Gość: Kris
IP: 212.160.130.*
21.05.01, 09:47
Dziś (21 maja) około 9.30 miałem przykrą sytuację na Puławskiej w Piasecznie.
Ze szkoły policyjnej znienacka wyjechał polonez oznakowany H 105. Nie zwrócił w
ogóle uwagi na sytuacje na drodze, tylko od razu włączył się do ruchu w
kierunku z Warszawy na Piaseczno. Bardzo wolno wtoczył się na lewy pas,
zmuszając mnie i kilka innych samochodów do gwałtownego hamowania. Prawie
przywaliłem mu w tył. Panowie policjanci w ogóle się tym nie przejęli, tylko
dalej bardzo wolno potoczyli się lewym pasem.
Przez chwilę, przyznaję, zastanawiałem się, czy nie przywalić im dla zasady, bo
przecież wymusili pierwszeństwo. Ale po kilku milisekundach zastanowienia
doszedłem do wniosku, że pewnie i tak byłaby to moja wina, więc dałem spokój.