krakus.mp
17.03.03, 22:08
Niedawno widziałem przy hipermarkecie takie coś.Mianowicie
był to Polonez ,rocznik chyba 1980,we wściekle zielonym kolorze.Na kołach
miał
niebieskie kołpaki a na karoserii fioletowe maźki(naklejki).Przy przedniej i
tylnej szybie,od środka miał zamontowane frędzelki(takie jak przy dywanach)
oraz
dwadzieścia różnych maskotek (tyle naliczyłem).Przy lusterku wisiała płyta CD
a
na kierownicę był naciągnięty pokrowiec typu futrzak.Siedzenia były pokryte
ręcznie zrobionymi pokrowcami (w guzełki)i oczywiście białe zagłówki z
napisem
FSO.Na tylnej półce miał kolumny (wielkości tych domowych) i radio
firmy "PIONIER"(tak było napisane).Nie mogłem sobie odmówić przyjemności
zobaczenia kierowcy więc czekałem do skutku.Zobaczyłem kolesia (ok 20 lat) z
fryzem ala "czeski metal" który po włączeniu "HI-FI" i odpaleniu tego cudu na
kołach,wyrwał z piskiem opon tak że z rury o średnicy rynny pozostawił chmurę
niebieskiego dymu.To dopiero był tjuningowiec co się zowie!
Jak ktoś widział podobne "UFO" to niech opisze, zrobi się weselej na tym
forum.Pozdrawiam.