Nowe auto z salonu vs opusty

14.07.03, 15:02
Cześć
Mam poradę dla kupujących nowe samochody - nie wahajcie się pytać o
zniżki/opusty. Jeśli dealer mówi, że model jest nowy, dobrze się sprzedaje,
nie dają zniżek, itp., to żądajcie bonusów na wyposażeniu dodatkowym -
autoalarmie, dywanikach, itd.
Ja w ten sposób wynegocjowałem do nowej Avensis 2.0 High autoalarm w kluczyku
i dywaniki welurowe gratis (łącznie ok. 1500 zł bonusu).
Pozdrawiam
Tomasz
    • dadys Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 15:12
      tomasz-p napisał:

      > Cześć
      > Mam poradę dla kupujących nowe samochody - nie wahajcie
      się pytać o
      > zniżki/opusty. Jeśli dealer mówi, że model jest nowy,
      dobrze się sprzedaje,
      > nie dają zniżek, itp., to żądajcie bonusów na
      wyposażeniu dodatkowym -
      > autoalarmie, dywanikach, itd.
      > Ja w ten sposób wynegocjowałem do nowej Avensis 2.0
      High autoalarm w kluczyku
      > i dywaniki welurowe gratis (łącznie ok. 1500 zł bonusu).
      > Pozdrawiam
      > Tomasz


      jak na takie drogie auto to cienko... ;) chociaz w
      Toyocie to zazwyczaj nie chca nic dawac...
      Zastanawiam sie nad autem i jak chwile pogadalem z
      dilerem Forda to zaproponowal mi do Focusa w cenie radio
      + alarm czyli cennikowo sporo ponad 2000 pln (+
      dodatkowo jeden rok gwarancji ale to taka promocja dilera
      i kazdy to dostaje).
      W Renault bez gadania daja alarm...

      Wystarczy tylko sie zapytac i zawsze troche pieniedzy
      zostanie w kieszeni... ale pewnie zaraz zostaniemy
      objechani, ze to wiocha targowac sie o auto...

      Pozdro.
      • greenblack Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 15:17
        dadys napisał:


        > ale pewnie zaraz zostaniemy
        > objechani, ze to wiocha targowac sie o auto...

        Tylko przez druidokształtnych. Natomiast dywaniki i alarm za 2000 zł to śmiech
        na sali i kpina z klienta, a nie upust.

        >
        > Pozdro.

        Pozdrawiam
        • dadys Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 17:23
          greenblack napisał:

          > dadys napisał:
          >
          >
          > > ale pewnie zaraz zostaniemy
          > > objechani, ze to wiocha targowac sie o auto...
          >
          > Tylko przez druidokształtnych. Natomiast dywaniki i
          alarm za 2000 zł to śmiech
          > na sali i kpina z klienta, a nie upust.
          >

          no tak wlasnie napisalem tyle, ze trzeba wziac pod uwage,
          ze Toyota nie chce NIC dawac... "wystarczajacym magnesem
          ma byc jakosc auta" :D

          no ale w przypadku tego Focusa to "niegotowkowy" upust
          (opust :)) wynosi okolo 5% (a wliczajac ten dodatkowy rok
          gwarancji to okolo 6%) wiec to juz nie jest tak zle... No
          i jeszcze dodatkowo cena cennikowa :) zawiera upust
          (opust :)) jak twierdzi Ford okolo 7500 pln :D (w postaci
          specjalnego doposazenia auta)
    • greenblack Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 15:15
      tomasz-p napisał:


      > Ja w ten sposób wynegocjowałem do nowej Avensis 2.0 High autoalarm w kluczyku
      > i dywaniki welurowe gratis (łącznie ok. 1500 zł bonusu).

      I Ty to nazywasz korzystnym upustem? Cena tych "bonusów" nie dość, że zawyżona
      to stanowi mniej niż 1,5% ceny katalogowej.

      > Pozdrawiam
      > Tomasz

      Pozdrawiam
      Greenblack
      • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 15:20
        Spróbuj sam, czy wynegocjujesz coś więcej do nowej Avensis!
        Poza tym "lepszy rydz niż nic" - post był skierowany do tych, którzy zamawiają
        nowy samochód i nawet nie pomyślą, że mogliby coś dostać "gratis". Nie
        oczekiwałem (i nadal nie oczekuję) krytyki moich "osiągnięć" z Toyotą MP. A już
        na pewno nie chcę zaczynać kolejnego wątku Toyota vs Renault, a dokładniej
        Avensis vs Laguna

        greenblack napisał:

        > tomasz-p napisał:
        >
        >
        > > Ja w ten sposób wynegocjowałem do nowej Avensis 2.0 High autoalarm w klucz
        > yku
        > > i dywaniki welurowe gratis (łącznie ok. 1500 zł bonusu).
        >
        > I Ty to nazywasz korzystnym upustem? Cena tych "bonusów" nie dość, że
        zawyżona
        > to stanowi mniej niż 1,5% ceny katalogowej.
        >
        > > Pozdrawiam
        > > Tomasz
        >
        > Pozdrawiam
        > Greenblack
    • Gość: verte Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 15:48
      tomasz-p napisał:


      > Ja w ten sposób wynegocjowałem do nowej Avensis 2.0 High autoalarm w kluczyku
      > i dywaniki welurowe gratis (łącznie ok. 1500 zł bonusu).


      ROTFL

      :-)))))))))))))
      • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 16:13
        Gość portalu: verte napisał(a):


        > ROTFL
        >
        > :-)))))))))))))

        No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
        A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz o swoich sukcesach z
        dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis? A może musieli Ci dopłacić
        za kupienie u nich samochodu?
        ;)
        • Gość: wiktor Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: 213.17.247.* 14.07.03, 16:23

          Kolego, nie obrażaj się tak łatwo - chyba oczekujesz podziwu, a tymczasem
          niestety, musisz przyznać, że koleś wciska Ci dywaniki i alarm jako upust i Ty
          się podniecasz.
          Przecież przy cenach, jakie osiągają Avensisy i okresie czekania na to autko,
          coś takiego powinno być w standardzie. to CHORE że nie jest! (a u innych jest)

          Wiktor


          tomasz-p napisał:

          > Gość portalu: verte napisał(a):
          >
          >
          > > ROTFL
          > >
          > > :-)))))))))))))
          >
          > No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
          > A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz o swoich sukcesach z
          > dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis? A może musieli Ci
          dopłacić
          > za kupienie u nich samochodu?
          > ;)
          • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 16:31
            Spokojnie, do obrazy jest baaardzo daleko. Wiem, że gadżety za 1500 zł to
            niewiele, biorąc pod uwagę auto za ponad 100 kzł. Niemniej jednak powiem
            jeszcze raz: TO BYŁ PRZYKŁAD. Dobrze wiem, że wiele osób bierze auto od dealera
            i nawet nie pyta, co może dostać darmo. A to błąd. Tylko bardzo bogatych stać
            na wielkopańskie "gentlemen'i o cenie nie rozmawiają". Uważam, że warto
            powalczyć o każde 100 zł, a co dopiero o 1500 (jeśli już musimy oceniać mój
            przykład).

            BTW - następnym razem będę koloryzował, np. - 30% zniżki od wartości auta. Czy
            wtedy mogę liczyć na laury "mistrza negocjacji przy zakupie auta"?
            :))))

            BTWII - Szkoda, że sens mojej wypowiedzi zaginął gdzieś w dyskusji o mało
            ważnuch szczegółach...

            Pozdrawiam
            Tomasz
            Gość portalu: wiktor napisał(a):

            >
            > Kolego, nie obrażaj się tak łatwo - chyba oczekujesz podziwu, a tymczasem
            > niestety, musisz przyznać, że koleś wciska Ci dywaniki i alarm jako upust i
            Ty
            > się podniecasz.
            > Przecież przy cenach, jakie osiągają Avensisy i okresie czekania na to autko,
            > coś takiego powinno być w standardzie. to CHORE że nie jest! (a u innych jest)
            >
            > Wiktor
            >
            >
            > tomasz-p napisał:
            >
            > > Gość portalu: verte napisał(a):
            > >
            > >
            > > > ROTFL
            > > >
            > > > :-)))))))))))))
            > >
            > > No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
            > > A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz o swoich sukcesach z
            > > dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis? A może musieli Ci
            > dopłacić
            > > za kupienie u nich samochodu?
            > > ;)
            • Gość: wiktor Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: 213.17.247.* 14.07.03, 16:36

              Nie rozumiemy się, aczkolwiek Twoja ironia o "mistrzu negocjacji" dowodzi, że
              jednak czekasz na peany, a tu guzik.

              Chodzi o to - że ten kluczyk i dywanik to kpina (i jego wartość oszacowana na
              1500 też) w obliczu ceny i klasy auta, ot co.

              Niedlugo zaczniesz się chwalić, że dostałeś auto czyste i z 2 kompletami
              kluczyków...

              wiktor


              tomasz-p napisał:

              > Spokojnie, do obrazy jest baaardzo daleko. Wiem, że gadżety za 1500 zł to
              > niewiele, biorąc pod uwagę auto za ponad 100 kzł. Niemniej jednak powiem
              > jeszcze raz: TO BYŁ PRZYKŁAD. Dobrze wiem, że wiele osób bierze auto od
              dealera
              >
              > i nawet nie pyta, co może dostać darmo. A to błąd. Tylko bardzo bogatych stać
              > na wielkopańskie "gentlemen'i o cenie nie rozmawiają". Uważam, że warto
              > powalczyć o każde 100 zł, a co dopiero o 1500 (jeśli już musimy oceniać mój
              > przykład).
              >
              > BTW - następnym razem będę koloryzował, np. - 30% zniżki od wartości auta.
              Czy
              > wtedy mogę liczyć na laury "mistrza negocjacji przy zakupie auta"?
              > :))))
              >
              > BTWII - Szkoda, że sens mojej wypowiedzi zaginął gdzieś w dyskusji o mało
              > ważnuch szczegółach...
              >
              > Pozdrawiam
              > Tomasz
              > Gość portalu: wiktor napisał(a):
              >
              > >
              > > Kolego, nie obrażaj się tak łatwo - chyba oczekujesz podziwu, a tymczasem
              > > niestety, musisz przyznać, że koleś wciska Ci dywaniki i alarm jako upust
              > i
              > Ty
              > > się podniecasz.
              > > Przecież przy cenach, jakie osiągają Avensisy i okresie czekania na to aut
              > ko,
              > > coś takiego powinno być w standardzie. to CHORE że nie jest! (a u innych j
              > est)
              > >
              > > Wiktor
              > >
              > >
              > > tomasz-p napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: verte napisał(a):
              > > >
              > > >
              > > > > ROTFL
              > > > >
              > > > > :-)))))))))))))
              > > >
              > > > No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
              > > > A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz o swoich sukcesach
              > z
              > > > dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis? A może musieli Ci
              >
              > > dopłacić
              > > > za kupienie u nich samochodu?
              > > > ;)
              • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 16:38
                No cóż, Ty chyba pozujesz na mistrza sarkazmu

                EoT!

                Gość portalu: wiktor napisał(a):

                >
                > Nie rozumiemy się, aczkolwiek Twoja ironia o "mistrzu negocjacji" dowodzi, że
                > jednak czekasz na peany, a tu guzik.
                >
                > Chodzi o to - że ten kluczyk i dywanik to kpina (i jego wartość oszacowana na
                > 1500 też) w obliczu ceny i klasy auta, ot co.
                >
                > Niedlugo zaczniesz się chwalić, że dostałeś auto czyste i z 2 kompletami
                > kluczyków...
                >
                > wiktor
                >
                >
                > tomasz-p napisał:
                >
                > > Spokojnie, do obrazy jest baaardzo daleko. Wiem, że gadżety za 1500 zł to
                > > niewiele, biorąc pod uwagę auto za ponad 100 kzł. Niemniej jednak powiem
                > > jeszcze raz: TO BYŁ PRZYKŁAD. Dobrze wiem, że wiele osób bierze auto od
                > dealera
                > >
                > > i nawet nie pyta, co może dostać darmo. A to błąd. Tylko bardzo bogatych s
                > tać
                > > na wielkopańskie "gentlemen'i o cenie nie rozmawiają". Uważam, że warto
                > > powalczyć o każde 100 zł, a co dopiero o 1500 (jeśli już musimy oceniać mó
                > j
                > > przykład).
                > >
                > > BTW - następnym razem będę koloryzował, np. - 30% zniżki od wartości auta.
                >
                > Czy
                > > wtedy mogę liczyć na laury "mistrza negocjacji przy zakupie auta"?
                > > :))))
                > >
                > > BTWII - Szkoda, że sens mojej wypowiedzi zaginął gdzieś w dyskusji o mało
                > > ważnuch szczegółach...
                > >
                > > Pozdrawiam
                > > Tomasz
                > > Gość portalu: wiktor napisał(a):
                > >
                > > >
                > > > Kolego, nie obrażaj się tak łatwo - chyba oczekujesz podziwu, a tymcz
                > asem
                > > > niestety, musisz przyznać, że koleś wciska Ci dywaniki i alarm jako u
                > pust
                > > i
                > > Ty
                > > > się podniecasz.
                > > > Przecież przy cenach, jakie osiągają Avensisy i okresie czekania na t
                > o aut
                > > ko,
                > > > coś takiego powinno być w standardzie. to CHORE że nie jest! (a u inn
                > ych j
                > > est)
                > > >
                > > > Wiktor
                > > >
                > > >
                > > > tomasz-p napisał:
                > > >
                > > > > Gość portalu: verte napisał(a):
                > > > >
                > > > >
                > > > > > ROTFL
                > > > > >
                > > > > > :-)))))))))))))
                > > > >
                > > > > No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
                > > > > A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz o swoich sukc
                > esach
                > > z
                > > > > dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis? A może musie
                > li Ci
                > >
                > > > dopłacić
                > > > > za kupienie u nich samochodu?
                > > > > ;)
                • Gość: wiktor Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: 213.17.247.* 14.07.03, 16:45
                  tomasz-p napisał:

                  > No cóż, Ty chyba pozujesz na mistrza sarkazmu
                  >
                  > EoT!


                  Nie bardzo. Cięzko, że nikt nie docenił? Nie martw się, to nie Twoja wina
                  (polityka Toyoty), a auto fajne i mam nadzieję że sprawi Ci wiele satysfakcji
                  (więcej niż forum gazety;). Szczególnie pewnie będą Cię cieszyć te darmowe
                  dywaniki:)

                  Witkor
                  • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 17:04
                    Na wesoło:
                    Nie zapominaj o autoalarmie w kluczyku!!!! On da mi nieskończoną przyjemność
                    zamykania i jednocześnie zabezpieczania auta przed kradzieżą.

                    Na poważnie:
                    Grupa Dyskusyjna (szumnie nazywana teraz "Forum") ma tę zaletę, że każdy
                    wypowiada się anonimowo i oceniany jest po poziomie swoich wiadomości (tzw.
                    postów). Od lat aktywnie uczestniczę w życiu kilkunastu "wiekowych" grup
                    dyskusyjnych, na różne - mniej lub bardziej poważne - tematy. Wszędzie najmniej
                    mile widziani byli:
                    1. prostacy, posługujący się wulgaryzmami - bo nikt nie lubi chamstwa
                    2. prześmiewcy - bo na dłuższą metę są męczący i nie znają umiaru

                    Na tym forum nie znalazłem do tej pory nikogo kwalifikującego się do pierwszej
                    kategorii (na szczęście!), ale niemal każdy, kto zwie się "bywalcem" może być
                    wpisany w typ z paragrafu nr 2.

                    Dzisiaj, zupełnie przy okazji dyskusji ze znajomym na forum dot. wspólnot
                    mieszkaniowych, zajrzałem na tę grupę. Tak jak zwykle to robię na nowych
                    grupach, zacząłem wątek. Resztę sami znacie. Niestety, jestem trochę
                    rozczarowany. Wszyscy (no, prawie wszyscy) odpowiadając zauważali tylko kluczyk
                    i dywaniki. Mało kogo obchodziło, że temat był tak naprawdę inny. Znam wiele
                    grup dyskusyjnych i wiem, że niemal każda jest inna i rządzi się swoimi
                    regułami. Czy tu regułą jest witanie nowych uczestników przyjęciem w
                    stylu "siedź cicho, oswój się, ale uważaj, bo i tak zostaniesz wyśmiany przez
                    BYWALCÓW". Ja przyjąłem Waszą krytykę. Czy Wy przyjmiecie moją? Ciekawe...

                    No i zupełnie poważnie:
                    EoT oznacza: koniec tematu (End of Topic). Jest to odpowiedni moment aby
                    zakończyć dywagacje, często zbaczjące z głównego tematu forum. Bywalec powinien
                    to wiedzieć.

                    A Avensisem i tak będę się cieszył, pomimo "sensacyjnych rezultatów w zakresie
                    bezpieczeństwa" Laguny II. Po prostu lubię te auta!

                    Pozdrawiam
                    Tomasz

                    Gość portalu: wiktor napisał(a):

                    > tomasz-p napisał:
                    >
                    > > No cóż, Ty chyba pozujesz na mistrza sarkazmu
                    > >
                    > > EoT!
                    >
                    >
                    > Nie bardzo. Cięzko, że nikt nie docenił? Nie martw się, to nie Twoja wina
                    > (polityka Toyoty), a auto fajne i mam nadzieję że sprawi Ci wiele satysfakcji
                    > (więcej niż forum gazety;). Szczególnie pewnie będą Cię cieszyć te darmowe
                    > dywaniki:)
                    >
                    > Witkor
                    • greenblack Bardzo chłodne otrzęsiny 14.07.03, 17:16
                      tomasz-p napisał:

                      > Na tym forum nie znalazłem do tej pory nikogo kwalifikującego się do
                      pierwszej
                      > kategorii (na szczęście!), ale niemal każdy, kto zwie się "bywalcem" może być
                      > wpisany w typ z paragrafu nr 2.

                      Szczypta ironii nikomu jeszcze nie zaszkodziła;)

                      > Dzisiaj, zupełnie przy okazji dyskusji ze znajomym na forum dot. wspólnot
                      > mieszkaniowych, zajrzałem na tę grupę. Tak jak zwykle to robię na nowych
                      > grupach, zacząłem wątek. Resztę sami znacie. Niestety, jestem trochę
                      > rozczarowany. Wszyscy (no, prawie wszyscy) odpowiadając zauważali tylko
                      kluczyk
                      >
                      > i dywaniki. Mało kogo obchodziło, że temat był tak naprawdę inny.

                      Ale ten temat był tu już wielokrotnie wałkowany.

                      Znam wiele
                      > grup dyskusyjnych i wiem, że niemal każda jest inna i rządzi się swoimi
                      > regułami. Czy tu regułą jest witanie nowych uczestników przyjęciem w
                      > stylu "siedź cicho, oswój się, ale uważaj, bo i tak zostaniesz wyśmiany przez
                      > BYWALCÓW".

                      Powiedzmy, że dobrze by było zapoznać się z tematami, które były tu już
                      wielokrotnie i obficie poruszane.

                      Wyczuwam jednak nić rozgoryczenia, że Twój wątek został zlany kubłami zimnej
                      wody. Wybacz, ale to, że trzeba się targować, to tu chyba każdy wie, a dywaniki
                      i alarm za 1500 zł przy cenie wyjściowej brzmią komicznie.


                      Pozdrawiam
                      • tomasz-p Re: Bardzo chłodne otrzęsiny 14.07.03, 17:21
                        Trzeba więc było krytykować temat, a nie szczegóły.
                        EoT
                        Tomasz
                        • greenblack Re: Bardzo chłodne otrzęsiny 14.07.03, 17:23
                          tomasz-p napisał:

                          > Trzeba więc było krytykować temat, a nie szczegóły.

                          Tutaj krytykuje się każdą niedorzeczność, nieprawidłowość, bzdurę.

                          > EoT

                          O.K. O.B., CKM, FFV, LLu i co tam jeszcze:)

                          > Tomasz

                          Greenblack
                          • tomasz-p Re: Bardzo chłodne otrzęsiny 14.07.03, 17:30
                            greenblack napisał:

                            > tomasz-p napisał:
                            >
                            > > Trzeba więc było krytykować temat, a nie szczegóły.
                            >
                            > Tutaj krytykuje się każdą niedorzeczność, nieprawidłowość, bzdurę.

                            Powiedz to gościowi, który kupił Avensis, zapłacił w/g cennika i właśnie
                            przeczytał, że mógł dać żonie na zakupy półtora tysiąca i mieć święty spokój z
                            drugą (lepszą?) połową ("...taki drogi samochód, dwa można by za to kupić, ty
                            to głupi jesteś, dwie Fiesty by za to były...").

                            >
                            > > EoT
                            >
                            > O.K. O.B., CKM, FFV, LLu i co tam jeszcze:)

                            PZPR, o ile dobrze pamiętam;)))

                            >
                            > > Tomasz
                            >
                            > Greenblack
            • greenblack Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 16:36
              Wybacz kolego, ale mniej niż 1,5% ceny auta za jakieś gadżety bywalców tego
              Forum może wprawić tylko w rozbawienie. Zapytaj naszych amerykańskich kolegów,
              ile potrafią wynegocjować już na progu salonu. Wiem, że rynki nieporównywalne,
              ale chodzi o skalę porównawczą i naświetlenie powodów chłodnego przyjęcia
              Twoich osiągnięć w zakresie opustów/upustów;)


              Pozdrawiam
              • tomasz-p Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 16:40
                Ale intencje miałem szczytne, prawda?

                BTW - dajcie już spokój z tym kluczykiem i dywanikami, OK?
                A co do amerykańskich kolegów - niech się wykażą w Polsce.
                Good luck!!!!
            • Gość: Prezes Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: *.ces.clemson.edu 14.07.03, 18:17
              tomasz-p napisał:

              > Spokojnie, do obrazy jest baaardzo daleko. Wiem, że
              gadżety za 1500 zł to
              > niewiele, biorąc pod uwagę auto za ponad 100 kzł.
              Niemniej jednak powiem
              > jeszcze raz: TO BYŁ PRZYKŁAD. Dobrze wiem, że wiele
              osób bierze auto od dealera
              >
              > i nawet nie pyta, co może dostać darmo. A to błąd.
              Tylko bardzo bogatych stać
              > na wielkopańskie "gentlemen'i o cenie nie rozmawiają".

              mylisz sie, to nie wielkopanskie tylko
              malomiasteczkowo-nowobogackie podejscie.

              Bogaci tez sie targuja bo wiecej mozna wytargowac
              jesli kupujesz Mercedesa niz Forda.

              Poza tym, jesli jestes naprawde bogaty, to kupujesz
              samochod za gotowke i wtedy dealer caluje cie
              po rekach i nogach i zrobi wszystko, zebys sie bron
              boze nie rozmyslil i nie poszedl z workiem pieniedzy
              do konkurencji.

              >Uważam, że warto
              > powalczyć o każde 100 zł, a co dopiero o 1500 (jeśli
              już musimy oceniać mój
              > przykład).
              >
              > BTW - następnym razem będę koloryzował, np. - 30%
              zniżki od wartości auta. Czy
              > wtedy mogę liczyć na laury "mistrza negocjacji przy
              zakupie auta"?
              > :))))
              >
              > BTWII - Szkoda, że sens mojej wypowiedzi zaginął gdzieś
              w dyskusji o mało
              > ważnuch szczegółach...
              >
              > Pozdrawiam
              > Tomasz
              > Gość portalu: wiktor napisał(a):
              >
              > >
              > > Kolego, nie obrażaj się tak łatwo - chyba oczekujesz
              podziwu, a tymczasem
              > > niestety, musisz przyznać, że koleś wciska Ci
              dywaniki i alarm jako upust
              > i
              > Ty
              > > się podniecasz.
              > > Przecież przy cenach, jakie osiągają Avensisy i
              okresie czekania na to aut
              > ko,
              > > coś takiego powinno być w standardzie. to CHORE że
              nie jest! (a u innych j
              > est)
              > >
              > > Wiktor
              > >
              > >
              > > tomasz-p napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: verte napisał(a):
              > > >
              > > >
              > > > > ROTFL
              > > > >
              > > > > :-)))))))))))))
              > > >
              > > > No, niewiele tego jeśli chodzi o komentarz. ;(
              > > > A jak się już podźwigniesz z tej podłogi to napisz
              o swoich sukcesach
              > z
              > > > dealerami. Pewnie dostałeś lewe tylne drzwi gratis?
              A może musieli Ci
              >
              > > dopłacić
              > > > za kupienie u nich samochodu?
              > > > ;)
    • greenblack I jeszcze jedno:) 14.07.03, 16:20
      Dawno nie widziałem słowa "opust";)


      Pozdrawiam
      • tomasz-p Re: I jeszcze jedno:) 14.07.03, 16:24
        greenblack napisał:

        > Dawno nie widziałem słowa "opust";)
        >
        >
        > Pozdrawiam

        Ja myślę!
        Niemal wszyscy używają NIEPRAWIDŁOWEGO terminu "upust". Mało kto zwraca już
        dziś uwagę na fakt, że źródłosłowem jest wyraz "opuszczać" (cenę), a
        nie "upuszczać".

        Pozdrawiam
        Tomasz
        • greenblack Re: I jeszcze jedno:) 14.07.03, 16:26
          A co masz do upustu? To słowo jest jak najbardziej dopuszczalne.


          Pozdrawiam
          • tomasz-p Re: I jeszcze jedno:) 14.07.03, 16:34
            Upust to zwykle termin opisujący część konstrukcji ziemno-wodnej, np. jazu,
            zapory, tzw. "mnicha" lub przelewu.

            Niemniej jednak zgadzam się - upust to słowo dopuszczalne, wręcz...UPUSZCZALNE!
            :))))))))))))))
            Pozdrawiam
            Tomasz

            greenblack napisał:

            > A co masz do upustu? To słowo jest jak najbardziej dopuszczalne.
            >
            >
            > Pozdrawiam
            • Gość: Behemot Re: I jeszcze jedno:) IP: *.int.warszawa.sint.pl 14.07.03, 16:42
              Jestem pelen podziwu, tylko jeden czlowiek we mnie wpajal wyraz "opust" i byl
              to autorytet ekonomiczny, sam w tej chwili wszystkim mowie, ze robia bledy
              uzywajac wyrazu "upust", a niech zerkna do slownika poprawnej polszczyzny. Taki
              popularny blad ma jaka swoja nazwe niestety nie pamietam :), a upust to takze
              okreslenie do rytualnego zabijania zwierzat i upustu ich krwi. Czy ktos widzal
              upuszcona cene? Cene raczej sie opuszcza.
          • franek-b Re: I jeszcze jedno:) 14.07.03, 17:35

            > A co masz do upustu? To słowo jest jak najbardziej dopuszczalne.
            >
            >
            > Pozdrawiam

            nic, poza tym ze to rusycyzm...
            • greenblack W kwestii opustu/upustu 14.07.03, 17:39
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=4165470&a=4165470&v=2&strona=0

              Komputer to amerykanizm - nie używać!;)

              Pozdrawiam
              • franek-b Re: W kwestii opustu/upustu 14.07.03, 18:17

                > Komputer to amerykanizm - nie używać!;)

                akurat to juz jest polskie slowo o źródłosłowie anglosaskim:-))) Możecie używać
                skoro tak lubicie, towarzyszu...;-)))
    • Gość: manson Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: *.smlw.pl / 10.0.1.* 14.07.03, 17:31
      Nie, no stary przegiąłeś z tymi "upustami". Ten koleś z salonu Toyoty chyba
      sobie z Ciebie jaja robił. Chcesz usłyszeć o upuście - to ci powiem... Nowa
      Vectra 1.8. Odbieram w połowie sierpnia - 4 tys. zł na wjeździe "w dół", do
      tego 6 procent upustu dla grupy zawodowej, do tego autoalarm, dywaniki
      i chlapacze. I obsługa na klęczkach. Jestem zadowolony...
      • Gość: niki Re: Nowe auto z salonu vs opusty IP: *.stacje.agora.pl 14.07.03, 17:43
        Gość portalu: manson napisał(a):

        > Nie, no stary przegiąłeś z tymi "upustami". Ten koleś z salonu Toyoty chyba
        > sobie z Ciebie jaja robił. Chcesz usłyszeć o upuście - to ci powiem... Nowa
        > Vectra 1.8. Odbieram w połowie sierpnia - 4 tys. zł na wjeździe "w dół", do
        > tego 6 procent upustu dla grupy zawodowej, do tego autoalarm, dywaniki
        > i chlapacze. I obsługa na klęczkach. Jestem zadowolony...


        Ludzie, jak czytam wasze posty, to mnie wapliwosci ogarniaja. Ty sie chwalisz
        swoim upustem na Vectrze, ze niby taki mistrz jestes?
        No to ci powiem, ze rownie spory upust (toutes proportions gardees)chcieli mi
        dawac na nowa Merive. Zapytalem ludzi z konkurencji, czy ci w tym oplu na glowy
        pupadali i pieniadze rozdaja. No to mi wytlumaczyli, z katalagiami w reku: ceny
        Opla sa po prostu zawyzone, maja z czego opuszczac.
        Sprobuj mistrzuni taki upust wywlaczyc w Toyocie, pod warunkiem, ze jestem
        klientem indywidulanym i jest to pierwszy samochod, jaki kupujesz w salonie.
        Ja wywalczylem 5,5 proc. w sumie upustu na nowa Mege (cena nieco ponad 60) i
        uwazam ze to jest przyzwoity wynik. Ani sie chwalic, ani wstydzic.

        Pozdrawiam wszystkich i zycze wiecej skromnosci. Nabijac sie z innych zawsze
        jest latwo.



      • astra18 Re: Nowe auto z salonu vs opusty 14.07.03, 18:39
        Gość portalu: manson napisał(a):

        > Nie, no stary przegiąłeś z tymi "upustami". Ten koleś z salonu Toyoty chyba
        > sobie z Ciebie jaja robił. Chcesz usłyszeć o upuście - to ci powiem... Nowa
        > Vectra 1.8. Odbieram w połowie sierpnia - 4 tys. zł na wjeździe "w dół", do
        > tego 6 procent upustu dla grupy zawodowej, do tego autoalarm, dywaniki
        > i chlapacze. I obsługa na klęczkach. Jestem zadowolony...
        .


        . I obsługa na klęczkach

        ....do czasu wpłaty.Pożyjesz to zobaczysz,nawet darmowej kawki nie uraczysz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja