Dodaj do ulubionych

NCAP: zero gwiazdek

15.09.05, 08:29
Z salonu we Frankfurcie: tania terenowka, ktora Chinczycy chcieli wprowadzic
na europejski rynek, polegla calkowicie w testach bezpieczenstwa NCAP.
Niebezpieczna przy kazdej predkosci. Zderzenia przy 64 km/h nie ma szans przezyc.

To auto bylo dopuszczone do ruchu w Niemczech. To znaczy, ze spelnia ustawowe
normy. Wynika z tego, ze gadanie milosnikow Schrottwagenow z rajchu, ze ich
bolidy przeszly kontrole techniczna, nie maja zadnego znaczenia. KOntrola
techniczna bynajmniej nie oznacza, ze auto jest bezpieczne, bo normy kontroli
technicznej sa takie niskie. Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze Polonez czy
126p tez poleglyby w testach NCAP. Ale Modus i Panda to juz raczej nie.

Precz ze Schrottwagenami!
Obserwuj wątek
    • jezyk_p Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 09:35
      eee,mysle ze jakby dorwal niezgnitego poloneza to calkiem neizle by wyszedl w
      tescie, biorac pod uwage jakiej grubosci blachy sa na nim. wbrew pozorm nawet
      poczciwy trabant te testy zaliczyl, na siecie kiedys sie natknalem na
      foto-relacje, podobnie wartburg - przy 55km/h dalo sie drzwi otworzyc
    • polokokt Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 09:44
      ale o ile mi wiadomo badanie techniczne nie ma nic wspolnego z rozbijaniem
      samochodow. Tak jak w polsce w instytucie transportu nie rozbija sie samochodow
      aby stwierdzic czy nadaja sie do ruchu w polsce czy nie, tak samo niemiecki
      instytut prawdopodobnie nie bada tych samohodow pod katem bezpieczenstwa w
      czasie wypadku. Owszem, sa przepisy ktore mowia ze samochod musi miec takie i
      takie hamulce, takie i takie oswietlenie, takie i takie systemy bezpieczenstwa
      (pasy bezpieczenstwa dla wszystkich pasazerow, zaglowki itd) ale nic nie mowia
      o tym ze pojazd ma zagwarantowac przezycie przy predkosci 32, 64 czy 96 km/h.
      Tak wiec przypuszczam, ze ten samochod zostalby dopuszczony do ruchu w
      wiekszosci krajow UE.
      Pozdrawiam
      • bert.d.s Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 10:49
        > Tak wiec przypuszczam, ze ten samochod zostalby dopuszczony do ruchu w
        > wiekszosci krajow UE.

        Jesli samochod zostal dopuszczony w jednym kraju czlonkowskim, to automatycznie
        jest dopuszczony w calej Unii. Poki co, firma, ktora planowala wprowadzenie tego
        cuda na belgijski rynek, dala sobie spokoj...
    • ant777 poldek 15.09.05, 09:57
      bert.d.s napisała:
      Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze Polonez czy
      > 126p tez poleglyby w testach NCAP. Ale Modus i Panda to juz raczej nie.
      >
      > Precz ze Schrottwagenami!

      O poldku to słyszałem że ze względu na swoją ciężką konstrukcję, było to auto
      bezpieczne ale paliwożerne. Ale nie upieram się przy tym twierdzeniu, bo nie
      jestem w stanie tego zweryfikować.
      • chris62 Re: poldek 15.09.05, 10:01
        Nadwozie Poloneza należy do najmocniejszych w klasie.
        trochę gorzej wypada w bocznych zderzeniach ale cóż tu jest jeszcze wiele do
        zrobienia i w najdroższych samochodach.
        • kszyrztow Re: poldek 15.09.05, 10:05
          chris62 napisał:

          > Nadwozie Poloneza należy do najmocniejszych w klasie.
          > trochę gorzej wypada w bocznych zderzeniach ale cóż tu jest jeszcze wiele do
          > zrobienia i w najdroższych samochodach.

          Sorry, ale czy chodzi o to, żeby nadwozie wyszło bez szwanku, czy może jednak
          pasażerowie? To że nadwozie dobrze znosi zderzenie oznacza, że większą energię
          zderzenia przyjmuja pasażerowie i przeciążenia są niebezpieczne dla życia.
    • marekggg Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 10:15
      hmmm - chyba nie do konca wiesz dlaczegho zostalo dopuszczone do ruchu - bo
      jest za ciezkie na niektore serie testow ADAC (predkosc) i dlatego te testy nie
      sa obowiazkowe dla tej kategorii samochodow. Z drugiej strony - wiadomo, ze
      jest to durny podzial, ale taka jest prawda.
    • lewarek5 Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 12:01
      Autor: bert.d.s
      Data: 15.09.05, 08:29

      Z salonu we Frankfurcie: tania terenowka, ktora Chinczycy chcieli wprowadzic
      na europejski rynek, polegla calkowicie w testach bezpieczenstwa NCAP.
      Niebezpieczna przy kazdej predkosci. Zderzenia przy 64 km/h nie ma szans
      przezyc.

      Cinskie auta chinskim rozwiazaniem przeludnienia Chin,ponoc w EU tez za dlugo
      ludzie zyja , zanosi sie na sukces Chinskiej motoryzacji w europie !

    • callafior Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 12:27
      > Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze Polonez czy
      > 126p tez poleglyby w testach NCAP.
      Co do 126p to bez komentarza, ale "poldek" (gdyby wzieli nowego do testu) to
      jako tako mógłby przejść. Polonez nie ma karoserii z folii tylko z blachy jak w
      tramwaju.
      • skyddad Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 14:31
        Na poczatku lat 80-tych Poldek staral sie o homolagacje szedzka w celu
        dopuszczenia do sprzedazy na tym rynku.Polegl straszliwie.
        Jedna z prob polegala ze przykladano do pasa 1500KG sily. Auto ktore chce byc
        sprzedawane tutaj musi przezyc te probe.No niesty Poldkowi wyrwali slupki
        tylnie z dachem.Odrazu zostal skreslony z list wozow starajacych sie o rynek
        skandynawski.
        Pzdr.Sky.
        • wujaszek_joe Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 14:34
          to wielka strata dla Szwecji
          Polduś jak wiadomo jest idealnym samochodem na zimę
          • lewarek5 Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 15:35
            wujaszek_joe napisał:

            .. to wielka strata dla Szwecji
            Polduś jak wiadomo jest idealnym samochodem na zimę .

            .. taak,idealny na zime,zwlaszcza "Poldka" naped na tylne kola via sztywny most
            z piórowymi amortyzatorami ,-cos dla prawdziwych "menszczyzn" !.
        • swoboda_t Re: NCAP: zero gwiazdek 15.09.05, 17:14
          10 lat temu przeprowadzono w UK czołowy crashtest Caro 1,9 D, był min. w Auto
          Świecie. Rezultaty były zaskakujące. Konstrukcja kabiny pasażerskiej pozostała
          w zasadzie nietknięta, zanotowane przeciążenia itp. były sporo poniżej norm.
          Auto okazało się przy czołowym zderzeniu bezpieczniejsze niż chyba wszystkie
          ówczesne kompakty, pierwsza Meganka dopiero miała zadebiutować. Jedynym minusem
          była kierownica, która wniknęła nieco do wnętrza i zmienila płaszczyznę.
          Eksperci stwierdzili, że modyfikacja kolumny i dodanie poduszki zalatwiłoby
          sprawę. W każdym razie rezultaty były szokujące, okazało sie, że blisko 20-
          letnia konstrukcja nadwozia jest bardzo udana. Ciekawe jest to co piszesz, tym
          bardziej, że Polonez bez problemu mógł być sprzedawany w innych krajach EWG, Od
          Niemiec po Hiszpanię, również w Danii(kiedyś spotkałem się z informacją, że
          były w Danii radiowozy Polonez).
    • page62 pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 01:52
      1. NCAP mają sie na przykład NIJAK do testów w Stanach.
      2. Renault ma wyśmienite wyniki. W NCAP - tyle że te auta są SPECJALNIE
      przygotowywane pod te testy. a te testy... no cóż. to tylko matematyka i fizyka
      - da się "obliczyć" i "zrobić".
      3. jeśli chcesz porównywać np.: 3 gwizdki dużego auta z 5cioma gwiazdkami
      Modusa... zapraszam - tak zróbmy - ale ty siedzisz w Modusie. zaryzykujesz? wątpię.

      wracając do meritum - nie wierzę w 0 gwiazdek Chińczyków. to ich auto to w dużej
      mierze xero renomowanych terenówek. chodzi o marketing, ochronę rynku i tyle.
      jak nie tym razem, to za 5-15-30-? lat wykoszą większą część Europy w niższych i
      średnich kategoriach wszystkich segmentów aut.
      taka karma.

      p.s.: Chińczycy "be"? - popatrz na ["Francuską"-HEHE] Dacię Logan - to dopiero
      deja vu i obciach.
      • marekggg Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 11:44
        ja widzialem testy ADAC - standartowe. uderzenie w blok betonowy z produ po
        stronie kierowcy.
        - kierownica urwala leb temu pajacowi
        - deska rozdzielcza sie wgniotla w brzuch
        - przedni slupek sie chyba zlamal.

        potme pokazywali identyczne testy z jakimis innymi samochodami.

        no i to samochod potwornie paliwozerny.
      • bert.d.s i wzajemnie 16.09.05, 12:08
        page62 napisał:

        > 1. NCAP mają sie na przykład NIJAK do testów w Stanach.

        Byc moze. A jaki to ma zwiazek z tematem?

        > 2. Renault ma wyśmienite wyniki. W NCAP - tyle że te auta są SPECJALNIE
        > przygotowywane pod te testy. a te testy... no cóż. to tylko matematyka i
        fizyka- da się "obliczyć" i "zrobić".

        No i bardzo dobrze. Jezeli zalozymy, ze testy NCAP dobrze modeluja rzeczywiste
        kolizje, to chyba wszystko w porzadku? Czy tez twierdzisz, ze modelowe sytuacje
        NCAP nijak sie maja do rzeczywistych zdarzen drogowych?

        > 3. jeśli chcesz porównywać np.: 3 gwizdki dużego auta z 5cioma gwiazdkami

        Nie chce. Gdybys poszukal w archiwach tego forum, dowiedzialbys sie dlaczego
        takie porownania nie maja sensu.

        > ale ty siedzisz w Modusie. zaryzykujesz? wątpię

        Majac do wyboru Modusa i, powiedzmy, 10- letniego Passata albo BMW piatke po
        powaznej kraksie i po naprawie przez pana Zenka, czterosladowy, bez zadnych
        poduszek, bez wymienionych pasow i z elementami zawieszenia ze szrotu? Po
        pierwsze, moze jadac Motusem uda sie uniknac spotkania z takim Frankensteinem,
        po drugie, niezbyt martwie sie o wynik takiego bliskiego spotkania. Tak sie
        sklada, ze zawodowo uczestnicze w wycinaniu ludzi z wrakow, stad mam pewne
        obserwacje jak naprawde zachowuja sie rozne auta...

        > to ich auto to w dużej mierze xero renomowanych terenówek

        Konkretnie to jest to kopia poprzedniej Frontery. Tylko ze Chinczycy, chcac
        obnizyc cene, "uproscili" konstrukcje, wyrzucajac niepotrzebne ich zdaniem
        elementy, no i wyszlo, jak wyszlo.

        to za 5-15-30-? lat wykoszą

        Byc moze, ale zanim to nastapi, beda musieli sie jeszcze sporo nauczyc.
      • miloszpm Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 12:21
        Poruszyłeś ciekawą tematykę, nawiązując do twoich argumentów:

        Ad1)Masz rację, testy EuroNCAP rzeczywiście nie są porównywalne do testów
        przeprowadzanych w USA, najważniejsze różnice dotyczą przeszkody (w Europie
        odkształcalnej, w USA sztywnej) i samego uderzenia (w Europie częścią przodu, w
        USA całością).
        W świetle niektórych opinii, to właśnie Europejskie testy z uwagi na
        odkształcalną przeszkodę i częściowemu uderzeniu są trudniejsze do przejścia i
        lepiej odwzorowują warunki drogowe.

        Ad2)Renault nie jest obecnie jedyną firmą, której samochody uzyskują maksymalne
        wyniki w testach EuroNCAP. Podobne wyniku uzyskuje obecnie VW, Toyota, BMW
        (seria 1 i 3) i inni. Dlaczego więc wymieniłeś tylko Renault?

        Ponadto, analiza skutków wypadków drogowych przeprowadzona przez Folskam dała
        wyniki zbliżone do EuroNCAP. W związku z tym, chciałbym zapytać, czy sądzisz,
        że samochody Renault były przygotowane specjalnie pod ich analizę? Jak
        wytłumaczysz ten związek?

        Ad3)Tu również muszę przyznać Ci częściowo rację-testy EuroNCAP nie
        uwzględniają różnicy mas. Można o tym przeczytać nawet na oficjalnej stronie
        EuroNCAP. Wpływ masy został wyeliminowany w przypadku zderzeń bocznych, w
        przypadku zderzeń czołowych-już nie. Sęk w tym, że dużo "dużych" samochodów z
        przed lat ma masę porównywalną z Modusem (np. 15 letnie BMW3).

        Reasumując-wierzę w zero gwiazdek Chińczyków. Ich samochód jest w dużej mierze
        kopią starszych europejskich i amerykańskich konstrukcji, które wypadały źle
        lub bardzo źle w tych testach. Przykładem może być Chrysler Voyager-zero
        punktów w próbie zderzenia czołowego. Uzyskał dwie gwiazdki tylko dlatego, że w
        miarę dobrze wypadł w próbie zderzenia bocznego. Wystarczy więc słaba ochrona
        przed uderzeniami bocznymi oraz słaby wynik w próbie zderzenia czołowego (o co
        nietrudno) i zero gwiazdek gotowe.

        Na marginesie chciałbym zwrócić uwagę, że w wątku jest mowa chyba o teście ADAC
        wykonanym według metodologii EuroNCAP a nie o teście EuroNCAP.

        Nie sądzę, by Chińskie samochody zdominowały rynek. Na pewno Chińczycy wyciągną
        wnioski, będą udoskonalać swoje produkty i staną się poważnymi graczami na
        rynku. Nie sądzę jednak, by zmonopolizowali rynek.

        Jeśli chodzi o francuską Dacie Logan, to zwróć uwagę, ze jest to samochód w
        cenie Pandy, dużo większy i z takim samym wynikiem Crash-testów. Czyżby niechęć
        do Francuskich produktów? Nawiasem mówiąc osiągnięcia gospodarki i przemysłu w
        Polsce na tle Francji są zaiste imponujące... Mimo tej powszechnej niechęci,
        Polacy chętnie robią zakupy w francuskich sieciach handlowych, są klientami
        francuskich operatorów telekomunikacyjnych etc. Przyczyna jest prosta-wszystko,
        co francuskie jest najlepsze, nie tylko samochody...
        • kajetanb52 Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 12:34
          miloszpm napisał:


          > Polacy chętnie robią zakupy w francuskich sieciach handlowych, są klientami
          > francuskich operatorów telekomunikacyjnych etc. Przyczyna jest prosta-
          wszystko,
          >
          > co francuskie jest najlepsze, nie tylko samochody...

          A to żeś teraz przyjebał :)) Nie wiem co palisz ale chcę numer twojego dilera :D
          • miloszpm Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 12:49
            Twoje pytanie dotyczy części pierwszej dotyczącej popularności francuskich
            marketów i firm telekomunikacyjnych czy mojej opinii na temat francuskich
            wyrobów?
            • franek-b Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 16.09.05, 13:50
              > Twoje pytanie dotyczy części pierwszej dotyczącej popularności francuskich
              > marketów i firm telekomunikacyjnych czy mojej opinii na temat francuskich
              > wyrobów?

              dla mnie ROTFL w calosci!
        • greenblack Pie..sz 16.09.05, 16:22
          > Ad1)Masz rację, testy EuroNCAP rzeczywiście nie są porównywalne do testów
          > przeprowadzanych w USA, najważniejsze różnice dotyczą przeszkody (w Europie
          > odkształcalnej, w USA sztywnej) i samego uderzenia (w Europie częścią przodu,
          w

          Weź se poczytaj, a jak nie umiesz, to chociaż pooglądaj obrazki i dopiero się
          odzywaj.

          www.carsafety.org/ratings/frontal_test_info.html


          > co francuskie jest najlepsze,

          HAHAHA!
          • miloszpm czytaj uważnie 16.09.05, 16:40
            > www.carsafety.org/ratings/frontal_test_info.html

            Podałeś link do ichniejszego NCAP, który wykonuje testy wg metodologi podobnej
            do EuroNCAP. Tymczasem, testy National Highway Traffic Safety Administration
            (NHTSA) wykonywane są tak, jak opisywałem. Możesz o tym przeczytać tutaj:

            www.nhtsa.dot.gov/cars/testing/ncap/Info.htm#iq9
            Opisywałem testy NHTSA ponieważ mój przedmóca wspominał, że testy ameryakńskie
            mają się nijak do testów EuroNCAP, więc odniosłem się do jego wypowiedzi,
            porównując testy EuroNCAP z testami NHTSA ponieważ takie porównanie ma sens...
      • matejator Re: pierdzielisz synu jak potłuczony. sorry. 17.12.05, 14:11
        masz racje że to ksero markowych terenówek, a właściwie jednej Opla
        Frontery.chciałem ci tylko przypomnieć że został on zaprojektowany naście lat
        temu kiedy po prostu uważano że jak auto jest duże to jest bezpieczne.poza tym
        Chinole cięli koszty więc oszczędzili na grubości i jakości na przykład blach.pozdro
    • skyddad Re: NCAP: zero gwiazdek 16.09.05, 11:09
      Kolega napisal:
      ale "poldek" (gdyby wzieli nowego do testu) to
      jako tako mógłby przejść. Polonez nie ma karoserii z folii tylko z blachy jak w
      tramwaju.
      Jakosc zderzeniowa nie zalezy od grubosci blach lecz od zaawansowanej
      konstrukcji.Gdyby porobiono odpowiednie wypraski i wzmocnienia nie bylo by
      zadnego problemu,ale producent sie nie wysilal i wykonal toporna i prosta
      niezawansowana czytaj tania konstrukcje ktora chcial sprzedac tak jak inni
      ktorzy cos niecos wlozyli w te karose.
      Tutaj obwecnie sa mistrzami w tej branzy francuzi ktorytz dalekj wykonuja
      samochody z blachy papierkowej ale o jakich parametrach i to jest sztuka.
      Pzdr.Sky.
    • bert.d.s tu video crashtestow 16.09.05, 13:11
      www.anwb.nl/published/anwbcms/content/pagina/nieuws/nieuwsartikelen/auto/050913-crashtest-landwind-.nl.html
      • wujaszek_joe Re: tu video crashtestow 16.09.05, 13:28
        o matko
        powinni wyrzucić takie auto z europejskiego rynku
    • swoboda_t Re: NCAP: zero gwiazdek 16.09.05, 13:25
      Landwind to kopia pierwszej Frontery/Isuzu Amigo, auta skonstruowanego jeszcze
      w latach 80-tych. Trudno sie dziwić, że wyniki tak złe. Nawet druga Frontera ma
      b. niski poziom bezpieczeństwa. Ogólnie jakoś terenówki słąbo wypadają w
      testach zderzeniowych.
      • wujaszek_joe Re: NCAP: zero gwiazdek 16.09.05, 13:30
        bo są ciężkie jak słonie, ta masa mu w tej sytuacji (twarda przeszkoda)
        przeszkadza. co innego jakby sie z lżejszym autem spotkała, tylko uciekać
        • lucj Re: NCAP: zero gwiazdek 17.09.05, 11:08
          Chinskie samochody są pod względem budowy nadwozia na poziomie fiata ,skody a
          przecież te auta dobrze sie sprzedają.Dopiero nadwozia najnowszych samochodów
          zachowują sztywność która zapewnia pełne bezpieczeństwo wg.NCAP ale za to dużo
          więcej ważą i są praktycznie nie naprawialne czyli nawet po niedużym wypadku
          powinno się je złomować.Może jednak warto jeżdzić autem mniej bezpiecznym ale
          za to bez ryzyka że po naprawie pęknie na pół...
          • kszyrztow Re: NCAP: zero gwiazdek 17.09.05, 11:10
            lucj napisał:

            > Chinskie samochody są pod względem budowy nadwozia na poziomie fiata ,skody a
            > przecież te auta dobrze sie sprzedają.Dopiero nadwozia najnowszych samochodów
            > zachowują sztywność która zapewnia pełne bezpieczeństwo wg.NCAP ale za to
            dużo
            > więcej ważą i są praktycznie nie naprawialne czyli nawet po niedużym wypadku
            > powinno się je złomować.Może jednak warto jeżdzić autem mniej bezpiecznym ale
            > za to bez ryzyka że po naprawie pęknie na pół...

            Ciekawa logika... hmm.
            • bert.d.s Re: NCAP: zero gwiazdek 17.09.05, 11:18
              kszyrztow napisał:

              > lucj napisał:
              >
              > > Chinskie samochody są pod względem budowy nadwozia na poziomie fiata ,sko
              > dy

              <ciach>

              > Ciekawa logika... hmm.

              Logika istotnie ciekawa, ale pytanie skad lucj wzial te "rewelacje".
              • lucj Re: NCAP: zero gwiazdek 17.09.05, 14:37
                > Logika istotnie ciekawa, ale pytanie skad lucj wzial te "rewelacje

                To nie są rewelacje lecz doświadczenia blacharzy którzy naprawiają samochody.
                Coraz częściej mają problemy z wyprostowaniem pogiętych blach które sprężynują
                a podgrzanie ich powoduje że pękają .Spawanie stosowane w serwisach
                blacharskich też powoduje pękanie i jest zakazane przez producentów.Podobno
                można to kleić ale nie wychodzi to za dobrze w warsztatach.Dotyczy to
                szczególnie samochodów niemieckich i francuzkich.Znajomy blacharz pokazywał mi
                nadwozie po naprawie które popękało w miejscach spawów.A miałem to auto kupić,
                od tego czasu interesuje sie trochę tym tematem ale większość blacharzy
                twierdzi że i tak tego nie widać "więc o co chodzi?"
      • michal05 Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 10:27
        Tyle że Frontera w testach dostała trzy gwiazdki, nierewelacyjnie ale o niebo
        lepiej od Chińskiego"wynalazku".
    • szymizalogowany Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 10:48
      Wynika z tego, ze gadanie milosnikow Schrottwagenow z rajchu, ze ich
      > bolidy przeszly kontrole techniczna, nie maja zadnego znaczenia.

      > Precz ze Schrottwagenami!


      Ale co cie to ku.. frajerze obchodzi?

      Siedz sobie w swoim nowym superbezpiecznym renault modusie za 50 kola i sie
      ciesz a od innych sie odpierdol
      • do.ki skoro tak grzecznie pytasz... 17.12.05, 18:36
        szymizalogowany napisał:


        > Ale co cie to ku.. frajerze obchodzi?
        >
        > Siedz sobie w swoim nowym superbezpiecznym renault modusie za 50 kola i sie
        > ciesz a od innych sie odpie..

        Obchodzi mnie z trzech podstawowych wzgledow:
        1. obchodzi mnie gdy ktos sie we mnie taka kupa zelastwa wpierniczy, z
        oczywistych wzgledow
        2. obchodzi mnie, ze moge miec durnia ze szrotwagena na sumieniu
        3. obchodzi mnie, ze taka lajza do konca zycie bedzie musiala korzystac z
        dobrodziejstw publicznie finansowanej opieki zdrowotnej i rehabilitacji. Bo
        finansowanie publiczne to takze moje pieniadze.
        • tomi_22 Re: skoro tak grzecznie pytasz... 17.12.05, 18:44
          Bercik, on za prosty jest na zrozumienie tego. Dla kolesia sie liczy to ze auto
          ma blyszeczc i byc najtansze.
        • szymizalogowany Re: skoro tak grzecznie pytasz... 17.12.05, 18:52
          > Obchodzi mnie z trzech podstawowych wzgledow:
          > 1. obchodzi mnie gdy ktos sie we mnie taka kupa zelastwa wpierniczy, z
          > oczywistych wzgledow

          ja mam "szrotwagena" 3 letniego - zaloze sie ze jezdzi 100 razy lepiej niz twoj
          i 99% modeli sprzedawanych w salonach

          jak taki madry jestes to ja z kolei uwazam ze jak jakis woz nie ma abs,
          kontroli trakcji, sportowego utwardzonego zawieszenia M, min 8 poduszek,
          sportowych tarcz nawiercanych i nacinanych i ksenowow (czyli jest co najmniej
          rowny z moim) to ...
          precz z takimi nie powinny jezdzic!

          > 2. obchodzi mnie, ze moge miec durnia ze szrotwagena na sumieniu

          moze ci tez wyjsc pieszy i tez go mozesz miec na sumieniu albo mozesz
          przydzwonic przodem w drzwi kierowcy w modusie i tamtego bedziesz tez mial na
          sumieniu

          > 3. obchodzi mnie, ze taka lajza do konca zycie bedzie musiala korzystac z
          > dobrodziejstw publicznie finansowanej opieki zdrowotnej i rehabilitacji. Bo
          > finansowanie publiczne to takze moje pieniadze.

          jakie twoje? kazdy placi, jak ja sie rozpieprze i nawet bede korzystal z
          tych "dobrodziejstw" to i tak pewnie do konca zycia nie wyjme stamtad tego co
          wlozylem

          wiekszosc ludzi placi podatki wiec nikomu laski nie robisz, ja bym na przyklad
          chetnie sie ztego interesu wypisal jakbym mogl i zostawil tylko ubezpieczneie
          prywatne ale nie moge
          • do.ki tlumacze jak koomu dobremu... 17.12.05, 21:35
            > ja mam "szrotwagena" 3 letniego - zaloze sie ze jezdzi 100 razy lepiej niz twoj
            > i 99% modeli sprzedawanych w salonach

            3- letni to nie jest jeszcze szrotwagen. Choc moze byc. Ja mam nowszy, ale Twoj
            100 razy lepiej na pewno nie jezdzi, bo takich aut, ktore by 100 razy lepiej
            jezdzily od mojego po prostu nie ma.

            > jak taki madry jestes to ja z kolei uwazam ze jak jakis woz nie ma abs,
            > kontroli trakcji, sportowego utwardzonego zawieszenia M, min 8 poduszek,
            > sportowych tarcz nawiercanych i nacinanych i ksenowow (czyli jest co najmniej
            > rowny z moim) to ...
            > precz z takimi nie powinny jezdzic!

            Mozesz sobie tak uwazac, ale jest to gowniarskie gadanie. ABS to juz teraz kazdy
            samochod ma, wiec problem z glowy. Kontrola trakcji- hm, fajna rzecz, przydatna
            tak gdzies od 150 KM wzwyz, po co takie cos w 60- konnej Fabii? Utwardzane
            zawieszenie niepotrzebne, bo dupa i kregoslup bola, a na drodze nie chodzi o to,
            zeby sie scigac, tylko zeby jechac wygodnie. Poduszki sa malo przydatne, ale
            niech ci bedzie. Nawiercane i nacinane tarcze tez nie przydadza sie nikomu poza
            wariatami. Ksenony rzecz przydatna, owszem, ale zeby zaraz wymog?
            W szrotwagenach chodzi o to, ze sa stare i sa powypadkowe. Nawet fachowo
            naprawione powypadkowe auto nie jest w 100% tak niezawodne jak nowe. Stare auto
            zas z natury rzeczy jest mniej bezpieczne, mniej ekologiczne...

            > moze ci tez wyjsc pieszy i tez go mozesz miec na sumieniu albo mozesz
            > przydzwonic przodem w drzwi kierowcy w modusie i tamtego bedziesz tez mial na
            > sumieniu

            Nie moge wyeliminowac kazdego ryzyka na drodze, ale te, ktore moge, to moze
            powinienem? Argument o pieszym jest dlatego bez sensu. Kierowca modusa zas ma
            wieksze szanse niz kierowca 10- letniego Golfa- szrotwagena, ktoremu z ta sama
            predkoscia przydzwonilbym w drzwi. Ty wiesz ilu ja juz ludzi pomagalem wycinac z
            takich Golfow?

            > jakie twoje? kazdy placi, jak ja sie rozpieprze i nawet bede korzystal z
            > tych "dobrodziejstw" to i tak pewnie do konca zycia nie wyjme stamtad tego co
            > wlozylem

            Pierwszy tydzien Twojego pobytu na intensywnej terapii kosztuje wiecej niz
            kiedykolwiek bedziesz w stanie wlozyc do tego systemu, wiec nie gadaj glupstw.

            > wiekszosc ludzi placi podatki wiec nikomu laski nie robisz, ja bym na przyklad
            > chetnie sie ztego interesu wypisal jakbym mogl i zostawil tylko ubezpieczneie
            > prywatne ale nie moge


            Oczywiscie, ze tak, a jest tak dlatego, ze wiecej jest chetnych do wypisywania
            sie, wiec system szlag by trafil. Prywatne ubezpieczenie zas skomplikowaloby
            wszystkim zycie, bo pomysl ile by trzeba miec sedziow, zeby zalatwic wszystkie
            prywatne roszczenia z wypadkow. Gdyby nie obowiazkowe ubezpieczenia,
            procesowalibysmy sie o wszystko.
      • tomi_22 Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 18:42
        Modus to przyklad, on go nie ma, ma cos znacznie lepszego.
        • szymizalogowany Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 18:47
          > Modus to przyklad, on go nie ma, ma cos znacznie lepszego.

          A ty co jego partnerem zyciowym jestes ze go tlumaczysz? Stanowicie pare?
          • tomi_22 Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 19:06
            Widze, ze palasz nienawiscia do pewnej mniejszosci. Hmmm, a powiedz mi jaka
            masz gwarancje, ze ktos z takiej mniejszosci nie byl wlascicielem twojego auta
            przed toba??? Powiedz mi, jaka masz gwarancje? Juz nie wspominam o tym, ze
            mozesz pomyslec co oni tam mogli robic...

            A tak pozatym jak masz 3 letnie auto, nawet z zagranicy, to nie jest to grat.
            No chyba ze po dachowaniu i zmiazdzonym przodzie, wtedy to co innego.
            • szymizalogowany Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 19:12
              > Widze, ze palasz nienawiscia do pewnej mniejszosci.

              Nie palam. To byl taki zart bo jakos dziwnie brzmialo twoje stwierdzenie "on ma
              cos lepszego".

              ja jestem bardzo tolerancyjny a wogle takie tematy mnie nie interesuja.


              > A tak pozatym jak masz 3 letnie auto, nawet z zagranicy, to nie jest to grat.
              > No chyba ze po dachowaniu i zmiazdzonym przodzie, wtedy to co innego.


              To czy cos jest gratem czy nie to powinno ocenic badanie techniczne i kropka.

              A jak cos jest po dachowaniu i dobrze zrobione to co z tego? Masz naprawde taka
              wiedze techniczna zeby z pelnym przekonaniem stwierdzic ze to sie juz nie
              nadaje do jazdy czy jestes tylko zindoktrynowany przez debilnych dziennikarzy i
              ich wypociny o Fabiach i rozmowami wsrod znajomych totalnych laikow ktorzy
              czyms co ma wiecej niz 140 KM to tylko na grze komputerowej jechali?

              Samochod ma byc w dobrym stanie i sprawny - czy mial dachowanie czy ma 20 lat
              to nie ma znaczenia.

              Ma byc sprawny.
              • tomi_22 Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 19:16
                No dobrze ze normalny jestes :)

                Co do auta. Ja sie z toba zgadzam, ze auto ma byc sprawne, a wypadek go
                przeciez nie dyskwalifikuje, bo inaczej nikt by nie naprawial etc. Chodzi o to,
                ze po pierwsze nie kazdy naprawia je tak jak powinien, a po drugie ze badania
                spokojnie mozna w PL i nie tylko w PL, zrobic nawet bez samochodu. Roznica
                miedzy PL a gdzie indziej jest taka, ze skala tego procederu jest GIGANTYCZNA.

                Co do Fabii. Ja do nich nic nie mam, obojetne mi sa. Jednak lepiej zeby ludzie
                kupowali auta nowe niz beznadziejnie klepali najtanszym kosztem wraki nie
                nadajace sie do niczego, nie uwazasz?
                • szymizalogowany Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 19:24
                  tomi_22 napisał:

                  > No dobrze ze normalny jestes :)
                  >
                  > Co do auta. Ja sie z toba zgadzam, ze auto ma byc sprawne, a wypadek go
                  > przeciez nie dyskwalifikuje, bo inaczej nikt by nie naprawial etc. Chodzi o
                  to,
                  >
                  > ze po pierwsze nie kazdy naprawia je tak jak powinien, a po drugie ze badania
                  > spokojnie mozna w PL i nie tylko w PL, zrobic nawet bez samochodu. Roznica
                  > miedzy PL a gdzie indziej jest taka, ze skala tego procederu jest GIGANTYCZNA.


                  No to jest chyba raczej powod aby sie zabrac za ten gigantyczny proceder a nie
                  za ustawowe ograniczanie rynku? Nie sadzisz?


                  > Co do Fabii. Ja do nich nic nie mam, obojetne mi sa. Jednak lepiej zeby
                  ludzie
                  > kupowali auta nowe niz beznadziejnie klepali najtanszym kosztem wraki nie
                  > nadajace sie do niczego, nie uwazasz?

                  Tez nie mam nic do Fabii - napisalem Fabii jako symbol glupoty dziennikarskiej.

                  A co do meritum - no ja wiem po sobie ze nie za bardzo sie z toba zgadzam.
                  Jestem biednym czlowiekiem i suma rzedu juz 40 tys PLN to dla mnie ogromne
                  pieniadze wiec raczej wiadomo ze nie wydam ich na cos takiego jak Fabia albo
                  jakis Yaris.

                  Tak sie sklada ze mialem okazje kilkoma samochodami sie w zyciu przejechac i
                  wiem ze roznica miedzy autem klasy Fabia czy Modusem a tym co mam chcoaz
                  uzywanym jest taka jak miedzy ogladaniem filmu z VHS na 14 calowym czarnobialym
                  telewizorze kuchennym a tym samym filmem puszczonym z DVD na 40 calowej plazmie.

                  Po prostu jakosc i klasa takich samochodow jest tak zenujaco niska ze zadanie
                  za nie wiecej niz 15 tys PLN jest wyrazem bezczelnosci.

                  Wole dobrze "wyklepany" samochod wyzszej klasy.

                  Nie zrozum mnie zle, jak bym wolal miec nowe ale nowe takie jak ja uznaje za
                  minimum zaczyna sie od 150 000 PLN (jesli nie wiecej).
    • grzek Re: NCAP: zero gwiazdek 17.12.05, 13:00
      bert.d.s napisała:

      > Z salonu we Frankfurcie: tania terenowka, ktora Chinczycy chcieli wprowadzic
      > na europejski rynek, polegla calkowicie w testach bezpieczenstwa NCAP.
      > Niebezpieczna przy kazdej predkosci. Zderzenia przy 64 km/h nie ma szans

      Jeżeli będą robić z odpowiedniej blachy a nie z blachodachówki i zgodnie ze
      sztuką to za 5 lat będzie lepiej.

      www.worldautosteel.org/ulsab-avc/31.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka