apteros
04.05.05, 07:13
Wracałem wczoraj z mazur do wawy.Jakies 12 km przed serockiem zaczyna sie
korek-gigant (pozostala droga do wawy zajela mi jeszcze ok 2,5 h). Sznurek
aut porusza sie bardzo powoli lub wcale. Od czasu do czasu do czasu komus sie
spieszy wiec wciska gaz i lewym pasem smiga pod prad, zjezdzajac na lewe
pobocze jak cos jedzie z przeciwka. Kilaka aut za mna jedzie sobie niebieski
bus. Widac wkur.iaja go cwaniacy bo w pewnym momencie zaczyna zajezdzac im
droge. Jak ktos ciagnie lewym pasem i kierowca busa wyczai go we wstecznym to
myk na lewy pas i blokuje. W pewnym momencie lewym pasem leci uno na nim
merc. Busik w ostatniej chwili robi swoje-blokuje pas. Uno probuje
cwaniakowac i wyprzedzic poboczem. Bus wiec zjezdza na pobocze. Jadacy za uno
merc nie daje rady rady i laduje w rowie...
Co myslicie o takich praktykach ?