Dodaj do ulubionych

FSM Beskid a Reno Tłingo...

17.06.06, 11:55
Po kilku dniach jak Beskid stracił ochonę prawną pojawił się Reno
Twingo ??????????????????? ale i tak Beskid miał i ma ? najniższy
współczynnik oporu powietrza. niestety powstał w Polsce i świat go nie
zobaczył WIELKA SZKODA.

Czy ktoś zna jeszcze przypadki "kradzieży" polskich pomysłów i rozwiązań
dotyczących motoryzacji i wdrażania ich za granicą??
Obserwuj wątek
    • pieprz.kajenski Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 13:38
      a ja nim jechałem, tzn. Beskidem. Za studenckich czasów jechałem stopem z
      Bielska do Katowic i zatrzymał mi się gość tym autkiem,hihihi. Niezła jazda
      była. Opowiadał parę ciekawostek z nim związanych, ale juz niestety nie
      pamiętam.
    • franki8 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 13:53
      Przed wojną - prototyp samochodu Lux-Sport, ściągnięty przez Niemców jako Adler
      Autobahn. Po wojnie - choćby znana Warszawa 210 - parę samochodów było potem
      dziwnie podobnych ;)
    • rasiauskas Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 14:51
      To nie byla kradziez tylko nie placono dalej pieniedzy na patent, wiec stal sie
      on ogolnodostepny, ktory kazdy mogl przejac, stajac sie jej wlascicielem.
      Samochod powstal w 83 roku i do 89 nalezal(projekt) do fsm. Pozniej zgodnie z
      miedzynarodowym prawem RENO kupilo to.
      • franki8 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 15:01
        Jeszcze inny przykład to odrzucony przez Fiata projekt Lucciola. Po kilku
        latach ujrzał światło dzienne jako Matiz. Jedyna zmiana to dodanie pary tylnych
        drzwi.
        • cristof_w Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 15:33
          Dobrze mówisz, jeżeli się nie mylę to był to projekt następcy Cinquecento, ale
          się przyjął, może i dobrze...
          Pozdrawiam.
          • cristof_w Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 20:02
            Literówka...chciałem napisać oczywiście, że się nie przyjął. Pozdrawiam.
        • swoboda_t Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 11:34
          A Espero to podobno odrzucony projekt Xantii.
          • wallenrode Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 14:44
            bryła daewoo leganzy była zrobiona dla jaguara ale brytyjczycy zrezygnowali z
            niej a więc dełu wykupiła.....

            "podobno"
            • wujaszek_joe Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 10:15
              hehhe, pamiętam że pierwszy widok leganzy odebrałem jako parodię jaguara:)
        • kkkamilw Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 17:48
          Znalazłęm te samochody na google.pl w grafika ten jeden nie jest podobny do
          matiza tylko matiz jest identycznym z tym projektem. Aż śmiać mi sie chce ile
          Polacy przetracii okazji na zarabianie potężnych pieniędzy.

          KILKA PRZYKŁADÓW

          Laser-taki jak jest w cd zostałą wymyślony przez Polaka nie otrzymał on jadnak
          aprobaty a tym samym pieniędzy na dalszy rozwój. Projekt został sprzedany za
          niewielkie pieniądze amerykanom. Chyba nie musze mówić o znaczeniu tego wynalazku.

          Kolejny pomysł Polskiiego naukowca zderzaki które były w stanie kompletnie
          zamortyzować wypadek prze niewielkich prędkościach.

          Nie będe wspominał o wynalazkach takich jak enigma itp... każdy je przecież zna
          a Anglicy nadal twierdzą że to oni ją rozszyfrowali.
          • hmp_inc Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 20:56
            kkkamilw napisał:

            > Znalazłęm te samochody na google.pl w grafika ten jeden nie jest podobny do
            > matiza tylko matiz jest identycznym z tym projektem. Aż śmiać mi sie chce ile
            > Polacy przetracii okazji na zarabianie potężnych pieniędzy.

            franki8 napisał:

            > Jeszcze inny przykład to odrzucony przez Fiata projekt Lucciola. Po kilku
            > latach ujrzał światło dzienne jako Matiz. Jedyna zmiana to dodanie pary
            tylnych drzwi.

            To nic dziwnego w moto świecie. Projekt przygotował Giugiaro, a odrzucony przez
            Fiata spodobał się koreańczykom. Troche odchodzimy od tematu, bo "500 Lucciola"
            z Polską nie ma za wiele wspólnego(?) ;)

            Jak widać po żuku AE i Beskidzie francuzi wykorzystali Polską myśl techniczną.

            Podobna sprawa ma się z nadwoziem Poloneza jeżeli nawiązujemy do designu.
            Giugiaro zaprojektował je najprawdopodobniej dla Fiata lub... Lancii. Tak miała
            wyglądać pokazana potem Delta.
            PRL zdławił wszystkie myśli techniczne i koncepcje.
    • dr.verte Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 18:06
      Beskid pierwszy jednobryłowy samochód miał jak na swoje czasy nieziemskie
      przyspieszenie zwłaszcza w porównaniu z maluchem,ok.12 s do setki.
    • przemekthor Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 22:40
      > Czy ktoś zna jeszcze przypadki "kradzieży" polskich pomysłów i rozwiązań
      dotyczących motoryzacji i wdrażania ich za granicą??

      A bylo. Kowalski z Torunia, no wiecie, ten od "turbinki Kowalskiego"
      (genialnego skadinad wynalazku, ktory spalil na panewce z powodu peerelowskiego
      wdrozenia do produkcji masowej, czyli mowiac krotko produkowania bubli)
      wynalazl cos tam pod koniec lat 50-tych, co poprawialo ekonomicznosc silnikow
      spalinowych (szczegolow nie znam, moge dotrzec do artykulu). Projekt przepadl w
      polskim biurze patentowym, a odnaleziony zostal przez autora w zagranicznej
      prasie fachowej wiele lat pozniej.

      Ponoc tzw. silnik Wankla to zaden wynalazek zadnego Wankla, tylko pomysl
      jakiegos polskiego inzyniera. Szczegoly pewnie dostepne gdzies w necie.
      • wujaszek_joe Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 17.06.06, 23:23
        miłoby było poczytać o tym, tą historie z wanklem pamiętam z jakiejś daawnej
        książki przygodowej, wydanej na tyle dawno temu, że nie wiadomo czy to prawda
        czy ideologia.
        beskida widziałem kilka razy, szkoda bardzo. równie szkoda, że gierek nie
        zdecydował się na fiata 127, pewnie wiele istnien by tym uratował
        • qwertys22 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 11:26
          wujaszek_joe napisał:

          > miłoby było poczytać o tym, tą historie z wanklem pamiętam z jakiejś daawnej
          > książki przygodowej, wydanej na tyle dawno temu, że nie wiadomo czy to prawda
          > czy ideologia.
          >

          o ile się nie mylę to ta historia była opisana w "awanturze w niekłaju" nizurskiego-cholera tyle czasu minęło a człowiek pamięta takie rzeczy ;)
      • callafior Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 23:42
        > Ponoc tzw. silnik Wankla to zaden wynalazek zadnego Wankla, tylko pomysl
        > jakiegos polskiego inzyniera. Szczegoly pewnie dostepne gdzies w necie.
        Silnik Różyckiego.
    • awprawo Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 18.06.06, 16:28
      Witam,

      znacie ciągniki siodłowe Renault Magnum? otóz jakiś czas temu natrafiłem w
      necie (nie pamiętam niestety nazwy stronki...:( ) na stronę www o polskiej
      motoryzacji - jednym z pojazdów (prototyp) był ciągnik siodłowy Żuk AE - jego
      wyglad wypisz wymaluj dzisiejsze Renault Magnum - nawet charakterystyczne
      załamanie pomiedzy dachem a szyba przednią wygląda identycznie.

      P.S. Eh żal wielki, że dziś musimy jeździć zachodnimi bublami zamaisat
      porządnymi polskimi samochodami..
      • wallenrode bardzo ciekawa strona 18.06.06, 21:40
        dotycząca polskiej mysli technicznej ,oczywiście w teamcie motoryzacyjnym a co
        ważne jest to udokumentowane zdjeciami i opisami.
        Więc żadnych domniebywań i spekulacji.

        polecam obejrzeć wszystkie modele i koncepcje .....


        www.askl.eu.org/~luchio/index.php?cel=polonez
        • wsk175 Re: bardzo ciekawa strona 19.06.06, 10:24
          Takich przypadków było sporo.
          Jednak najważniejsze to projekt Beskida i Syreny , o ile pamiętam 110. Było to
          pierwsze nadwozie z tylną klapą tzw.trzecie drzwi.Protoptyp syreny nie został
          wdrożony , a po kilku latach Francuzi pokazali światu nowy model reno i chwalili
          się tym rewolucyjnym rozwiązaniem.
          Beskid mógłby być naprawdę świetnym samochodem , zwłaszcza w czasach jego
          powstania.Wymagał już naprawdę niewielkich zmian , by zrobić furrorę na rynku
          motoryzacyjnym.Przestronne wnętrze, niski opór powietrza co przekłada sie na
          ekonomikę jazdy ,prostota konstrukcji.Szkoda , ale powstał w czasie mocno
          zaawansowanych prac nad modelem ,który potem pojawił się z sprzedaży jako
          cinqecento.W końcu oba auta ,beskid i cc zbudowane są z wielu identycznych
          zespolów,inne tylko nadwozie.
    • sven_b Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 10:41
      Ło matko, pineska! Cud!
      • ok_vip Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 15:28
        Kolejny przyszpilony wątek, i poraz kolejny tylko Ty się dziwisz, o co chodzi?

        :-))

        Prawda jest taka, że przyszpilonych wątków może być więcej - z tym, że powinny być one ciekawe...

        Jeśli więc jakiś wg was ciekawy wątek jest na forum (JUŻ rozwinęła się w nim ciekawa dyskusja, i wszystko wskazuje na to, że dyskusja taka będzie jeszcze spora...), a nie został przyszpilony (możliwe przecież, że wg admina ciekawy on nie jest) - to napiszcie, najlepiej na maila. Istnieje szansa, że przyszpilimy, o! :)

        PS. Mowa raczej o wątkach "dla wszystkich" a nie np. o konkretnym samochodzie, czy warto za taką kwotę go kupić itp.
        • sven_b Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 16:14
          Nic, nic. Fajnie ze cos sie dzieje :-) Kiedys nie do pomyslenia.
          Z resztą: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41786447&a=41786447
          • ok_vip Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 16:44
            sven_b napisał:

            > Nic, nic. Fajnie ze cos sie dzieje :-) Kiedys nie do pomyslenia.

            YYY, bo własciwe nie od tak straaaasznie dawna mamy możliwość przyszpilania:)
            No, raptem 8 miesięcy. ;)

            > Z resztą: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41786447&a=41786447

            Tego nie zauważyłem:) Dzięki. Jak jakiś ciekawszy się "wyłoni" z dołu, ew. powstanie nowy...

            Ps. Wątki się na b.krótko przyszpila...
            • rasiauskas Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 23:16
              A akurat ten watek moze zostac na zawsze. Bo nie kazdy wie o sukcesach polskiej
              motoryzacji.
    • kodem_pl Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 18:42
      Ale co z tego beskida niby ukradlo Renault? Ten beskid to wyglada bardziej jak
      batmobil niz twingo. W ogole to kocham te sny o potedze. Ja wiem, ze mamy
      najlepszych specjalistow i tylko przez miedzynarodowy spisek zydowsko-azjatycki
      nie mozemy ich wypromowac.
      • hmp_inc Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 20:25
        Ignorant. Sam zamysł konstrukcyjny i wymiary są podobne.
        Twingo otrzymało nagrodę Car Design Award w 1992r i było jednocześnie pierwszym
        jednobryłowym autkiem miejskim.
        Pierwszym? Nie licząc Beskida :)
        • kodem_pl Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 21:08
          hehehehe, to zapomniales jeszcze o samochodzie lada oka:-D to kto tu od kogo?

          • hmp_inc Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 21:10
            kodem_pl napisał:

            > hehehehe, to zapomniales jeszcze o samochodzie lada oka:-D to kto tu od kogo?
            >

            Przecież Oka to zwykły hatchback -_- ? Wiesz w czym, w założeniu jest nadwozie
            jednobryłowe?
            • kodem_pl Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 21:47
              Fakt, moglem sie pomylic. Generalnei ciezko sie w tym dokladnie polapac:
              cinquecento to jeszcze jednobrylowiec? Matiz?

              Ogolnie to naprawde nie sadze, aby renault skoppiowalo to auto:-D
              • hmp_inc Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 21:55
                kodem_pl napisał:

                > Fakt, moglem sie pomylic. Generalnei ciezko sie w tym dokladnie polapac:
                > cinquecento to jeszcze jednobrylowiec? Matiz?
                >
                > Ogolnie to naprawde nie sadze, aby renault skoppiowalo to auto:-D

                Z tego co pamiętam to jednobryłowiec to auto posiadające jednolity kąt
                pochylenia przedniej szyby i pokrywy silnika.


                edit-
                "Charakterystyczne dla tego rodzaju nadwozia jest brak zaznaczającej zmiany
                linii nadwozia z przodu i z tyłu tzn. samochód oglądany z profilu nie posiada
                wystającej maski oraz zaznaczonego tyłu gdzie jest bagażnik. Najczęściej są to
                van'y i minivan'y, jednakże ostatnio weszły do produkcji takie samochody jak
                FIAT Panda, Opel Agila.

                Na zdjęciu rewolucyjny, mały samochód jednobryłowy - Renault Twingo."

                Definicja łopatologiczna, ale wyjaśnia co nie co.
                --

                V8 nadjedzie wkrótce.
                • kodem_pl Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 11:41
                  Dzieki, czyli matiz juz chyba podchodzi?
                  • wallenrode Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 13:04
                    w.g mnie matiza mozna zaliczyć ale napewno twingo i smart
    • przemekthor Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 20:38
      kodem_pl napisał:

      > W ogole to kocham te sny o potedze. Ja wiem, ze mamy najlepszych specjalistow

      Duzo prawdy. W tym drugim zdaniu. Niestety, problem jest taki, ze w Polsce o
      podziale pieniedzy we wszystkich dziedzinach zycia (w tym na badania naukowe)
      zajmuja sie niekompetentni skur.iele. Idea prosta jak drut - po co przeznaczyc
      cos na badania naukowe (to sie baranowi po szkole zasadniczej nie jest w stanie
      w ogole pomiescic w glowie), skoro mozna dac gornikom i zdobyc wierny (do
      nastepnych wyborow) elektorat, albo po prostu samemu, cotu owijac, ukrasc?
    • skandy5 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 22:25
      Rzeczywiscie te sny o potedze. Bo ten Beskid taki nowatorski a jeszcze laser
      do cd(?)sprzedalismy amerykanom (moze chodzi o ten niebieski?). Jak sadzicie
      ile takich concept carow powstaje w duzych firmach motoryzacyjnych? A ile z
      nich wchodzi do produkcji? Ciekawe ile takich wozow powstalo w Renault po
      wojnie? Pewnie kilkadziesiat. Zaloze sie ze zanim wdrozono do produkcji Twingo
      powstaly wczesniej takie nazwijmy to przedprototypy.
      A wy placzecie nad Beskidem i Syrena 110 - mozna tez dodac Warsa.
      Beskid nie mogl sie udac z powodu braku pieniedzy. Nie na stworzenie concept
      cara (bo nie byl to prototyp) bo to glupstwo ale prototypy uczciwe ich
      przetestowanie, nowe maszyny w miejsce starych i zuzytych, oprzyrzadowania do
      nich itp. No i jesli chcielibysmy go sprzedawac na zachodzie to naturalnie
      poza siecia dealerska Fiata. Wiec trzeba by to bylo zbudowac od zera. A za co?
      A Fiat na cienkusa dawal kredyt i siec sprzedazy. Ot i wszystko.
      No i jeszcze jak sadzicie ile takich wynalazkow jak wymienione powyzej powstaje
      rocznie w krajach rozwinietych?
      A specjalistow, naukowcow to mamy marnych. Nie miejcie zludzen Dziala tu
      selekcja negatywna ci cos potrafia biora nogi za pas. Dla naszych naukowcow
      liczy sie tylko PUBLIKACJA w czasopismie naukowym, ktora nie przynosi jakies
      konkretnej korzysci, liczy sie tylko jako pozycja w DOROBKU naukowca.

      PS A Renault przejechal sie na Twingo ktory okazal sie niewypalem. I to
      wlasnie ze wzgledu na jednobrylowa karoserie. Na poczatku lat 90tych budzil
      wielkie zainteresowanie specjalistow. Ale kobiety jak sie okazalo maja gusta
      motoryzacyjne bardziej konserwatywne. A to do nich byl adresowany samochod.
      Zrezygnowano wiec z produkcji. Jak wiecie nie ma Twingo kolejnych generacji jak
      w przypadku Clio czy Megan.
      • wallenrode Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 23:01
        i niestety muszę sie z tym zgodzić... też tak uważam.

      • swoboda_t Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 19.06.06, 23:56
        Berkid nie wszedł do produkcji, bo nie życzył sobie tego Fiat - program
        skasowano na życzenie makaroniarzy. Auto było praktycnzie przygotowane do
        produkcji - nie był to żaden concept - car, powstało kilkanaście, czy nawet
        kilkadziesięt sztuk tych aut. O Beskidzie było głośno w prasie motoryzacyjnej w
        latach 80-tych, mam jeszcze gdzieś numety AUTO - Technika Motoryzacyjna z
        dokładnymi opisami, specyfikacją techniczną itp. z ok. 87 roku. Fakt, że w
        tamtym czasie i zachodnie firmy prezentowały jednobryłowe concept - cary, ale
        nic ponadto. Beskid miał być produkowany. A Twingo jest tak nieudanym i
        niecieszącym się powodzeniem autem, że produkuje się je bez większych zmian od
        14 lat. Tak jest, wbrew temu co piszesz nadal się je produkuje - warto coś
        niecoś wiedzieć, jak się zabiera głos. A prototyp ciągnika na bazie Żuka, do
        którego łudząco podobny jest Renault Magnum, śmiało pozwala na stwierdzenie, że
        francki go zerżnęły. Warszawa 210 - projekt, który z niejasnych względów został
        skasowany. Kilka lat później świat ujrzała podobna doń Wołga Gaz 24. Przepiękne
        Warszawy Ghia(to akurat nie stricte polski projekt) czy Syrena Sport, które nie
        uzyskały akceptacji Gomółki(były ekstrawaganckie i zbytkowne, a koleś miał
        siermiężny gust). Fiat 125p Coupe, PF 110p Coupe i Ogar - nie miały szans, bo
        nie było na nie kasy w FSO. Unikalne projekty z Jelcza - autobus Odra 042 z
        dwoma przednimi osiami skrętnymi(nie wiadomo dlaczego nie weszła do
        produkcji,co było już postanowione) i projekt miejskiego autobusu 039, bardzo
        na tamte czasy nowoczesnego - nie wszedł do produkcji choć był prawie gotowy,
        bo przyszedł prikaz, że mamy kupić licencję od komunistów rządzących w tym
        czasie upadającym Berlietem. Na PR 100, który wcale nie odpowiadał wymaganiom
        polskich przewoźników. To tylko kilka bardzo ciekawych i na swoje czasy
        nowoczesnych konstrukcji, które nie weszły do produkcji ze względów
        politycznych lub ekonomicznych - tym niemniej widać, że nawet mimo
        niesprzyjających warunków polscy konstruktorzy potrafili tworzyć ciekawe
        pojazdy. Wielu polaków pracuje dziś zresztą w koncernach moto. Nie ma powodów
        wstydzić sie polskiej myśli technicznej. Raczej naszej narodowej chorobie
        powodującej, że Polską niemal zawsze rządzą ludzie niekompetentni.
        • skandy5 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 11:11
          Beskid mial byc produkowany ale Fiat sobie nie zyczyl...
          A co tu Fiat mial do gadania?
          Problem byl w braku pieniedzy na uruchomienie i braku mozliwosci sprzedazy auta
          w sieci Fiata co moglo gwarantowac duza produkcje eksportowa i splate kredytu.
          Wiec w tym kontekscie Fiat sobie nie zyczyl bo i po co Ale do kogo mozna miec
          pretensje po za nami samymi?
          Jak w tamtych czasach dotowac trzeba bylo szynke i kielbase bo inaczej lud
          pracujacy (w gruncie rzeczy byl przeciez przekonany do jakiegos stopnia przez
          propagande ze nie jestesmy biednym krajem ale 10ta potega przemyslowa na Ziemi -
          wiec trudno mu sie dziwic) wyszedlby na ulice podpalic komitecik, to nie bylo
          tez pieniedzy na modernizacje przemyslu.
          Co do Twingo fakt dalem ciala. Ciekawe, wiesz moze ile Renault sprzedal twingo
          a ile Fiat cienkusa?
          Ale naprawde uwierz, zenujace sa twoje rozwazania co do tego kto tu nas
          skrzywdzil i nam ukradl.
          Te rozwazania ze Wolaga Gaz 24 to podobna byla do warszawy 210 itp
          To naprawde pachnie prowincjonalizmem i kompleksami dziecka co to do szkoly pod
          gore a i tak wszyscy go bili.
          Niestety sa powody wstydzic sie polskiej mysli technicznej - takie sa twarde
          fakty. Z roznych powodow. Brak pieniedzy na przemysl a to co bylo wydawano
          na budowe kolejnej huty z zaniedbaniem modernizacji starych zakladow i
          wytwarzania nowych produktow. Niestety wbrew takze obiegowym opiniom takze ze
          wzgledu na niski poziom nauczania w szkolach wyzszych. Nieliczne wybitne
          jednostki wiele tu nie zmieniaja
          To ze w latach 60tych powstal jakis prototyp a w 70tych inny, tez nic tu nie
          zmienia. Ile takich prototypow niewprowadzonych do produkcji powstaje w innych
          krajach?
          Ile nowych rozwiazan technicznych wprowadza sie corocznie w nowych autach.
          Pewnie trudno to policzyc.
          A tu sie placze bo w latach 60tych to nam pomysl na tylne drzwi do Syreny 110
          ukradli. Z ilu takich "pomysłów" sklada sie współczesny hatchback?
          Pamietam jak w legendach prlu na TVN Turbo jakis inzynier sie rozwodzil jak to
          kanciak stale byl modernizowany i unowoczesniany bo tu jakis przelacznik
          zmieniono tam cos jeszcze takiego baaaa nawet swiatla przednie i tylne A to
          wszystko przez ile? Cos kolo 25lat
          • kodem_pl swietnie to ujales 20.06.06, 11:40
            Zwlaszcza z ta szkola pod gorke;-)

            Tez nie wiem czy smiac sie czy plakac, jak ludzie rozwodza sie nad tymi
            wspanialymi modernizacjami 125, a pozniej nad cudownoscia poldasa. Poldas to 125
            z buda zrobiona przez nas. Pozniej modyfikowano to, ale niestety, mozna rzecz,
            ze to auto zaczynalo byc przestarzale juz w chwili wejscia do produkcji:-D
            • wallenrode Re: swietnie to ujales 20.06.06, 13:14
              samo wejście fiata 125 było przestarzałe z powodu silnika pochodzącego ze
              schodzącego fiata 1300/1500 czyli silnik z lat`50 !!!!! a potem ten silnik był
              montowany do poloneza w latach 80 !!!!!

              acz kolwiek 75Km z 1500 nie bylo aż takim złym wynikiem... ale już za czasów
              poldka było to mało, zresztą stara konstrukcja lekko modyfikowana - zmiana z
              łańcucha na pasek.... podparcie z 3 na 4 łozyskach wałku??tu sie mogę mylić.

              posiadałem fiata 125p 1500 z 1975 i wiem że kolejne modyfikacje jeszcze
              bardziej krojono z wyposażenia....

              ps. poldek`80 był ładny ale z tym silnikiem to była żenada.

              dopiero składane fiaty 132 z silnikami 1.6 1.8 i 2.0 mogły dostraczyc wrażeń
              ale były dla "wybranych".



              • skandy5 Re: swietnie to ujales 20.06.06, 13:40
                Fiaty 132 mogly dostarczyc wrazen - bardzo mi sie podobaly. Pamietam ze
                pierwszy raz widzialem tam elektrycznie podnoszone szyby (no fakt nie mialem
                wtedy wiele lat i niewiele widzialem) Posiadacze tych autek mieli sie jednak z
                pyszna w czasach jaruzelskich i kartek na benzyne.
                Ktos mi opowiadal -mial 132 z drugiej reki - a trzeba dodac ze mieszkal poza
                Warszawa i siec stacji benzynowych trudno porownywac do obecnej, ze wyjazd po
                kartkowa benzyne i powrot pochlanial spora czesc przydzialu.
                • wallenrode fiat 132 20.06.06, 14:04
                  historia dobrych fiatów końćzy się w.g mnie na modelu 131 132/argenta potem
                  jakoś poszli w dół

                  croma czy tipo i uno nie miały tego czegoś...

                  ps.miałem możliwość kupić z 4 lata temu fiata 132 w całkiem niezłej jeszce
                  formie blacharskiej ale silnik był juz wymieniony na poldoski wieć
                  zrezygnowałem.

                  ceny 131 i 132 na mobile.de dochodzą do takich rozmiarów że co nie wprawieni
                  mogli by nie uwierzyć. polski rynek tych samochodów jest skromny.

                  ale już kiedys postanowiłem że zdobędę taką bestię 132 1.8 lub 2.0

                  ostatni tylno napędowy fiat nie licząc ducato
                  • skandy5 Re: fiat 132 20.06.06, 14:45
                    Taaak zgadzam sie. Pamietam ze dla mnie takim symptomem upadku Fiata byl
                    Ritmo. Moj znajomy ze studiow wspominal potem jak jego rodziciele na poczatku
                    lat 80tych kupili Ritmo a potem za pol roku drzwi mu odpadly. Doslownie
                    Ritmo chyba byl pierwszym fiatem gdzie zrezygnowano z oznaczen liczbowych 128
                    132itd Moze to fatum jakies.
                    Choc zaraz zaraz zaraz przeciez japonczycy skopiowali elementy nadwozia
                    Ritmo!!! W Toyocie Corolli tej z końca lat 90tych!!! Tez te same swiatla z
                    przodu wypisz wymaluj, przod wyglada tak samo.
                    A poniewaz kiedys rozwazano, a w kazdym razie Wlosi nam proponowali produkcje
                    (byc moze montaz) Ritmo w Polsce wiec, Japonce jakby nam go ukradli - podobnie
                    jak Francuzi drzwi do Syreny
                    • wallenrode Ritmo 20.06.06, 15:47
                      ja z kolei zapamiętałem Ritmo po nowatorskich klamkach!

                      pamiętasz je - wpisane w kole i w- to był szok i szał...

                      i faktycznie - rdzewiały na potęgę i odpadały plastyki..

                      ritmo zastapił 127 ?

                      www.careos.com/ FR1/musee8.html

                      i po FL.www.iccb.be/images/meeting_2005/photos%
                      20defile/compressee/fiat_ritmo.jpg
                      • wallenrode Re: Ritmo 20.06.06, 15:51
                        tu jest pierwsza wersja.
                        www.iccb.be/ photosmeeting2005.html
                        • skandy5 Re: Ritmo 20.06.06, 22:32
                          Taaak wygladal chyba zbyt nowatorsko bo kolejna wersja byla bardziej
                          konwencjonalna
                      • swoboda_t Re: Ritmo 21.06.06, 13:29
                        Ritmo był nastpęcą 128, choć ten był produkowany jeszcze kilka lat.
          • swoboda_t Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 21.06.06, 13:27
            Niby rozumiesz, a jednak nie rozumiesz. Twoja teza była taka, że Polacy nic
            sami nie potrafią wymyślić, że polska myśl techniczna jest do bani. A ja
            twierdzę coś przeciwnego - Polska ma wiele powodów do wstydu i kompleksów, ale
            nie naszych inżynierów moto. Nie brakowało im fantazji i umiejętności tworzenia
            pojazdów ciekawych i nowoczesnych - często w kilka miesięcy od zera do
            jeżdzących prototypów. To nie wina projektantów, że ustrój był jaki był, że
            wiecznie wszystkiego brakowało, że na nic nie było kasy, że partia miała
            swoją "wizję motoryzacji". Polityka zresztą kładła się na niej cieniem od
            samego początku PRL (przed wojną też), tak na decyzjach o wdrożeniach projektów
            polskich, jak i na - często nieudanych - decyzjach licencyjnych. To
            Stalin "dając" nam łaskawie Pobiedę i Gaza 51 nakazał przepędzić Fiata, który
            niemal kończył nowoczesną fabrykę na Żeraniu. Gomółka zastopował przyjęcie
            nowoczesnych technologii przy projekcie Ghia. To politycy - ze względów
            oszczędnościowych - zdecydowali, że polska wersja Fiata 125 będzie miała
            przestarzałe podzespoły z modelu 1300/1500. To partia kazała wesprzeć Berlieta.
            Politycy wymyślili, że bierzemy licencję na nierozwojowy 126, gdy pierwotnie
            miał to być nowoczesny 127, z którym ludzie z branży wiązali wielkie nadzieje.
            To brak kasy w czasach późnego Gierka i embargo za jaruzela spowodowało, że do
            Poloneza nie trafiły jako stadard legendarne fiatowskie DOHC, a podwozie żywcem
            wzięto z DF-a (pierwotnie miało przypominać to ze 132), naciągając przy tym dół
            nadwozia(dobrze widać to w "Borewiczach").
            W każdym razie w niesprzyjających warunkach politycznych i ekonomicznych
            powstawało wiele ciekawych koncepcji - niektóre tylko na papierze, inne jako
            prototypy, jeszcze inne jako auta gotowe do produkcji - często zwykle bardzo na
            swoje czasy nowoczesnych. Nie jest winą projektantów, że prawie żaden nie
            doczekał się produkcji, bo kasy i woli politycznej starczało akurat na
            modernizację zespolonego wyłącznika albo wentylatora w dużym Fiacie. Sam fakt,
            że polscy naukowcy, wynalazcy itp. odnoszą sukcesy za granicą, gdzie jest kasa
            i możliwości realizacji swoich pomysłów, pozwala myśleć, że to nie z Nimi jest
            coś nie tak, tylko z Polską.

            Na koniec przypomniały mi isę dwie ciekawostki związane z Ciroenem - firma
            rozpoczęła działalnośc w oparciu o polski patent daszkowego uzębienia kół
            zębatych, a sprzężone parami zawieszenie 2CV, którym firma chełpiła się po
            wojnie, kilka lat przed nią opracował pewien Polak, nazwiska nie pamiętam, w
            projekcie samochodu dla ludu. Oczywiscie ze względów ekonomicznych i
            politycznych (wszędzie ten Fiat) nigdy nie wszedł on do produkcji.

            Polecam stronkę www.polskie-auta.pl/ - są tam chyba tylko auta
            powojenne, a informacje nie zawsze są pełne, ale warto poczytać :)
            • skandy5 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 21.06.06, 14:28
              Ehhh chyba troche szkoda slow
              To ze byly pewne obiektywne przyczyny dla tak marnego stanu rzeczy w Polsce
              pisalem ja takze.
              Jestesmy biednym krajem gdzie spoleczenstwo ma duze oczekiwania roszczeniowe.
              Niestety ten stan rzeczy trwa nadal
              Wiadomosc z dzisiaj. Kompania Weglowa bedzie sprzedawac nieruchomosci zeby
              wyplacac gornikom obiecane zyski.
              Wiec zamiast sprzedac te osrodki wypoczynkowe by inwestowac na przyklad w nowe
              rozwiazania techniczne w kopalniach wszystkie uzyskane srodki zostana
              przejedzone - brawo tak trzymac!!!

              Rozne byly przyczyny zapasci technicznej w naszym kraju Brak pieniedzy na nowe
              wyroby, rozne uwarunkowania polityczne, lacznie z obsesjami Gomułki ktory
              najchetniej produkowalby tylko autobusy - bo po co auta osobowe ludziom pracy?

              Niestety takze inzynierow w Polsce nie mielismy wielu dobrych. No bo przy czym
              mieli zdobywac nowe doswiadczenia? Przy produkcji malucha przez 20 pare lat?
              Powtarzam: to ze kiedys zbudowano jakis prototyp, "powstalo na papierze wiele
              ciekawych koncepcji" (no to szczegolny powod do chwaly) a kiedy indziej
              opracowano jakies nowe rozwiazanie techniczne to naprawde bardzo malo.
              Pewnie. Ten i ow emigrujac i znajdujac prace w przemysle moto mogl blysnac w
              koncu mial przy czym zdobywac wiedze praktyczna. Ale zaprojektowanie nowego
              nadwozia dla Jaguara nie zmienia stanu rzeczy w Polsce

              Nie twierdze ze Polacy nie potrafia nic wymyslic nic takiego nie napisalem. Ale
              nie powstalo tego duzo i nie ma sie specjalnie czym chwalic.

              I kropka. Niestety
              Ja tez bardzo nad tym boleje ale nie ma potrzeby samooszukiwania sie
              Pora powrocic z krainy czarow do naszej rzeczywistosci
      • chris62 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 16:11
        Niby gdzie się przejechał?
        Auto od wielu lat dobrze się sprzedaje w Europie.
        Modernizacje przechodził może nie za bardzo widoczne gołym okiem ale jednak.
        Najważniejsza to ta, że w zderzeniu czołowym z Laguną przy 60 km/h kierowca
        wychodzi bez szwanku.
        Zmieniano silniki na 16 zaworowe i wiele innych modyfikacji.
        W Polsce z racji ceny zbliżonej do Clio rzeczywiście nie cieszy się wielkim
        powodzeniem.
        Należy zwrócić też uwagę, że to w sumie mało awaryjne autko względnie wysoko
        notowane w statystykach.
      • miloszpm Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 21:15
        skandy5 napisał:
        > Zrezygnowano wiec z produkcji. Jak wiecie nie ma Twingo kolejnych generacji jak
        >
        > w przypadku Clio czy Megan.

        Witam,

        Twingo dalej jest produkowane, ale nie jest oferowane na wszystkich rynkach.
        Widziałem też w prasie motoryzacyjnej fotografie następcy Twingo zbudowanego na
        płycie Modusa...

        Więcej o Twingo:
        tinyurl.com/ht2fz
        • skandy5 Re: FSM Beskid a Reno Tłingo... 20.06.06, 22:29
          Juz sie wczesniej kajalem wiec nie wywazajcie otwartych drzwi
    • mgr.nauk Ło Matko Boska.... 20.06.06, 04:35
      To polaki wymyśliły szyćkie samochody ale kto inny je zerżnoł i robi.
      • ktbb Re: Ło Matko Boska.... 20.06.06, 10:24
        > To polaki wymyśliły szyćkie samochody
        > ale kto inny je zerżnoł
        Kto zerżnął te polaki?


        • kodem_pl Re: Ło Matko Boska.... 20.06.06, 11:40
          "Żydy" hehehehehe przeciez to wie kazde dziecko Giertycha.
    • teclaw Sukcesy Polskiej motoryzacji przed wojną 20.06.06, 19:11
      Przed wojną również powstało dużo świetnych i bardzo zaawansowanych technicznie
      samochodów i innych pojazdów (duza ilość konstrukcji dla wojska). Szkoda, że
      nie wszystkie weszły chociażby do początkowej fazy produkcji seryjnej...

      Np.: część rozwiązań konstrukcyjnych z limuzymy PZInż 425 (Lux-Sport) zaczęto
      podobno stosować w samochodaach europejskich w latach 70-tych

      A o jakości przedwojennych samochodów produkowanych w Polsce krażą legendy (np.
      jak ta w której znajomy sprzedawca radzi wstrzymac sie z zakupem fiata, gdya za
      2 tygodnie maja przyjść nowe egzemplaże krajowej juz produkcji...).

      • skandy5 Re: Sukcesy Polskiej motoryzacji przed wojną 20.06.06, 22:28
        Tak to fajnie wyglada tylko z perspektywy historycznej. Faktem jest ze ludzie
        kleli bo do pewnego czasu nie mogli kupic innych niz polskie fiaty samochodow
        (wysokie cla)
        Fiaty szybko sie zestarzaly wiec gdy po uruchomieniu nowej polityki
        motoryzacyjnej w polowie lat 30tych ktora poza ulgami dla kupujacych
        przewidywala uruchomienie montowni samochodo wybila godzina prawdy dla
        polskiego przemyslu
        Co bys wybral PF518 silnik dolnozaworowy 2l 4cyl pojemnosci 45KM do 5miejsc
        predkosc 105km/h cena 9000zl
        A moze Chevroleta: silnik gornozaworowy 6cyl pojemn 3,6l, moc 85KM predkosc
        135km/h w cenie 7640zl? Zrodlo - "Polskie konstrukcje i licencje motoryzacyjne
        1922-1980"
        I takich przykladow bylo wiecej
        • teclaw Re: Sukcesy Polskiej motoryzacji przed wojną 21.06.06, 13:43
          Zgadza się - polityka państwa w pewnych miejscach wydaje sie conajmniej dziwna -
          np. dlaczego zaprzestano produkcji samochodów CWS-T1, CWS-T8??

          Jednakże, nie przeszkodziło to w powstawaniu - szczególnie pod koniec lat 30-
          tych wielu wspaniałych konstrukcji. Gdybyśmy tylko mogli przemysł ten rozwijac
          nieprzerwanie do dziś....
    • teclaw Link... 29.06.06, 18:18
      www.pb.pl/content.aspx?sid=6430&guid=FA7989E0-7C2E-4A9F-8B55-8DE425469B7C
      Ehh....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka