Dodaj do ulubionych

Była kraksa

20.03.06, 21:23
Jechałem wozem kolegi. Slisko jak cholera i nie dało rady sie zatrzymac,
wyleciałem z podporzątkowanej. Jakis koles co by we mnie nie trafic zwiał na
pobocze. Troszke porysował samochód, przebił opone, zniszczył felge.... nic
wielkiego.
Spisalismy oswiadczenie ze to moja wina. Samochód kumpla miał OC i badania
tech. ( Tamten tez. )
Pomogłem kolesiowi w zmianie koła i gdzies pomknoł ( spieszył sie gdzies )

Co teraz ? On pewnie bedzie walczył o $$$ z ubezpieczenia... bede gdzies
wzywany ? Jakas policja ? Dostane mandat ?
Obserwuj wątek
    • wit911 Re: Była kraksa 20.03.06, 21:25
      Nie bylo policji - nie ma mandatu. Kumpel bedzie musial isc potwierdzic ze cos
      takiego mialo miejsce. Poszkodowany idzie do ubezpieczyciela sprawcy (czyli
      kolegi) i odzyskuje z jego OC odszkodowanie. Kumpel co najwyzej moze Cie scigac
      jesli straci znizki :)
      • marcinc3 dodatkowo 21.03.06, 08:08
        to ty bedziesz musial isc potwierdzic okolicznosci kolizji a kolezka musi
        potwierdzic ze uzyczyl ci auta miales farta ze tamten kumaty nie poplyneles na
        koszta naprawy auta kolezki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka