Dodaj do ulubionych

Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem?

24.11.06, 11:39
Mój ślubny jest super kierowcą i latem zawsze jeżdzimy na wakacje autem i
robimy po kilka tysięcy kilometrów bez problemu. Zimą jednak nie chce jechać
twierdząc, że jest to niebezpieczne, a poza tym nie lubi jechać po ciemku :(
Mielibyśmy do przejechania w góry ok 500 km. Dodam, że ma przyzwoite auto z
zimowymi oponami.
Jak wyglądają wasze doświadczenia z zimowymi wyjazdami, też uważacie, ze nie
są bezpieczne?
Obserwuj wątek
    • robert888 masz mądrego mężą - jedźcie PKSem 24.11.06, 11:49
    • simr1979 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 11:50
      Tak to już jest z superkierowcami - niektórzy nie lubią prowadzić...;)
      Ale znam wiele par, w których superkierowca w swej łaskawości ogranicza się do
      roli superpilota :))
    • kszyrztow Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 11:52
      jusytka napisała:

      > Jak wyglądają wasze doświadczenia z zimowymi wyjazdami, też uważacie, ze nie
      > są bezpieczne?

      z racji hobby, zima to okres kiedy używam samochodu intensywniej niż w inne
      pory roku. Może z tego względu nie przeraża mnie taka jazda. A nie powiem -
      jeździło się z wypiekami na twarzy kurczowo trzymając się kierownicy, bo na
      całkowitym lodzie, wiart spychał z jezdni do rowu.
    • foreks Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 11:59
      przekonaj go, ze strach przed utrata zycia jest nieistotny.
      • m.rycho Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 12:59
        W zimie się boi,w Warszawie horror,a może jednak dajcie sobie spokój z
        samochodem.
        "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
        dostrzegać go w sobie samych."
        Javier Cercas
    • edek40 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 13:08
      Nie jest leniuszkiem. O nie.

      Ja, z powodu prywatnej niecheci do jazdy srodkami masowej komunikacji, nie zawracam sobie glowy kiedy jest bardziej niebezpiecznie. Czy wtedy, gdy latem spadnie rzesisty deszcz, ktory nie zmieni jednak sposobu jazdy idioty, ktorego auto za setki tysiecy ma supersystemy i opony w cenie mojego auta, wbije sie w moje auto, jadace z predkoscia nieco blizej realiow wymuszonych przez letnia burze, czy w zimie, gdy trafi sie na dokladnie takiego samego megacymbala, ktory ma bardziej wypchany portfel niz mozgownice. Innymi slowy: i latem i zima jezdze zawsze tak, jakby inni na okolo czychali na moje zycie. W zimie z reguly wolniej.

      Inna i szalenie istotna sprawa jest widzenie w nocy. Sa ludzie, ktorzy naprawde zle widza po ciemku i jazda w nocy jest dla nich stresem nie do zniesienia. Nie zrozumie tego nikt, kto nie ma z tym problemow.
    • kodem_pl Gdzies Ty go poznala? W bibliotece? 24.11.06, 16:47
      Strach przed jazda po ciemku? Nie chce zrobic 500km? Prosze... Sredni z niego
      facet. Z rodzina jezdzilem zawsze na narty do Austrii co daje 2x tyle kilo (+
      podroze do wloch itp.) i nikt sie nie bal. Po prostu jazda to normalna rzecz,
      jak sikanie. Po zmroku tez nie sika?
    • sandomingo1 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 16:54
      Justyna, a może jest jakies drugie dno ? Np. przestał lubic to Mondeo co
      kupiliscie w tym roku. Mówiłaś że chce je wymienic. Albo nocy sie boi ? No bo
      że zima, noc i 500 km to nie powod.

      Ja co roku grzeje w zimie w Alpy, z reguly styczen/luty jak sa duze opady i nie
      mam z tym problemu i nie 500 ale 1300-1500 km i nigdy nie było niebezpiecznie.
      • roto Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 17:00
        No proszę same Kubice nam się objawiły a odwazne jakie
      • jusytka Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 16:47
        sandomingo1 napisał:

        > Justyna, a może jest jakies drugie dno ? Np. przestał lubic to Mondeo co
        > kupiliscie w tym roku. Mówiłaś że chce je wymienic.

        Ciekawe, bywam tu bardzo rzadko, a wy jakoś wszystko wiecie ;) Owszem miał
        kryzys, jeśli chodzi o to Mondeo i chciał je sprzedać, ale udało mi się go jakoś
        przekonać by tego nie robił :) Podróżowaliśmy nim w tym roku dwa razy, w maju i
        latem i naprawdę spisało się świetnie. To idealne auto dla rodziny, zwłaszcza
        kombi, do którego się już przekonałam. W eksploatacji jest jednak bardzo drogie,
        zwłaszcza że ciągle coś w nim trzeba wymieniać, mimo że nie ma jeszcze 5 lat :(
        Za jedną oponę do Mondeo ja do swojego Matiza kupię sobie trzy !!!
    • emes-nju Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 17:00
      A moze Twoj maz zle widzi w nocy. Sa tacy. Jedni sie do tego przyznaja, a drudzy robia scieme :-)
    • mobile5 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 17:05
      Przekonuj go w nocy, a jedźcie w dzień.
      • roto Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 17:11
        w dzień też go może przekonywać nawet w samochodzie
        • allonso Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 24.11.06, 18:09
          nie za bardzo - wtedy boi sie najbardziej
    • qw994 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 08:08
      A dlaczego miałby jechać po ciemku? W dzień nie może?
      • iberia30 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 10:48
        qw994 napisał:

        > A dlaczego miałby jechać po ciemku? W dzień nie może?

        biorac pod uwage, ze Jusytka jest z drugiego konca Polski i trasa w gory od
        Niej to 500km to w zimie trudno bedzie jechac kiedy jest jasno....o ile wiem ,
        w zimie dzien jest dosc krotki....
        • pindoll Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 11:37
          iberia30 napisała:

          > Jusytka jest z drugiego konca Polski i trasa w gory od Niej to 500km

          z którego "końca Polski" jest 500 km trasy w góry? Ode mnie jest 500 km, ale to
          centrum (no może drugi koniec centrum ;) )
          • iberia30 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 13:26
            pindoll napisał:

            > iberia30 napisała:
            >
            > > Jusytka jest z drugiego konca Polski i trasa w gory od Niej to 500km
            >
            > z którego "końca Polski" jest 500 km trasy w góry? Ode mnie jest 500 km, ale
            to centrum (no może drugi koniec centrum ;) )

            o ile pamietam Jusytka jest z okolic Szczecina....wiec ca about bedzie 500km,
            zreszta te odleglosc podala sama zainteresowana.
          • jusytka Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 09:45
            Iberia ma rację i nie bądź taki złośliwy. Postudiuj trochę mapę;)
            • mobile5 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 11:27
              jusytka napisała:

              > Iberia ma rację i nie bądź taki złośliwy. Postudiuj trochę mapę;)
              Jeśli są w miarę przyzwoite warunki. to 500km w 8h nie powinno być problemem.
              • iberia30 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 11:34
                mobile5 napisał:

                > Jeśli są w miarę przyzwoite warunki. to 500km w 8h nie powinno być problemem.

                we wrzesniu jechalam do Gdyni i podroz trwala prawie 10 godzin....niestety
                takie mamy drogi.
                • mobile5 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 11:56
                  Najbliższe góry to Karkonosze, ze Świńskiego Ujścia ok. 400km. Nie są za
                  wysokie, ale piękne.
                  • iberia30 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 16:12
                    co nie zmienia faktu, ze podroz moze trwac znacznie dluzej niz by sie moglo
                    wydawac....
            • pindoll Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 27.11.06, 15:51
              jusytka napisała:

              > Iberia ma rację i nie bądź taki złośliwy. Postudiuj trochę mapę;)

              sie odgryzłaś za tą/tę/tego deasla ;). Inna sprawa to, że mozna Ci pozazdrościć
              lokalizacji - do przyzwoitych górek równie daleko co ja :/, tyle że ja do
              morza też mam tzw. "w pyte daleko" :(
              P.S. A w Szczecinie byłem raptem 2 tygodnie temu, a że cały czas piłem, to nie
              pozwiedzałem jakos szczególnie - coś tam prze zmgłę pamiętam z Gubalowki ;)
              • jusytka Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 27.11.06, 21:50
                A morza czasami w Szczecinie nie szukałeś?
                • pindoll Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 28.11.06, 10:48
                  jusytka napisała:

                  > A morza czasami w Szczecinie nie szukałeś?

                  jakbym szukał, to znaczy że już naprawdę przesadziłem z alkoholem :>. Chodziło
                  mie o to - droga Szczecinianinianinko - że do gór masz równie daleko, za to do
                  morza dużo bliżej, stąd uważam Twoją lokalizację za trochę lepszą (pod tym
                  konkretnie względem). No i w tej stolycy pogoń za kasą... Mówię Ci koszmar. :)
    • iberia30 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 10:51
      jusytka napisała:

      >Zimą jednak nie chce jechać twierdząc, że jest to niebezpieczne,

      poniekad ma racje, choc jesli cos sie ma stac to sie stanie rownie dobrze na
      prostej drodze w sloneczny dzien.

      >a poza tym nie lubi jechać po ciemku :(

      to akurat jestem w stanie zrozumiec, tez tak mam, nie lubie jezdzic w
      szczegolnosci po ciemku i w deszczu ale z ta roznica, ze jezdze w kazdych
      warunkach i nie zdarzylo mi sie nie jechac bo:lezy snieg na jezdni, bo jest
      ciemno itd.

      > Jak wyglądają wasze doświadczenia z zimowymi wyjazdami, też uważacie, ze nie
      > są bezpieczne?

      dla mnie jazda to jazda, Was jest dwoje, wiec zawsze mozesz Go zmienic.Ale
      skoro Ty sie nie czujesz na silach aby pokonac taka trase to sprobuj Go
      zrozumiec.Rzadko kiedy mozna spotkac kogos kto potrafi sie przyznac, ze w jakis
      sposob nie ardzi sobie z czyms, zwlaszcza facet za kolkiem.
    • sven_b Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 12:50
      Facet sie poprostu zasiedzial, co zdarza sie takze superkierowcom. Nalezy go z
      tego stanu wyrwac, najlepiej poprzez wstrząs, np. mowiąc 'Jedziemy w gory czy
      moge jechac ze znajomymi?'.
      Najgorzej jest sie zebrac, potem juz jakos idzie :-)
      • skyddad Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 25.11.06, 15:10
        Witaj Jusytka,
        Najpierw siadzcie przy mapie wieczorem.Zrob mily nastroj moze do kolacji jakies
        wino nastepnie zaplanujcie wakacje zimowe.Podziel tak trase aby tylko jechal w
        dzien.I to wytlumacz lopatologicznie.Zreszta jak zlapie "cug" to bedzie napewno
        chcial dojechac do konca,zrestza Ty mozesz przejac kierownice.
        Druga alternatywa,
        Poczekaj jak dorosna dzieci i zrobia prawo jazdy to Was oboje dostarcza w gory.
        Pzdr.Sky.
    • mejson.e Pod prąd 26.11.06, 14:23
      jusytka napisała:

      "Zimą jednak nie chce jechać twierdząc, że jest to niebezpieczne, a poza tym
      nie lubi jechać po ciemku :(
      (...)
      Jak wyglądają wasze doświadczenia z zimowymi wyjazdami, też uważacie, ze nie są
      bezpieczne?"

      Bezpieczne nie są ani zimowe, ani nawet letnie wyjazdy - statystyki mówią nawet,
      że najcięższe wypadki zdarzają się właśnie w lecie.

      Oczywiście że w zimie są krótsze dni i gorsze warunki jazdy, szczególnie w górach.

      Ja osobiście muszę jeździć w każdych warunkach, więc także i zimą, ale nie jest
      to wcale "norma dla faceta".

      Wiem jedno - nie należy kogoś zmuszać, by jechał jeśli nie chce - skoro mąż nie
      czuje się na siłach, to go nie przekonuj, może właśnie jest bardziej
      odpowiedzialnym, bardziej właśnie jest facetem, niż stado piszących w tym wątku
      macho.

      Łatwiej jest poddać się presji i udawać mistrza czy przyznać się do słabości?

      A w góry możecie przecież pojechać pociągiem.
      Skutecznie i spokojnie.

      Pozdrów męża!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • jusytka Re: Pod prąd 26.11.06, 16:40
        Dzięki. Sprawdziłam połączenia kolejowe i zdziwiłam się bardzo jak mało jest
        teraz pociągów. Aby dojechać w Karkonosze czekałyby nas dwie przesiadki, jedna w
        Szczecinie, a druga we Wrocławiu i to ok godz 5:00 :( Kiedyś bardzo lubiłam
        pociągi, bo za studenckich czasów dużo nimi podróżowałam, ale teraz z dzieckiem
        i przesiadkami jakoś mnie nie ciągnie :( Napisałam, ze mój mąż jest dobrym
        kierowcą, bo zawsze jeździł rozsądnie, nie wyobrażam sobie jeździć z wariatem
        których mnóstwo na drogach. Jednak obawy przed zimowym wyjazdem wynikają raczej
        z tego, że jak dotąd podróżowaliśmy autem tylko latem lub wiosną (na dłuższe
        trasy) i to jest swego rodzaju strach przed nieznanym ...
      • mobile5 Re: Pod prąd 26.11.06, 17:11
        mejson.e napisał:
        > Wiem jedno - nie należy kogoś zmuszać, by jechał jeśli nie chce - skoro mąż nie
        > czuje się na siłach, to go nie przekonuj, może właśnie jest bardziej
        > odpowiedzialnym, bardziej właśnie jest facetem, niż stado piszących w tym wątku
        > macho.
        Każdej normalnej zimy główne drogi od Szczecina do Jeleniej Góry powinny być
        czarne, poza tym są też prognozy pogody, więc nie twórz w tym przypadku
        atmosfery wyczynu.
    • dr.wal2 Re: Jak przekonać męża do zimowego wyjazdu autem? 26.11.06, 19:20
      Autor: jusytka
      Data: 24.11.06, 11:39
      [ ... ]Mielibyśmy do przejechania w góry ok 500 km. Dodam, że ma przyzwoite
      auto z zimowymi oponami.

      Jusytko ,jest pewien b.dobry sposob by Malzonek Twoj zima autem z Toba
      podrozowac chcial - wez wysokie ubezpieczenie na Twoje zycie robiac Malzonka
      twego jedynym spadkobierca. Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka