Dodaj do ulubionych

fiat albea - opinie

29.06.05, 12:51
proszę o jakieś rzetelne opinie na temat tego samochodziku, dokładnie chodzi
mi o 1.2 HL, dziękuję
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 14:26
      Ekspertyze zacznij od salonu fijata. Zagadnij np. o koszta podstawowych przegladow. Nie zapomnij zapytac czy alternator dalej peka po okolo 60 kkm i ile kosztuje. Spytaj czy nadal przednie zawieszenie wymaga interwencji co okolo 50 kkm i ile to kosztuje. Mialem poprzednika - siene. To sie psulo ciagle i drogo. I to nie tylko drogo, bo czesto. Drogo, bo po prostu drogo. Np wahacze 420 zl/szt + wymiana. Alternator 1200 zl + wymiana. Ludzie z tego forum twierdza, ze: 1. nie umiem jezdzic fijatem; 2. mialem pechowy egzeplarz. Najgorsze bedzie jesli okaze sie, ze: 1. tez nie umiesz jezdzic fijatem; 2. tez trafilas na pechowy egzeplarz. Mogila.

      Z tymi kosztami obslugi serwisowej to jednak nie jest tylko zlosliwosc w stosunku do fijata, ktory w "moich" czasach byl wyraznie drozszy niz u konkurencji (nie wiem czy zeszli na ziemie, czy dalej wala klientow). Pochodz sobie po roznych salonach i posprawdzaj w ich cennikach czestotliwosc i koszt podstawowych przegladow. Zapytaj o koszt podstawowych elementow zawieszenia. To na naszych drogach leci dosc szybko.

      Fijata traktuje jak bandyte lapiacego mniej zamoznych klientow na atrakcyjna cene i odbijacego sobie z wielka nawiazka w cenach czesci. Kiedys podobnie postepowaly firmy japonskie. Ale dawaly samochody znakomitej jakosci, wiec drogie czesci wymagaly wymiany rzadko. Podam ci przyklad z mojej ulubionej marki - mazdy. Kiedys mialem 323f. Wahacze przednie mialy 200.000 km i nie wymagaly wymiany. Dowiedzialem sie jednak o koszt. Regeneracja na oryginalnych podzespolach to koszt 340 zl/strone. Caly wahacz 540 zl. U fijata w ogole nie dopuszczaja regeneracji, a koszt wahacza podalem. Przypominam: we fijacie wymienialem je po 50 kkm. Sprzedalem auto przy 100 kkm i zdecydowanie ponownie wymagaly wymiany. To bardzo drogi w eksploatacji samochod. Naprawde zadowolony moze byc ktos, kto przesiadl sie z poloneza i fakt codziennego odpalania (nawet zima - choc moze nie odjechac, bo fabrycznie zle uszczelniona linka sprzegla zamarznie i peknie - 250 zl z wymiana) napawa go radoscia.
      • greg40 Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 15:23
        Mam takie wrażenie iż , drogi edku , w dziecięcych latach twego życia , jakiś
        niedobry wujek musiał cię molestować na tylnym siedzeni jakiegoś fiata i dziś na
        samą myśl o tej marce boli cię dupa.Koszt regeneracji wachaczy to koszt do 100
        pln za całość w sienie a alternator to koszt do 300 pln.Oczywiście jak nie jest
        się tzw dupą wołową i nie płaci za wszystko jak leci u pierwszego lepszego
        mechanika czy nie daj boże aso.
        Ale to się tyczy wszystkich marek bez wyjątku.
        Natomiast ciekawym spostrzeżeniem jest zauważanie na poboczach unieruchomionych
        pojazdów z podniesioną maską i wystającym z pod niej tyłkiem.
        I nie są to bynajmniej fiaty choć procentowo powinny przeważać.
        • edek40 Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 15:49
          Moja ciotka miala bigfiata. I mnie nie molestowala.

          Jak mialem fijata siene, to jeszcze podrobek nie zaczeli robic. Bo do porzadnych aut nie trzeba ich produkowac od poczatku produkcji modelu. Z alternatorem jest tak, jak niektorzy pisza. Nie umiem miec fijata, bo w zadnym dotychczasowym samochodzie nie mialem takiej idiotycznej awarii jak pekniecie obudowy. W prawie nowym samochodzie (raptem rok i 8 miesiecy) nie spodziewalem sie tak powaznej awarii, wykluczajacen jakakolwiek naprawe. Cena naprawy wynikala zas z unieruchomienia auta 300 km od miejsca zamieszkania i to z moja kobieta jako kierowca. Naprawili, skasowali i niedokrecili stabilizatora. Fajna awaria potem byla. A reakcja fijata jaka fajna. Grubo ponad dwa tygodnie negocjowalem naprawe gwarancyjna przegubu.

          Ale fakt boli mnie d... na sama mysl o fijacie. Na d... nosze bowiem portfel, ktory nieco podupadl w kontakcie z ta genialna i slynaca z jakosci oraz swiatowego podejscia do klienta marki. Teraz mam kolejna mazde, slynaca z braku serwisow, drogich i niedostepnych czesci. I d... mnie juz nie boli. I nie musze jej wcale wypinac na poboczu. I nie musze w niej regenerowac co chwila wahaczy po 100 zl + serwis + brak samochodu. Kupilem sobie porzadne zamienniki po cale 250 zl/szt. i ulzylem wreszcie oryginalom z przebiegiem grubo ponad 200 kkm.

          Siene serwisowalem w ASO tylko z powodu braku zamiennikow. Sprzedalem z niesmakiem te taczke zanim zaczely sie pojawiac. Nigdy przedtem, ani potem nie korzystalem z ASO. W tej chwili dysponuje garazem i w d... mam jakiekolwiek serwisy. Ale niesmak do fijata zostal mi pewnie na zawsze.
          • fuiio Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 16:30
            fiat to problem,jaki by nie był,jesli kupisz starego spidera to chociaz masz
            fajną zabawke na niedziele a do jazdy na codzien warto sobie kupic jednak jakis
            normalny samochód.pzdr
          • typson Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 18:47
            > I d... mnie juz nie boli. I nie musze jej wc
            > ale wypinac na poboczu. I nie musze w niej regenerowac co chwila wahaczy

            fajna masz dupe, z wahaczami...
    • callafior Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 17:14
      Ogólna definicja - fiat=szajs. Odradzam jakiegokolwiek fiata. Same problemy,
      awaryjność, niedoróbki, jedynie co jest "zaletą" to nieduże spalanie i niezbyt
      drogie części. Po prostu odradzam. Lepiej kupić lanosa (za podobną cenę) lepiej
      wyposażonego, który jest w miarę mało awaryjny i niedrogi w eksploatacji (no
      może trochę sporo pali). Omijałbym też logany i inne takie.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • hippolin Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 17:47
        Kup Lanosa będzie lepiej, zostawisz miejsca pracy w naszym kraju
        a tak pozatym

        www.ranking.dauto.prv.pl
        • typson Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 22:49
          linkownia nie dziala
          • hippolin Re: fiat albea - opinie 30.06.05, 01:14
            typson napisał:

            > linkownia nie dziala

            ranking.gauto.prv.pl/
    • liberia29 Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 22:53
      Samochod tragedia,prezes mojej firmy takowe mial,wszystko skrzypialo i trzeslo
      sie jak galareta:)))na szczescie prezes juz go sprzedal i kupil sobie lepszy
      wozek,Fabie z ktorej jest bardzo zadowolony.
      • typson Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 23:09
        htp?
        • wujaszek_joe z podróbą gadasz ?? 29.06.05, 23:13
          • typson Re: z podróbą gadasz ?? 29.06.05, 23:14
            a czemu nie. Tu wiecej podrob niz oryginalow ;)
          • liberia29 A ch.. cie powinno to obchodzic kto z kim gada. 29.06.05, 23:29
            • typson Re: A ch.. cie powinno to obchodzic kto z kim gad 29.06.05, 23:50
              szkoda, ze nie ma juz podrobek griniego
        • liberia29 Re: fiat albea - opinie 29.06.05, 23:30
          typson napisał:

          > htp?

          Oczywiscie ze htp i to sedan,srebrny metallic,prezentuje sie cudnie.
          • typson Re: fiat albea - opinie 30.06.05, 00:02
            ciekawe,

            to jak prezio jezdzi taka rakieta, to pozostale auta maja pewnie tylko dwa
            pierwsze biegi dla rownowagi. Albo inaczej - maja tylko trojke - by za szybko
            nie ruszaly
    • ex_is Re: fiat albea - opinie 30.06.05, 01:00
      Jeżdżę "bratem" Albei, czyli nowym Palio Weekend, które od przedniego zderzaka
      aż do tylnych drzwi niczym się od Albei nie różni. Z samochodem (kupionym w
      2002 rok, przebieg 66000) na razie nie miałem żadnych problemów, przeglądy
      gwarancyjne przeprowadzam na stacji obsługi bezpośrednio u dealera u którego
      kupiłem ten samochód i póki co nie narzekam. W maju przejechałem tym samochodem
      trochę kilometrów po Europie i przed wyjazdem pojechałem do w/w stacji obsługi
      i poprosiłem o przegląd przed bardzo długą trasą. Zrobili to bardzo starannie
      (cały czas patrzyłem mechanikom na ręce) i nie zapłaciłem za ten przegląd ani
      grosza.
      Mimo że nie mam powodów do narzekań na Palio ani na serwis chciałbym żeby mój
      następny samochód to nie był Fiat (ani Skoda, Daewoo, Logan itp) tylko coś z
      wyższej półki - jeśli sytuacja finansowa na to pozwoli.
      • fuiio Re: fiat albea - opinie 30.06.05, 01:17
        np.FAW Happy Emisary w full wypasie...za 15 kpln z gwarancją na 3 wiosny...
    • qwe33 Re: fiat albea - opinie 07.08.05, 16:57
      Momo, że data mojej odpowiedzi odbiega znacznie od daty założenia wątku, dodam
      jedak swoje "3 grosze"

      Po pierwsze, większość prezentowanych tu opinii, ma charakter - że tak powiem -
      opinii z drugiej, a nawet trzeciej ręki. Nie wypowiadają się tu użytkownicy tego
      autka a tzw. "wszech-znawcy" motoryzacyjni, opierając swoje wysoce autorytatywnw
      zdanie na zasłyszanuch opiniach innych, którzy też "słyszeli"!
      Powiem tak.
      Mam Albeę Platinum (1.2 16V 80KM) do ponad roku. Przejechałem nią ok. 14000 km.
      Przesiadłem się do niej z Megany 1,4/75KM i prawie pól roku zajęło mi nauczenie
      się techniki jazdy tym autkiem, a to za przyczyną silnika wysokoobrotowego.
      Dziś mogę otwarcie stwierdzić, że pod względem osiągów jest równie dobra jak
      Megana, a spalo o ok. 1l/100km mniej, czyli w jeżdzie mieszanej średnio 6,7/100.
      Przez ten okres, też nic mi nie nawaliło i nie miałem z nią żadnego problemu.
      Do minusów, zaliczę głośną pracę silnika pow. 2800/3000 obrotów, fatalne
      wykończenie wnętrza, przestarzałe zegary.
      No cóż, decydując się na to autko, zdawałem sobie sprawę, że za te pienądze Meca
      nie kupię i że gdybym tej kasy miał o 20.000,- więcej, na pewno fiata bym nie
      wybrał! A tak... jak się nie ma co się lubu, to się ma co się nie lubi.
      Ja nie narzekam, a decyzję o zakupie zostawian potencjalnym nabywcom.

      pozdrawiam.

      Ps. Roczny przegląd gwarancjiny wyniósł mnie 140 zł + własny olej i filtr oleju.
      • edek40 Re: fiat albea - opinie 08.08.05, 11:44
        No na 14000 km to rzeczywiscie mozna stwierdzic, ze to trwale auto. Ja siena robilem nie mniej niz 40000 km rocznie, a to oznaczalo doroczne wymiany przednich wahaczy i koncowek drazkow kierowniczych, uszczelnianie silnika i skrzyni biegow. O pier...lach nie wspomne. Byc moze fijat zmienil polityke cenowa. Za moich czasow przeglad po 60000 km kosztowac mnie mial 1000 zl z materialami, ktore wyceniali na 350 zl!!! A chyba nie lali zlotego oleju i nie zakladali platynowanych filtrow?

        1. Fijat jest swietny jak sie jezdzi ponizej przecietnych rocznych przebiegow - naprawy nie kumuluja sie w ciagu 1 roku (za moich czasow niedolanie plynu do spryskiwacza kosztowalo ponad 100 zl, bo dolewali fijatowski zapewne z opilkami tytanu)

        2. Fijat jest swietny na gwarancji (jesli ktos ma duzo cierpliwosci). Potem to, co najczesciej leci, czyli zawieszenie trzeba robic na podrobkach, bo oryginaly maja chore ceny (z reszta patrz pkt 1.).

        Mialem dwa fijaty w roznych okresach. Oba kosztowaly mnie sporo nerwow i pieniedzy. Ale juz tu ktos napisal, ze nie umiem miec fijata...
        • ant777 Re: fiat albea - opinie 09.08.05, 07:56
          Najprościej użyć wyszukiwarki, było już kilka wątków o tym samochodzie.

          Ja straciłem serce do mojej Albei. Mottem stał się dla mnie tekst z
          filmu "Podziemny krąg", który mniej więcej tak idzie: NIE JESTEŚ MARKĄ SWOJEGO
          SAMOCHODU, NIE JESTEŚ STANEM SWOJEGO KONTA BANKOWEGO, WYLUZUJ.

          Nawet się nie wkurzyłem jak dzieciak za mną puścił pawia na środkowe siedzenie.
          Mimo doraźnego czyszczenia ślady zostały. Później jak miałem zabrać namolnego
          znajomego to położyłem na tylną kanapę koc. I gościa (ok. 190 cm wzrostu)
          wsadziłem między dwa foteliki dziecięce. Widok był zabawny, z głową się
          zmieścił spokojnie ale gorzej z nogami a raczej ze stopami, bo albea nie ma z
          tyłu płaskiej podłogi. O przypięciu się na środkowym siedzeniu nawet nie było
          mowy. W przypadku czołowego zderzenia gość nie miałby szans albo skręciłby
          sobie kark z powodu braku środkowego zagłówka albo wyleciałby przez przednią
          szybę. Swoją drogą to brak środkowych zagłowków w samochodach 5-osobowych, to
          chamstwo producentów. Przewiozłem go tak ok. 40 km, chyba miał dosyć.
          • lewarek5 Re: fiat albea - opinie 09.08.05, 08:25
            .. kolezanka mojej mamy przez ponad 50-t lat jezdzila tylko FIUT-em , od
            Toppolino via 128 /131/do Punto (1 one)- obecnie mieszka w domu spokojnej
            starosci (lekki wylew) i ciagle wspomina jakie to dobre auta FIAT produkuje-
            nigdy zadnej awarji,tylko tankowac -servac i jezdzic.
            Osobiscie nigdy FIAT-em nie jechalem jako kierowca.
            • lewarek5 Re: fiat albea - opinie 09.08.05, 08:27
              typson 29.06.2005 18:47 + odpowiedz


              > I d... mnie juz nie boli. I nie musze jej wc
              > ale wypinac na poboczu. I nie musze w niej regenerowac co chwila wahaczy

              fajna masz dupe, z wahaczami...

              ... rozwiercona/rozkalibrowana tyz ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka