Dodaj do ulubionych

jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie

12.07.06, 13:28
witam,
mamy pomysl wyjazdu do Rumunii lub Ukrainy- w obu wypadkach nad Morze Czarne-
czyli trzeba przejechac caly kraj.

Jesli ktos to cwiczyl, prosze o komentarze, jak sie jedzie przez te kraje-
stacje benzynowe- drogi- policja- lapowki- bezpieczenstwo jazdy noca.

Bede wdzieczny za komentarze
Obserwuj wątek
    • lkish21 Ukraina 12.07.06, 15:21
      Stacje benzynowe- za granica co 100 m po 2 stronach:) w glebi kraju nie ma ich
      mniej niz u nas.
      drogi- dziurawe, fatalna nawierzchnia, kladzione metoda jak u nas za gierka.
      brak pasow, brak wyraznych przepisow, brak jakiejkolwiek kultury. ukrainscy
      kierowcy jezdza glownie 20- 40 letnimi samochodami produkcji ichniej, tudziez
      niemieckiej (1 wersje passatow, bet 5 i 7). w nocy jezdza czeeeeeesto bez
      swiatel, kierunki, zjezdzanie na prawo to zjawiska tam niezbyt znane.
      policja- dasz piatku, bedzie dobrze;) ale na powaznie- nie ma reguly. za ktoryms
      razem w drodze do lwowa mialem 3 kontrole, ale najczesciej ani jednej.
    • miszasty Re: jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie 12.07.06, 15:50
      Na Ukrainie nie było i autem się nie wybieram - z tego co słyszałem, to szkoda
      gadać.
      Natomiast w Rumunii byłem i to całkowicie inna bajka: tam jest miejscami
      bardziej cywilizowanie niż w sąsiedniej Bułgarii: na CPNach normalnie kartą
      możesz płacić, drogi (główne!) lepsze niż większość w PL (za to takie naprawdę
      boczne - tragedia). Wspomnienia bardzo miłe, tanio, ludzie sympatyczni -
      bredniom o Rumunii nie wierz. To ludzie którzy nic nie wiedzą te ploty
      rozpowiadają: jak w końcem lat 90-tych jechałem do HR, to też mówili, że...
      czołg mi zestrzeli auto:D
      Przez Rumunię zrobiłem jakieś 2000-2500 km i naprawdę polecam:)
    • mooj Re: jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie 12.07.06, 17:30
      Rumunia: nie wypowiadam się
      Ukraina: osobiście nie byłem ale relacja osoby która w tym roku przejechała
      samochodem kilka tysięcy kilometrów po Ukrainie (m.in. Połtawa, Korsuń) jest
      biegunowo odległa od naszych wyobrażeń o kraju i jego drogach
      jest bardzo bardzo przyzwoicie, drogi porządne, puste (no na tle polskich i
      zachodnioeuropejskich), bezpiecznie, policja nieprzesadnie namolna.
      pozdrawiam
      P.S. błędem jest ocena dróg ukraińskich na podstawie obserwacji dokonanej przy
      okazji wypadu do Lwowa
      • des4 Re: jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie 14.07.06, 09:13
        Potwierdzam Rumunię - drogi główne dobre, stacje benzynowe przy większych
        miejscowościach - mozna płacić kartą, kupić drobiazgi na drogę i coś zjeść.
        Benzuna jakościowo lepsza niż u nas. Pobocza dróg z reguły wąskie. Dużym plusem
        są dwa pasy na podjazdach w górach. Ruch umiarkowany, wieczorem trzeba uważać
        na nieoświetlone furmanki i inne lokalne wynalazki. Przejazdy przez miasta
        mniej ciekawe - brak obwodnic, wyboje i koleiny, długo się stoi na światłach.

        Ukraina - jakoś dróg tragiczna, przynajmniej w okolicach Lwowa, Łucka,
        Tarnopola, Czerniowiec. Miejscowi jeżdża na pamięć unikając dziur. Stacje
        benzynowe cywilizowane, na tych większych mozna płacić kartą. Trzeba się liczyć
        z długim postojem na granicach....
        • wonnan29 Re: jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie 14.07.06, 09:44
          des4 napisał:

          > Potwierdzam Rumunię - drogi główne dobre, stacje benzynowe przy większych
          > miejscowościach - mozna płacić kartą, kupić drobiazgi na drogę i coś zjeść.
          > Benzuna jakościowo lepsza niż u nas.

          Wozisz w samochodzie laboratorium chemiczne i masz mozliwosc sprawdzenia
          jakosci benzyny na miejscu?
          • des4 Re: jezdzeniu po Rumunii i Ukrainie 14.07.06, 10:32
            Po prostu na pełnym baku rumuńskiej benzyny przejechałem prawie 100 km więcej w
            dodatku po górzystym terenie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka