Gość: becker
IP: *.icpnet.pl
14.06.01, 23:25
Nie pierwszy raz spotykam się z drogowym debilizmem panów w służbowych wózkach,
nie wierzę też że to ja mam tego pecha. Proponuję publiczne zwalczanie chamstwa.
Aby zacząć - mały przykład - 2 tygodnie temu, popołudnie, wyjazd z Poznania na
Wrocław (makabra), Komorniki. Sznur aut, 50 km/h (zabudowany) i
nagle "dublujący" wszystkich zielony lanos WXG 5XXX,dojeżdża do mnie, wyprzedza
idealnie na przejściu, wprost na tira. Facet w lanosie - garniturek, łokieć
lewy na zewnątrz, w prawej komóra przy uchu. Tir mruga pajacowi, a ten
przekłada komórę na lewą, prawą pokazując dookoła swój najdłuższy palec.
Zjechałem na bok i puściłem kretyna, ale chyba ostatni raz...