Dodaj do ulubionych

WORD Częstochowa

IP: 83.2.123.* 08.03.07, 20:25
Za dwa tygodnie mam egzamin w Częstochowie, proszę o opinie na temat
egzaminatorów. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
        • Gość: niedawno zdający Re: WORD Częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 23:00
          zdawałem 3 razy. za pierwszym razem starszy koleś, burak jakich mało, hamskie
          odzywki jeszcze zanim wsiadłem do samochodu. oblałem na pierwszym skrzyżowaniu :)
          za drugim gość koło 30-35, oblałem na alejach, ale kolo naprawdę w porządku,
          miłe zaskoczenie po tym ćwoku z pierwszego terminu. za trzecim razem też młody
          gość, marcin, nazwiska nie pamiętam, koło 30. również był w porządku. zdałem.
                    • Gość: zdalem_porady Re: WORD Częstochowa IP: *.trustnet.pl 25.04.12, 12:47
                      jak zdac ?

                      1. nie stresowac sie, do egzaminu ktory zdalem (4 podejscie) podszedlem zupelnie inaczej, kiepsko sie czulem, szczerze mowiac mialem naprawde gdzies czy zdam i marzylem zeby wrocic do domu, czekanie w tej poczekalni, zimno - mialem dosc.
                      2. jak juz jechalem , staralem sie ogarniac wszystko do okola i jechac w miare pewnie, tak by egzaminator czul ze wiem co robie, ze wiem co sie dzieje dookola, ze widze kazdego przechodnia, ze widzialem znak ktory minalem, ze wiem jaka marka auta jedzie za mna. po prostu trzeba sprawic by egzaminator nie bal sie z nami jechac, to wtedy jego tez wyluzuje i bedzie wszystko w mniej nerwowej atmosferze.
                      3. jak cos zrobisz zle, a egzaminator zwroci Ci uwage, to albo milcz, albo uzasadnij krotko czemu tak zrobiles/as. na moim egzaminie przejechalem po krawezniku wyjezdzajac z drogi, ale zanim to zrobilem czekalem prawie minute by sie wlaczyc do ruchu, powiedzialem, ze wyjade i przejade tylnim kolem po krawezniku, bo inaczej nie wyjade nie lamiac przepisow, kiwnal glowa i nawet nie uznal tego za blad na kartce ktora dostalem po egzaminie.

                      Po 3 nie zdanym egzaminie wypytalem egzaminatora o kilka rzeczy :
                      1) czy bledem jest gdy stoje i czekam na wjazd na rondo, ale jest duzy ruch i nie mam jak wjechac a nie. okazuje sie ze dopuki egzzaminator nie uzna ze nie wykorzystalismy kilku juz z kolei naprawde dobrych okazji by spokojnie ruszyc, wtedy poinformuje nas o bledzie, albo zwyczajnie zwroci uwage ze moglismy juz jechac, nie uznajac tego za blad.
                      2) co gdy jedzie przed nami rowerzysta , na przeciwnym pasie duzy ruch i nie mozemy rowerzysty minac z zachowaniem bezpiecznej odleglosci 1,5 metra ?
                      po prostu sie wleczemy za rowerzysta, pamietajcie by nie wyprzedzac rowerzysty na skrzyzowaniu, przejsciu dla pieszych, albo przed przejsciem !!!! to koniec egzaminu !!!
                      3) co gdy jedzie rowerzysta ale linia jest ciagla i nie mozemy go wyprzedzic ?
                      tutaj trzeba zobaczyc co sie dzieje na drodze, jesli nie ma skrzyzowan dalej, jesli widac ze droga z naprzeciwka jest pusta - mozna spytac egzaminatora czy mozna w tej sytuacji, jako ze jest pusta droga zlamac przepis i wyprzedzic rowerzyste, egzaminator podejmie decyzje, jesli powie byscie wy decydowali - dalej wleczemy sie za rowerzysta (nigdy sami nnie podejmujcie decyzji o lamaniu przepisu), natomaist moze powiedziec np "faktycznie, mozemy zrobic wyjatek, poniewaz bedizemy za nim jechac najblizsze pol kiloometra z taka predkoscia".
                      4) spokoj, pewnosc swoich umiejetnosci, ale takze skromnosc i skrucha. delikatna jazda, "ogarnianie wszystkiego dookola". i przede wszystkim raz jeszcze SPOKOJ - trzeba zdac sobie sprawe, ze wprawdzie czeka sie na egzamin dlugo, kosztuje troche kasy, ale jednoczesnie to tylko egzamin, nie matura na ktora sie czeka rok gdy sie obleje, to tylko prawko i latwiej z takim podejsciem zdac , bo stres zabija, czlowiek przesaje myslec i robi blad za bledem, mozna to porownac do recytowania wierszy, pamietacie ze szkoly ? jak sie raz pomylilo na poczatku, to potem wiersz do konca juz nie szedl tak jak powinien. gdy popelnicie blad i egzaminator powie np "niepoprawna jazda droga dwukierunkowa", spokojnie sprawdzcie predkosciomierz, czy nei za szybko, zobaczcie czy nie jedziecie za blisko krawedzi jezdni , poprawcie to co zle i olejcie to co powiedzial, zapomnijcie, to tylko krzyzyk na karte od egzaminu, a nie decyzja o jego nie zdaniu !!!

                      POWODZENIA WSZYSTKIM !!!
                      • zemstatzas Re: WORD Częstochowa 25.04.12, 13:05
                        ..mało się nie poryczałem......
                        Ładnie dosyć piszesz,nawet romantycznie..../powstała by niezła nowelka na dobranoc.../ale tu chodzi o zwykłe oszustwo ze strony skorumpowanego egzaminatora,który często zachowuje się po chamsku i bezczelnie i niesłusznie ścina za byle błachy,źle do udowodnienia -rzekomy błąd i o to tu chodzi.Poczytaj inne fora to zobaczysz jak ludzi gnębią.Nie prorokuje dobrej przyszłości ,,Wordowi,,Po prostu nienawidzę bezczelnej niesprawiedliwości !!!
                      • m.arys Re: WORD Częstochowa 31.01.15, 00:53
                        w 10000% zgadzam sie z Toba!zdałam za 3 razem,1 oblałam na mieście wymusiłam pierwszeństwo jeżdziłam z Kołkiem czy jakoś tak,koleś super mimo że mnie oblał,2 na placu mozna powiedziec ze wina pogody,kałuże na placu +ostre słońce=jeden wielki ogien w lusterkach,egzaminował mnie Adamiak koleś masakryczny to lekko powiedziane!!!za 3 jeżdziłam z Panem Skotnickim przecudowny człowiek,możecie nie wierzyc ale całe 40min przegadaliśmy podczas egzaminu,i tu zwracam uwage na to że jest człowiekiem wyrozumiałym zdaje sobie sprawe ze dopiero sie uczymy,ale zwraca uwage na pewność i opanowanie kierowcy,jakby chciał to spokojnie mógłby mnie juz na placu oblac bo zle pokazałam światła ale po cichu podpowiedział mi i głośno sie poprawiłam zeby kamera słyszała,na tej kartce zaznaczył mi tylko jeden blad ale ze wiecej razy sie nie powtórzył i dlatego dostałam wynik POZYTYWNY:))))) co do wykupywania jazd z egzaminatorem to sa istne BZDURY nie wierzcie w to,tu chodzi o to ze mozna wykupic sobie plac przy osrodku ze swoim instruktorem za 50zl,powodzenia zycze wszystkim,i obyście zdawali u Pana J.Skotnickiego:))ps,mój brat jak sie w domu okazało 6lat temu, zdał u tego samego pana co ja:))
            • setsi5 Re: WORD Częstochowa 31.10.07, 12:44
              Ryszard Suliga - straszy, sympatyczny pan.
              Mimo iż nie zdałam za pierwszym razem chciałabym trafić na niego
              jeszcze raz.
              Znalazł czas by wyjaśnić, jak powinnam była pokonać dane
              skrzyzowanie (na którym popełniłam poważny bład). Objechał ze mną to
              skrzyżowanie ze wszystkich możliwych stron, za co serdecznie mu
              podziękowałam. Widać że zyczył mi jak najlepiej i zrobił wszytsko
              żebym tego błędu nie popełniła w przyszłości.
              • Gość: The Prophet Re: WORD Częstochowa IP: 212.87.241.* 15.01.08, 09:08
                Zdawałem ze 3 lata temu egzamin na prawko - zdałem właśnie u Pana
                Suligi - religijny i dobry człowiek, staraniie wyjaśniał błędy i był
                wyrozumiały na egzaminie. Pamiętam jak na placu manewrowym wjechałem
                na manewrze garaż przodem - zmiescilem sie ale bylem blisko linii -
                powiedzial ze mimo ze dobrze to on prosi zebym zrobil to 2 raz
                (pomyslalem ze mnie uwalić chce do tej pory nie znał nikt :P z mojej
                grupy zostaly jescze tylko 4 osoby prócz mnie) wiec coz, zmartwiony
                zaczynam sie cofac a ten mi opowiada jak nalezy manewrowac zeby
                wyjechac z manewru zwyciesko - bardzo mozliwe ze gdyby nie to
                ponowienie manewru i porady - oblałbym na placu a tak :P zdałem bo
                wiedzialem jak wyjechac gdy się blisko linni było xD.

                Na mieście też był bardzo OK - spokojny i wyrozumiały.
      • pokrzywdzony0 Re: WORD Częstochowa 09.01.12, 17:20
        witam dzis mialem 2egzamin na prawko nie zdałem gdyz najechałem na łuk za 1 tak samo było ze łuk zjebałem prosze mi napisac jak sie daje łapowke egzaminatorowi moj e-mail jan2@vp.pl prosze na mój e-mail pisac z gory dziekuje jezeli mi ktos odpowie
      • Gość: :/ Re: WORD Częstochowa IP: 80.54.170.* 28.04.07, 14:15
        Gość portalu: ewelina napisał(a):

        > Dokupili 5 cors D i teraz terminy się skróciły ale są 3 rodzaje samochodów i
        > trzeba wszystkie znać..;(

        A no dokupili a każdemu kto nie cuzje się dobrze za kółkiem radzę spróbować
        dokupićsobie chociaż jedną jazdę tą nową corsą - moim zdaniem jest zupelnie inna
        niż corsa C - takie mały wan jeśli chodzi rozmiar:/
    • Gość: wystraszona Re: WORD Częstochowa IP: 82.160.6.* 20.05.07, 18:02
      za tydzień mam 1 egzamin w Cz-wie,
      panicznie się boję czytając ile osób oblewa,
      nie stać mnie na kolejne opłaty za egzamin.
      Proszę powiedzcie gdzie na mieście jest najtrudniej,
      w których miejscach oblewają najczęściej, na co uważać.
      Prawo jazdy jest mi niezbędne aby dojeżdżac do pracy.
      • no-comments Re: WORD Częstochowa 20.05.07, 18:25
        Spokojnie, aż tak dużo ludzi nie oblewają bo inaczej na egzamin nie czekałoby
        się zaledwie 2,5 tygodnia:)

        Co Ci mogę poradzić - to jeśli nie jechałaś jeszcze nową corsą - wykup sobie
        chociaż jedną godzinkę w jakimś OSK - niektórzy egzaminatorzy każą na placu
        włączyć wszystkie światła naraz i pokazywać po kolei po żarówkach, które światła
        są które - jeśli nigdy nie widziałaś to cięzko jest zgadnąć i niestety ludzie na
        tym oblewają. Na mieście nowe corsy prowadzą się calkiem fajnie więc nie ma się
        czego bać.

        Są takie dwa (albo jedno - nie pamiętam:/) miesjca w Cz-wie gdzie musisz bardzo
        uważać przy skręcie w lewo, żeby nie wbijać się od razu na prawy pas - linia
        ciągla - na jednym z takich miejsc - skręt w lewo na bezkolizyjnych (kurcze nie
        pamiętam gdzie to jest, gdzieś przy trasie).
        Przy zawracaniu na placu Daszyńskiego pamiętaj wbić się na odpowiedni pas (prawy
        pas - pozostałe są do skrętu w lewo i zawracania). Jeśli będziesz skręcać za
        Katedrą w prawo zwróć uwagę, że droga jest jednokierunkowa więc przy skręcie w
        lewo musisz się ustawić przy lewej, no i jest tam STOP tylko bez linii
        zatrzymania więc trzeba się zatrzymać w takim miejscu, żeby widzieć ruch z lewej
        i prawej.
        Więcej mi nie przychodzi do głowy, nie ma się czego bać, egzaminatorzy wbrew
        pogłoskom nie są tacy źli;) Powodzenia:-)
          • no-comments Re: WORD Częstochowa 20.05.07, 19:54
            Gość portalu: wystraszona napisał(a):

            > dzięki, za Katedrą to wiem, nie jestem z Cz-wy,
            > czy plac Daszyńskiego jest tam gdzie zawaraca się
            > na takiej kostce brukowanej

            Nie na kostce brukowej. Jak by to wytłumaczyć.... Plac Daszyńskiego to początek
            Alei (koniec Alei jest pod Jasną Górą) - samo centrum miasta - zazwyczaj wjeżdza
            się tam z ulicy Mirowskiej (droga od WORDu), przed sobą masz całe Aleje i w
            oddali widać Jasną Górę, najlepiej zobacz sobie w necie jakąś mapkę - na pewno
            tam nieraz jeździłaś. No i uważaj na małe uliczki z ograniczeniem strefowym do
            30 i co rusz małe skrzyżowanka oznaczone słupkami z żółto-białymi pasami.
            Kolejna rzecz a propos placu manewrwowego - jeden z nich (na dolnym placu
            manewrowym - numer 4 bodajże) jest trochę z górki - znaczy zatrzymując się na
            łuku do przodu zaciągnij ręczny - ludzie często nie zaciągają, puszczają hamulec
            i auto odjeżdza do przodu i uderza w słupek - na tym też można oblać. NA górnym
            placu sytuacja odwrotna jest chyba (numeru stanowiska nie pamiętam) -
            zatrzymując się na łuku do tyłu auto może odjechać w tyl (widziałam jak chłopak
            tak oblał).
            • Gość: wystraszona Re: WORD Częstochowa IP: 82.160.6.* 20.05.07, 20:37
              dzięki za wszelkie rady, będę uważać.Będę śledzić to forum, może jeszcze czegoś się dowiem. Jak już bedę po egzaminie, dam znać jak mi poszło. Generalnie uważam, że jestem słabo przygotowana. Po Cz-wie miałam mało godzin, dojazd do tego miasta L-ką zajmuje ok.45 min., jest to czas dla mnie stracony. Wolałabym go wykorzystać na jazdę po mieście.
            • Gość: ewa Re: WORD Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:37
              Witam:) Ja dziś zdawałam po raz pierwszy prawko i niestety mi się nie udało.
              Oblałam na placu... Łuk wyszedł mi bardzo dobrze ale gdy chciałam ruszyć aby
              zjechać z rękawa nie zaciągłam ręcznego i przy ruszaniu samochód mi się troche
              stoczył (okazało się, że placyk jest nierówny [z czego nie zdawałam sobie
              sprawy] i samochód może się stoczyć) po puszczeniu hamulca i trącił pachołek za
              co Pan egzaminator mnie oblał.
              Życzę powodzenia i wiary w siebie na egzaminie. No i zwracajcie uwagę na to czy
              plac jest 'równy', bo można się na tym przejechać:)
      • Gość: ola Re: WORD Częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:50
        To miejsce gdzie wjeżdża sie na lewy pas to taka uliczka przy skrecie z al.
        pokoju pewnie najpierw musiała bys tam wjechac zaparkowac albo zawrócić i
        wyjezdzajac skrecic w lewy pas.duzo lepiej by bylo gdybys nie dojeżdzala elką do
        czestochowy tylko tu dokupila pare lekcji wtedy nie stracisz cennego czasu jazd
      • Gość: sad Re: WORD Częstochowa IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:45
        mialem dzisiaj egzamin najwieksza nerwówke mialem na testach bo sobie myśle że
        kicha nie zdać pózniej czekanie jak jest lista i bylem na 13 miejscu to luz ale
        jak bylem na 3 to mega nerwowka w koncu wycztali mnie ogolnie uczylem sie na
        opelu corsie a dali mi micre a wiadomo ze micra jest bardziej czula alejakos
        luz wszystko zrobilem i zdalem za 1 razem a teraz rada dla zdajacych po 1 jak
        sie nie czujesz na silach jadac jakims autem(micra,corsa,albo corsa nowa)to wez
        sobie ostatnie jazdy autem ktorym naj ciezej ci idzie i godzine przed egzminem
        i dzien wczesniej egzaminatorzy nie sa zli moim zdaniem bardzij instruktorzy
        stasze ze jest bardzo ciezko tylko terzba wyczuc jaki top jest egzaminator
        czyli lubi zebys ruszal gwaltowanie albo spokojnie mnie opieprzal za to ze np
        czekam jak auto jest daleko na skrzyozwaniu a 2 gosc mogl by to uzna jako
        wymuszenie wiec trzeba wyczuc jaki to egzaminator stres jest ale daje kadzemu
        rade zeby sobie wmowil ze siedzi obok ciebie kolega starszy i nie patrzec na
        kamere pomaga jaram sie bo malo osob zdaje za pierwzym razem ale trzeba byc
        pewnym i sie nie orac i jezdzic dynamicznie ale nie przesadzac pozdrawiam i
        zycze powodzenia
        • Gość: sad Re: WORD Częstochowa IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:52
          sory za bledy ale musialem to opic i na luku nie jedzcie do konca tak na styk
          bo wjedzieeesz w pacholek i lipa lepiej nie dojechac do konca i powtorzyc niz
          miec od razu oblany egzamin a w miejsca ktore najbardziej trzpia moim zdaniem
          to : za katedra gdzie jest STOP znak bez lini zatrzymani tam trzeba zzjechac na
          lewa strone jezdni aby skrecic w lewo i bardzo duzo drog rownozednych w strefie
          zamieszkania z zoltymi slupkami nie daleko osrodka na zawodziu i jeszcze jedno
          to jest nie prawda jak instruktorzy co ucza nas mowia ze parkowac mzona gdzie
          chcemy tam gdize wybierzemy tylko dokladnie on mowi nam np parkujemy pomiedzy
          tylmi dwoma autami w najgorzy scisk cie biora wiec lepiej cwiczcie w
          najtrudnijszych sytuacjach a nie tam gdzie jest pusto dobera ide w kime
          powodzenia
    • aga_n20 Re: WORD Częstochowa 29.06.07, 09:31
      zz tymi egzaminatorami jest różnie naczytałam się o nich na forum o
      egzaminatorach i wiecie co po oblaniu mnie przez jednego z nich a wg innych był
      spoko tak więc nie ma co patrzeć na to że jak jeden powie ze ten jest ok bo się
      u niego zdało ale druga osoba idzie zdawac i on ją oblewa tak więc nie ma reguły
      na to. Za drugim razem traiłam na świetnego egzaminatora który dal mi łatwą
      trasę do przejechania trochę sie denerwowałam ale on sam powiedział że nie ma co
      sie denerwować i jakoś rozładowywał atmosferę npięciową. Słuchałam tylko jego
      poleceń i je wykonywałam. Dodam że na praktyczny czekałam w wordzie 2,5 godziny
      na soją kolej i jak się naoglądałam jak dużo osob oblewało to coraz bardziej
      wątpilam że zdam ale jak przeszłam plac to ulżyło mi a na mieście dla mnie to
      sama przyjemnośc dodam że po częstochowie jeździłam 3 razy po godzinie tak więc
      nie znam Częstochowy ale zdałam. Prawko już odebrałam. Powodzenia życze innym
      • Gość: Daria Re: WORD Częstochowa IP: *.domainunused.net 21.01.08, 20:36
        hej ja zdawalam egzamin w srode 16.01. czekalam 4 godz na
        praktyke.po Czestochowie generalnie jezdzilam 3 godz ale dalam
        rade.jazda po miescie to juz byla przyjemnosc :) najlepiej ze po 15
        min na miescie musialam sie wrocic na osrodek bo kamera przestala
        nagrywac i musialam na nowo powtorzyc caly egzamin od poczatku.ale
        mialam spoko egzaminatora chyba Marcin mlody spoko:) juz mnie potem
        za tym drugim razem nie meczyl.egzamin zdany za pierwszym razem
        czekam na prawko :)powodzenia wszystkim oczekujacym
        • amargito Re: WORD Częstochowa 10.10.08, 03:08
          Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
          się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
          czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
          miałam ok 10 godzin do jazdy)
          Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
          najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
          przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
          błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
          czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
          pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
          oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
          swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
          mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
          dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
          pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
          Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
          okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
          Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
          stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
          Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
          konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
          to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
          i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
          lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
          podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
          przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
          na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
          wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
          trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
          jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
          egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
          Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
          sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
          temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
          "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
          twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
          nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
          mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
          wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugieg egz to bardziej sie go
          boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
          kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
          masakra!
        • reformator510 Re: WORD Częstochowa 17.07.09, 16:52
          Proszę o kontak wszystkich tych którzy czują sie pokrzywdzeni przez WORD
          CZĘSTOCHOWA na numer telefonu 605 891 930
          Jeśli egzaminator był dla Ciebie nie miły i nie chciał udzielić Ci żadnych
          informacji co do egzaminu albo robił to z łaską
          ZADZWONI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          PROSZĘ O SZYBKI KONTAKT WSZYSTKIE TAKIE OSOBY MOŻE COŚ ZMIEŃMY WSPÓLNIE W NASZYM
          KRAJU GDYŻ NIE KTÓRZY URZĘDNICY MYŚLĄ ŻE WOLNO IM WSZYSTKO !!!!!!!!!!!!!!!!!
          605 891 930
          NIE PŁAĆ ZA NIE ZDANE EGZAMINY KTÓRE NAPYCHAJĄ TYLKO KASE WORD CZĘSTOCHOWA
          !!!!!!!!!!!!!! 605 891 930
    • Gość: Krzysztof Re: WORD Częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:41
      Ja dzisiaj mialem egzamin. Egzaminowała mnie jakaś kobieta. Generalnie jak
      szedłem to jak ludzie zobaczyli, że ona bedzie moim egzaminatorem to mi tylko
      powiedzieli: Masz przeje***e. Ale zdałem za pierwszym;) Troszke się czepiła o
      to, że używałem kierunkowskazów czasem niepotrzebnie i na końcu próbowała mnie
      strasznie udupić, ale no cóz na szczęście jej się nie udało;)
      • charlie_brooklyn89 Re: WORD Częstochowa 30.01.08, 23:13
        Ja bede miał egzamin za troszke ponad miesiąc bo zapisuje się poniedzieli. Dziś będac na jazdach na częstochowie (nie jestem z Cze-wy) staliśmy pod WORDem jakieś 15 min i w ciągu tego czasu widziałem jak na dolnym placu oblały 2 osoby (jedna na pochylni Corsą D a druga na łuku Micrą) oraz widziałem powrót 7 może 8 egzaminów z miasta, tylko 3 osoby wracały za kierownicą, reszta wracała po prawej stronie. Nie wiem jak to tam jest ze zdawalnością, może poprostu tak się złożyło że akurat tyle osób oblało. Ja chciałbym przestrzec wszystkich przyszłych egzaminowanych że egzamin mozna zakończyć zaraz za bramą ośrodka, ponieważ jest tam STOP a nie raz zdażyło się że zestresowane osoby go niezauważały... Także życze wszystkim a także sobie :) POWODZENIA i Urwania pedału gazu :D
    • ewelyna19kkk Re: WORD Częstochowa 05.02.08, 23:22
      siemka ja zdawałam i udało mi sie za drugim razem.Pierwszy egzamin
      miałam 20.12 i oblałam na czyms banalnym.Dostałam gosciówe czarne
      włosy juz teraz wiem ze nawet jak bym wyszła z placu to i tak by
      mnie oblała odrazu mnie wzieła na aleje natomiast drugi egzamin
      miałam 04.02 dostałam gościa ok 30 lat ciemne okulary wszyscy mnie
      straszyli ze egzaminatorzy sa niemili ale on był spoko zdałam
      zrobiłam kilka byków na miescie ale je zaraz poprawiłam jezdziłąm po
      zawodziu i troche po miescie troche trasa warszawa łodz rondo Regana
      i takie tam naprawde gościu spoko chodz do ostatniej chwili trzymał
      mnie w niepewności i powiedział cyt."niestety ale bedzie musiała sie
      pani rozstać" a po chwili do tego dodał"z WORD w Czestochowue"
      najważniejsze to opanowac nerwy a później to pójdzie zycze powodzenia
        • Gość: Grzesiek00 Re: WORD Częstochowa IP: *.lelewela.trustnet.pl 29.07.08, 22:03
          Ja u Nowaka oblalem , zawracalem na alejach kolo seki i wybralem zly pas do
          skretu , oblal mnie - rzecz oczywista , ale mimo to zycze takiego egzaminatora
          kazdemu zdajacemu . Facet na prawde jest spoko

          piszac o tym dlaczego oblalem egzamin musze napisac jeszcze jedno
          - oblalem bo zawracania z tego pasu nauczyl mnie ciolek z progresu - ODRADZAM TA
          SZKOLE WSZYSTKIM
        • kwiotek15 Re: WORD Częstochowa 17.03.15, 14:45
          Ja tez u niego zdawałam wczoraj(miałam poprawkę na łuku,eko jazda troszkę szwankowała,ale poprawiłam się i już potem jazda szła jak na szkoleniach,ale miałam sytuację taką na skrzyżowaniu równorzędnym:omijam z lewym kierunkiem pojazdy,chcę wrócić włączam prawy a zaparkowane auto stało przy samym skrzyżowaniu i nie widziałam przez niego słupka,a słupki stoją z reguły tam gdzie skrzyżowania są mało widoczne-zgodzę się,że tym kierunkiem mogłam wprowadzić błąd innych kierowców,że skręcam na skrzyżowaniu a ja tylko wracałam na swój pas.Byłam pewna że to już koniec,ale podjęłam walkę.Mówię,że nie widziałam skrzyżowania,ponieważ to auto stało nieprzepisowo,bo zbyt blisko skrzyżowania i zasłaniał słupek,mówię też,że jechałam przepisowe 30km/h i zachowywałam szczególną ostrożność,jak to przy omijaniu,więc nie uważam że stworzyłam zagrożenie.Mimo wszystko wściekła -o dziwo lepiej mi wtedy szła jazda,wracałam do ośrodka z przekonaniem że oblałam.Zaparkowałam pod WORDem, powstrzymując się od 'rozbeczenia' odsłuchałam 7-minutowego kazania końcowego i dopiero do mnie dotarło że to już koniec,jakim szokiem było dla mnie gdy wyjął wypełniony po drodze kwitek,na którym widniał napis :"POZYTYWNY",czasem warto walczyć o swoje;) ZDAŁAM ZA PIERWSZYM!!!!!
    • Gość: baro17 Re: WORD Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 19:34
      lepiej sie nie zapisuj do tego ośrodka egzaminowania bo tam mają nie sprawne
      auta ja tam zdawałem i jak sprawdzałem stan techniczny auta to nie było w nim
      płynu hamulcowego ani do spryskiwaczy i światła cofania i przez to nie zdałem ze
      nie wychamowałem na skrzyzowaniu jak hamulców nie było tylko zwalniacze
      • Gość: az Re: WORD Częstochowa IP: 89.174.23.* 26.03.08, 21:18
        To jakim cudem wyjechales na miasto? Na tej kat. sie nie sprawdza
        stanu techniczego jak na B? Poza tym, jak widziales, ze cos jest nie
        tak, to dlaczego mu tego nie powiedziales podczas egzaminu? Wtedy
        kialby obowiazek wrocic z Tobą do osrodka po inny ew. na naprawe.
            • Gość: akinom Re: WORD Częstochowa IP: *.21.pl 19.05.08, 15:20
              ja miałam egzamin 12.05 zdałam za 2 razem :) na pierwszy egzamin czekałam 1,5
              miesiąca a na drugi pnad 7 tygodnii.. Pierwszy był z Adamiakiem, taki gbur jak
              nie wiem co :( a drugi z Szymczakiem, bardzo miły starszy pan... jezdzilam na
              corsie za pierwszym C za 2 D. nie jest tak źle tylko Corsa D bardzo gaśnie...
              jeździłam po zawodziu, na Reagana rondzie a w ogole nie bylo mnie na alejach.
              Zycze powodzonka a ja terazczekam na prawko :)
                  • Gość: Julie1789 Re: WORD Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 14:40
                    Myślę, że jak najbardziej mam doświadczenie, jeśli chodzi o panią K.
                    Tatarek - egzaminowałam mnie dwa razy :) Pierwszy raz oblałm, bo
                    przy skręcaniu w lewo minimalnie (kilka cm) przycięłam w poprzek
                    kawałeczek podwójnej ciągłej. Nie wiem, jak pani K.T. to zauważyła,
                    ale jednak :)
                    Na trzecim egzaminie również na nią trafiłam. Pamiętała mnie :)
                    Gdyby chciała, oblałaby mnie już na placu - mało jeździłam micrą i
                    po prostu nie potrafiłam tym ruszyć :) Ale auto nie zgasło (tylko
                    pięknie zawyło), więc darowała. Potem na łuku kazała mi robić drugie
                    podejście - bo za pierwszym razem z koperty podobno wystawała
                    tablica rejestracyjna :) Górkę równiez kazała mi powtarzać - bo
                    zatrzymałam się przed linią, a nie na linii - zawsze myślałam, że
                    trzeba się zatrzymac przed linią, ale ok.
                    Na mieście było ok, choć trasa dość trudna - było prawie wszystko -
                    strefa 30, pl. Daszyńskiego, rondo Trzech Krzyży, Estakada i jeszcze
                    sporo innych, ale już nie pamiętam. Przy parkopwaniu dała mi banalne
                    stanowisko - bez linii :) Parkowałam prostopadle za innym autem, ale
                    musiałam powtarzać, bo drzwi nie dały się otworzyć całkowicie, choć
                    spokojnie można było wysiąść. Drugi raz bez zastrzeżeń.
                    Byłam też z koleżanką w WORDzie, czekałam na nią na widowni, więc
                    mogłam też poobserwować panią K. Tatarek. Przez te 2,5 h oblała pod
                    rząd 6 osób. Z doświadczeń swoich znajomych wiem, że sporo osób na
                    nią trafiło i każdego oblała.
                    Podsumowując - jest potwornie skrupulatna. Do bólu przestrzega
                    przepisów egzaminowania, nie ma raczej co liczyć, że daruje
                    przejechanie na żółtym świetle, jakiekolwiek wątpliwe sytuacje z
                    pieszymi, brak kierunkowskazów, przekrocznie prędkości czy
                    dyskusyjne sytuacje z pierwszeństwem (np. ktoś Cię przepuszcza) lub
                    wspomnianą podwójną ciągłą. Mnie jednak darowała jeden błąd na
                    mieście, choć mogła mnie za to oblać - jechałam na zielonym świetle,
                    skręciłam w prawo i zauważyłam pieszego przed przejściem, który aż
                    się rwał, by wejść na pasy. Zatrzymałam się i wtedy zauważyła, że
                    piesi mają czerwone światło. W tej sytuacji pani K.T. spokojnie
                    mogła potraktować to jako niezastosowanie się do sygnalizacji
                    świetlnej i mi podziękować, pozwoliła jednak jechać dalej :) Poza
                    tym, jest miła i opanowana, nie krzyczy, nie podnosi głosu, nie
                    komentuje. Po prostu w pewnym momencie z uśmiechem wydaje komendę -
                    proszę tu zjechać, przykro mi :) Ogólnie nie jest zła, ale na pewno
                    można trafić lepiej. Ma opinię jednego z najsurowszych egzaminatorów
                    w WORD Cz-wa i chyba to prawda. Na egzaminie nr 2 miałam innego
                    egzaminatora i był nieporównanie bardziej wyrozumiały, zapytał mnie
                    też, na czym oblałam egz 1 i nie mógł uwierzyć, że za taką błahostkę
                    ktoś mnie oblal.
                          • Gość: Dante Re: WORD Częstochowa IP: 212.182.107.* 01.07.08, 19:02
                            Strasznie mnie ciekawi jak sobie wyobrażasz to uważanie???
                            I co wam daje wymienianie ludzi po nazwiskach, jesli sami sie przy
                            tym nie podpisujecie. Sądzicie, że to OK?
                            Dlaczego egzaminatorzy mają byś w porządku wobec was, jeśli wy nie
                            jesteście w porządku wobec nich?
                            • Gość: Adamigo Re: WORD Częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:32
                              A ja zdałem wczoraj za pierwszym razem uczyłem się na nowej corsa i Micra a na egzamin dostałem starą corsa ale zdałem bezbłędnie z takim fajnym grubszym egzaminatorem było super światełka maska bez problemu łuk na 10 podjazd na 10 miasto bardzo dobrze nawet dostałem pochwałę za walkę uliczną z taksówkarzem chciał mi zajechać a ja światła klakson i gaz a egzaminator nareszcie odważny kolega nie boi się na egzaminie po trąbić i walczyć o swoją pozycje na ulicy super Word Częstochowa jest fajny
                              • Gość: Ania Re: WORD Częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:29
                                ja z kolei dzis zdalam za pierwszym razem na nowej Corsie, ktora
                                pierwszy raz widzialam na oczy - pokazanie swiatel to byl meksyk
                                (kurs mialam w Poznaniu na Fiacie Punto), samochodzik jednak
                                prowadzi sie fantastycznie
                                dzis pije zdrowie egzaminatora, niestety nie pamietam jak sie
                                nazywal - wysoki, siwy, szczuply, przyjaznie nastawiony i zyciowy,
                                nie czepial sie o bzdury, zycze go kazdemu:)
                                • Gość: ktos_niewazne_kto Re: WORD Częstochowa IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.08, 19:10
                                  Też wczoraj zdałem na nowej Corsie (miałem na niej wykupione tylko 2 godz. jazd,
                                  bo tak jeździłem na starej i chwilkę na Micrze). Samochód pierwsza klasa,
                                  podstawa to na egzaminie nie być uprzedzonym do samochodu jaki podstawią tylko
                                  robić swoje i opanować nerwy (jak ktoś ma X egzaminów różniastych za sobą to nie
                                  jest takie trudne). A jak jeszcze jest życzliwy instruktor to jest 99% sukcesu,
                                  też miałem z wysokim siwym, który nie czepiał się o szczegóły, może nawet to był
                                  ten sam.
                                  Na egzaminie ważne też jest skoncentrowanie - trzeba uważnie obserwować znaki,
                                  pieszych, inne samochody. Uważać na ograniczenia prędkości, np. na wiadukcie
                                  koło zajezdni tramwajów na Rakowie jest ograniczenie do 30 km/h, ja jechałem 40
                                  km/h - instruktor na końcu w WORD zwrócił mi na to uwagę.
                            • Gość: Rysiek z Klanu Re: WORD Częstochowa IP: 195.205.202.* 05.05.09, 19:39
                              Chciałem jednakże zaznaczyc że jest kilku ludzi pośród egzaminatorów którzy
                              posiadają pewną kulturę i wykonują dobrze swoją pracę. Są mili i n ie
                              zaczynają kręcenia zdawającym na miescie tak aby go specjalnie uwalic ponieważ
                              kursant dobrze jeździ to pewnie zda za drugim albo za trzecim razem - a tak
                              właśnie niektórzy postępują
                            • amargito Re: WORD Częstochowa 10.10.08, 03:12
                              Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
                              się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
                              czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
                              miałam ok 10 godzin do jazdy)
                              Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
                              najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
                              przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
                              błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
                              czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
                              pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
                              oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
                              swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
                              mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
                              dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
                              pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
                              Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
                              okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
                              Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
                              stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
                              Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
                              konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
                              to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
                              i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
                              lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
                              podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
                              przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
                              na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
                              wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
                              trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
                              jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
                              egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
                              Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
                              sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
                              temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
                              "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
                              twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
                              nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
                              mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
                              wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugiego egz to bardziej sie go
                              boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
                              kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
                              masakra!
                      • Gość: Rafał Re: WORD Częstochowa IP: 193.138.241.* 11.06.10, 12:29
                        Bardzoooo spoko gosciu, pomocny, przypominający i miły ale muszacy
                        spełniac swoją prace, mnie akurat zabrał na trudne miejsca także
                        oblałem, takie jak - koło katedralnej, miescil sie znak stop,
                        zatrzymałem sie przed nim ponieważ nie było widocznej Lini zatrzymania
                        :((
                        Być może bede się zwracał o wine nie z mojej strony...lecz nie do WORD
                        tylko do Dyrekcji dróg, jesli ktos wie gdzie mozna sie dokładnie
                        złogiśc prosze pisac ralf_1991@wp.pl
                        • Gość: Laleczka Re: WORD Częstochowa / do Rafała IP: 193.138.241.* 15.06.10, 16:41
                          :)
                          Jeśli chodzi o ten znak STOP-u (koło Katedry) to tam nie ma namalowanej linii
                          zatrzymania, trzeba przejechać za ten znak i za nim się zatrzymać, bo jak się
                          przed nim zatrzymasz, to nie będziesz widział innych pojazdów, którym np.musisz
                          ustąpić pierwszeństwa.. Tam jeszcze trzeba pamiętać, żeby się dobrze ustawić do
                          skrętu.. ;) Chyba jest też powierzchnia wyłączona z tego co pamiętam, więc też
                          nie można na nią najechać.. Cały czas na egzaminie trzeba myśleć, przewidywać
                          sytuacje, po prostu trzeba ''mieć oczy dookoła głowy'', bo zrobisz jakąś
                          ''głupotę'' i niestety egzamin przerwany :/
                          Powodzenia Ci życzę na kolejnym egzaminie :)
                          Pozdrawiam.
                          PS A jeśli chodzi o to, że chciałbyś złożyć skargę do Dyrekcji Dróg, to myślę,
                          że to jednak bezsensu..
                    • no-comments Do DAGI i Julie 04.07.08, 19:19
                      DAga możesz zdradzić jakie imię nosi p. Ciesielski?

                      Gość portalu: Julie1789 napisał(a):

                      > Mnie jednak darowała jeden błąd na
                      > mieście, choć mogła mnie za to oblać - jechałam na zielonym świetle, skręciłam
                      w prawo i zauważyłam pieszego przed przejściem, który aż
                      > się rwał, by wejść na pasy. Zatrzymałam się i wtedy zauważyła, że
                      > piesi mają czerwone światło. W tej sytuacji pani K.T. spokojnie
                      > mogła potraktować to jako niezastosowanie się do sygnalizacji
                      > świetlnej i mi podziękować, pozwoliła jednak jechać dalej :)

                      Hmmmm ale to wcale nie był błąd... o ile się nie mylę kierujacy pojazdem ma
                      stosować się do sygnalizacji dla pojazdów a nie dla pieszych, więc w czym błąd?
                      Skręciłaś na czerwonym? To fak, dziwne, że egzaminatorka nie zauważyła. Ale
                      jeśli skręcałaś jeszcze na zielonym to nie ma znaczenia, czy światło zdązyło się
                      zmienić w trakcie Twojego manerwu, Ty jesteś już za sygnalizatorem i on Cię nie
                      obchodzi. Nie wiem, w czym błąd?????
                      • Gość: Julie1789 Re: Do DAGI i Julie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 14:42
                        Nie wiem na pewno, czy to był błąd, ale w poczekalni WORDu
                        usłyszałam od kogoś, że poprzedni egzamin oblał właśnie dokładnie w
                        takiej sytuacji - miał zielone, skręcił, nie zauważył, że piesi mają
                        czerwone, zatrzymał się i oblał. Dlatego też, o ile ta opowieść była
                        prawdziwa, pomyślałam, że w takiej sytuacji się oblewa. W każdym
                        razie, ja egzamin mam już za sobą :)
                        P.S. Ostatnio widziałam niemal identyczną sytuację. Szłam Al. NMP i
                        koło Trolla, przy rogu ul. Wolności, chłopak w egzaminacyjnym stał
                        na czerwonym świetle. Zmieniło się na zielone, ruszył, jechał prosto
                        Al. NMP w kierunku pl. Daszyńkiego. Ujechał kawałeczek, zatrzymał
                        się na TORACH TRAMWJOWYVCH przed przejściem dla pieszych (piesi
                        mieli czerwone). Stał tam dłuższą chwilę, a piesi ani drgnęli :) W
                        końcu pojechał dalej. Nie wiem, czy zdał, w każdym razie przesiadki
                        na miejscu nie było :) Choć ta L-ka egzaminacyjna stojęca bez sensu
                        w poprzek torów wyglądała dość dziwnie
        • Gość: hania Re: WORD Częstochowa IP: *.devs.futuro.pl 27.08.08, 15:20
          Ja zdałam właśnie za drugim razem (kurs robiłam w Krakowie, tak wyszło życiowo, że musiałam w Częstochowie zdawać). Za pierwszym razem zdawałam u Bardzo miłego pana Artura, niestety, na Farradaya na lewoskręcie trochę za bardzo podjechałam gościowi z lewej strony i pod szpitalem na zawodziu musiałam się przesiąść....
          Z drugim terminem niestety mialam pecha, bo kazali mi czekać 2 miesiące (a ze mną zdawały 20 sierpnia osoby które tydzień wcześniej zdawały i już miały nowy termin - widać ten czerwiec był taki obłożony).
          Tym razem zdawałam u pana odnoszącego się z ogromnym dystansem do zdających, żadnego zagadywania, po prost komendy.... Miałam generalnie bardzo łatwą trasę, parkowanie i zawracanie banalne, masa miejsca na parkingu albo pusta uliczka...

          Generalna rada dla zdających, żeby jechać w miarę wolno (oczywiście nie np na trasie, bo za to można oblać), szczególnie na małych uliczkach i w Alejach.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia
          • Gość: gość Re: WORD Częstochowa IP: *.net.stream.pl 25.08.11, 10:46
            Wczoraj zdawałam 3 raz i niestety oblałam. Pierwszym razem był miły egzaminator, ale niestety stres mnie zjadł i oblałam na placu manewrowym. Drugim razem egzaminatorem był p. Rożej i oblał mnie za niewłączenie kierunkowskazu i niewykonanie polecenia (miałam skręcić w lewo, a pojechałam dalej), wydawał się miły i wszystko mi wytłumaczył, jakie błędy robię. Trzecim razem trafiłam na p. Kołka, który jeździł ze mną dość długo, ale oblał mnie na zawracaniu do bramy. Mógł mnie oblać wcześniej, bo zrobiłam kilka błędów, ale dał mi szansę, niestety ja ją zmarnowałam. W sumie nie zdałam na własne życzenie, bo się zdenerwowałam, ale muszę przyznać, że egzaminatorzy nie są tacy źli, trzeba opanować nerwy i robić swoje, mam nadzieję,że za 4 razem zdam!!
      • Gość: mikaaa Re: WORD Częstochowa IP: *.itcomp.pl 23.09.08, 14:31
        czy jakieś różnice są to nie jestem dokładnie pewna ale chyba jakiś jeden lub
        dwa łuki są tak że są chyba z górki więc trzeba uważać jak jedzie sie do
        przodu..koleżanka na takim łuku zdawała..miejsc w których ludzie oblewają jest
        bardzo bardzo dużo jechać w miare wolno ale też nie aż za bardzo i napewno
        bardzo uważnie patrzeć na znaki..jak ja zdawałam to wyjeżdżając z wordu
        zaciągałam ręczny tak tylko dla bezpieczeństwa zeby mi się autko nie
        stoczyło..;))i udało mi sie zdać za 2 razem..egzaminator bardzo miły i konkretny
        ;) pozdr
          • Gość: Agson Re: WORD Częstochowa IP: *.realestate.net.pl 28.09.08, 11:16
            Zdawalam prawko w piątek i niestety po 10 minutach jazdy oblałam, wymusiłam
            pierszeństwo..sympatyczny egzaminator wytlumaczyl mi mój błąd i stwierdził zebym
            się nie poddawała i próbowała jeszcze raz, po czym dodał ze ma nadzieje ze się
            jeszcze spotkamy ;)) egzaminatorem był pan Retzler ;))
            • Gość: Agson Re: WORD Częstochowa IP: *.realestate.net.pl 28.09.08, 11:18
              Nie ma się czego obawiac, nawet jeśl9i popełniacie drobne błędy a potraficie
              jezdzic dynamicznie i przestrzegacie przepisów na drogach nie ma powodu aby sie
              martwic..to tez ludzie, i jak narazie myślę ze częstochowski WORD nie jest aż
              taki zły jak wypisują ludzie na forach ;)
            • morges Re: WORD Częstochowa - egzamin C+E ? 18.11.09, 18:40
              C+E, egzamin tuż tuż , ale uczucia mieszane instruktor po raz kolejny
              poinformował mnie że znów ktoś nie zdał na sprzęganiu przyczepy, ponoć coś tam
              zmienili , i duzo osób oblewa , może to celowe wyciąganie kasy,może ktoś zdawał
              ostatnio i podzielił by się swoimi wrażeniami....
            • morges Egzamin C+E, jak z zaliczeniem ? 18.11.09, 18:43
              C+E, egzamin tuż tuż , ale uczucia mieszane instruktor po raz kolejny
              poinformował mnie że znów ktoś nie zdał na sprzęganiu przyczepy, ponoć coś tam
              zmienili , i dużo osób oblewa , może to celowe wyciąganie kasy,może ktoś zdawał
              ostatnio i podzielił by się swoimi wrażeniami....
        • Gość: Marta Re: WORD Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 17:31
          Zdawałam 5 razy, pierwsze trzy oblałam na placu, bo sie go jakoś panicznie
          bałam, za pierwszym razem miałam pana Kazimierza Pietrzaka - bardzo miły pan :)
          Za drugim razem trafił mi się naprawdę wredny gość, nazwał mnie pindzią :/ jak
          to usłyszałam, to już mnie nerwy zeżarły. Potem był pan Marcin Gąclarek, młody,
          przystojny pan, który żartował i widać było, że dobrze i sprawiedliwie wykonuje
          swoją pracę. Na czwartym egzaminie miałam starszego pana, Mieczysław Bauer - z
          początku wydawał się fajny, chociaż tak troche dziwnie sie jechało, na placu,
          jak inni egzaminatorzy żartowali, tak ten nic nie mówił, jakby był tym wszystkim
          zmęczony. A jak oblałam (już na mieście), to jemu samemu auto zgaslo, a
          szarżował strasznie, wchodził ostro w zakręty i zrobił się taki nerwowy. No i
          dziś Pan Andrzej Wysocki - chyba najbardziej wporządku, żartował, uspokoił mnie
          i ogółem dało się z nim pogadać :) No, i omówił ze mną te błędy, które
          popełniłam - "bo z egzaminu też ma pani coś wynieść" :)
          Czyli tak w sumie prawie pół na pół, jesli o egzaminatorów chodzi.
          • dziurekxx Re: WORD Częstochowa 18.08.09, 22:42
            Uwaga mam receptę na zdanie egzaminu w WORD
            Częstochowa.........................................................................................................................................................................................po
            prostu trzeba nauczyć się jeździć, a nie narzekać że samochód za nowy,albo za
            stary że egzaminator łysy, szczupły,gruby itp,itd.Egzamin zdawałem 18.08.09r. po
            drobnych błędach pozytywnie:}
          • marta3434 Re: WORD Częstochowa 21.08.09, 10:16
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > Zdawałam 5 razy, pierwsze trzy oblałam na placu, bo sie go jakoś
            panicznie
            > bałam, za pierwszym razem miałam pana Kazimierza Pietrzaka -
            bardzo miły pan :)
            > Za drugim razem trafił mi się naprawdę wredny gość, nazwał mnie
            pindzią :/ jak
            > to usłyszałam, to już mnie nerwy zeżarły. Potem był pan Marcin
            Gąclarek, młody,
            > przystojny pan, który żartował i widać było, że dobrze i
            sprawiedliwie wykonuje
            > swoją pracę. Na czwartym egzaminie miałam starszego pana,
            Mieczysław Bauer - z
            > początku wydawał się fajny, chociaż tak troche dziwnie sie
            jechało, na placu,
            > jak inni egzaminatorzy żartowali, tak ten nic nie mówił, jakby był
            tym wszystki
            > m
            > zmęczony. A jak oblałam (już na mieście), to jemu samemu auto
            zgaslo, a
            > szarżował strasznie, wchodził ostro w zakręty i zrobił się taki
            nerwowy. No i
            > dziś Pan Andrzej Wysocki - chyba najbardziej wporządku, żartował,
            uspokoił mnie
            > i ogółem dało się z nim pogadać :) No, i omówił ze mną te błędy,
            które
            > popełniłam - "bo z egzaminu też ma pani coś wynieść" :)
            > Czyli tak w sumie prawie pół na pół, jesli o egzaminatorów chodzi.



            czyli są mili egzaminatorzy u nas ? a jednak :-)
    • Gość: Kobitka_po30stce Re: WORD Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:38
      Witam ja za pierwszym razem zdawalam przy Sebastianie
      Białkowskim Oblalam na placu ponieważ przejechalam plac na
      ręcznym .Powiedzial mi ze mam sie zastanowić jak ruszam ale
      ja z tego stresu zapomnialam o tym ręcznym.Plac bez
      problemu przejechalam....Byl mily powiedzial ze jak chcę to
      mimo iz nie zdałam mozemy jechać na miasto ,wiec
      pojechaliśmy.....
      Za drugim razem zdawalam przy panu Henryku Rezler ...powiem tak
      na pierwszy rzut to wydal mi sie straszny ,Byl bardzo
      wymagajacy ale potem jak widzial ze daje sobie rade byl
      milszy....I wogole sympatycznie sie rozmawilo...niestety
      wymusilam pierwszeństwo i musial mnie oblać....Powiedzial mi
      wtedy "no bardzo szkoda tak dobrze pani szło już wracaliśmy
      do ośrodka i myslalem ze pani zda"
      Za 3 razem zdawalm z paniem nie pa,ietam bo akurat z nim
      zdalam taki wysoki ,postawny wiek okolo 45lat...On wogole
      nic sie do mnie nie odzywał tylko mowil jak mam
      jechać....ale jedną rzecz mi podpowiedzial....robilam
      zawracanie i zatrzymalam się na skrzyżowaniu zeby ustapić
      pierwszeństwa wtedy egzaminator dotknął biegu wtedy się
      zorienowałam ze mialam na 2 i chcialm z niego ruszyć....Od
      razu zmienilam na 1 i ruszylma to byla taka mala
      podpowiedz i jestem mu z a to bardzo wdzieczna dodam tylko
      ze ta sytuacja mial miejsce w 45 minucie egzaminu to byl
      praktycznie juz koniec egzaminu....
      Ja tam nie stresowalam sie ani razu pełen luz...wiedzialm że
      nieźle sobie radze wiec kiedys musialam zdać.....
      Po otrzymaniu prawka kupilam sobie samochod i zaraz na drugi
      dzień pojechalam sama do Częstochowy:)
      pozdrawiam wszyskich zdających w Czestochowie:)
    • mateo21121989 Re: WORD Częstochowa 30.10.08, 00:05
      siemqa.Ja zdałem miesiąc temu.Moja rada ...hm...poczuc sie jak we wlasnym
      samochodzie a jesli egzaminator bedzie chcial żebys zdal/ala to zdasz.A i
      jeszcze jedno.nauke jazdy macie dopiero wtedy jak siądziecie za kolko sami.Pzdr
      dla pana Mariana W.<z Wloszczowy>
    • Gość: l- Re: WORD Częstochowa IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.08, 19:11
      A ze mną było tak, że zdawałem u Marciniaka (7 lat temu?). Zdałem
      wtedy za pierwszym razem... hardcorowiec bymłem.. oczywiście.

      Ale cóż... błędy młodości.. i po 2 latach straciłem prawko za 1,2
      promila ;| ...

      W tym roku postanowiłem odzyskać prawko, i trzeba przyznać, że się
      trochę zdziwiłem... Pierwszy raz - cofanie na łuku (brak płynności
      jazdy przy cofaniu). Drugi raz - zmiana pasa bez sygnalizowania
      (skrzyżowanie od tesko - nie było linii, a ja wcale nie miałem
      zamiaru zmieniać pasa ruchu - dziwna budowa skrzyżowania jak dla mnie
      [na wprost z lewego pasa trzeba jechac po skosie, żeby zachować swój
      pas ruchu]). Trzeci raz - brak ostrożności przy włączaniu się do
      ruchu (skrzyżowanie obok sezamu - przy tramwaju - od strony Alei
      Pokoju... przy skręcie w prawo nie zobaczyłem, że z lewej już mają
      zielone i sobie jadą [ja miałem znak ustąp pierwszeństwa]...

      Cóż.. nie mogę powiedzieć żeby ktoś się na mnie uwziął... za takie
      błędy sam bym się oblał :) Odzyskałem prawko za czwartym razem.

      Teraz zaczynam c+e... I myślę, że to wymęczone B mi pomogło na
      świadomość - jako taką ;)

      Pozdrawiam
      • Gość: Ewell Re: WORD Częstochowa IP: *.realestate.net.pl 05.11.08, 10:16
        Niestety zdac prawko jest ciężko, oblałam już raz..teraz czekam na drugi termin.
        Moim problemem od zawsze bylo to wyczucie ;/..bardzo chce w końcu nauczyc się
        dobrze jezdzic...ale perfekcjonistą zostanę jak sama wsiąde za kółko..corsą
        pojadę natomiast boję się iż znów trafie na micrę, nie mam wyczucia
        niestety..czy ktoś z was też ma ten sam problem ??
        • natalia2008 Re: WORD Częstochowa 11.11.08, 17:16
          Ja tez mam ten problem otóż auto micra jest dość specyficznym autem
          i nikt mi nie wmówi, że jak corsą potrafię to z micrą też dam sobie
          radę. Jutro egzamin zobaczymy co przyniesie los. Powodzenia dla
          wszystkich przyszłych kierowców.