Gość: Mirek
IP: *.makolab.pl
07.09.01, 22:17
W ostatnim Auto-Szmacie jest statystyka ADAC awaryjności samochodów 4-6
letnich. Do tych rankingów mam stosunek umiarkowanie pobłażliwy (pisałem o tym
obszernie w innym wątku) ale akurat raporty ADAC są najbardziej
wiarygodne.Gazecina jest żenującą (w tym samym numerze piszą np. o korku
paliwa, który żeby nie zginął ma zamontowany MAGNEZ), ale statystyka z natury
rzeczy musi być obiektywna, obojętne kto ją publikuje.
Wyniki zgodne z powszechnie znanymi opiniami (także na tym forum) z dwoma
wyjątkami. Wszystkie modele Renault są w absolutnej czołówce awaryjności, a
szczególnie wynik Laguny jest wyjątkowo zły, 4 razy więcej awarii niż Carina, o
3/4 więcej niż wyśmiewany Passat, 2 razy więcej niż nielubiane dresiarskie BMW.
Wg ADAC w Lagunach często bywa, że nawet urywa się przerdzewiały układ
wydechowy uniemożliwiając dalszą jazdę! Przypominam sobie że w wątkach o
Lagunie II wstydliwie pojawiła się informacja o kłopotach z elektroniką.
Interesuję się tym autem bo nie wykluczam że będę w niego celował, ale po tym
zaczynam wątpić.
Zaskakuje mnie też wynik Volvo - 2 razy gorszy niż inne auta klasy wyższej
(pomijając oczywiście Omegę, która jest beznadziejna nie tylko pod względem
jakości). Znalazłem ofertę S60 15% tańszą niż w Volvo Polska, też się
przymierzałem do tego auta (niestety w najtańszej wersji), ale też zwątpiłem.
Może dresiarze z BMW i buraki z Merców są mądrzejsi? A najbardziej taksówkarze
z VW-Audi A6 (znacznie ponad dwa razy mniejsze prawdopodobieństwo że stanie na
drodze niż w przypadku Volvo).
Miłośnicy Renault i Volvo - brońcie się!