Dodaj do ulubionych

Co lepiej kupić seicento czy matiza ?

    • konrad.boryczko Syrenke 25.11.06, 19:15
      Podaj chociaz roczniki czy pieniadze. Im nowsze/drozsze to matiz. Im starsze - sc.
      • dx771 Re: Syrenke 25.11.06, 20:53
        Zobacz crash test obu i dokonaj wyboru. Sc to jeżdżąca trumienka.
        • konrad.boryczko Re: Syrenke 25.11.06, 21:02
          Za to matiz to ho-ho. Lepszy od S-Klasse.
          W obu tych jezdzidelkach kolizja z rowerzysta grozi kalectwem. Kierowcy.
          • woolfik86 Re: Syrenke 25.11.06, 21:25
            rewelacyjnie nie jest, ale matiz od paru maluchów (nie tylko seicento) jest bezpieczniejszy: www.euroncap.com/content/safety_ratings/ratings.php?id1=1
          • jusytka Re: Syrenke 26.11.06, 09:30
            A skąd tyle zgryźliwości w tobie??
          • pack3t Re: Syrenke 26.11.06, 13:55
            a czegoś się spodziewał po matizie? Ponoć blachy ma tak cienkie że można
            np.wgnieść maskę siadając na niej.
    • incoqnito Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 25.11.06, 22:17
      oba samochody są słabe i bym odradzał ich zakupu.
      słabe podzespoły , słabe wykonanie , słabe silniczki i jako używki będą
      kosztowały non stop wkładu finansowego na naprawy.

      zresztą są brzydkie bo się opatrzyły.

      • incoqnito lepiej już coś lepszego np: 25.11.06, 22:18
        • incoqnito Re: lepiej już coś lepszego np: 25.11.06, 22:19
          pugo 106,saxo,
          • sowik85 Re: lepiej już coś lepszego np: 26.11.06, 02:41
            Z tego co wiem Matiz jest bardzo trwały, ma zawieszenie odporne na nasze drogi.
            Nie jezdziłem nim, ale kolega ma ten samochód i bardzo sobie chwali. Ma kilka
            irytujacych drobiazgów ale w codziennej eksploatacji jest przyjazny kierowcy.
            pozdro.
            • peterrudzki Re: lepiej już coś lepszego np: 26.11.06, 06:25
              Najlepiej to ani jedno ani drugie :)
      • jusytka bzdura 26.11.06, 09:41
        Mam wrażenie, że o obu autach nie masz zielonego pojęcia, a opierasz się na
        stereotypach. Skoro ktoś rozważa zakup tych aut nie może na auto przeznaczyć
        zbyt dużo pieniędzy. Ma wiec do wyboru nowszy maluch lub większe, ale starsze, a
        przez to bardziej awaryjne auto. Większe auto to też większe koszty eksploatacji.
        Jeżdżę 6 - letnim Matizem i wierz mi absolutnie nic do tego auta nie dokładam,
        poza zwykłymi wydatkami wynikającymi z eksploatacji. Jest to auto bezawaryjne,
        poza tym mało pali, a ewentualne części są tanie i łatwo dostępne, Uważam, że
        jest to idealne autko do miasta i szczerze je polecam :)
      • mar815 Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 12:09
        a tu jak zawsze najwiecej do powiedzenia maja ludzie nie doswiadczeni i
        ogarnieci w temacie....:) wiec słuchajcie sam wiem z doswiadczenia poniewaz
        tydzien temu sprzedalem seicento 1.1 którym jezdzilem 1,5 roku przez ten czas
        jedynie co w nim zrobilem to alternator i standartowa wymiana oleju co 10 tys
        km, pozatym sprawowal sie zajebiscie i bez awaryjnie silnik 1,1 jak na tak male
        autko zupełnie wystarczajacy i do manewrów na mieście jak i trasa na której
        można było śmigac z predkościa do 150 km bez żadnego stresu, polecam to autko
        poczatkujacym kierowca lub jako autko do poruszania sie po miescie zero
        problemów z parkowaniem, czesci i serwis jeden z najtańszych wsród aut
        jeżdzących w polsce, teraz jezdze dużo wiekszym samochodem i lepszej kl.asy ale
        sentyment do seicento pozostał, wiec teoretyków nie słuchac niech swoje
        farmazony trzymaja dla frajerów ja polecam to autko pzdr dla kumatych...
    • pp31 Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 10:49
      Nie interesują mnie rady typu, że wspomniane samochody są niedobre bo małe i
      lepiej kupić coś większego. Tak się składa, że większy samochód to ja mam.
      Potrzebuję natomiast tani, ekonomiczny samochód do jeżdżenia po mieście
      (dziennie 80 - 100 km). Nie potrzebuję super komfortu ani ekstra wyglądu tegoż
      pojazdu bo i tak nie będę na niego chuchał i dmuchał a jedynie tłukł po różnych
      dziurach. Bardzo interesują mnie natomiast koszty eksploatacji t.j. paliwo
      koszty i częstotliwość napraw oraz koszt amortyzacji pojazdu. Zaznaczam,że nie
      kupię na pewno nowego pojazdu ponieważ utrata wartości w pierwszym roku i
      kosmiczne ceny serwisów gwarancyjnych sprawiają, że każdy przejechany kilometr
      zbyt dużo kosztuje. Wolę kupić używany i co jakiś czas dać trochę zarobić
      znajomemu mechanikowi niż płacić krocie dla właścicieli salonów i specjalistów
      od marketingu, za to że sprzedadzą mi nowe auto.
      • iberia30 Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 11:18
        jesli nie sa Ci potrzebne trzecie i czwarte drzwi to wez seicento.
    • wsteczny.bieg Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 12:08
      Nie wiem jak Matiz, ale mogę napisać coś nt. seicento. Miałem wcześniej jedno
      seicento - przejechałem ok. 200 000km. Jakieś 40 000km temu kupiłem kolejny,
      używany egzemplarz SC 1100 VAN. Aktualnie ma przejechane ok. 80 000km.
      Przy tak intensywnej eksploatacji (40 tys. w niecałe 6 m-cy) w zasadzie nie
      można narzekać, ale po kolei:

      Nietrwałe zawieszenie - uderzenie w byle większą dziurę kończy się zawsze
      wymianą wahacza (ok. 80zł)
      Nietrwały układ wydechowy.
      Brak jakiegokolwiek wyposażenia dodatkowego.
      Bardzo mało miejsca dla kierowcy(mam 191cm i np. w Cinquecento było więcej miejsca).
      Trochę uciążliwych pierdół typu: nietrwały silnik wycieraczek (ten sam problem
      był w cinquecento), odpadające przełączniki wentylacji czy gałka drążka zmiany
      biegów.

      Silnik 1100 - w zasadzie bezobsługowy.
      Przy bardzo intensywnej eksploatacji nie bierze ani grama oleju, co szczerze
      powiedziawszy dziwi mnie to troche.
      Do jazdy po mieście w pojedynkę sprawdza się znakomicie - nieźle przyspiesza na
      niskich biegach - np. na trójce do ok. 110km/h - ale już dwa pozostałe biegi
      służą tylko zmniejszaniu obrotów - powyżej juz prawie nie przyspiesza a jazda z
      prędkością powyżej 120-130km/h zakrawa na chorobę psychiczną kierującego.
      Maksymalnie pojedzie ok. 140-150 ale to już wariactwo.
      Hamulce są całkiem OK, ale przy niskiej wadze auta często przy ostrym hamowaniu
      dochodzi do blokowania kół - nawet na suchej nawierzchni - sprawa do wyczucia.
      W samochodzie jest dramatycznie głośno.
      Brak zamykanych schowków.
      Bezpieczeństwo w przypadku kolizji - nie istnieje.
      Spalanie całkiem OK - w granicach 6l/100km PB95 w cyklu mieszanym.
      Podsumowując:
      Autko tanie w zakupie i eksploatacji, jednak raczej niewygodne, niebezpieczne,
      średnio trwałe, kiepsko wyposażone.

      Jechałem kilka razy matizem i stwierdzam, że jest w nim np. więcej miejsca,
      ciszej, jest lepiej wyposażony, jest w nim ciszej. Co do eksploatacji to się nie
      wypowiadam, bo nie mam.
      Jego wadą są na pewno światła - po ciemku występuje zjawisko "kretowizji", no i
      rzecz najdziwniejsza - znajomy, którego matizem jeździłem przewrócił go na bok,
      najeżdżając bocznymi kołami na niezbyt wysokie, ale dość strome wzniesienie.
      Pozdrawiam,
      SP
      • tipp01 Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 14:32
        Brałbym seicento 1.1. Dobry silnik: mocny jak na takie auto, trwały (to była ze
        znanych konstrukcji fiata).
        Dostęp do części i mechaników wydaje mi się o wiele bardziej szeroki niż w
        matizie i po niższych cenach.
      • marekglowacz Re: Co lepiej kupić seicento czy matiza ? 26.11.06, 16:09
        Witam,
        jako użytkownik SC w zasadzie mogę potwierdzić spostrzeżęnia kolegi z pewnymi
        jednak wyjatkami. Otóż od 3 lat codziennie robię sejkiem ok 80 km i z
        zawieszeniem nic się nie dzieje złego więc nie jest ono tak nietrwałe jak
        kolega opisuje. Co do wydechu można się zgodzić jeśli ślady korozji po 3 latach
        i 90kkm można uznac za zdecydowanie przedwczesne.Wyposażenie dodatkowe
        przypominam tylko, że zależy od wersji. Nie można się tu oczywiście spodziewać
        cudów ale ja mam elektryczne szybki, centralny zamek i wspomaganie kierownicy.
        Od kilku lat standardem w sc była także poduszka kierowcy. można znaleźć
        wersję z klimą i abs więc na tle konkurencji chyba nie jest tak źle. Nie mogę
        się zgodzić z zarzutami wobec silnika wycieraczek czy też różnych gałek.
        Coprawda tylna wycieraczka ma tendencję do zacinana się ale to kwestia
        zauważenia w porę, że coś nie tak. U mnie zaczęła coraz wolniej pracować ale
        po interwencji w serwisie ( a wystarczyło oczyszczenie )wszystko działa bez
        zarzutu. Wadą jest w tym miejscu brak skutecznego uszczelnienia tej wycieraczki
        ale w moim przypadku aso jakoś dało radę to uszczelnić bo od dwóch lat nic tam
        się nie dzieje.
        Przyznam, że trwałość wnętrza pozostawia sporo do życzenia, plastki toporne ale
        ujdzie w tym segmencie. Być może stan sc kolegi to odzwierciedlenie sposobu w
        jaki zazwyczaj traktowane są wersje van przez kierowców... szczególnie jeśli
        nie są właścicielami a jedynie kieorwcami w firmie.
        Hamulce to chyba największy mankament SC - mocne jak diabli i stąd chyba też
        problemy z nimi. Zapiekające się klocki, przyśpieszone zużycie, piski i takie
        tam to chleb powszedni. Ale i na to można znaleźć radę. ogólnie nie jest źle i
        ja bym sc polecił każdemu kto nie ma zbyt wygórowanych wymagań co do samochodu
        miejskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka