krawiasty
26.06.05, 21:37
Przekroczyłem prędkość mijając fotoradar. Wiedziałem wcześniej o tym
fotoradarze, ale zapomniałem. Kiedy byłem już blisko przypomniało mi się, na
zwolnienie było za późno, więc... zasłoniłem się tylko tą przesłonką
przeciwsłoneczną, która znajduje sie przy podsufitce (tak opisuję, bo nie
wiem dokładnie, jak to ustrojstwo się nazywa, ale chyba wiecie o co mi
chodzi?). No i co teraz? Powiedzmy, że zrobili mi zdjęcie: mają auto, mają
rejestrację, ale nie maja twarzy kierowcy. Co mi zrobią? Powiem, że auto
stało w domu, ktoś wziął i pojechał. Kto? Nie wiem, może żona, może brat,
może ojciec. Zawsze tak jest, że kluczyki (i dowód rejestracyjny) sobie leżą,
jak ktoś chce, to je bierze i jedzie, Wysoki Sądzie! Przejdzie takie
tłumaczenie czy nie?
PS. Różnych ekspertów tłumaczących, że beknę tak czy owak, bo przecież auto
było moje i tym podobnych profesorów prawa z góry proszę o nieudzielanie
odpowiedzi.