altea7
21.06.09, 15:23
pozwalamy się oswoić komuś nieznajomemu... Odkrywamy kawałki siebie? Jakie
warunki muszą być spełnione, byśmy zgodzili się wpuścić kogoś do naszego
życia? Czy w w ogóle można mówić o warunkach? A może jest wprost przeciwnie i
wstęp wzbroniony?