Dodaj do ulubionych

bez ubezpieczenia co zrobić?

18.07.05, 08:35
Czy ktoś mógły mi doradzić. W sobotę w mój zaparkowany prawidłowo samochód
wjechał (i rozwalił pół samochodu) pijany 18 latek, bez prawa jazdy, dowodu
rejestracyjnego i ubezpieczenia. Była policja, gościa spisali. Ja z danych
tego szczeniaka dostałam tylko dane osobowe (nic więcej nie posiadał w danej
chwili). Czy policja da mi jakiś protokół i gdzie mam się udać dalej?
Kto mi zapłaci ubezpieczenie? Jestem załamana.
Obserwuj wątek
    • mar_elx www.ufg.pl 18.07.05, 08:41
      www.ufg.pl

      zajrzyj tam, może znajdziesz coś ciekawego
    • rozciapki Re: bez ubezpieczenia co zrobić? 18.07.05, 09:55
      Jeśli to był wypadek z ruchu, szczeniakowi wlepiono mandat i na policji powinna
      być pełna notatka. Zanotowałaś, z jakiej komendy byli policjanci?

      Odszkodowanie dostaniesz z fundszu gwarancyjnego. Wygląda to, o ile wiem, tak,
      że udajesz się do swojego ubezpieczycziela. Ten wypłaca Ci odszkodowanie z
      twojego AC, następnie z funduszu gwarancyjnego otrzymujesz przez następne lata
      wyrównanie za utracone zniżki.
      • mar_elx Re: bez ubezpieczenia co zrobić? 18.07.05, 10:19
        wszystko fajnie, PÓKI SIĘ MA AC. A jak się nie ma, to trzeba wybulić za naprawę
        ze swoich, bo UFG niestety takich luksusów jak naprawy bezgotówkowe nie
        oferuje.
        • eps Re: bez ubezpieczenia co zrobić? 18.07.05, 10:56
          nie mam AC :(
          I co dalej? Z własnej kasy musze wyłożyć i z powództwa cywilnego go scigac?
          jesli tak to niech dorwe to szczenię @$%#&*$#33
          • mar_elx Re: bez ubezpieczenia co zrobić? 18.07.05, 11:59
            a czytałaś co pisza na stronie UFG? Wydaje mi się, że zapłacenia z własnej
            kieszeni nie unikniesz. Natomiast moze się obyć bez procesu, bo to UFG powinien
            ci wypłacić za naprawę. W kwestiach formalnych - nie wiem jak to się odbywa
            dokładnie - trzeba zapytać w jakiejś firmie ubzepiczeniowej albo w UFG. Jak ten
            człowiek jest przyzwoity (albo jego stary), to on powinien zaplacić. Ale na to
            bym, nie liczył. Zacznij od kontaktu z UFG albo z jakimkolwiek
            ubezpieczycielem - oni powiedzą jaka jest procedura.

            Proces możesz wytoczyć gó..arzowi o co inne straty związane z tym faktem -
            utyratę czasu pracy, dyskomfort psychiczny, utratę możliwości korzystania z
            własnego mienia.... Ale to wymaga już pewnej ekwilibrystyki prawniczej.
            • eps Re: bez ubezpieczenia co zrobić? 18.07.05, 12:09
              wielkie dzięki za poradę.
    • zielony_listek ubezpieczenie 18.07.05, 12:56
      A jesteś pewna, że samochód, którym jechal chłopak nie był ubezpieczony? Może
      tylko nie miał przy sobie dokumentów? Zwróć się do policji, może da się jakoś
      sprawdzić w jakim TU był ubezpieczony samochód (jeśli był).
      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • eps Re: ubezpieczenie 18.07.05, 13:43
        Dzis po 15 mam dzwonić na policję i dokładnie się dowiem. Na miejscu zdarzenia
        bełkotał że nie ma bo dopiero co kupił samochód. Nie wiem dokładnie jak to jest
        z OC poprzedniego właściciela. Kiedyś ściagali z poprzedniego OC ale teraz coś
        się zmieniło.
      • piotrpilinko Re: ubezpieczenie 18.07.05, 16:35
        Z tego, co wiem, to jeśli kierowca był pijany, nie miał ważnego przeglądu, lub
        nie posiadał prawa jazdy, to OC nie działa...

        Dlatego warto mieć AC (bo nie tylko trafia się na pijanych nastolatków, ale też
        czasami spadnie duża gałąź podczas burzy...) Nie, nie jestem agentem
        ubezpieczeniowym. Współczuję straty, ale obawiam się, że najgorsze jeszcze
        przed ofiarą tego debila (dobrze, że nic jej się nie stało)...
        • dorota356 Re: ubezpieczenie 18.07.05, 20:24
          Po pierwsze jesli sprawca kupił ten samochód w Polsce to może ma OC
          poprzedniego własciciela o ile nie wypowiedział umowy w ciagu 30 dni od daty
          zakupu,wtedy zwracamy sie do TU poprzedniego właściciela i ten likwiduje
          szkodę, wypłaca odszkodowanie i kieruje regres do sprawcy aby ten pokrył koszty
          ponieważ był pod wpływem.Gorzej jesli to auto było sprowadzone i sprawca nie
          wykupił oc,wtedy z notatką policyjna bo taka powinna byc wystawiona zwracamy
          się do wybranego przez nas TU i przez to towarzystwo zwracamy się do
          UFG.Wybrane towarzystwo likwiduje szkodę ,przesyła dokumentacje do UFG i
          czekamy niestety na kase,naprawiamy ewentualnie auto z własnych środków.UFG
          kieruje regres do sprawcy.Nie chcę tu nikogo załamywac ale ja czekałam na kasę
          rok.Teraz moze to załatwią szybciej bo sprawcę ujęli na miejscu.Powodzenia
        • entry Re: ubezpieczenie 18.07.05, 22:18
          no to nie wiesz:
          OC to ubezpieczenie, które działa zawsze jak tylko wiadomo, że kierujący
          samochodem jest winien. Jeśli był pijany to Ubezpieczalnia ściągnie później
          kasę od niego.
          Jeśli nie ma ubezpieczenia OC to tylko UFG, a jeśli mamy AC.... to fundusz się
          na nas wypnie zgodnie z przepisami. Wtedy to Ubezpieczalnie która nam wypłaciła
          zajmie się regresem.
          • piotrpilinko Re: ubezpieczenie 19.07.05, 07:24
            Autorka napisała, iż ten pajac nie miał ubezpieczenia, a to już będzie całkiem
            spory problem.

            O regresie wiem, ale OC nie działa - ubezpieczenie OC jest po to, by sprawca
            nie musiał płacić za swoje przewinienia (ale nie wtedy gdy jest idiotą, albo
            rozwalił nowego Maybacha). Poza tym ZAWSZE pozostaje sprawa cywilna (o czym
            niektórzy zapominają ubezpieczając się w takim Link4 - jeśli ofierze wydaje
            się, że została pokrzywdzona przez towarzystwo ubezpieczeniowe, to zakłada
            sprawcy sprawę o wyrównanie szkód - bo czemużby nie - każdy ma do tego prawo -
            i ma nawet szansę wygrać, wtedy to sprawca będzie się martwił, jak pozwać TU)...
            • odin-2 Re: ubezpieczenie 19.07.05, 07:30
              eps 18.07.2005 10:56

              nie mam AC :(
              I co dalej?

              No to teraz juz wiesz ze AC trzeba miec,skapcy traca w wielonasob,i dobrze !
              • piotrpilinko Re: ubezpieczenie 19.07.05, 10:37
                Niezbyt dobrze, bo nie ze swojej winy. Zawsze może się trafić złodziej, drzewo,
                dzik, czy pijany głupek... Lepiej wyłożyć na AC, niż potem się ciągać po
                sądach...
            • zielony_listek Re: ubezpieczenie 19.07.05, 11:21
              > Autorka napisała, iż ten pajac nie miał ubezpieczenia, a to już będzie
              całkiem spory problem.

              No właśnie nie wiadomo, bełkotal, że dopiero kupil i nie zdążył ubezpieczyć,
              ale pozostaje kwestia czy poprzednie ubezpieczenie jeszcze działa, jaka jest
              data umowy, czy zdążył juz przerejestrować itp.
              Byc może jednak OC jeszcze działa.
              Warto zerknąć do przepisów (ustawa z 22.05.2003 o ubezpieczeniach
              obowiązkowych, UFG i Pol. Biurze Ubezpieczycieli Komunik.) - Dz. U. z 2003 r.,
              Nr 124, poz 1152) - zwłaszcza rozdział 2.

              Pozdrawiam
              zielony_listek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka