Dodaj do ulubionych

Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 itd.

23.03.05, 01:36
(To szczególnie do Black.irona który bredzi i nie wie za bardzo co to jest
kultura pracy silnika, pisze że Yaris 1.0 R4 ma gorszą kulturę pracy niż R4
1.6, a więc według niego Xedos 2.0 V6 ma gorszą niż silnik 3.0 V6 :)))

Otóż co to jest ta kultura pracy ?

Jest to "płynność" (to chyba najlepsze słowo) z jaką silnik pracuje i
dostarcza moc.

Żeby sobie to łatwo uzmysłowić to można sobie wyobraźnić skrajny przypadek
gdzie jest silnik z jednym cylindrem podłączony do wałka rozrządu. Silnik ten
pracuje tak, że jest "wybuch mieszanki" cylinder się przesuwa, obraca wał no
i jest potrzebne koło zamachowe które go przesunie z powrotem na pozycję
przed "wybuchem". I cykl się powtarza.

jak każdy z wyobraźnią może sobie uzmysłowić taki silnik ma bardzo marną
kulturę pracy, bo najpier tłok po wybuchu przesuwa się szybko cały czas
zwalniając, a potem wraca siłą bezwładności koła jeszcze wolniej.
Silnik pracuje nie równo. Wszystko się trzęsie.

Teraz jeśłi zaczniemy dodawać cylindry podłączając je do wałka po kolei to
silnik zaczyna działać coraz płynniej.

Przy dwóch cylindrach mamy już cykl "wybuch" cylinder idzie w górę, drugi w
tym czasie w dół, wybuch w drugim, drugi idzie w góre i sprowadza pierwszy na
pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).

Przy trzech cylindrach mamy już ten cykl podzielony na 3.

Przy 4 na cztery itd.

Czyli im więcej cylindrów tym wybuchy następują częsciej i tym krótsze
interwały czasowe kiedy silnik jest w stanie bezwładności.

Myślę, że to dosyć obrazowo ukazuje co to jest ta magiczna kultura pracy.

Co do wibracji to powodują je siły bezwładności cylindrów i innych ruchomych
częsci w silniku. Cały problem to jest ustawić to tak żeby się równoważyły -
tzn. np. wertykalna siła bezwładności o kierunku w górę wywołana przez jakiś
cylinder tak się poruszający, żeby dokładnie w tym samym czasie była
równoważona innym cylindrem pokonującym tą samą drogę w przeciwnym kierunku
(cylindrem ustawionym symetrycznie względem tego pierwszego w stosunku do
środka cięzkości silnika).


Generalna zasada jest taka, że im układ bardziej skomplikowany (więcej
cylindrów) tym płynniej pracuje silnik (krótsze interwały pomiędzy wybuchami
mieszanki w cylindrach) oraz tym mnieszą częścią skłądową silnika jest jeden
cylinder - a więc powoduje mniejsze wibracje (dodatkowo równoważone przez
inny cylinder).

Bredzi black.iron o tym że mniejsza pojemność to większe wibracje.

Dodatkowo gada bzdury że "silnik 2.0 R4 Hondy powoduje większe wibracje niż
2.4 R4 Hondy (i oczywiście 2.4 jest lepszy pod tym względem niż 2.0 V6
Mazdy)"

Oczywiśćie jest dokłądnie na odwrót - co zauważył Niknejm - to jest ewenement
ale większe silniki R4 generują większe wibracje niż ich mniejsze
odpowiedniki i potrzebują dodatkowych wałków wyrównoważających.

("As commonly known, big straight-four engines require twin-balancer shafts
rotating at twice the frequency as the crankshaft to reduce vibration. This
is very different to 3-cylinder engines, which need a single balancer shaft
running at the same frequency as crankshaft. Obviously, the vibration
generated by straight-four engines is not the same as 3-cylinder engines.")


Czyli zasada jest taka, że im więcej cylindrów tym lepiej, a powodami dla
których nie robi się więcej cylindrów są:

- koszty
- niemożność zmieszczenia takich silników w mniejszych samochodach
Jeszcze zdanie o V6:

"60° V6 is smoother to the extent that, with adequate designed engine mounts,
most of them could be made nearly as smooth as inline-6 engines without the
need of balancer shaft. It is also narrower, so easier to be packaged into a
FWD cars, mounted transversely."


Ogólnie ja należę do ludzi którzy wyjątkowo zwracają uwagę na "kulturę pracy"
silnika - i wyczuwam to bardzo szybko - niektórym jazda R4 a nawet R3 wogle
nie preszkadza - dla mnie to "kara" (a moim faworytem jeśli chodzi o kulturę
pracy oraz szczególnie dźwięk jest V8).


Na koniec kilka linków:

www.e31.net/engines_e.html
www.ukcar.com/sframe.htm?/features/tech/engine.htm

pzdr
Obserwuj wątek
    • sakhal Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 02:42
      O! widze ze Szymi swiezo po lekturze na temat sposobu dzialania silnika !
      No, no, prawde mowiac nie spodziewalem sie, ze doczekam takiego momentu :)
      Pierwsze, jeszcze niezgrabne kroczki, ale to juz cos!
      mlody inzynier nam rosnie hehe
      • bishopandroid Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 07:09
        ale nie doczytał do końca bo napisał że układ 2cylindrowy nie wymaga koła
        zamachowego .... chyba że w zweitakcie bo normalne silniki mają 4 suwy i bez
        koła się nie obejdzie.
    • black.iron Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 02:47
      no gratuluje. ten txt to faktycznie kawal dobrej roboty. powaznie. czuje sie
      doedukowany, bo nie wiedzialem niektorych opisanych tu rzeczy. ale pominales
      jedna kwestie: moge sie mylic, ale na plynnosc pracy silnika, oprocz ilosci
      cylindrow (im wiecej tym krotsze te interwaly) ma takze wplyw glebokosc skoku
      tloka. a ta wynika z pojemnosci.
      • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 07:25
        black.iron napisał:

        > no gratuluje. ten txt to faktycznie kawal dobrej roboty. powaznie. czuje sie
        > doedukowany, bo nie wiedzialem niektorych opisanych tu rzeczy. ale pominales
        > jedna kwestie: moge sie mylic, ale na plynnosc pracy silnika, oprocz ilosci
        > cylindrow (im wiecej tym krotsze te interwaly) ma takze wplyw glebokosc skoku
        > tloka. a ta wynika z pojemnosci.


        Hmm, może w tym coś jest.
        Niech ktoś kto się zna napisze coś o tym.
      • kierowiec1 Jak na szymiego ... 23.03.05, 08:20
        black.iron napisał:

        > no gratuluje. ten txt to faktycznie kawal dobrej roboty.

        Jak na techniczny poziom szymiego (czyli osma klasa podstawowki) byc moze.

        Na kulture pracy maja wplyw nastepujace czynniki:
        - ilosc cylindrow, a przez to odstep miedzy zaplonami (im wiecej, tym odstep
        mniejszy, a praca gladsza)

        - ogolny uklad silnika, z ktorego wynika ilosc i amplituda wolnych momentow
        masowych.
        Tutaj sprawa sie komplikuje, bo zaleznie od ukladu i konstrukcji silniki wg.
        szymiego takie same moga sie zachowywac zupelnie inaczej. Np. R6 zachowuje sie
        zupelnie inaczej, niz V6, a V6 miedzy soba tez maja duze roznice w zaleznosci od
        kata rozwarcia, konstrukcji walu korbowego, obecnosci walkow wyrownawczych itp.
        itd.
        Rowniez V8 innemu V8 czasem nierowny.
        A zwolennicy wielu cylindrow niech zauwaza, ze np. takie V10 do pozadnej kultury
        wymaga walkow wyrownawczych, bo sam z siebie sie trzesie.

        Niech to bedzie powiedziane: obecnosc znaczka V6 nie mowi ZUPELNIE NIC o
        kulturze danego silnika.

        - pojemnosci skokowej jednego cylindra. Im ta jest wieksza, tym bardziej silnik
        bedzie sie zachowywal jak silnik z ciezarowki. Np. siedmiolitrowy R8 Mercedes
        500 K/AK brzmi jak Jelcz Mex (ogorek).

        - dodatkowych dzialan konstruktorskich, jak konstrukcja ukladu dolotowego i
        wylotowego, zawieszenia silnika i innych wytlumien itd itp.

        powaznie. czuje sie
        > doedukowany, bo nie wiedzialem niektorych opisanych tu rzeczy. ale pominales
        > jedna kwestie: moge sie mylic, ale na plynnosc pracy silnika, oprocz ilosci
        > cylindrow (im wiecej tym krotsze te interwaly) ma takze wplyw glebokosc skoku
        > tloka. a ta wynika z pojemnosci.

        Przy tej samej pojemnosci mozna zrobic dlugi albo krotki skok tloka. Stosunek
        skoka do srednicy cylindra ma glownie wplyw na przebieg momentu obrotowego i
        zachowanie sie silnika przy duzych obrotach. Oczywiscie rowniez po trosze na
        wibracje przy duzych obrotach.

        POzdr.

        K.
        • szymizalogowany Re: Jak na szymiego ... 23.03.05, 10:20
          > Jak na techniczny poziom szymiego (czyli osma klasa podstawowki) byc moze.


          Oj juz przestan z tymi komplementami bo mnie zawstydasz. Ja dopiero jestem w 4
          klasie.
    • zgryzliwy1 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 03:06
      szymizalogowany napisał:

      > ..jest "wybuch mieszanki" cylinder się przesuwa, obraca wał ..

      Tak dziala silnik w Xedosie - cylinder sie przesuwa i obraca wal !!!!

      > Przy dwóch cylindrach mamy już cykl "wybuch" cylinder idzie w górę, drugi w
      > tym czasie w dół, wybuch w drugim, drugi idzie w góre i sprowadza pierwszy na
      > pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).

      A to juz jest motoryzacyjna herezja.
      Bo w czterosuwowych , 2-cylindrowych silnikach tloki ( nie cylindry !! )
      przesuwaja sie jednoczesnie w dol i w gore a nie na przemian - wal ma 1
      wykorbienie.
      Kolo zamachowe jest tak samo niepotrzebne hehe .... jak i w 1-no cylindrowych.
      Tu jest to lepiej opisane - poczytaj i popraw sie na przyszlosc :-))

      PS
      szymi - a co z boxerami ,najbardziej "kulturalnymi" silnikami i to niezaleznie
      od ilosci cylindrow
      • zgryzliwy1 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 03:07
        zapomnialem dac link
        www.hondapl.org/technika/engine/smoothness.html
      • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 07:23
        > Tak dziala silnik w Xedosie - cylinder sie przesuwa i obraca wal !!!!

        Hihi dobra tłok się przesuwa w cylindrze - nie łap mnie za słówka. :)

        > A to juz jest motoryzacyjna herezja.
        > Bo w czterosuwowych , 2-cylindrowych silnikach tloki ( nie cylindry !! )
        > przesuwaja sie jednoczesnie w dol i w gore a nie na przemian - wal ma 1
        > wykorbienie.
        > Kolo zamachowe jest tak samo niepotrzebne hehe .... jak i w 1-no cylindrowych.
        > Tu jest to lepiej opisane - poczytaj i popraw sie na przyszlosc :-))


        Ale dzęki mojemu postowi może chociaż ktoś zrozumie co to jest ta kultura
        pracy :) Mimo tego że jest w nim pełno błędów :)
      • kierowiec1 Niekoniecznie 23.03.05, 08:05
        zgryzliwy1 napisał:


        > > pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).
        >
        > A to juz jest motoryzacyjna herezja.

        W rzeczy samej. Nawet V12 maja (male co prawda) kola zamachowe. A silnik
        dwucylindrowy bez kola zamachowego wogole by nie mogl pracowac. Nawet dwusuwowy.

        > Bo w czterosuwowych , 2-cylindrowych silnikach tloki ( nie cylindry !! )
        > przesuwaja sie jednoczesnie w dol i w gore a nie na przemian - wal ma 1
        > wykorbienie.

        Niekoniecznie. Sa zarowno konstrukcje z jednym podwojnym, jak i z dwoma
        przeciwleznymi wykorbieniami. Kazde rozwiazanie ma swoje wady i zalety.

        Pozdr.

        K.
        • bestfeler Re: Niekoniecznie 23.03.05, 16:21
          Czterosówowy silnik dwu cylindrowy ma zapłon co 360 stopni i przy układzie
          rzędowym możliwe jest tylko jedno rozwiazanie. Cylindry muszą chodzić razem.
        • zgryzliwy1 Re: Niekoniecznie 23.03.05, 17:32
          kierowiec1 napisał:

          > > przesuwaja sie jednoczesnie w dol i w gore a nie na przemian - wal ma 1
          > > wykorbienie.
          >
          > Niekoniecznie. Sa zarowno konstrukcje z jednym podwojnym, jak i z dwoma
          > przeciwleznymi wykorbieniami. Kazde rozwiazanie ma swoje wady i zalety.

          Sa takie silniki ?
          Przeciez suwy pracy musza wystepowac w nich jeden po drugim ,czyli
          niesymetrycznie - jak to wywazyc??
        • mobile5 Re: Niekoniecznie 23.03.05, 22:59
          kierowiec1 napisał:

          > Niekoniecznie. Sa zarowno konstrukcje z jednym podwojnym, jak i z dwoma
          > przeciwleznymi wykorbieniami. Kazde rozwiazanie ma swoje wady i zalety.
          >

          Rzuć okiem na to:
          www.izoling.pl/silnik/
    • w_r_e_d_n_y Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 03:17
      szymizalogowany napisał:

      > (To szczególnie do Black.irona który bredzi i nie wie za bardzo co to jest
      > kultura pracy silnika, pisze że Yaris 1.0 R4 ma gorszą kulturę pracy niż R4
      > 1.6, a więc według niego Xedos 2.0 V6 ma gorszą niż silnik 3.0 V6

      tak sie w....s ta krytyka Xedosa ze nawet nie widzisz jakie pierdoly wypisujesz
      przyda Ci sie poczytac co nieco zanim znowu zaczniesz uczyc innych
      • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 07:35
        w_r_e_d_n_y napisał:

        > szymizalogowany napisał:
        >
        > > (To szczególnie do Black.irona który bredzi i nie wie za bardzo co to jes
        > t
        > > kultura pracy silnika, pisze że Yaris 1.0 R4 ma gorszą kulturę pracy niż
        > R4
        > > 1.6, a więc według niego Xedos 2.0 V6 ma gorszą niż silnik 3.0 V6
        >
        > tak sie w....s ta krytyka Xedosa ze nawet nie widzisz jakie pierdoly
        wypisujesz
        > przyda Ci sie poczytac co nieco zanim znowu zaczniesz uczyc innych


        Ja nie uczę tylko piszę jak ja to zrozumiałem - chcę się dowiedzieć czym jest
        spowodowane to że jak wsiadam do swojego V6 to mam wrażenia o rząd wielkości
        lepsze niż nawet w nowym R4 dotyczące silnika.

        A konkretnie to o co ci chodzi? (pomijając pierdoły, że to tłok sie porusza itd)
    • maciejosss kto mi wyjaśni ??? 23.03.05, 07:33
      nie jestem mechanikiem samochodowym ale na pierwszy rzut oka na schematy widać
      tak:

      silnik 3-cylindrowy pali po po kolei:
      1-2-3
      silnik 6-cylindrowy pali po kolei :
      1i6 - 2i5 - 3i4 - czyli po 2 na raz.

      wg teorii szymiegi jest ma on lepszą kulturę pracy.
      zawsze myślałem , że silnik 3- cylindrowy ma przesunięcie co 120st a 6-
      cylindrowy co 60st , natomiast wg rysunków widać , że tak nie ma.Oba palą w tym
      samym czasie cylindy ,tylko że 6-cylindrowy 2 na raz.

      czy czasem nie chodzi tutaj o to ,że lepiej można takiego 6- cylindrowca
      wyważyć dlatego ma lepszą kulturę pracy silnika ?

      Jest jeszcze jedna opcia - silnik 6-cylindrowy pali po kolei:
      1-2-3-4-5-6
      ale wtedy w pozycji górnej jeden cylinder pali a drugi nie ?

      czy ja się mylę.
      • kierowiec1 Re: kto mi wyjaśni ??? 23.03.05, 08:01
        maciejosss napisał:

        > silnik 3-cylindrowy pali po po kolei:
        > 1-2-3
        > silnik 6-cylindrowy pali po kolei :
        > 1i6 - 2i5 - 3i4 - czyli po 2 na raz.

        Nie pali po dwa naraz. Tam, gdzie w jednym cylindrze jest suw pracy, w jego
        antagoniscie jest suw ssania.

        Chyba, ze masz silnik dwusuwowy :-)

        > czy czasem nie chodzi tutaj o to ,że lepiej można takiego 6- cylindrowca
        > wyważyć dlatego ma lepszą kulturę pracy silnika ?

        R6 jest zupelnie wywazony dynamicznie i nie ma wolnych momentow masowych
        drugiego rzedu.

        > Jest jeszcze jedna opcia - silnik 6-cylindrowy pali po kolei:
        > 1-2-3-4-5-6

        W czterosuwowym silniku rzedowym 6cyl. mozliwe sa nastepujace kolejnosci zaplonow:
        1-5-3-6-2-4, 1-2-4-6-5-3, 1-4-2-6-3-5 lub 1-4-5-6-3-2

        Pozdr.

        K.
      • bestfeler Re: kto mi wyjaśni ??? 23.03.05, 16:49
        maciejosss napisał:

        > nie jestem mechanikiem samochodowym ale na pierwszy rzut oka na schematy
        widać
        > tak:
        >
        > silnik 3-cylindrowy pali po po kolei:
        > 1-2-3
        > silnik 6-cylindrowy pali po kolei :
        > 1i6 - 2i5 - 3i4 - czyli po 2 na raz.
        >
        > wg teorii szymiegi jest ma on lepszą kulturę pracy.
        > zawsze myślałem , że silnik 3- cylindrowy ma przesunięcie co 120st a 6-
        > cylindrowy co 60st , natomiast wg rysunków widać , że tak nie ma.Oba palą w
        tym
        >
        > samym czasie cylindy ,tylko że 6-cylindrowy 2 na raz.
        >
        > czy czasem nie chodzi tutaj o to ,że lepiej można takiego 6- cylindrowca
        > wyważyć dlatego ma lepszą kulturę pracy silnika ?
        >
        > Jest jeszcze jedna opcia - silnik 6-cylindrowy pali po kolei:
        > 1-2-3-4-5-6
        > ale wtedy w pozycji górnej jeden cylinder pali a drugi nie ?
        >
        > czy ja się mylę.

        Po koleii. Silniki czterosówowe. Niezależnie od układu cylindrów.
        Silnik jednocylindrowy, ma zapłon raz na dwa pełne obroty wału korbowego czyli
        co 720 sztopni.
        Silnik dwucylindrowy, ma dwa zapłony na dwa pełne obroty wały korbowego czyli
        co 360 stopni.
        Silnik trzycylindrowy, ma trzy zapłony na dwa pełne obroty wały korbowego czyli
        co 240 stopni.
        Silnik czterocylindrowy, ma cztery zapłony na dwa pełne obroty wały korbowego
        czyli co 180 stopni.
        Silnik pięciocylindrowy, ma pięć zapłonów na dwa pełne obroty wały korbowego
        czyli co 144 stopni.
        Silnik sześcicylindrowy, ma pięć zapłonów na dwa pełne obroty wały korbowego
        czyli co 120 stopni. Itd.
        Czyli zwiekszanie liczby cylindrów umożliwia zagęszczenie zapłonów, co daje
        płynność, a nie zapłony równocześnie w wiecej niż jednym cylindrze na raz, co
        mijałoby się z celem.
        I dalej silnik ośmiocylindrowy ma zapłon co 90 stopni, dwunastocylindrowy co
        60, a szesnastocylindrowy co 45.
        Układ rzędowy, V, przeciwswpbodny i inne to już następna spraw i generalnie
        zawsze rzędówka powinna pracować lepiej niż v-ka. W v-ce dużo zależy jeszcze od
        kąta rozwarcia cylindrów. Dla silników V6 optymalne byłoby rozwarcie 120
        stopni, ale to za dużo i dla tego stosuje się półśrodek, rozwarcie 60stopni co
        już odbija się negatywnie na kulturze pracy. Oczywiscie da się zrobić niemal
        dowolne kąty rozwarcia np VR6 VW, ale poteguje to negatywne skutki.
        Dla silnika V8 optimum to 90 stopni i to już jest kąt akceptowalny i szeroko
        stosowany. Dla V12 60 stopni lub wielokrotność. Dal V16 45 stopni i
        wielokrotność.
    • szymizalogowany Tez mam pytanie (ilośc cylindrów a dyzle)? 23.03.05, 07:41
      Z doświadczeń (jak każdy na forum wie hehe) uważam że dyzle nawet te nowe i
      nawet R6, V6 czy V8 (S400 CDI) powodują znacznie większe wibracje niż benzyna i
      mają gorszy dźwięk (klekot).


      Kto wyjaśni obrazowo dlaczego tak jest?
      • trypel Re: Tez mam pytanie (ilośc cylindrów a dyzle)? 23.03.05, 07:59
        Proces spalania przebiega zupełnie inaczej - w benzynie od iskry na świecy
        przesuwa się czoło płomienia stopniowo obejmując całą objętość cylindra, w
        dieslu po sprężeniu wzrasta temperatura i zapłon następuje JEDNOCZEŚNIE w
        całej objętości. Można powiedzieć że wbrew pozorom diesel ma bardziej wybuchowy
        charakter ;) dlatego zawsze bardziej czujemy każdy wybuch mieszanki niż w
        benzynie gdzie takie zjawisko jest uznawane za złe ( zbyt duża prędkość
        rozchodzenia się płomienia).
        Co do układów o małej liczbie cylindrów - singiel zawsze wibruje ale za to
        ciągnie jak wielocylindrowy o większej o 25-30% mocy. Np mój singiel o
        pojemności 779ccm (50km) do 100 km/godz szedł równo z R4 o mocy 65-75 km, potem
        niestety z uwagi na wąski zakres użytecznych obrotów odpadał.
        Twiny nie zawsze pracuję równolegle, nieraz są bardzo przestawione a np
        ewenementem jest twin yamahy TDM gdzie zapłon przestawiony jest o bodajże 120
        stopni i silnik R2 pracuje jak V2 co wpływa na zupełnie inny sposób oddawania
        mocy.
        Uznając wyższość kultury pracy V6 opla, uwielbiam jednoczesnie sposób pracy
        mojego R3 o pojemności 1 litra i 120 km - doskonale linearna charakterystyka i
        moment obrotowy niedostępny dla R4 o tej samej mocy i pojemności.
        • wonnan.30 [...] 23.03.05, 08:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kris_kelvin pomyslmy 23.03.05, 11:16
            Szymi nie jestes tak bardzo wyczulony skoro V8 jest dla ciebie najlepsze.
            Najlepiej wywazonym silnikiem i pracujacycm z najmnijeszymi wibracjami jest R6.
            Jest on nawet lepszy niz V8 i lepszy niz prawdopodobnie V12. Owszem suw pracy w
            R6 jest rzadziej niz w V8 ale kierunek dzialania sil jest tylko dwustronny gora
            dol a nie 4 stronny jak w V8. To powoduje ze taki silnik ma najmniejsze
            wibracje.
            Teraz co do tego ze R4 2,4 hondy z walkami moze miec lepsza prace niz V6 z
            Ksedosa. Moim zdaniem teoretycznie jest to mzoliwe. Jedna sprawa to wiek i
            zuzycie silnika w Ksedosie (ale to pominmy bo rozwazamy teoretycznie). Druga
            sprawa to walki wyrownywajace w silniku hondy. Zastepuja one suw pracy tloka w
            cylindrze generujac sile ktora jakby zastepuje brakujacy cylinder. Tak wiec
            teoretycznie R4 hondy z 2 walkami ma 6 suwow pracy (w tym dwa pseudopracy) wiec
            ich rozklad jest taki jak w silniku 6 cylindrowym. Poniewaz sa one w rzedzie
            powienien on imitowac R6 a wiec z zalozenia byc lepszy od V6. Lepszy pod katem
            wibracji natomiast nie pod katem dzwieku bo walek nie zastapi tego.
            Tyle teoraia jak zycie nie wiem.
            • kris_kelvin jeszcze jedno 23.03.05, 11:20
              szymi jak nie zachwycam sie twoja wiedza gdzy widac ze cos wiesz ale nie bardzo
              gdzie, pomyliles tlok z cylindrem (podstawowa sprawa), i piszesz ze cylinder
              jest podlaczony do walka rozrzadzu a chyba chodzilo ci o wal korbowy. Poza tym
              traktujesz ten watek jako osobista zemste na black ironie. I po raz kolejny
              lansujesz swe poglady jako jedynie sluszne obrazajc poglady innych.
              • szymizalogowany Re: jeszcze jedno 23.03.05, 11:23
                > szymi jak nie zachwycam sie twoja wiedza gdzy widac ze cos wiesz ale nie
                bardzo
                >
                > gdzie, pomyliles tlok z cylindrem (podstawowa sprawa), i piszesz ze cylinder
                > jest podlaczony do walka rozrzadzu a chyba chodzilo ci o wal korbowy.

                To daltego, że wstałem w nocy żeby to napisać - zresztą raz tam piszę o ruchu
                cylindra a raz ruchu tłoka. Oczywiście chodziło o tłok w cylindrze poruszający
                się oraz wał korbowy. Ekspertem nie jestem ale taki podstawy że cylindry się
                nie ruszaja to wiem :)

                Poza tym
                > traktujesz ten watek jako osobista zemste na black ironie. I po raz kolejny
                > lansujesz swe poglady jako jedynie sluszne obrazajc poglady innych.

                Czepiasz się. Jestem fascynatem silników wielocylindrowych (wielo = 6 i więcej).

                A Black.iron próbował zdyskontować doskonałośc silnika V6 Mazdy który jak
                powszechnie wiadomo jest najlepszy na świecie hehe ;)
                • kris_kelvin Re: jeszcze jedno 23.03.05, 11:36
                  szymizalogowany napisał:
                  > A Black.iron próbował zdyskontować doskonałośc silnika V6 Mazdy który jak
                  > powszechnie wiadomo jest najlepszy na świecie hehe ;)

                  znasz powiedzenie ze kawal wielokrotnie powtarzany nie jest smieszny? to juz
                  ludzi nieco irytuje
                  • szymizalogowany Re: jeszcze jedno 23.03.05, 11:39
                    > > A Black.iron próbował zdyskontować doskonałośc silnika V6 Mazdy który jak
                    >
                    > > powszechnie wiadomo jest najlepszy na świecie hehe ;)
                    >
                    > znasz powiedzenie ze kawal wielokrotnie powtarzany nie jest smieszny? to juz
                    > ludzi nieco irytuje


                    Tych so jeżdżą R4 to irytuje bo by też chcieli mieć V6 tylko się nie pryznają
                    hihihi

                    A ci co mają jeszcze lepsze V8 czy V12 to olewają :)

                    Najgorzej to maja ci od R3 z Fabii HTP - tych to krew zalewa hihihi :)
                    • kierowiec1 Re: jeszcze jedno 23.03.05, 12:42
                      szymizalogowany napisał:

                      > Tych so jeżdżą R4 to irytuje bo by też chcieli mieć V6 tylko się nie pryznają
                      > hihihi

                      Primo poszczegolne konstrukcje V6 roznia sie miedzy soba jakoscia i osiagami
                      bardzo znacznie. Tak wiec wyciaganie prestizu z V6 (i to dwulitrowego jeszcze)
                      to w sam raz dla nastolatkow (dosc mlodych nastolatkow).

                      Prawdziwy prestiz daje pojemnosc skokowa. Niezaleznie od ilosci cylindrow. Tyle,
                      ze zwykly konsument nie potrafi oszacowac pojemnosci, ani nie wie, ile sam ma. A
                      ile cylindrow ma, to wie przynajmniej polowa posiadaczy,

                      Secundo V6 powstal jako wykastrowany (obciety) V8. Czyli laczy w sobie wady V8
                      (cene, zuzycie paliwa) z wadami R4 (wibracje) :->

                      I tylko duzym nakladem srodkow konstrukcyjnych da sie zrobic z V6 cos znacznie
                      przewyzszajacego R4 o tej samej pojemnosci.

                      POzdr.

                      K.
                      • szymizalogowany Re: jeszcze jedno 23.03.05, 14:12
                        > Primo poszczegolne konstrukcje V6 roznia sie miedzy soba jakoscia i osiagami
                        > bardzo znacznie. Tak wiec wyciaganie prestizu z V6 (i to dwulitrowego jeszcze)
                        > to w sam raz dla nastolatkow (dosc mlodych nastolatkow).


                        Bzdura. Ponieważ nikt w zasadzie nie robi V6, które nie miały by "dobrej
                        jakości" bo nie miałoby to sensu, więc jak najbardziej można z
                        prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wysunąć wniosek, że każdem spotkane
                        V6 przerasta R4.

                        Większość "zwykłych" firm produkuje silniki V6 jako ukoronowanie swojej
                        produkcji i są one dostępne tylko w topowych modelach (Peugot, Nissan, Renault,
                        Citroen, Opel itd)

                        A o co chodzi z tym dwulitrowym bo nie rozumiem? Po przeczytaniu wszystkich
                        tych informacji wydaje się, że dwulitrowy V6 ma taką samą kulturę pracy jak 3
                        litrowy, nie znalazłem podstaw żeby wysnuć inny wniosek. Szczeólnie dwulitrowy
                        V6 o kącie rozwarcia 60 stopni, aluminiowy i z wałkiem wyrównoważającym. Taki
                        jak w Mazdzie.


                        > Prawdziwy prestiz daje pojemnosc skokowa. Niezaleznie od ilosci cylindrow.

                        Tak? A to są takie silniki z R4 i duża pojemnością (powyżej powiedzmy 3 litrów?)

                        ja jednak bym wolał 2.5 V6 niż 3.0 R4 (którego nie ma) - doznania w czasie
                        jazdy sprawiają że to jednak liczba cylindrów ma wpływ na komfort a nie
                        pojemność.

                        Kup sobie młot pneumatyczny z jednym dużym cylindrem jak uważasz inaczej.

                        Tyle
                        > ,
                        > ze zwykly konsument nie potrafi oszacowac pojemnosci, ani nie wie, ile sam
                        ma. > A
                        > ile cylindrow ma, to wie przynajmniej polowa posiadaczy,

                        To już jest bzdura totalna. Przeciętny kierowca doskoanle wie czy kupuje 1.4
                        czy 1.6, natomaist może nie wiedzieć prędzej że jego Fabia ma tylko trzy
                        cylindry.

                        Pojemność znają wszyscy nawet kobiet kierowczynie - o cylindrach i ich
                        ustawieniu wie juz trochę mneij osób.


                        > Secundo V6 powstal jako wykastrowany (obciety) V8. Czyli laczy w sobie wady V8
                        > (cene, zuzycie paliwa) z wadami R4 (wibracje) :->
                        >
                        > I tylko duzym nakladem srodkow konstrukcyjnych da sie zrobic z V6 cos znacznie
                        > przewyzszajacego R4 o tej samej pojemnosci.


                        Być może tylko że przynajmniej od 15 lat praktycznie każdy silnik V6 dobrej
                        firmy ma wszystko co trzeba aby przerastać R4.

                        Podaj przykład nowoczesnego samochodu z V6 które jest gorsze niż R4.


                        pzdr
                        • x-darekk-x Re: jeszcze jedno 23.03.05, 14:49
                          > ja jednak bym wolał 2.5 V6 niż 3.0 R4 (którego nie ma)

                          takie silniki byly i sa w produkcji - nie trzeba szukac w zamierzchlej
                          przeszlosci. 4-cylindrowe benzyniaki o pojemnosci 3 litry byly stosowane w
                          porsche 944 i 968.

                          powszechne sa rowniez 4-cylindrowe diesle o takich pojemnosciach. i tak na
                          przyklad silnik diesla w toyocie land-cruiser 90 ma 3,0 pojemnosci z 4
                          cylindrow, silnik w nissanie patrolu rowniez.
                          • szymizalogowany Re: jeszcze jedno 23.03.05, 14:52
                            > powszechne sa rowniez 4-cylindrowe diesle o takich pojemnosciach. i tak na
                            > przyklad silnik diesla w toyocie land-cruiser 90 ma 3,0 pojemnosci z 4
                            > cylindrow, silnik w nissanie patrolu rowniez.


                            kurka, dyzel, 4 cylindry i jeszcze wielkie do tego jak w tirze - to musi byc
                            horror tylko dla "twardzieli"
                            • wonnan.30 Re: jeszcze jedno 23.03.05, 15:00
                              A co to jest "dyzel"? Ja jestem z Warszawy, mów do mnie jak do miastowego, a
                              nie tak jak cię rodzice nauczyli. Silnik wysokoprężny to silnik Diesla, a nie
                              jakieś tam "dyzel", jak wy w Koziej Wólce gnój przerzucając do siebie mówicie.
                              BTW:skąd taki gruby dzieciak na wsi wyrósł???
                        • niknejm Re: jeszcze jedno 23.03.05, 18:09
                          szymizalogowany napisał:

                          > Podaj przykład nowoczesnego samochodu z V6 które jest gorsze niż R4.

                          Mondeo 2.5 V6 vs Accord 2.4 R4 :-)

                          Pzdr
                          Niknejm
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: jeszcze jedno 23.03.05, 21:51
                            "nowoczesnego" miało być :-)
                        • kierowiec1 Przyczyny i skutki 29.03.05, 21:18
                          szymizalogowany napisał:

                          > Bzdura. Ponieważ nikt w zasadzie nie robi V6, które nie miały by "dobrej
                          > jakości" bo nie miałoby to sensu, więc jak najbardziej można z
                          > prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wysunąć wniosek, że każdem
                          > spotkane V6 przerasta R4.

                          Pozyjesz, zobaczysz.
                          R4 Saaba (z czasow samodzielnosci) przerastaly coniektore V6 Opla i Forda.

                          >
                          > Większość "zwykłych" firm produkuje silniki V6 jako ukoronowanie swojej
                          > produkcji i są one dostępne tylko w topowych modelach

                          Jak zwyle mylisz przyczyne ze skutkiem. Ilosc cylindrow jest pochodna pojemnosci
                          skokowej. Z okolo trzech litrow wynika szesc cylindrow, a V wynika z warunkow
                          przestrzennych normalnych samochodow. Poniewaz podane marki sa tak, a nie
                          inaczej pozycjonowane, wiec i topowe wersje uzasadniaja pojemnosci najwyzej do 3
                          litrow, a warunki pod maska i koszty produkcji wymuszaja V. Ot i filozofia.

                          Plus marketing celujacy na watpliwy prestiz szesciu cylindrow.
                          Z ofiara ktorego wlasnie jalowie dyskutuje.

                          > A o co chodzi z tym dwulitrowym bo nie rozumiem? Po przeczytaniu wszystkich
                          > tych informacji wydaje się, że dwulitrowy V6 ma taką samą kulturę pracy jak 3
                          > litrowy, nie znalazłem podstaw żeby wysnuć inny wniosek. Szczeólnie dwulitrowy
                          > V6 o kącie rozwarcia 60 stopni, aluminiowy i z wałkiem wyrównoważającym. Taki
                          > jak w Mazdzie.

                          Nie o to chodzi. Dwulitrowy V6 ma wszystkie wady V6, a malo zalet V6 (w
                          porownaniu do dwulitrowego R4). Dwulitrowy R6 ma wiecej zalet szesciu cylindrow,
                          ale powazne problemy w dolnym zakresie obrotow. Np. BMW 320 z poczatku lat 90
                          zdychaly ponizej 2000 obrotow, a powyzej byla co prawda kultura, ale z moca
                          roznie bywalo.

                          >
                          > Tak? A to są takie silniki z R4 i duża pojemnością (powyżej powiedzmy 3 litrów?
                          > )
                          >
                          > ja jednak bym wolał 2.5 V6 niż 3.0 R4 (którego nie ma) - doznania w czasie
                          > jazdy sprawiają że to jednak liczba cylindrów ma wpływ na komfort a nie
                          > pojemność.
                          >
                          > Kup sobie młot pneumatyczny z jednym dużym cylindrem jak uważasz inaczej.

                          Malo sensowna wypowiedz. Jak pisalem, dla silnika samochodu osobowego istnieje
                          optymalny przedzial pojemnosci jednego cylindra. Z pojemnosci calego silnika
                          wynika ilosc cylindrow, a z miejsca pod maska i pozycjonowania samochodu na
                          rynku reszta ukladu.

                          Szesciocylindrowe 2,0 litra jest mocno suboptymalne.

                          > To już jest bzdura totalna. Przeciętny kierowca doskoanle wie czy kupuje 1.4
                          > czy 1.6, natomaist może nie wiedzieć prędzej że jego Fabia ma tylko trzy
                          > cylindry.

                          Wie (byc moze) w chwili zakupu.

                          > Pojemność znają wszyscy nawet kobiet kierowczynie - o cylindrach i ich
                          > ustawieniu wie juz trochę mneij osób.

                          Na rynku, na ktorym zakup samochodu jest wydatkiem zyciowym, byc moze. Na rynku,
                          gdzie samochod jest zmotoryzowana siatka na zakupy i toczydem do pracy i z
                          powrotem, nie.

                          > Być może tylko że przynajmniej od 15 lat praktycznie każdy silnik V6 dobrej
                          > firmy ma wszystko co trzeba aby przerastać R4.

                          Wlasnie ze wzgledu na duze naklady srodkow. Byloby bowiem zalosne, gdyby topowa
                          jednostka byla gorsza od tej o stopien nizszej.

                          POzdr.

                          K.
                • black.iron Re: jeszcze jedno 23.03.05, 11:58
                  zanegowac, a nie zdyskontowac, bo to znaczy co innego:)
                  • wahacz Re: jeszcze jedno 23.03.05, 12:02
                    black.iron napisał:
                    > zanegowac, a nie zdyskontowac, bo to znaczy co innego:)

                    Dokladnie. Tylko to trzeba wiedzieć a szymi nie wie no bo co moze wiedziec 110
                    kg nastolatek ktory myli tłok z cylindrem.
            • szymizalogowany Re: pomyslmy 23.03.05, 11:27
              > Szymi nie jestes tak bardzo wyczulony skoro V8 jest dla ciebie najlepsze.

              Kultura pracy benzynowego V8 jest dla mnie wystarczająca natomiast jak
              słyszę "fał ósemkę" to na ten dźwięk aż mnie ciarki przechodzą - R6 jest super
              ale ja wolę V8.

              > Najlepiej wywazonym silnikiem i pracujacycm z najmnijeszymi wibracjami jest
              R6.

              Tam piszą w tych linkach co podałem, że V12 bo jest tak samo idealnie wyważony
              dynamicznie jak R6 plus ma tą zaletę, że zapłony następują dwa razy częsciej.

              >
              > Jest on nawet lepszy niz V8 i lepszy niz prawdopodobnie V12. Owszem suw pracy
              w
              >
              > R6 jest rzadziej niz w V8 ale kierunek dzialania sil jest tylko dwustronny
              gora
              >
              > dol a nie 4 stronny jak w V8.

              Mimo to piszą, że jednak V12.

              To powoduje ze taki silnik ma najmniejsze
              > wibracje.
              > Teraz co do tego ze R4 2,4 hondy z walkami moze miec lepsza prace niz V6 z
              > Ksedosa. Moim zdaniem teoretycznie jest to mzoliwe. Jedna sprawa to wiek i
              > zuzycie silnika w Ksedosie (ale to pominmy bo rozwazamy teoretycznie). Druga
              > sprawa to walki wyrownywajace w silniku hondy. Zastepuja one suw pracy tloka
              w
              > cylindrze generujac sile ktora jakby zastepuje brakujacy cylinder. Tak wiec
              > teoretycznie R4 hondy z 2 walkami ma 6 suwow pracy (w tym dwa pseudopracy)
              wiec
              >
              > ich rozklad jest taki jak w silniku 6 cylindrowym. Poniewaz sa one w rzedzie
              > powienien on imitowac R6 a wiec z zalozenia byc lepszy od V6.

              jakby to było takie proste to BMW by się nie trudziło z produkcją R6.
              • kris_kelvin Re: pomyslmy 23.03.05, 11:34
                szymizalogowany napisał:
                > Tam piszą w tych linkach co podałem że V12 bo jest tak samo idealnie wyważony
                > dynamicznie jak R6 plus ma tą zaletę, że zapłony następują dwa razy częsciej.

                tylko zauwaz ze jak pisalem sily tworzone V12 dzialaja w 4 kierunkach
                poruszajac silnik a w R6 tylko w 2. Dziwek pracy V12 bedzie lepszy ale wibracje
                większe teoretycznie (teoretycznie bo sa walki wyrownywujace i jakosc rozna u
                roznych producentow)


                > Mimo to piszą, że jednak V12.

                ludzie pisza rozne rzeczy a czasem wystarczy tylko pomyslec i siegnac do
                elementranej wiedzy z liceum z zakresu fizyki. Poza tym tak uczyli mojego ojca
                na politechnice na wydziale mechanicznym.


                > jakby to było takie proste to BMW by się nie trudziło z produkcją R6.

                bo jak pisalem to teoria w praktyce to ciezkie do zrobienia, moze niemozliwe,
                inna sprawa ze 6 cyl to wiekszy prestiz niz R4 z walkami wywrownujacymi. No i
                duzo lepszy dzwike.
                • kierowiec1 Re: pomyslmy 23.03.05, 12:34
                  kris_kelvin napisał:

                  > tylko zauwaz ze jak pisalem sily tworzone V12 dzialaja w 4 kierunkach
                  > poruszajac silnik a w R6 tylko w 2. Dziwek pracy V12 bedzie lepszy ale
                  > wibracje
                  >
                  > większe teoretycznie (teoretycznie bo sa walki wyrownywujace i jakosc rozna u
                  > roznych producentow)

                  Klasyczny V12 _JEST_ rownie dobrze wywazony dynamicznie, jak R6 i z zasady nie
                  potrzebuje walkow wyrownawczych. Klasyczny V12 (60 stopni) nie ma wolnych
                  momentow masowych.

                  Walki potrzebuja V10.

                  > ludzie pisza rozne rzeczy a czasem wystarczy tylko pomyslec i siegnac do
                  > elementranej wiedzy z liceum z zakresu fizyki. Poza tym tak uczyli mojego ojca
                  > na politechnice na wydziale mechanicznym.

                  To albo zle uczyli, albo zapomnial.

                  > bo jak pisalem to teoria w praktyce to ciezkie do zrobienia, moze niemozliwe,

                  W teorii tez, bo punkty przylozenia sil walka wyrownawczego przy R4 sa inne, niz
                  elementow R6 albo V12.

                  Walki usiluja byc kompromisem dla mozliwie szerokiego zakresu punktow pracy, tak
                  wiec nie sa idealne w zadnym punkcie.

                  Pozdr.

                  K.
              • zgryzliwy1 Re: pomyslmy 23.03.05, 22:21
                szymizalogowany napisał:

                > > Najlepiej wywazonym silnikiem i pracujacycm z najmnijeszymi wibracjami
                > > jest R6.
                >
                > Tam piszą w tych linkach co podałem, że V12 bo jest tak samo idealnie
                > wyważony dynamicznie jak R6

                Szymi a boxer Ci nie odpowiada ?
                Idealnie wywazony i to niezaleznie od ilosci cylindrow.
                • kierowiec1 Re: pomyslmy 29.03.05, 21:37
                  zgryzliwy1 napisał:

                  > Szymi a boxer Ci nie odpowiada ?
                  > Idealnie wywazony i to niezaleznie od ilosci cylindrow.

                  Niecalkiem. Boxer dwucylindrowy nie jest wywazony :-)

                  Pozdr.

                  C.
                  • mobile5 Re: pomyslmy 29.03.05, 21:54
                    kierowiec1 napisał:

                    > zgryzliwy1 napisał:
                    >
                    > > Szymi a boxer Ci nie odpowiada ?
                    > > Idealnie wywazony i to niezaleznie od ilosci cylindrow.
                    >
                    > Niecalkiem. Boxer dwucylindrowy nie jest wywazony :-)
                    >
                    > Pozdr.
                    >
                    > C.

                    Szymi i dwa cylindry=sepuku.
                    • kierowiec1 Re: pomyslmy 29.03.05, 22:03
                      mobile5 napisał:

                      >
                      > Szymi i dwa cylindry=sepuku.

                      Trzeba by go zaprosic na przejazdzke BMW.
                      BMW Isetta. Choc to nie bokser.

                      Pozdr.

                      K.
    • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 19:20
      Nie wydaje mi sie zeby,dla wiekszosci uzytkownikow 4 kolek kultura pracy
      silnika byla czyms bardzo istotnym,dla nich auto to przede wszystkim srodek
      transportu-zeby z punktu A dotrzec do punktu B,a nie zaglebiac sie czy w ilosci
      cylindrow , V6 czy R4 zachwycac sie i pisac posty pochwalne itd, itp.Auto ma
      jezdzic, ma jakos wygladac i miec jakies tam udogodnienia, ot co.
      • szajsefadamnt Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 20:00
        To kup sobie traktor i jedz z punktu A do punktu B .
        • mort_subite Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 20:37
          Za pieniądze niezbędne na zakup ciągnika (od ok. 85-90 tys PLN netto w górę) można kupić niezły samochód. Z silnikiem o większej niż 4 liczbie cylindrów... ;-P

          PZDR
      • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 20:46
        To o czym piszesz to tylko względy finansowe. Tak samo jak
        większośc "normalnych" ludzi w Polsce miesza w blokach w mieszkaniach po 80
        metrów. Dal nich ważne żeby był niski czynsz cicho bezpiecznie i żeby nie
        kapało z sufitu.

        Co nie znaczy że nie ma celu w budowaniu luksusowych willi z basenami i super
        wyposażeniem.
        • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 20:54
          no Szymi wszyscy wiedza ze mieszkasz w willi w pieknej dzielnicy, tylko ze po
          pierwsze nie wydaje mi sie ze jak ktos mieszka w bloku to jest gorszy od
          ciebie,a po drugie nie chodzi o to zeby nie budowa palacow de lux, tylko ze
          nikt oprocz ciebie sie tak nie ekscytuje i nie podnieca.
          Rozumiem, ze motoryzajca to twoja pasja ale u ciebie to graniczy z psychoza
          maniakalna : uwielbienie dla V6 i wstret do diesli, jak male dziecko.
          • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 21:10
            iberia29 napisała:

            > no Szymi wszyscy wiedza ze mieszkasz w willi w pieknej dzielnicy,

            to nie prawda

            tylko ze po
            > pierwsze nie wydaje mi sie ze jak ktos mieszka w bloku to jest gorszy od
            > ciebie,

            Hmm, szczerze mówiąc twoje wypowiedzi wskazują, że masz jakieś kompleksy czy
            co? Odbierasz moją wypowiedź jako atak na kogokolwiek, to troche dziwne.

            Ja sam jestem raczej nie zamożny, ani nie mieszkam w swojej willi, ani nie mam
            super samochodu za cięzkie pieniądze tylko używke za 20 tyś PLN.

            Jednak nie mam żadnych kompleksów i nic mi nie przeszkadza twierdzić, że
            istnieją rzeczy luksusowe i lepsze (V8, V12 wille z basenami) od rzeczy
            zwykłych i tanich (R4 i mieszkanie w bloku).

            Twoja wypowiedź to typowa postawa w Polsce - frustracja społeczeństwa jest
            wielka.


            a po drugie nie chodzi o to zeby nie budowa palacow de lux, tylko ze
            > nikt oprocz ciebie sie tak nie ekscytuje i nie podnieca.


            To jest forum automoto - sądzę, że jednak jest tutaj minimum kilka osób które
            fascynują się techniką motoryzacyjną ale tą z górnej półki - nie każdy chce
            tutaj czytać tylko porównania ile schowków ma Octavia II 1.9 TDI a ile Focus.

            Niech będą posty o takich przyziemnych rzeczach i samochodach ale niech będą
            też o V12 - będzie ciekawiej.

            > Rozumiem, ze motoryzajca to twoja pasja ale u ciebie to graniczy z psychoza
            > maniakalna : uwielbienie dla V6 i wstret do diesli, jak male dziecko.

            Nie do V6 tylko do V6 i lepszych.

            Nie jest to psychoza bo na ulicy w dyzle kamieniami nie rzucam :)
            Ogólnie nie lubię tandety i zgadzam się z "antytandedziarzem" którego posty są
            kontrowersyjne, że gro nowych pojazdów w Polsce to tandeta.

            Na pewno nie kupię dyzla nigdy chyba że nie będę miał wyjścia. Jedynym powodem
            produkcji dyzli w osobówkach są drakońskie przepisy podatkowe w Europie -
            dowodem jest to, że poza Europą dyzle w osobówkach nie występują.

            Europa to tylko około 250 mln obywateli - są rynki znacznie potężniejsze jak
            USA, Japonia czy Azja południowo wschodnia - tam dyzla w osobówce nie
            uświadczysz. Zapewniam, że jakby miały jakieś zalety nad benzyną to by się
            pojawiły samoistnie wszędzie. Takie jest prawo ewolucji.

            • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 21:25
              szymizalogowany napisał:

              > Hmm, szczerze mówiąc twoje wypowiedzi wskazują, że masz jakieś kompleksy czy
              > co? Odbierasz moją wypowiedź jako atak na kogokolwiek, to troche dziwne.

              wiem ze bys chcial zeby tak bylo, ale poki co to twoje pobozne zyczenie

              > super samochodu za cięzkie pieniądze tylko używke za 20 tyś PLN.

              niemozliwe, ze takim tanim autem jezdzisz??; -)))))))) e no co ty to jest
              oznaka buractwa , wiesz o tym ? <= zart oczywiscie

              > Jednak nie mam żadnych kompleksów i nic mi nie przeszkadza twierdzić, że
              > istnieją rzeczy luksusowe i lepsze (V8, V12 wille z basenami) od rzeczy
              > zwykłych i tanich (R4 i mieszkanie w bloku).

              no ja tez nie mam ani kompleksow i naprawde zauwazam wyzsza polke w roznych
              dziedzinach zycia

              > Twoja wypowiedź to typowa postawa w Polsce - frustracja społeczeństwa jest
              > wielka.

              no do frustracji jest mi naprawde daleko - ale wiem ze ty oczywiscie wiesz
              lepiej

              > Europa to tylko około 250 mln obywateli - są rynki znacznie potężniejsze jak
              > USA, Japonia czy Azja południowo wschodnia - tam dyzla w osobówce nie
              > uświadczysz. Zapewniam, że jakby miały jakieś zalety nad benzyną to by się
              > pojawiły samoistnie wszędzie. Takie jest prawo ewolucji

              No jasne-najlepiej jezdz do madrej ameryki

              a tak na marginesie skoro nie dociera do ciebie co napisalam wczesniej to moze
              ci to zobrazuje w bardziej przystepnny sposob : mozna miec jeansy elpo made in
              poland i mozna nosic levisy -tylko ze ten kto nosi levisy nie jest chory z
              podniecenia na okolicznosc tej czerwonej metki.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 21:49
        iberia29 napisała:
        Auto ma
        > jezdzic, ma jakos wygladac i miec jakies tam udogodnienia, ot co.

        Skąd się wzięłaś na tym forum? Za karę? Dziwne.

        A w temacie. W dobie ekonomicznych poświęceń budowa silników V6 i V8 jest pełna
        kompromisów. Każdy producent upraszcza procesy produkcyjne i oba typy robią na
        tych samych liniach produkcyjnych. Więc V6 powstają z kątami rozwarcia cylindrów
        optymalnymi dla V8.
        • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 22:02
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > iberia29 napisała:
          > Auto ma
          > > jezdzic, ma jakos wygladac i miec jakies tam udogodnienia, ot co.
          >
          widze ze tez masz filzofiezycia z cyklu ekscytacja.. no coz mozna i tak, dla
          mnie auto jest srodkiem transportu i nie wydaje mi sie to dziwne.

          > Skąd się wzięłaś na tym forum? Za karę? Dziwne.

          mozna sie juz smiac?

          • duze_a_male_d_duze_m Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 22:37
            iberia29 napisała:
            dla
            > mnie auto jest srodkiem transportu i nie wydaje mi sie to dziwne.
            Na forum Audiofil też się udzielasz, bo słuchasz mp3 i Ci pasuje?
            • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 22:47
              widze ze masz jakis problem z obecnoscia mojej osoby na tym forum ...
              p.S. nie slucham mp3, kontent?
              • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 24.03.05, 09:24
                iberia29 napisała:

                > widze ze masz jakis problem z obecnoscia mojej osoby na tym forum ...
                > p.S. nie slucham mp3, kontent?

                Nie wiadomo o co ci chodzi.

                Przychodzisz na forum auto-moto i się czepiasz żeby nie pisać o budowie
                silników i żeby się nie "jarać" V6, R6, V8 czy V12?

                A może powinno powstać Forum dla koneserów gdzie by się pisąło o motoryzacji z
                górnej półki?

                Nie wiadomo o co ci chodzi.
                • iberia29 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 25.03.05, 09:29
                  naprawde nie rozumiesz ze jestes smieszny z ta swoja dziecinna ekscytacja w
                  temacie aut luxusowych i budowy silnikow, jak tak czytam twoje teksty to
                  anprawde mam wrazenie jakby 12-letnie dziecko pisalo o nowej zabawce.
                  • mobile5 Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 25.03.05, 09:38
                    iberia29 napisała:

                    > naprawde nie rozumiesz ze jestes smieszny z ta swoja dziecinna ekscytacja w
                    > temacie aut luxusowych i budowy silnikow, jak tak czytam twoje teksty to
                    > anprawde mam wrazenie jakby 12-letnie dziecko pisalo o nowej zabawce.

                    On pisze, Ty piszesz, my piszemy. Po to jest forum.
                  • szymizalogowany Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 25.03.05, 09:39
                    > naprawde nie rozumiesz ze jestes smieszny z ta swoja dziecinna ekscytacja w
                    > temacie aut luxusowych i budowy silnikow, jak tak czytam twoje teksty to
                    > anprawde mam wrazenie jakby 12-letnie dziecko pisalo o nowej zabawce.

                    Rozumiem twój punkt widzenia. Myślisz jak każda przeciętna kobieta.

                    Jednak zauważ, że to jest forum "Auto-moto" - dla fanów i pasjonatów
                    motoryzacji.

                    Na forum "Samoloty" pasjonują się jakimiś silnikami turboodrzutowymi Airbusa
                    A380 - dla ciebie pewnie to samolot jak samolot, wsiadasz lecisz, wysiadasz.

                    Tak samo z samochodami.

                    Tylko się pytam - po co udzielasz się na forum "Auto-moto" skoro cię to tak
                    średnio interesuje? Pomyśl sobie czy byłyby tutaj jakiekolwiek ciekawe tematy
                    jakby wszyscy mieli takie podejście jak ty?
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 25.03.05, 09:50
                    Chciałabyś pojeździć 911?
    • najswietsza.panienka A o jakim silniky ty piszesz o dwusuwowym ? 23.03.05, 22:27
      > Przy dwóch cylindrach mamy już cykl "wybuch" cylinder idzie w górę, drugi w
      > tym czasie w dół, wybuch w drugim, drugi idzie w góre i sprowadza pierwszy na
      > pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).

      p.s
      na wibracje ma jeszcze wpływ to jak są umieszczone cylindry względem siebie
    • w_r_e_d_n_y Re: Kultura pracy silnika-czy jest istotna?V6,R6 23.03.05, 22:46
      szymizalogowany napisał:

      > Wszystko się trzęsie.< w 1 cylindrowym >
      >
      > Teraz jeśłi zaczniemy dodawać cylindry podłączając je do wałka po kolei to
      > silnik zaczyna działać coraz płynniej.
      >
      > Przy dwóch cylindrach mamy już cykl "wybuch" cylinder idzie w górę, drugi w
      > tym czasie w dół, wybuch w drugim, drugi idzie w góre i sprowadza pierwszy na
      > pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).

      nieprawda ,silnik 2 cylindrowy ma wieksze drgania niz 1 cylindrowy
      To najgorszy pod tym wzgledem ukalad jaki moze byc
    • trombczanin Prosty opis silników dla szymiego 23.03.05, 22:54
      Czytając tą dyskusję stwierdzam że większość osób nie rozumie tego co czyta
      więc postaram sie wytłumaczyć to w miarę łopatologicznie
      ( nie dotyczy silników motocyklowych )
      1 cylinder - skansen
      2 cylindry - muzeum
      3 cylindry - wibracje drugiegorzędu, silnik stosowany w autach wózkach na
      zakupy, zwykle jeden wałek wyrównawczy, czasem z uwagi na koszty brak
      4 cylindry - niewielkie wibracje trzeciego rzędu, w pojemnościach powyżej 2,0l
      jeden lub dwa wałki
      R6 - brak wibracji doskonałe wyważenie, jedyna wada to duże gabaryty
      V6 - ( Szymi teraz się skup )powstały z połączenia dwóch 3 cylindrówek, skoro
      R3 ma zapłon co 240 st. to w wypadku połączenia cylindrów pod kątem 120 st.
      silnik byłby idealnie wyważony, jednak z powodu ograniczeń technicznych kąt
      między cylindrami to 60 st. co w efekcie daje wibracje na poziomie R4, zaleta
      to mniejsze gabaryty niż R6
      V8 - połączenie dwoch R4, które maja zapłon co 180 st., pod kątem 90 st. co
      powoduje idealne prawie wyważenie
      V12 - dwie idealnie wyważone R6 o zapłonie co 120 st., połaczone pod kątem 60
      st. co właściwie całkowicie eliminuje wibracje, pomijając koszty idealne
      połączenie kultury pracy z gabarytami

      Podsumowując V6 jest wyraźnie lepsze od R4, ale pod względem kultury pracy
      gorsze od R6, jednak z powodu mniejszych rozmiarów często stosowane
      • mobile5 Re: Prosty opis silników dla szymiego 23.03.05, 23:32
        trombczanin napisał:
        4 cylindry - niewielkie wibracje trzeciego rzędu, w pojemnościach powyżej 2,0l
        > jeden lub dwa wałki
        > V6 powstały z połączenia dwóch 3 cylindrówek, skoro
        > R3 ma zapłon co 240 st. to w wypadku połączenia cylindrów pod kątem 120 st.
        > silnik byłby idealnie wyważony, jednak z powodu ograniczeń technicznych kąt
        > między cylindrami to 60 st. co w efekcie daje wibracje na poziomie R4

        >Podsumowując V6 jest wyraźnie lepsze od R4,


        Dziwnie to podsumowałeś.
        • szymizalogowany Re: Prosty opis silników dla szymiego 24.03.05, 09:27
          mobile5 napisał:

          > trombczanin napisał:
          > 4 cylindry - niewielkie wibracje trzeciego rzędu, w pojemnościach powyżej
          2,0l
          > > jeden lub dwa wałki
          > > V6 powstały z połączenia dwóch 3 cylindrówek, skoro
          > > R3 ma zapłon co 240 st. to w wypadku połączenia cylindrów pod kątem 120 s
          > t.
          > > silnik byłby idealnie wyważony, jednak z powodu ograniczeń technicznych k
          > ąt
          > > między cylindrami to 60 st. co w efekcie daje wibracje na poziomie R4
          >
          > >Podsumowując V6 jest wyraźnie lepsze od R4,
          >
          >
          > Dziwnie to podsumowałeś.


          Nie ma wibracji na poziomie R4. To jest nie prawda.

          Nawet w moim starym samochodzie z V6 jak sielnik jest rozgrzany to na biegu
          jałowym jak siedzisz w środku to nie jesteś w stanie wpoiedzieć czy silnik
          pracuje czy nie. Musisz się spojrzeć na obrotomierz. Nic nie słychać i nic nie
          czuć. A co dopiero w nowych V6 Mercedesa czy Lexusa.

          W R4 w każdym nie masz rpoblemów siedząc w środku, żeby wiedzieć czy silnik
          chodzi czy nie. Nawet w nowych silnikach no Avensis 2.0 czuć lekkie wibracje na
          wszystkich elementach w środku no i oczywiście silnik R4 słychać.
          • chris62 Re: Prosty opis silników dla szymiego 24.03.05, 15:00
            szymizalogowany napisał:
            > W R4 w każdym nie masz rpoblemów siedząc w środku, żeby wiedzieć czy silnik
            > chodzi czy nie. Nawet w nowych silnikach no Avensis 2.0 czuć lekkie wibracje na
            >
            > wszystkich elementach w środku no i oczywiście silnik R4 słychać.

            Żeby to stwierdzić to trzeba sprawdzić wszystkie samochody.
            W moim R4 bynajmniej nie słychać silnika nie ma wibracji nawet lewarek nie drga
            a prędkość obrotowa silnika na biegu jałowym 600 obr./min. i to wszystko we
            francuskim "szajsie"
      • kierowiec1 Re: Prosty opis silników dla szymiego 29.03.05, 21:35
        trombczanin napisał:

        > Czytając tą dyskusję stwierdzam że większość osób nie rozumie tego co czyta
        > więc postaram sie wytłumaczyć to w miarę łopatologicznie
        > V6 - ( Szymi teraz się skup )powstały z połączenia dwóch 3 cylindrówek,

        Bzdura. V6 jako pochodne powstaly z przekonstruowania V8, a nie z
        przekonstruowania R3. Dopiero pozniej zaczeto konstruowac V6 od podstaw.

        > skoro
        > R3 ma zapłon co 240 st. to w wypadku połączenia cylindrów pod kątem 120 st.
        > silnik byłby idealnie wyważony, jednak z powodu ograniczeń technicznych kąt
        > między cylindrami to 60 st. co w efekcie daje wibracje na poziomie R4, zaleta
        > to mniejsze gabaryty niż R6

        Tez bzdura. V6 jest niewywazony niezaleznie od kata miedzy cylindrami.

        > V8 - połączenie dwoch R4, które maja zapłon co 180 st., pod kątem 90 st. co
        > powoduje idealne prawie wyważenie

        Nie prawie. V8 jest wywazony dynamicznie.

        > V12 - dwie idealnie wyważone R6 o zapłonie co 120 st., połaczone pod kątem 60
        > st. co właściwie całkowicie eliminuje wibracje, pomijając koszty idealne
        > połączenie kultury pracy z gabarytami

        Ogolnie mylisz kat miedzy zaplonami z katem rozwarcia cylindrow.
        I zapomniales o bokserach, ktore sa wywazone od czterech cylindrow wlacznie w gore.

        Pozdr.

        K.
    • w_r_e_d_n_y R6 R6 R6 R6 R6 23.03.05, 23:18
      szymizalogowany napisał:


      > 60° V6 is smoother to the extent that, with adequate designed engine mounts,

      > ***** MOST OF THEM COULD BE MADE NEARLY AS SMOOTH AS INLINE-6 ******

      > engines without the need of balancer shaft. It is also narrower, so easier to
      > be packaged into a FWD cars, mounted transversely."

      a co powiesz na takie cytaciki :

      " Jednak zarówno 60° jak i 90° V6 wytwarzają lekkie wibracje wzdłużne wału
      korbowego jak w silnikach trzycylindrowych (szczególnie 90° V6). Istnieje
      potrzeba zastosowania jednego wałka wyrównoważającego obracającego się w
      kierunku przeciwnym do kierunku obrotu wału korbowego w celu zniwelowania tych
      wibracji. "

      "Ponieważ MIEJSCE staje się coraz cenniejsze większość producentów preferuje V6"

      " Jednak BMW pozostaje wierne swoim rzędowym szóstkom. Koniec końców są one
      wydajniejsze i pracują bardziej gładko niż silniki V6 "
      • szymizalogowany Re: R6 R6 R6 R6 R6 24.03.05, 09:21
        w_r_e_d_n_y napisał:

        > szymizalogowany napisał:
        >
        >
        > > 60° V6 is smoother to the extent that, with adequate designed engine moun
        > ts,
        >
        > > ***** MOST OF THEM COULD BE MADE NEARLY AS SMOOTH AS INLINE-6 ******
        >
        > > engines without the need of balancer shaft. It is also narrower, so easie
        > r to
        > > be packaged into a FWD cars, mounted transversely."
        >
        > a co powiesz na takie cytaciki :
        >
        > " Jednak zarówno 60° jak i 90° V6 wytwarzają lekkie wibracje wzdłużne wału
        > korbowego jak w silnikach trzycylindrowych (szczególnie 90° V6). Istnieje
        > potrzeba zastosowania jednego wałka wyrównoważającego obracającego się w
        > kierunku przeciwnym do kierunku obrotu wału korbowego w celu zniwelowania
        tych
        > wibracji. "
        >
        > "Ponieważ MIEJSCE staje się coraz cenniejsze większość producentów preferuje
        V6
        > "
        >
        > " Jednak BMW pozostaje wierne swoim rzędowym szóstkom. Koniec końców są one
        > wydajniejsze i pracują bardziej gładko niż silniki V6 "


        Powiedziałbym, że wolałbym R6 niż V6.

        Jednak nie ciesz się po jeśli położylibyśmy te wszystkie silniki na skali ich
        doskonałości, to najpierw by było R3, potem dosyć długa przerwa i R4, potem
        długo, długo nic, baaaaardzo długo nic, i dopiero V6, krótka przerwa i R6,
        przerwa V10, króciuteńka przerwa i V8 potem dluuuuga przerwa i v12.

        Także V6 należy już do ligi "tych lepszych" a R4 to silnik do "zwykłych"
        samochodów.
        • kierowiec1 Re: R6 R6 R6 R6 R6 29.03.05, 21:23
          > Jednak nie ciesz się po jeśli położylibyśmy te wszystkie silniki na skali ich
          > doskonałości, to najpierw by było R3, potem dosyć długa przerwa i R4, potem
          > długo, długo nic, baaaaardzo długo nic, i dopiero V6, krótka przerwa i R6,
          > przerwa V10, króciuteńka przerwa i V8 potem dluuuuga przerwa i v12.

          POd wzgledem kultury V10 (bez walkow i ekscesow) lezy mocno ponizej R6.
          Odstep R4 do V6 nie jest taki wielki, natomiast odstep V6 od R6 tym wiekszy.
          Roznica V8 do V12 nie jest az tak gigantyczna.

          > Także V6 należy już do ligi "tych lepszych" a R4 to silnik do "zwykłych"
          > samochodów.

          Coz, jesli musisz sie az tak dowartosciowywac...

          Pozdr.

          K.
      • romektp Re: R6 R6 R6 R6 R6 25.03.05, 08:47
        Czy BMW produkuje R6 o pojemności 2,0? Jakiś czas temu czytałem w Auto Świecie,
        że BMW E-36 z silnikiem 2,0 to B6. Większe pojemności też były B6. Wcześniej
        myślałem, że boxery produkuje Subaru, Alfa, Porsche..., ale dla BMW
        zarezerwowałem jednynie rzędówki i ewentualnie (dla większych pojemności) v-ki.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: R6 R6 R6 R6 R6 25.03.05, 08:55
          BMW robi R4 1.8 - 2.0l, R6, obecnie, od 2.2 - 3.0, powyżej V8, V10, V12. Boxery
          robią tylko do motocykli, 2 cylindrowe. Boxery 4 cyl. i 6 cyl. robi Subaru,
          Porsche 6 cyl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka