Dodaj do ulubionych

WARTA - problem z ubezpieczycielem.

03.11.06, 14:54
Witam, miałam szkodę parkingową (kobieta wjechała mi w tył auta),
dostarczyłam do Warty poświadczenie o szkodzie. Wypłacono mi pewną kwotę bez
VAT-u, podczas gdy mechanik twierdzi, że całość naprawy będzie kosztowała
więcej nawet bez VAT-u. Pewien forumowicz pomógł mi już uprzednio wynajdująć
artykuły prawne o obowiązku wypłacania VAT-u, więc się odwołałam od decyzji
WARTY, wnosząc o wypłacenie VAT-u. Dostałam szybko odpowiedź odmowną,
ewidentnie nawet nie przeczytali załączonych kserokopii z nr-ami paragrafów.
Odwoływać sie raz jeszcze czy dać sobie spokój, bo i tak nic nie wskóram?
--
Obserwuj wątek
    • wojtek90 Re: WARTA - problem z ubezpieczycielem. 03.11.06, 15:11
      MAM GORĄCĄ PROŚBĘ: CZY MÓGŁBYŚ MI TE DANE DOT. PRZEPISÓW PRAWNYCH, O KTÓRYCH
      WSPOMINASZ PRZESŁAĆ NA MAIL : SUBARU4@INTERIA.PL - MAM ZAMIAR TEZ TROCHE
      POWALCZYĆ...
      POZDRAWIAM
      WOJTAS
      • pindoll Re: WARTA - problem z ubezpieczycielem. 03.11.06, 15:12
        www.bankier.pl/wiadomosc/Szkody-komunikacyjne-Odszkodowania-nadal-bez-VAT-1478534.html
        • wojtek90 Re: WARTA - problem z ubezpieczycielem. 03.11.06, 15:15
          DZIEKI ZA POMOC - TERAZ JUZ CHYBA WIEM WSZYSTKO ...
          POZDRAWIAM
    • jzabro Re: WARTA - problem z ubezpieczycielem. 03.11.06, 16:57
      To właśnie ta stronka powyzej.
      --
    • mary_elx Re: WARTA - to złodzieje 03.11.06, 22:57
      Wiem, bo sam walczyłem z chamami. Najlepiej nie godzić się na wypłatę gotówki
      tylko zlecić naprawę bezgotówkową. Wygląda na to, że chciałeś przecwaniakować i
      zarobić na szkodzie, ale trafiłeś na większego spryciarza w te klocki (czyli na
      ubezpieczyciela).

      Ciekawe jakie dokument podpisałeś - jak podpisałeś, że nie rościsz pretencji do
      ubezpieczyciela i zgadzasz się z wyceną to UMARŁ w BUTACH.

      Z chamem trzeba po chamsku. Musisz iść do WARTY i zrobić tam awanturę.
      Ordynarną. Jezeli sam nie potrafisz - idź z ojcem, bratem itp. To jest dżungla.

      Możesz też na litość - histeria, płacz... Ja załatwiam różne sprawy w ten
      sposób. Albo agresją albo histerią. Niestety do tego trzeba mieć
      predyspozycje....
      • jzabro Re: WARTA - to złodzieje 04.11.06, 15:46
        Podpisałam tylko dokument wstępny, pieniądze przyszły na konto, miałam 30 dni
        na odwołanie i w tym terminie się odwołałam. Nie chodziło mi o
        przecwaniakowanie, tylko chwilowo nie mam możliwości naprawić tylnego błotnika
        (mechanik nie może znaleźć), więc na raie go sobie odpuszczę. Warta z góry
        oznajmiła, że nie odda VAT-u, więc mechanika też faktury nie zamierzałam brać,
        to chyba oczywiste. A transakcji bezgotówkowej nawet mi nie proponowali.
        • sven_b Re: WARTA - to złodzieje 04.11.06, 16:00
          Pieniądze o ktorych mowisz nie sa do odzyskania drogą odwołań, natomiast ich
          zwrot zasądzi kazdy sąd cywilny, latwo podważając argument ubezbieczyciela. Tak
          bylo u mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka