szymizalogowany
23.03.05, 01:36
(To szczególnie do Black.irona który bredzi i nie wie za bardzo co to jest
kultura pracy silnika, pisze że Yaris 1.0 R4 ma gorszą kulturę pracy niż R4
1.6, a więc według niego Xedos 2.0 V6 ma gorszą niż silnik 3.0 V6 :)))
Otóż co to jest ta kultura pracy ?
Jest to "płynność" (to chyba najlepsze słowo) z jaką silnik pracuje i
dostarcza moc.
Żeby sobie to łatwo uzmysłowić to można sobie wyobraźnić skrajny przypadek
gdzie jest silnik z jednym cylindrem podłączony do wałka rozrządu. Silnik ten
pracuje tak, że jest "wybuch mieszanki" cylinder się przesuwa, obraca wał no
i jest potrzebne koło zamachowe które go przesunie z powrotem na pozycję
przed "wybuchem". I cykl się powtarza.
jak każdy z wyobraźnią może sobie uzmysłowić taki silnik ma bardzo marną
kulturę pracy, bo najpier tłok po wybuchu przesuwa się szybko cały czas
zwalniając, a potem wraca siłą bezwładności koła jeszcze wolniej.
Silnik pracuje nie równo. Wszystko się trzęsie.
Teraz jeśłi zaczniemy dodawać cylindry podłączając je do wałka po kolei to
silnik zaczyna działać coraz płynniej.
Przy dwóch cylindrach mamy już cykl "wybuch" cylinder idzie w górę, drugi w
tym czasie w dół, wybuch w drugim, drugi idzie w góre i sprowadza pierwszy na
pozycję przez "wybuchem" (nie potrzeba koła zamachowego).
Przy trzech cylindrach mamy już ten cykl podzielony na 3.
Przy 4 na cztery itd.
Czyli im więcej cylindrów tym wybuchy następują częsciej i tym krótsze
interwały czasowe kiedy silnik jest w stanie bezwładności.
Myślę, że to dosyć obrazowo ukazuje co to jest ta magiczna kultura pracy.
Co do wibracji to powodują je siły bezwładności cylindrów i innych ruchomych
częsci w silniku. Cały problem to jest ustawić to tak żeby się równoważyły -
tzn. np. wertykalna siła bezwładności o kierunku w górę wywołana przez jakiś
cylinder tak się poruszający, żeby dokładnie w tym samym czasie była
równoważona innym cylindrem pokonującym tą samą drogę w przeciwnym kierunku
(cylindrem ustawionym symetrycznie względem tego pierwszego w stosunku do
środka cięzkości silnika).
Generalna zasada jest taka, że im układ bardziej skomplikowany (więcej
cylindrów) tym płynniej pracuje silnik (krótsze interwały pomiędzy wybuchami
mieszanki w cylindrach) oraz tym mnieszą częścią skłądową silnika jest jeden
cylinder - a więc powoduje mniejsze wibracje (dodatkowo równoważone przez
inny cylinder).
Bredzi black.iron o tym że mniejsza pojemność to większe wibracje.
Dodatkowo gada bzdury że "silnik 2.0 R4 Hondy powoduje większe wibracje niż
2.4 R4 Hondy (i oczywiście 2.4 jest lepszy pod tym względem niż 2.0 V6
Mazdy)"
Oczywiśćie jest dokłądnie na odwrót - co zauważył Niknejm - to jest ewenement
ale większe silniki R4 generują większe wibracje niż ich mniejsze
odpowiedniki i potrzebują dodatkowych wałków wyrównoważających.
("As commonly known, big straight-four engines require twin-balancer shafts
rotating at twice the frequency as the crankshaft to reduce vibration. This
is very different to 3-cylinder engines, which need a single balancer shaft
running at the same frequency as crankshaft. Obviously, the vibration
generated by straight-four engines is not the same as 3-cylinder engines.")
Czyli zasada jest taka, że im więcej cylindrów tym lepiej, a powodami dla
których nie robi się więcej cylindrów są:
- koszty
- niemożność zmieszczenia takich silników w mniejszych samochodach
Jeszcze zdanie o V6:
"60° V6 is smoother to the extent that, with adequate designed engine mounts,
most of them could be made nearly as smooth as inline-6 engines without the
need of balancer shaft. It is also narrower, so easier to be packaged into a
FWD cars, mounted transversely."
Ogólnie ja należę do ludzi którzy wyjątkowo zwracają uwagę na "kulturę pracy"
silnika - i wyczuwam to bardzo szybko - niektórym jazda R4 a nawet R3 wogle
nie preszkadza - dla mnie to "kara" (a moim faworytem jeśli chodzi o kulturę
pracy oraz szczególnie dźwięk jest V8).
Na koniec kilka linków:
www.e31.net/engines_e.html
www.ukcar.com/sframe.htm?/features/tech/engine.htm
pzdr