Dodaj do ulubionych

Niekorzystający z opon zimowych to idioci.

IP: *.acn.pl 20.11.02, 20:13
Czytam sobie niektóre wypowiedzi osób na forum i aż ręce opadają. Jak można
pisać, że zimówki nie są do niczego potrzebne? Nawet jak ktoś jeździ po
mieście. Ile razy w ciągu zimy zdarzają się nagłe opady śniegu, ataki mrozu
itp, które zaskakują służby drogowe. A potem podają ile to stłuczek
spowodowano. Właśnie przez takich idiotów.
Obserwuj wątek
    • Gość: benc Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 20.11.02, 20:40
      sam jesteś idiota
    • Gość: pepe Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 20.11.02, 20:53
      Dlaczego idioci? Naprawdę nie każdemu opony zimowe są potrzebne. Niektórzy nie
      jeżdżą gdy jest ślisko, inni są bardziej ostrożni niż ci na zimówkach, a
      jeszcze innych po prostu nie stać. Ja mam zimówki i jestem zadowolony, ale
      odnoszę wrażenie, że więcej idiotów spotykam na szosie wśród posiadaczy zimówek
      niż tych bez nich. Lepiej nie uogólniać.
      • Gość: dąb Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.acn.pl 20.11.02, 21:08
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Dlaczego idioci? Naprawdę nie każdemu opony zimowe są potrzebne. Niektórzy
        > nie jeżdżą gdy jest ślisko

        Nie słyszałem o takich. Poza tym zmiany pogody są nagłe, wyjeżdzasz rano do
        pracy, wracasz po południu, a tu śniegu napadało. I co wracasz na piechotę?

        > inni są bardziej ostrożni niż ci na zimówkach,

        to jest żadna argumentacja, post nie dotyczy idiotów szalejących po drogach
        nawet w zimowych oponach, tylko tych co z zimówek nie korzystają. To tak jak by
        napisać, że Abs, poduszki powietrzne, czy inne dobrodziejstwa są niepotrzebne,
        bo "ja jeżdzę ostrożnie".

        > jeszcze innych po prostu nie stać.

        Jeżeli kogoś stać na samochód to musi go być stać na opony zimówe, idąc tym
        tokiem rozumowania można jeździć przez 20 lat na tych samych łysych oponach,
        bo "mnie nie stać".

        > Ja mam zimówki i jestem zadowolony, ale
        > odnoszę wrażenie, że więcej idiotów spotykam na szosie wśród posiadaczy
        > zimówek niż tych bez nich.

        Nie o to tu chodzi, jak już pisałem wyżej.

        • doro6 Apeluję o umiar 21.11.02, 13:40
          Gość portalu: dąb napisał(a):

          > to jest żadna argumentacja, post nie dotyczy idiotów szalejących po drogach
          > nawet w zimowych oponach, tylko tych co z zimówek nie korzystają. To tak jak
          > by napisać, że Abs, poduszki powietrzne, czy inne dobrodziejstwa są
          > niepotrzebne, bo "ja jeżdzę ostrożnie".

          Ależ potrzebne, niektórym nawet pomagają utrzymać się na szosie, zwłaszcza
          kobietom, albo i życie uratują, ale chyba nikt nie napisał, że ci bez ABSu, to
          idioci.
          Apeluję o umiar w forsowaniu własnych doświadczeń, bo brak umiaru w doborze
          słów to nawet ubarwia dyskusję.
        • doro6 Apeluję o umiar 21.11.02, 13:40
          Gość portalu: dąb napisał(a):

          > to jest żadna argumentacja, post nie dotyczy idiotów szalejących po drogach
          > nawet w zimowych oponach, tylko tych co z zimówek nie korzystają. To tak jak
          > by napisać, że Abs, poduszki powietrzne, czy inne dobrodziejstwa są
          > niepotrzebne, bo "ja jeżdzę ostrożnie".

          Ależ potrzebne, niektórym nawet pomagają utrzymać się na szosie, zwłaszcza
          kobietom, albo i życie uratują, ale chyba nikt nie napisał, że ci bez ABSu, to
          idioci.
          Apeluję o umiar w forsowaniu własnych doświadczeń, bo brak umiaru w doborze
          słów to nawet ubarwia dyskusję.
      • Gość: młody jak można tak stawiać sprawę??? :-0 ? IP: *.acn.pl / 10.71.3.* 20.11.02, 21:25
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > inni są bardziej ostrożni niż ci na zimówkach, a

        oczywiście nie popieram "dąb'a" w formie jego wypowiedzi bo nie można
        uogólniać a już napewno wydawać takich bezsensownych sądów i haseł
        typu "wszyscy bez zimówek są be"

        razi mnie jednak tłumaczenie że właściciel zimówek jest takim samym zagrożeniem
        na drodze co ten bez opon sezonowych bo cyt. druida_ "jedzie 120"
        albo "pepe": że "ci bez zimówek są ostrożniejsi" więc nie ma problemu
        NONSENS!

        prędkość można a nawet należy zmniejszyć by margines bezpieczeństwa zwiększyć
        w trudnych warunkach ale trzeba patrzeć na to realnie i nie doprowadzać do
        takich sytuacji że na ograniczeniu do 50 w mieście z powodu trudnych warunków
        będziemy korkować ulicę jadąc 30km/h bo zostawiliśmy letnie(na dodatek ostro
        zużyte) gumy
        człowiek myślący charakteryzuje się zdolnością dokonywania wyborów
        i przewidywania, i posiadanie "zimówek" tego nie zmienia
        w związku z tym zaryzykował bym stwierdzenie że prędzej spodziewać się można
        oznak nonszalncji na drodze od zadufanego i w pełni wierzącego w swoje
        możliwości właściciela auta jeżdżącego na "letnich" w zimie

        pozdrawiam

        • Gość: druid_ Re: jak można tak stawiać sprawę??? :-0 ? IP: 209.25.130.* 21.11.02, 09:02
          Gość portalu: młody napisał(a):

          > na drodze co ten bez opon sezonowych bo cyt. druida_
          "jedzie 120"

          A tak nie jest?


          > prędkość można a nawet należy zmniejszyć by margines
          bezpieczeństwa zwiększyć
          > w trudnych warunkach ale trzeba patrzeć na to realnie i
          nie doprowadzać do
          > takich sytuacji że na ograniczeniu do 50 w mieście z
          powodu trudnych warunków
          > będziemy korkować ulicę jadąc 30km/h


          NIE. Trzeba jechac tak jakby to bylo lato, no bo mamy
          zimowki, ktore od wszekiego niebezpieczenstaw uchornia
          nas, amen.

          • Gość: młody Re: jak można tak stawiać sprawę??? :-0 ? IP: *.acn.pl / 10.71.3.* 21.11.02, 13:31
            Gość portalu: druid_ napisał(a):

            > Gość portalu: młody napisał(a):
            >
            > > na drodze co ten bez opon sezonowych bo cyt. druida_
            > "jedzie 120"
            >
            > A tak nie jest?
            oczywiście że nie
            zresztą idiotów nie brakuje ale nie można ich przyporządkowywać do "posiadaczy
            zimówek" to bzdurne rozumowanie



            > > prędkość można a nawet należy zmniejszyć by margines
            > bezpieczeństwa zwiększyć
            > > w trudnych warunkach ale trzeba patrzeć na to realnie i
            > nie doprowadzać do
            > > takich sytuacji że na ograniczeniu do 50 w mieście z
            > powodu trudnych warunków
            > > będziemy korkować ulicę jadąc 30km/h
            >
            >
            > NIE. Trzeba jechac tak jakby to bylo lato, no bo mamy
            > zimowki, ktore od wszekiego niebezpieczenstaw uchornia
            > nas, amen.

            Jeśli masz zimówki to 50 km/h zazwyczaj możesz jechać
            i nie trzeba tylko można i należy jechać tak by nie utrudniać innym
            a przyznasz chyba że ślizganie się pod światłami bo ruszyć nie możesz
            ruchu w tak dużym mieście jak Warszawa nie usprawni

            pzdr
    • Gość: Prezes Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.ces.clemson.edu 20.11.02, 21:11
      Gość portalu: dąb napisał(a):

      > Czytam sobie niektóre wypowiedzi osób na forum i aż ręce opadają. Jak można
      > pisać, że zimówki nie są do niczego potrzebne? Nawet jak ktoś jeździ po
      > mieście. Ile razy w ciągu zimy zdarzają się nagłe opady śniegu, ataki mrozu
      > itp, które zaskakują służby drogowe. A potem podają ile to stłuczek
      > spowodowano. Właśnie przez takich idiotów.

      To zależy gdzie. Np. tu gdzie ja mieszkam śniegu raczej nie ma.
      Może się zdarzyć, że spadnie z 1-2 cm, ale raczej nigdy nie jest to nagle,
      bo trąbią o tym w TV na kilka dni naprzód po czym zamykaja szkoły i biura
      aż się śnieg roztopi :-) czyli zwykle na 1 dzień.
      W takich warunkach opony zimowe są zupełnie zbędne i zresztą
      szczerze powiedziawszy nikt tu sobie tym nie zawraca głowy.
      Wszystko zależy od warunków klimatycznych, ale warto pamiętać,
      że jeszcze nie tak dawno nkomu się w Polsce nie śniło o zimowych oponach
      i każdy się cieszył jak mógł zanieść stare opony do kolejnego bieżnikowania
      przed pierwszym śniegiem... i też jakoś się żyło.

      • Gość: dąb Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.acn.pl 20.11.02, 21:19
        Gość portalu: Prezes napisał(a):

        > To zależy gdzie. Np. tu gdzie ja mieszkam śniegu raczej nie ma.
        > Może się zdarzyć, że spadnie z 1-2 cm, ale raczej nigdy nie jest to nagle,
        > bo trąbią o tym w TV na kilka dni naprzód po czym zamykaja szkoły i biura
        > aż się śnieg roztopi :-) czyli zwykle na 1 dzień.
        > W takich warunkach opony zimowe są zupełnie zbędne i zresztą
        > szczerze powiedziawszy nikt tu sobie tym nie zawraca głowy.
        > Wszystko zależy od warunków klimatycznych, ale warto pamiętać,
        > że jeszcze nie tak dawno nkomu się w Polsce nie śniło o zimowych oponach
        > i każdy się cieszył jak mógł zanieść stare opony do kolejnego bieżnikowania
        > przed pierwszym śniegiem... i też jakoś się żyło.

        Oczywiście nie chodziło mi o takie egzotyczne;) kraje, raczej o Polskę, bo
        myślę, że w krajach Europy Zachodniej zimówki tam gdzie trzeba, to standart. A
        czasy się na szczęście zmieniły i zimówki powinny być właśnie standartem.
        • Gość: Prezes Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.ces.clemson.edu 20.11.02, 21:37
          Gość portalu: dąb napisał(a):

          > Gość portalu: Prezes napisał(a):
          >
          > > To zależy gdzie. Np. tu gdzie ja mieszkam śniegu raczej nie ma.
          > > Może się zdarzyć, że spadnie z 1-2 cm, ale raczej nigdy nie jest to nagle,
          > > bo trąbią o tym w TV na kilka dni naprzód po czym zamykaja szkoły i biura
          > > aż się śnieg roztopi :-) czyli zwykle na 1 dzień.
          > > W takich warunkach opony zimowe są zupełnie zbędne i zresztą
          > > szczerze powiedziawszy nikt tu sobie tym nie zawraca głowy.
          > > Wszystko zależy od warunków klimatycznych, ale warto pamiętać,
          > > że jeszcze nie tak dawno nkomu się w Polsce nie śniło o zimowych oponach
          > > i każdy się cieszył jak mógł zanieść stare opony do kolejnego bieżnikowani
          > a
          > > przed pierwszym śniegiem... i też jakoś się żyło.
          >
          > Oczywiście nie chodziło mi o takie egzotyczne;) kraje, raczej o Polskę, bo
          > myślę, że w krajach Europy Zachodniej zimówki tam gdzie trzeba, to standart. A
          > czasy się na szczęście zmieniły i zimówki powinny być właśnie standartem.

          Z tego co słyszałem, to w niektórych krajach na północy Europy opony
          zimowe są obowiązkowe (i pewnie dobrze, że są).
          W USA opony zimowe nie są wymagane, choć w większości północnych stanów są dostępne,
          ale trudno mi powiedzieć jak duży procent samochodów na nich jeździ.
          Największy problem sprawia tu jednak oblodzenie, zwłaszcza marznący deszcz,
          który pokrywa wszystko skorupą lodu gruba na kilka centymetrów,
          co z kolei powoduje łamanie drzew i uszkadzenia napowietrznych linii energetycznych.
          Inna sprawa, że w pzrypadku takiego "ice storm" kto nie musi nie wychodzi z domu.
          • Gość: Peresada Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: w3cache:* / *.dau.citynet.pl 20.11.02, 23:27
            A co sądzicie o zakładaniu tylko dwóch opon zimowych na koła napędowe? Właśnie
            się nad tym zastanawiam i nie jestem przekonany czy to dobry pomysł, chociaż od
            strony finansowej bardzo mi się to podoba!

            • Gość: Marcel Zimowki na kolach napedowych IP: *.med.umich.edu 20.11.02, 23:45
              Przerabialem kiedys ten wariant przez tydzien, kiedy pojechalem kupic opony
              zimowe z montazem i okazalo sie, ze z mojego typu maja tylko trzy :-)).
              Moim skromnym zdaniem w sniegu lepiej miec zimowki, chocby tylko na kolach
              napedzanych. Bez porownania latwiej wygrzebywac sie z zasp i jesli to przednia
              os to hamowanie tez jest znacznie lepsze. Jedyny problem to to, ze bardzo latwo
              wykrecic wtedy pirleta. Bardzo trudno bylo mi utrzymac auto w polposlizgu
              (troszke tak jak w jezdzie z lancuchami zalozonymi tylko na przednie kola). Tak
              wiec jesli moge cos radzic to zakladaj wszystkie cztery zimowe. Bedzie
              bezpieczniej, pewniej i bardziej komfortowo. Poza tym wydaje mi sie, ze
              oficjalne stanowisko "expertow" jest takie, ze albo wszystkie zimowe, albo
              zadna.
              • Gość: Peresada Re: Zimowki na kolach napedowych IP: w3cache:* / *.dau.citynet.pl 20.11.02, 23:58
                Dzięki za odpowiedź, a co sądzisz o oponach bieżnikowanych, są sporo tańsze od
                nowych, ale prawdę mówiąc nie jestem przekonany do ich jakości. Chociaż
                przyznaje, że sam nie mam doświadczenia w tym temacie. W każdym razie cena jest
                kusząca.


                Gość portalu: Marcel napisał(a):

                > Przerabialem kiedys ten wariant przez tydzien, kiedy pojechalem kupic opony
                > zimowe z montazem i okazalo sie, ze z mojego typu maja tylko trzy :-)).
                > Moim skromnym zdaniem w sniegu lepiej miec zimowki, chocby tylko na kolach
                > napedzanych. Bez porownania latwiej wygrzebywac sie z zasp i jesli to
                przednia
                > os to hamowanie tez jest znacznie lepsze. Jedyny problem to to, ze bardzo
                latwo
                >
                > wykrecic wtedy pirleta. Bardzo trudno bylo mi utrzymac auto w polposlizgu
                > (troszke tak jak w jezdzie z lancuchami zalozonymi tylko na przednie kola).
                Tak
                >
                > wiec jesli moge cos radzic to zakladaj wszystkie cztery zimowe. Bedzie
                > bezpieczniej, pewniej i bardziej komfortowo. Poza tym wydaje mi sie, ze
                > oficjalne stanowisko "expertow" jest takie, ze albo wszystkie zimowe, albo
                > zadna.
                • Gość: Marcel Re: Zimowki na kolach napedowych IP: *.reshall.umich.edu 21.11.02, 03:33
                  Gość portalu: Peresada napisał(a):
                  > Dzięki za odpowiedź, a co sądzisz o oponach bieżnikowanych, są sporo tańsze
                  od
                  > nowych, ale prawdę mówiąc nie jestem przekonany do ich jakości. Chociaż
                  > przyznaje, że sam nie mam doświadczenia w tym temacie. W każdym razie cena
                  jest kusząca.

                  Prowokujesz, jaja sobie robisz, czy pytasz serio?
                  Tak czy inaczej, o oponach bieznikowanych sadze tylko jedno: nie powinny isniec.
            • Gość: olo2411 Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: Hutnicza:* 21.11.02, 11:15


              > A co sądzicie o zakładaniu tylko dwóch opon zimowych na koła napędowe?
              Właśnie
              > się nad tym zastanawiam i nie jestem przekonany czy to dobry pomysł, chociaż
              od
              >
              > strony finansowej bardzo mi się to podoba!
              -----------------------------------------------
              a ja sugeruje zakładać jedno na przednią oś a drugie na tylną
              będzie większa równowaga.:):):):):):):)

              jeździłem kiedyś z założonymi tylko na przednią oś
              przód trzymał się drogi a tył jak zawiało.,
              pozdrawiam
          • Gość: Marcel Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.med.umich.edu 20.11.02, 23:30
            Gość portalu: Prezes napisał(a):
            > W USA opony zimowe nie są wymagane, choć w większości północnych stanów
            > są dostępne, ale trudno mi powiedzieć jak duży procent samochodów na nich
            > jeździ.
            W Michigan sa oczywiscie dostepne, ale prawie nikt na nich nie jezdzi. Tutaj
            wiekszosc aut jezdzi na miekkich oponach calorocznych z glebokim bieznikiem.
            Jesli spada duzo sniegu to ludzie dzwonia do pracy i mowia, ze spadl snieg i
            dzis ich w robocie nie bedzie. Z lodem nie ma klopotu bo od pierwszego
            przymrozka do polowy maja ulice posypane sa parocentymetrowej grubosci warstwa
            soli.
    • Gość: Prezes Do dęba: od kiedy używasz opon zimowych ? IP: *.ces.clemson.edu 20.11.02, 23:22
      Gość portalu: dąb napisał(a):

      > Czytam sobie niektóre wypowiedzi osób na forum i aż ręce opadają. Jak można
      > pisać, że zimówki nie są do niczego potrzebne? Nawet jak ktoś jeździ po
      > mieście. Ile razy w ciągu zimy zdarzają się nagłe opady śniegu, ataki mrozu
      > itp, które zaskakują służby drogowe. A potem podają ile to stłuczek
      > spowodowano. Właśnie przez takich idiotów.
    • Gość: Marek O wypraszam sobie IP: *.atlanta-08-09rs.ga.dial-access.att.net 21.11.02, 02:54
      1) W zadnym sklepie nie ma zimowek
      2) Lokalni nigdy o czyms takim nie slyszeli
      3) Snieg raz na 2-3 lata spada i rozplywa sie w pare godzin
      4) Nie widzialem ani jednego samochodu na zimowkach

      Uwazam ze w takich warunkach opony caloroczne mi zupelnie wystarcza.
    • Gość: druid_ Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: 209.25.130.* 21.11.02, 08:20
      Gość portalu: dąb napisał(a):

      > Czytam sobie niektóre wypowiedzi osób na forum i aż
      ręce opadają. Jak można
      > pisać, że zimówki nie są do niczego potrzebne? Nawet
      jak ktoś jeździ po
      > mieście. Ile razy w ciągu zimy zdarzają się nagłe
      opady
      śniegu, ataki mrozu
      > itp, które zaskakują służby drogowe. A potem podają
      ile
      to stłuczek
      > spowodowano. Właśnie przez takich idiotów.

      Ale z ciebie głąb!
    • Gość: PG Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 08:52
      Stluczki sa efektem braku ostroznosci, braku umiejetnosci lub glupoty, a nie
      braku opon zimowych czy ABS-u. Rozumujac Twoim tokiem myslenia, to dlaczego np.
      tyle aut wyposazonych w ABS bierze udzial w wypadkach?
      Pozdrawiam
      • Gość: orion Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 10:30
        Hmmmm trudno oczekiwać od mieszkańców krajów o łagodniejszym klimacie by
        kupowali zimówki, dlatego też uważam za trochę bezsensowne pisanie że
        (hipotetycznie) "ja mieszkam w Hiszpanii i nie używam zimówek i uważam że są
        one do d..." (uwaga to nie jest cytat z czyjejkolwiek wypowiedzi więc proszę
        się nie obruszać - to tylko przykład).
        Klimat w Polsce jest jednak bardziej kapryśny i zdarzają się mroźne zimy, zaspy
        śniegu i oblodzenie. Dlatego też zimówki są u nas zalecane. Z powodu jeszcze
        ostrzejszego klimatu w Szwecji (jak donosi nasz korespondent Michał ;))))
        zimówki są tam obowiązkowe.

        Gdyby w Polsce zimy były takie jak np we wspomnianej już Hiszpanii to nie
        kupowałbym zimówek. Lecz jest jak jest i zdecydowanie wolę założyć zimówki i
        mieć w bagażniku łańcuchy niż płacić za wyciąganie mnie z rowu i naprawy
        samochodu. Posiadanie zimówek i łańcuchów nie pozwala mi jednak wyłaczyć
        wyobraźni i zmniejszyć ostrożności na drodze.

        A teksty typu kiedyś nie było zimówek i też się jeżdziło skwitować można
        stwierdzeniem że kiedyś nie było np. samochodów a ludzie i tak się
        przemieszczali, kiedyś nie było pasów bezpieczeństwa a ludzie i tak potrafili
        przezyc wypadek itd. itp.
        Dla mnie zimówki nie są przereklamowanym bublem. Jeżdżę czasem zimą w trudnym
        terenie na południu Polski i gdyby nie zimówki nigdzie bym nie dojechał.

        Jeżeli ktoś jest uparty, nie bierze pod uwagę klimatu w Polsce i nie chce
        założyć zimówek (nawet tanich, pogardzanych bieżnikowanych) to jego sprawa.
        Niech tylko nie tłumaczy póżniej (gdy np. nie zdąży wyhamować i wjedzie komuś w
        auto) że nie wie jak to się stało i, a on przecież jest dobry kierowca i
        myślał, że na letnich da sobie radę w zimie.

        Pozdrawiam ludzi z wyobraźnią.
        orion
      • Gość: Niknejm Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 21.11.02, 11:48
        Gość portalu: PG napisał(a):

        > Stluczki sa efektem braku ostroznosci, braku umiejetnosci lub glupoty, a nie
        > braku opon zimowych czy ABS-u. Rozumujac Twoim tokiem myslenia, to dlaczego
        > np. tyle aut wyposazonych w ABS bierze udzial w wypadkach?

        To zapraszam na wiadukt na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Jana Pawła II w W-
        wie, gdy zaczyna się gołoledź. Tam lód pojawia się najszybciej, bo wiadukt jest
        od dołu 'nieogrzewany' ziemią, a w dodatku jest tam na ogół wiaterek
        wychładzający nawierzchnię. I nic nie zapowiada problemu...
        W zeszłą zimę zdarzało się, że goście na letnich i tzw. całorocznych (o
        uniwersalnych nie mówię) oponach nie dojeżdżali do szczytu wiaduktu,
        zatrzymywali się i zaczynali zsuwać na samochody z tyłu. Bez wątpienia byli
        fantastycznymi kierowcami, dostosowujacymi prędkość do warunków jazdy, a jak
        wiadomo, dobry kierowca nawet na letnich sobie poradzi ;-)

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: orion Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 12:03
          That's it.
          Niknejm kolejne wyrazy szacunku za zdrowe podejście do sprawy.
          Oczywiście bez urazy dla ludzi o innych poglądach.
          Pozdrawiam
          orion
        • doro6 W centrum stolicy ? 21.11.02, 13:55
          Naprawdę ? W centrum (o ile się orientuję) stolicy ?
          To ile groszy mają służby miejskie na zimę? A może nie działają telefony,
          zamarza też woda w rurach, wyłączają prąd ? Oj Niknejm, myślałem że piszesz o
          jakieś pipidówce 15 km od Zakopanego. Fajnie się jeździ na zimowych oponach,
          ale nie jest chyba fajnie mieszkać w takim mieście, gdzie bez nich nie
          przeżyjesz, chociaż nie jest to Ga-Pa.
          • Gość: Niknejm Re: W centrum stolicy ? IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 21.11.02, 16:42
            doro6 napisał:

            > Naprawdę ? W centrum (o ile się orientuję) stolicy ?

            Tak, dokładnie. A w okolicach Wigilii zeszłego roku W-wa dosłownie stanęła. W
            godzinach szczytu zaczął padać śnieg,od razu zrobiły się gigantyczne korki
            (również dzięki letnim oponkom niektórych aut) a MPO stwierdziło, że nie moze
            jeździć po mieście pługami i solarkami bo... są korki. Zakrawało to na kpinę.
            Pamiętam, że na Wisłostradzie w ciągu 45 minut przejechałem 300 metrów. I
            oczywiście zjechałem z niej, jak tylko dotarłem do najbliższego zjazdu. Jednak
            gdzie indziej nie było dużo lepiej. I widywało się sporo samochodów, które na
            swoich letnich oponkach wykonywały taniec na jezdni, skutecznie tarasując
            ruch. :-(

            > To ile groszy mają służby miejskie na zimę?

            Nie wiem i szczerze powiedziawszy mnie to nie interesuje. Teoretycznie płacę
            podatki i wymagam... He he, ponury żart :-(

            > A może nie działają telefony,
            > zamarza też woda w rurach, wyłączają prąd ?

            No, w zeszłą zimę rura pękła w mojej okolicy tylko raz i wody nie miałem tylko
            kilka godzin. ;-) I tak było nie najgorzej...

            > Oj Niknejm, myślałem że piszesz
            > o jakieś pipidówce 15 km od Zakopanego.

            Wbrew pozorom w mniejszych miejscowościach bywa łatwiej, bo wiadomo, że to
            sąsiad obok jest szefem miejscowego przedsiębiorstwa oczyszczania lub wójtem.
            ;-)

            > Fajnie się jeździ na zimowych
            > oponach,
            > ale nie jest chyba fajnie mieszkać w takim mieście, gdzie bez nich nie
            > przeżyjesz, chociaż nie jest to Ga-Pa.

            Przeżyć, przeżyjesz. Ale po co sobie utrudniać życie i podwyższać ryzyko
            stłuczki? Blacharka jest droższa niż opony.

            Pzdr
            Niknejm

    • klaus1 ReDZIŚ WYMIENIAM 21.11.02, 12:37
      • klaus1 DZIŚ WYMIENIAM 21.11.02, 12:48
        i nie ma co tu dyskutować jak ktoś nie ma za co to nie kupi opon nie ubezp.
        samochodu (czasem nawet OC) i żadne "nawracanie" nie ma tu sensu, a i w butach
        tych samych w lecie i zimie musi chodzić

        w mojej opinii i tak koszt tego jest niewielki tyle że ponoszony z góry bo 2
        komplety starczą na ok 2 razy większy przebieg, a i okazja jest do wyważenia
        kół
    • Gość: seba5700 Re: Niekorzystający z opon zimowych to idioci. IP: 195.205.239.* 21.11.02, 13:10
      Ja np mieszkam w Szczecinie, snieg widuje tu moze miesiac w roku (w tym roku
      nie bylo to jeszcze mi dane ani dnia) , autem jezdze kiedy mam na to ochote, a
      nie dlatego ze musze np: dojezdzac do pracy. W tej sytucji nie widze sensu
      zakladania zimowek, choc w poprzednim aucie mialem, poniewaz zdazalo mi sie
      robic spore trasy.
      • vwdoka NIE CHODZI TYLKO O ŚNIEG!!! 21.11.02, 15:33
        Ależ to nie chodzi tylko o śnieg, ale przede wszystkim o to jak opona zachowuje
        się w temperaturze poniżej +7st Celsjusza! Że nie twardnieje, nie staje się
        sztywniejsza, etc.
        Pozdrawiam,
        • Gość: Niknejm Re: NIE CHODZI TYLKO O ŚNIEG!!! IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 21.11.02, 17:24
          vwdoka napisał:

          > Ależ to nie chodzi tylko o śnieg, ale przede wszystkim o to jak opona
          > zachowuje
          > się w temperaturze poniżej +7st Celsjusza! Że nie twardnieje, nie staje się
          > sztywniejsza, etc.


          To fakt, natomiast ostatnie testy porównawcze zachowania opon letnich i
          zimowych świadczą, że na suchym asfalcie opony letnie zachowują się całkiem OK
          (i lepiej od zimowych) w temperaturze +7. Oczywiście, im zimniej, tym zimówki
          lepsze i liczy się jeszcze indeks prędkości - te +7 to rzeczywiście prawda, ale
          dla opon z indeksem Z, montowanych np. w Porsche ;-)
          Ale oczywiście na mokrym, na błocie pośniegowym, śniegu i lodzie opony letnie
          już są słabsze (i to sporo) od zimówek. Zwłaszcza w temperaturach poniżej 0.

          Pzdr
          Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka