plubas
05.12.05, 11:46
Czy przypadkowe namagnesowanie (zwykłym mgnesem od ozdobnej przpinanki na
lodówkę) kluczyka stacyjki (o ile wiem sterujacego fabrycznym immobilizerem -
auto konstrukcja z roku 2001) może spowodować jego rozkodowanie/ awarię.
Sytuacja wygladała tak, że po zauwazeniu namagnesowania (kluczyk był przez
godzinę z tym magnesem spięty), sprawdziłem (wczoraj wieczorem)czy tym
kluczykiem da się odpalić auto i wszystko było ok. Silnik pracował normalnie,
wiec po chwili wyłaczyłem silnik. Dzisiaj rano, nie mogłem juz normalnie
odpalić auta. Rezewowym kluczykiem (nie namagnesowanym) ponowiłem próbę
uruchomienia silnika, ale to nic nie dało. Silnik jakby załapywał ale nie
mógł zaskoczyć. A moze to zbieg okoliczności i coś innego jest przyczyną
tej "niemocy" ? Akumulator jest raczej słaby ale rozrusznikiem kręcił tyle ze
dość ospale. Do tej pory nie zdazyło mi sie nie odpalić. Co robic ?