Dodaj do ulubionych

rondo i kierunkowskazy

IP: *.crowley.pl 26.04.06, 11:22
jak godzicie jedno z drugim. Zauważyłem, że ilu kierowców korzysta z ronda,
tyle różnych koncepcji użycia (lub nie użwania) kierunkowskazów. Może jest
gdzieś to skodyfikowane, ale gdzie. Ja robię tak: przed rondem i już na
rondzie kierunkowskaz jak przy zwykłym skrzyżowaniu, a potem wyłącznie prawy
przed wyjazdem z ronda. A najbardziej denerwują mnie tacy, co okrążają rondo
3/4 obrotu po zewnętrznym pasie bez użycia jakiegokolwiek kierunku
Obserwuj wątek
      • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 26.04.06, 11:40

        A włącz mi który lewy kierunkowskaz na 50 m przed rondem jeśliś jest na
        środkowym pasie a ja na lewym to... Gdzie wy chcecie skręcać ? Pod prąd? Na tym
        forum o kierunkowskazach na rondzie zostało powiedziane już wszystko. Posłuż się
        wyszukiwarką
        • zbig72 Re: rondo i kierunkowskazy 26.04.06, 12:23
          dokładnie.

          co i komu chcecie sygnalizować przy wjeździe na rondo??? ci którzy są już na
          rondzie chyba widzą, że chcecie wjechać i chyba wiedzą w którą stronę
          pojedziecie, ci którzy są za Wami tez się raczej orientują w dalszym kierunku
          jazdy (chyba że ktoś lubi pod prąd)

          kierunkowskach tylko na rondzie o ile zmieniamy pas oraz obowiązkowy prawy
          przed zjazdem z ronda (nie ma nic bardziewkurzającego niz czekanie na wjazd na
          rondo, chcemy przepuścić matołka na prawym pasie ale nie, on tuż przed nami
          zjeżdża z ronda tylko bez kierunkowskazu - a dawno byśmy się włączyli do ruchu
          gdyby choć raz mignął...
          • klemens1 Re: rondo i kierunkowskazy 26.04.06, 12:50
            > chcemy przepuścić matołka na prawym pasie ale nie, on tuż przed nami
            > zjeżdża z ronda tylko bez kierunkowskazu - a dawno byśmy się włączyli do
            ruchu
            > gdyby choć raz mignął...

            Z tym to ostrożnie - zbyt wielu jeździ takich co migają prawym i wcale nie
            zjeżdżają z ronda. Zazwyczaj są to ci, co włączają kierunkowskaz przed rondem
            (żeby POINFORMOWAĆ że nie będą jechać pod prąd) i tak już im zostaje.
            • balandis Bardzo proszę o wyjaśnienie 26.04.06, 19:21
              Gość portalu: Olo napisał(a):
              > wg kodeksu na rondo wjeżdża się bez kierunkowskazu na odpowiednim pasie.
              > Kierunkowskaz włączamy jedynie przy zmianie pasa lub prawy przy zjeździe.
              > Dopuszcza się jeszcze załączenie lewego kierunkowskaza będąc już na rondzie na
              > wewnętrznym pasie przy zawracaniu.

              Bardzo proszę o wyjaśnienie i wskazanie z jakich przepisów wynikają powyższe
              prawidła. Dlaczego twierdzisz, że skręcając na rondzie w lewo (za wysepką
              oczywiście) nie wrzuca się lewego kierunku. Jakie przepisy o tym mówią?
              Które przepisy tego nie dopuszczają???
                    • Gość: Zwloki Re: To przyjedź na rondo pod katowickim "Spodkiem IP: *.home-net.com.pl 08.05.06, 23:22
                      Moim zdaniem swiatla ostrzegajace przed nadjezdzajacym tramwajem sa w pozadku,
                      tylko motorniczy czasem chaos wprowadzaja. Blokuja ruch na rondzie, zeby
                      nadjezdzajacy z przeciwka tramwaj mogl przejechac szybciej - bez czekania na
                      swiatlo pozwalajace na jazde. Potem sie robia korki, bo wlacza sie czerwone i
                      trzeba czekac, zupelnie niepotrzebnie.
                      No i troche irytujacy sa ludzie, ktorzy widzac tramwaj zatrzymuja sie i czekaja
                      az pojedzie podczas gdy zolte miga, czyli tramwaj ma "-". Przeciez zanim
                      tramwaj pojedzie to wlacza sie czerwone, a zanim wlaczy sie czerwone, to zolte
                      przestaje migac, a zaczyna swiecic ciagle.
                      Moim zdaniem rondo jest calkiem niezle zorganizowane, nawet teraz. Jak skoncza
                      przebudowe, to bedzie super. :)
                • Gość: tt Re: "załączenie lewego kierunkowskaza"???;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:44
                  w państwach zachodniej europy wszyscy kierowcy będąc już na rondzie (małym - z
                  jednym pasem ruchu) wrzucają lewy kierunek i dopiero przed wyjazdem z ruchu
                  okrężnego wrzucają prawy kierunek. To bardzo ułatwia poruszanie sie po rondzie
                  przy dużym ruchu, widać że koleś jedzie dalej i jeszcze w ten zjazd sie nie
                  wbija ... jak dla mnie rewelka sam zacząłem stosować tą metodę. Pozdr.
                    • absurdello Cały ból polega na tym, że przepisy dotyczą 04.05.06, 19:57
                      sytuacji na dużych rondach, gdzie jest kilka pasów ruchu a wjeżdżający na nie z
                      przeciwnego kierunku ma duży zapas czasu na interpretację ruchu tego na rondzie.
                      W przypadku "rondelków" czyli takich małych jednopasowych rond typu
                      skrzyżowanie z wysepką na środku (często przed i za przejazdami kolejowymi)
                      powinno się sygnalizować przed wjazdem na skrzyżowanie (jak na zwykłym) swoje
                      zamiary, upraszcza to życie wjeżdżającym z przeciwka. Jeżeli nadjeżdżający miga
                      lewym migaczem to znaczy, że czekamy z wjazdem bo gość pojedzie w lewo lub
                      zawraca a jak nie miga to znaczy, że pojedzie prosto i nie przetnie naszego
                      toru. Zwiększa to płynność ruchu na "rondelku" i ogranicza możliwość stłuczki
                      gdy wjeżdżamy na "rondelek" a gość z przeciwka nagle skręca w lewo.

                  • jaceq Re: "załączenie lewego kierunkowskaza"???;) 29.04.06, 21:36

                    Gość portalu: tt napisał(a):

                    > w państwach zachodniej europy wszyscy kierowcy będąc już na rondzie (małym - z
                    > jednym pasem ruchu) wrzucają lewy kierunek

                    Nie jest to prawdą. W Niemczech, Austrii, Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii,
                    Portugalii, Włoszech, Szwajcarii nie ma takiego zwyczaju. I nigdy nie było. Być
                    może jest w W. Brytanii i bardzo dobrze, że akurat tam jest.

                    > To bardzo ułatwia poruszanie

                    To nic nie ułatwia. Z politowaniem patrzę na idiotów błyskających lewym na
                    rondzie i się zastanawiam "co oni chcieli przez to powiedzieć?" i zgaduję:
                    "dokąd mają zamiar jechać?".

                    > sam zacząłem stosować tą metodę.

                    Policja już moczy pały na "lewusów".

                    ____
                    • Gość: redro Re: "załączenie lewego kierunkowskaza"???;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:35
                      Nie uważam się za idiotę .ale migam lewym gdy skrecam w lewo lub
                      zawracam ,oczywiśćie ze skrajnie lewgo pasa, nie migam dgy jade prosto z
                      dowolnego pasa i migam prawym gdy skrecam w prawo z prawego pasa. Przy zjadach
                      i zmianiae pasa tez uzywam kierunkowskazow. To miganie lewym nalezy potraktowac
                      bardziej perspektywicznie. puszczam lewy bo skrecam w lewo ,niezalnie co na
                      rondzie sie dzieje, a wic zmieniam kierunek ruchu. są własnie na rondach
                      siermiengi ktore calkowicie nie wiedza gdzie i jak sie ustawic i wogole jak
                      jechac. sa nieobliczalnie. ja puszczam kierunkowzkaz ,zeby moje zamiary były
                      wszystkim znane i wiedzieli ze bede jechal przy wysepce a nie na przyklad
                      prosto ,co umozliwi wjazd innym.
                    • Gość: xs Re: "załączenie lewego kierunkowskaza"???;) IP: *.cern.ch 27.06.06, 15:18
                      > Nie jest to prawdą. W Niemczech, Austrii, Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii,
                      > Portugalii, Włoszech, Szwajcarii nie ma takiego zwyczaju. I nigdy nie było. Być
                      > może jest w W. Brytanii i bardzo dobrze, że akurat tam jest.

                      Mylisz sie.

                      Francja - jak najbardziej tak jest (w 30-50% przypadkow, bo reszta wogole olewa
                      kierunkowskazy :)))

                      Szwajcaria podobnie.
              • klemens1 Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 26.04.06, 22:09
                > > Kierunkowskaz włączamy jedynie przy zmianie pasa lub prawy przy zjeździe.
                > Bardzo proszę o wyjaśnienie i wskazanie z jakich przepisów wynikają powyższe
                > prawidła. Dlaczego twierdzisz, że skręcając na rondzie w lewo (za wysepką
                > oczywiście) nie wrzuca się lewego kierunku.

                Wg mnie mówi o tym przepis o sygnalizacji zmiany pasa lub kierunku ruchu.
                Jeżeli nie zmieniasz pasa, nie używasz kierunkowskazu. Odpowiesz zapewne: ale
                zmieniam kierunek ruchu. W takim przypadku (to moja opinia, ale całkiem dobrze
                uzasadniona) liczy się zmiana pasa - kierunek ruchu bierzemy pod uwagę gdy nie
                ma wyznaczonych pasów. Gdyby każdy używał kierunkowskazu przy kilku pasach
                ruchu gdzie wszystkie skręcają to byłby niezły burdel. Odpowiednio - gdy
                jedziesz geometrycznie na wprost przecinając skręcające pasy ruchu - powinieneś
                to sygnalizować.
                Dlatego - jeżeli są wyznaczone pasy i nie zmieniasz pasa - nie powinieneś
                sygnalizować braku zmiany pasa.
                • balandis Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 27.04.06, 12:20
                  klemens1 napisał:

                  >> Kierunkowskaz włączamy jedynie przy zmianie pasa lub prawy przy zjeździe.
                  >> Bardzo proszę o wyjaśnienie i wskazanie z jakich przepisów wynikają powyższe
                  >> prawidła. Dlaczego twierdzisz, że skręcając na rondzie w lewo (za wysepką
                  >> oczywiście) nie wrzuca się lewego kierunku.
                  >
                  > Wg mnie mówi o tym przepis o sygnalizacji zmiany pasa lub kierunku ruchu.
                  > Jeżeli nie zmieniasz pasa, nie używasz kierunkowskazu. Odpowiesz zapewne: ale
                  > zmieniam kierunek ruchu. W takim przypadku (to moja opinia, ale całkiem dobrze
                  > uzasadniona) liczy się zmiana pasa - kierunek ruchu bierzemy pod uwagę gdy nie
                  > ma wyznaczonych pasów.
                  Popraw mnie, jeśli się mylę: z reguły na rondach wyznaczone są pasy okrążające
                  wysepkę. Ewentualnie pasy wyznaczone na jezdni dochodzącej do ronda "wchodzą" na
                  rondo przecinając okrężne pasy na rondzie.
                  Zgodnie z Twoją opinią, w pierwszym przypadku należy używać kierunkowskazów
                  WJAŻDŻAJĄC na rondo (przekracza się jedną lub więcej linii wyznaczających pasy).
                  W drugim przypadku będąc na rondzie należy włączyć kierunkowskaz dojeżdżając do
                  zjazdu z którego nie korzystamy (przekracza się linie wynaczające pasy wchodzące
                  na rondo). Oba rozwiązania stoją w sprzeczności z twierdzeniami o używaniu
                  kierunkowskazu TYLKO przy zjeździe z ronda. A wynikają wprost z Twojej opini
                  (przekraczam linię wyznaczającą pas - wrzucam kierunek).

                  > Gdyby każdy używał kierunkowskazu przy kilku pasach ruchu gdzie wszystkie
                  > skręcają to byłby niezły burdel.
                  Nie widzę powodu by miał w takiej sytuacji powstać burdel.
                  Masz zapewne na myśli 2 lub więcej skręcających pasów, nie stanowiących ronda.
                  Takie pasy są z reguły oddzielone linią ciągłą i nie ma wątpliwości co oznacza
                  kierunkowskaz w kierunku skrętu. Taka sytuacja ma miejsce na skręcie z Doliny
                  Służewieckiej od wschodu w dawną ul. Rosoła w Wawie. Jeżdżę tam codziennie i
                  ręczę, że nie ma tam mowy o żadnym burdelu, mimo włączania przez kierowców
                  lewych kierunkowskazów (skręt jest w lewo).
                  • klemens1 Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 27.04.06, 12:50
                    > Popraw mnie, jeśli się mylę: z reguły na rondach wyznaczone są pasy okrążające
                    > wysepkę. Ewentualnie pasy wyznaczone na jezdni dochodzącej do ronda "wchodzą"
                    n
                    > a
                    > rondo przecinając okrężne pasy na rondzie.
                    > Zgodnie z Twoją opinią, w pierwszym przypadku należy używać kierunkowskazów
                    > WJAŻDŻAJĄC na rondo (przekracza się jedną lub więcej linii wyznaczających
                    pasy)
                    > .

                    Nie trzeba, bo jest to jedyny dozwolony kierunek ruchu - kierunkowskaz o niczym
                    tu nie informuje.

                    Nie wiem o co chodzi z tymi "wchodzącymi pasami"
                    1. czy o rondo z pasami dookoła wysepki i pasami z dojazdów, które nie
                    skończyły się przed rondem tylko wlazły na już wyznaczone pasy na rondzie
                    (takie ronda z pasami dookoła praktycznie nigdy nie mają sygnalizacji
                    świetlnej).
                    2. czy o rondo gdzie wyznaczone są pasy ruchu do konkretnych zjazdów (takie
                    ronda mają praktycznie zawsze sygnalizację świetlną).


                    > > Gdyby każdy używał kierunkowskazu przy kilku pasach ruchu gdzie wszystkie
                    >
                    > > skręcają to byłby niezły burdel.
                    > Nie widzę powodu by miał w takiej sytuacji powstać burdel.
                    > Masz zapewne na myśli 2 lub więcej skręcających pasów, nie stanowiących ronda.
                    > Takie pasy są z reguły oddzielone linią ciągłą i nie ma wątpliwości co oznacza
                    > kierunkowskaz w kierunku skrętu. Taka sytuacja ma miejsce na skręcie z Doliny
                    > Służewieckiej od wschodu w dawną ul. Rosoła w Wawie.

                    Chodzi mi raczej o sytuację, gdzie pasy na skrzyżowaniu prowadzą prosto, ale
                    geometrycznie skręcają - typowe na Al. Niepodległości pomiędzy metrem
                    Racławicka a Polami Mokotowskimi (w kierunku Piaseczna).

                    To co opisałeś jest OK, pod warunkiem że jest zwykły skręt w lewo - ale już
                    jadąc Puławską i skręcając w Al. Niepodległośi (w stronę centrum) już nie jest
                    to takie oczywiste, bo nie wiadomo czy migający klient chce jechać swoim pasem
                    w Al. Niepodległości, czy chce skręcić jeszcze raz w lewo w Al. Wilanowską.
                    Jeżeli jedzie w Niepodległości, to o czym informuje? Że nie będzie zmieniał
                    pasa?
              • Gość: Rojek Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie IP: *.icpnet.pl 28.04.06, 19:51
                Jak wiezdzasz na rondo masz znak ustap pirwszenstwa! Rondo jest głowna droga z
                pierwszenstwem i traktuje sie ja jak zwykła prosta droge na ktorej sygnalizuje
                sie tylko zmiany pasów i zjazd z niej!!!! Nie wiem gdyie wy zdawalisci
                prawojaydz albo jakiego duzego prosiaka ubiliscie zbeby przeplacic ten egzamin.
                Przed wiazdem sygnalizuje sie tylko jezeli skrecamy w prawo. Rondo to nie
                dyskoteka nie mozna co chwile mrugac to w prawo to w lewo !!!!!!
                • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 28.04.06, 20:02
                  Gość portalu: Rojek napisał(a):

                  > Jak wiezdzasz na rondo masz znak ustap pirwszenstwa! Rondo jest głowna droga z
                  > pierwszenstwem....

                  Nieprawda - tak bylo przed nowelizacja KD.
                  Generalnie ,wg. aktualnych przepisow pierwszenstwo ma wjezdzajacy na "rondo".
                  To o czym piszesz (znak USTAP)to wyjatek od tego przepisu,chociaz rzeczywiscie
                  dosc czesto wystepujacy.Dlatego potrzebny jest ten dodatkowy znak.
                    • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 28.04.06, 20:21
                      Gość portalu: Rojek napisał(a):

                      > Dosc czesto wystepujacy??!!! a moze zawsze ????

                      Przeciez nie o to chodzilo jak czesto wystepuje ,ale o generalana zasade - a ta
                      jest taka ze pierwszenstwo ma wjezdzajacy na "rondo".
                      To tak samo jak zasada ,ze pierwszenstwo na skrzyzowaniu ma ten ,ktory ma wolne
                      po prawej - wyjatkiem ( tez w przewazajacej wiekszosci) sa znaki inaczej
                      ustalajace to pierwszenstwo.

                      > ja sie nie spotkalem jeszcze z rondem ktore przepuszczalo wiezdzajacych

                      dziwne !!!
                      Ja np. tylko w Katowicach znam kilka takich "rond".
                      • Gość: fastbor Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie IP: *.wroclaw.mm.pl 30.04.06, 11:20
                        a moze to nie jest wtedy rondo tylko skrzyżowanie? Ja nie widziałem jeszcze
                        znaku ronda i po nim znaku pierwszeństwa wjazdu na nie. Chyba że ktoś sobie
                        ustala wlasne zasady, no i pewnie dlatego tyle pajaców mi pokazuje że nie migam
                        jak jadę prosto (w kółko) po rądzie, albo lepiej zajadą droge i jeszcze się
                        burzą. Co ja mam sygnalizować? jak migam to zmieniam pas z prawego na lewy a jak
                        nie migam to znaczy że nie zmieniam i jade prosto (po rondzie). Oj a potem się
                        dziwią że tysiące kolizji jest jak ludzie nie wiedza jak jeździć!!! Słuchając co
                        niektórych to proponuje włączać migacz na łuku aby inni wiedzieli że będziemy
                        jechać droga a nie np skakać do rowu, albo zamontować sobie przy antence na
                        dachu 3 migacz do sygnalizacji jazdy prosto aby inni widzieli co będziemy robić :)
                        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 30.04.06, 15:59
                          Gość portalu: fastbor napisał(a):

                          > a moze to nie jest wtedy rondo tylko skrzyżowanie? Ja nie widziałem jeszcze
                          > znaku ronda i po nim znaku pierwszeństwa wjazdu na nie. Chyba że ktoś sobie
                          > ustala wlasne zasady, no i pewnie dlatego tyle pajaców mi pokazuje że nie migam
                          > jak jadę prosto (w kółko) po rądzie, albo lepiej zajadą droge i jeszcze się
                          > burzą. Co ja mam sygnalizować? jak migam to zmieniam pas z prawego na lewy a ja
                          > k
                          > nie migam to znaczy że nie zmieniam i jade prosto (po rondzie). Oj a potem się
                          > dziwią że tysiące kolizji jest jak ludzie nie wiedza jak jeździć!!! Słuchając c
                          > o
                          > niektórych to proponuje włączać migacz na łuku aby inni wiedzieli że będziemy
                          > jechać droga a nie np skakać do rowu, albo zamontować sobie przy antence na
                          > dachu 3 migacz do sygnalizacji jazdy prosto aby inni widzieli co będziemy robić
                          > :)

                          Kwestia używania kierunkowskazów jest dobrze wyjaśniona pod koniec artykułu:
                          www.luz.krakow.pl/skrzyz/index.html
                        • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 30.04.06, 19:56
                          Gość portalu: fastbor napisał(a):

                          > Ja nie widziałem jeszcze
                          > znaku ronda i po nim znaku pierwszeństwa wjazdu na nie.

                          Ja tez nie widzialem "znaku ronda" i jednoczesnie znaku "pierwszenstwa".
                          Nie ma takiej potrzeby - jak jest "znak ronda" ( i nic wiecej ) to zgodnie z
                          przepisami KD znaczy ze wjezdzajacy na "rondo" ma pierwszenstwo przed jadacym
                          po "rondzie".

                          > Chyba że ktoś sobie ustala wlasne zasady, no i pewnie dlatego tyle pajaców mi
                          > pokazuje że nie migam jak jadę prosto (w kółko) po rądzie, albo lepiej zajadą
                          > droge i jeszcze się burzą.

                          Ja wtedy ( jadac w kółko po rondzie )tez nie migam.
                          Jednak wcale sie nie dziwie ze inni sie na Ciebie burza jak jestes na "rondzie"
                          i nie przepuszczasz tych wjezdzajacych na nie ,bo to oni maja wtedy
                          pierwszenstwo - jezeli masz na mysli "rondo" bez znaku USTAP ,a tak to wynika z
                          Twojej wypowiedzi.
                          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 30.04.06, 21:03
                            etom napisał:

                            > Gość portalu: fastbor napisał(a):
                            >
                            > > Ja nie widziałem jeszcze
                            > > znaku ronda i po nim znaku pierwszeństwa wjazdu na nie.
                            >
                            > Ja tez nie widzialem "znaku ronda" i jednoczesnie znaku "pierwszenstwa".
                            > Nie ma takiej potrzeby - jak jest "znak ronda" ( i nic wiecej ) to zgodnie z
                            > przepisami KD znaczy ze wjezdzajacy na "rondo" ma pierwszenstwo przed jadacym
                            > po "rondzie".
                            >
                            > > Chyba że ktoś sobie ustala wlasne zasady, no i pewnie dlatego tyle pajacó
                            > w mi
                            > > pokazuje że nie migam jak jadę prosto (w kółko) po rądzie, albo lepiej za
                            > jadą
                            > > droge i jeszcze się burzą.
                            >
                            > Ja wtedy ( jadac w kółko po rondzie )tez nie migam.
                            > Jednak wcale sie nie dziwie ze inni sie na Ciebie burza jak jestes na "rondzie"
                            >
                            > i nie przepuszczasz tych wjezdzajacych na nie ,bo to oni maja wtedy
                            > pierwszenstwo - jezeli masz na mysli "rondo" bez znaku USTAP ,a tak to wynika z
                            >
                            > Twojej wypowiedzi.

                            Lata temu, mój znajomy, po odzyskaniu prawajazdy (a nie miał go wcześniej
                            długo), wjeżdzając na rondo krzyczał "SPIE..Ć!" Jechałem z nim tylko raz :)))
                            • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 30.04.06, 21:27
                              przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                              > Lata temu, mój znajomy, po odzyskaniu prawajazdy (a nie miał go wcześniej
                              > długo), wjeżdzając na rondo krzyczał "SPIE..Ć!" Jechałem z nim tylko raz :)))

                              Nie rozumiem o co chodzi :-(
                              Jak nie mial znaku USTAP na wjezdzie to mial racje - no chyba ze chodzi o ten
                              krzyk :-) albo bylo to jeszcze przed nowelizacja KD kiedy jadacy po rondzie
                              mial pierwszenstwo.?
                                • etom Re: co za bzdury opowiadasz 01.05.06, 01:08
                                  Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                  > który artykuł KD o tym mówi ?

                                  O tym ,ze wjezdzajacy na "rondo" ma pierwszenstwo ? (bo o tym caly czas pisze)
                                  Przeciez to jeden z podstawowych przepisow okreslajacych pierwszenstwo na
                                  skrzyzowaniach !!!
                                  Widac nie masz jeszcze prawa jazdy skoro sie o to pytasz ,ale prosze :

                                  Oddział 7
                                  Przecinanie się kierunków ruchu

                                  Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
                                  zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                  nadjeżdżającemu z prawej strony,.............
                                  • Gość: Gbur znowu bredzisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 02:22

                                    > Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
                                    >
                                    > zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                    > nadjeżdżającemu z prawej strony,.............

                                    wcześniej napisałeś w odpowiedzi na post rojka :

                                    Gość portalu: Rojek napisał(a):

                                    > Jak wiezdzasz na rondo masz znak ustap pirwszenstwa! Rondo jest głowna droga z
                                    > pierwszenstwem....

                                    etom napisał : "Nieprawda - tak bylo przed nowelizacja KD."

                                    Jaką nowelizacją ????
                                    Powołujesz się teraz na przepis KD obowiązujący od wielu wielu lat a bredzisz o
                                    nowelizacji kodeksu. Pomieszało ci się w głowie.



                                    ROZPORZĄDZENIE
                                    MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI w sprawie
                                    znaków i sygnałów drogowych.


                                    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
                                    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
                                    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
                                    kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
                                    (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

                                    Tu masz o skrzyżowaniach z ruchem okrężnym.

                                    • etom Re: znowu bredzisz :) 01.05.06, 04:16
                                      Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                      > Jaką nowelizacją ????
                                      > Powołujesz się teraz na przepis KD obowiązujący od wielu wielu lat a bredzisz
                                      > o nowelizacji kodeksu. Pomieszało ci się w głowie.

                                      to proste ,zaznaczylem w ten sposob ze "za poprzedniego" kodeksu pierwszenstwo
                                      ZAWSZE mial na jadacy po rondzie a teraz ma dojezdzajacy do ronda - tyle i nic
                                      wiecej
                                      a to :
                                      > ROZPORZĄDZENIE
                                      > MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI w sprawie
                                      > znaków i sygnałów drogowych.
                                      nic tu nie zmienia a wrecz przeciwnie
                                      z Twoich wypowiedzi wynika ,ze TERAZ pierwszenstwo ma jadacy po rondzie - a ja
                                      na to ze po prostu nie znasz przepisow i ...wystarczy

                                      gdybys tylko potrafif zrozumiec co czytasz to moglbym z Toba dalej
                                      dyskutowac ,a tak to bez sensu - mieszasz jak Wałęsa i za ch..a nie wiadomo o
                                      co Ci chodzi:-((

                                      chcesz to pisz dalej,ja nie mam zamiaru juz odpowiadac - szkoda czasu
                                      • Gość: Gbur Re: znowu bredzisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 13:26
                                        > to proste ,zaznaczylem w ten sposob ze "za poprzedniego" kodeksu
                                        pierwszenstwo
                                        > ZAWSZE mial na jadacy po rondzie a teraz ma dojezdzajacy do ronda - tyle i
                                        nic
                                        > wiecej

                                        Więc jaki przepis KD w starym kodeksie o tym mówił ???

                                        > nic tu nie zmienia a wrecz przeciwnie
                                        > z Twoich wypowiedzi wynika ,ze TERAZ pierwszenstwo ma jadacy po rondzie - a
                                        ja
                                        > na to ze po prostu nie znasz przepisow i ...wystarczy

                                        Tak właśnie jest.
                                        Intencją ustawodawcy jest żeby znak C-12 występował zawsze ze znakiem A-7.
                                        (lepiej było zamieścić słowo występuje ale nie pierwszy to raz nasi
                                        ustawodawcy, tworzą niejednoznaczne przepisy)

                                        Jesli jest inaczej, tzn przepis ten (pkt 2) mówi tylko o sytuacji że znak C-12
                                        może występować ze znakiem A-7, to po co wogole został zamieszczony ?
                                        Przecież mówi coś co jasno wynika z wcześniejszych przepisów.





                                        • Gość: Gbur uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 14:12
                                          O tym jaka była intencja ustawodawcy łatwo przekonać się sledząc inne przepisy
                                          w tym rozporządzeniu.
                                          W przypadku kiedy jakiś znak lub tabliczka może występowac pod innym znakiem w
                                          rozporządzeniu jest użyte słwo "umieszczona/y"

                                          np
                                          5. Umieszczona pod znakiem B-20 tabliczka T-6c lub T-6d wskazuje rzeczywisty
                                          przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie.

                                          4. Znak zakazu umieszczony pod znakiem D-42 oznacza, że zakaz obowiązuje do
                                          znaku D-43 lub E-18a, z wyjątkiem odcinka drogi, na którym został on zmieniony
                                          lub odwołany innym znakiem.

                                          i tak jest w całym rozporządzeniu.
                                          I co nagle , w tym jednym przypadku zmienia się słowo "umieszczona\y"
                                          na "występujący łącznie" aby nadać mu takie samo znaczenie ???
                                          Kretyn nie znający zasad tworzenia prawa może tak tylko twierdzić.
                                          Słowo to w intencji tworzącego prawo ma po prostu inne znaczenie - oznacza że
                                          znak C-12 po prostu zawsze występuje ze znakiem A-7.


                                        • pocieszne Re: znowu bredzisz :) 02.05.06, 00:57
                                          Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                          > Intencją ustawodawcy jest żeby znak C-12 występował zawsze ze znakiem A-7.

                                          wcale nie musz wystepowac razem,wystarczy przeczytac kodeks - nic tam takiego
                                          nie ma :-(
                                          sa ronda bez znaku A-7
                                          ogolny przepis jest taki jak pisze etom ,pierwszenstwo ma wjezdzajacy na rondo
                                          a tylko w powiazaniu z A-7 jest odwrotnie
                                          za starego kodeksu pierwszenstwo mial ten na rondzie
                                          • Gość: Gbur Re: znowu bredzisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 18:32
                                            > wcale nie musz wystepowac razem,wystarczy przeczytac kodeks - nic tam takiego
                                            > nie ma :-(

                                            Kodeks faktycznie nic o tym nie mówi, Jest to w rozporządzeniu.

                                            > sa ronda bez znaku A-7

                                            co rozumiesz pod pojęciem ronda ?

                                            > ogolny przepis jest taki jak pisze etom ,pierwszenstwo ma wjezdzajacy na
                                            rondo
                                            > a tylko w powiazaniu z A-7 jest odwrotnie
                                            > za starego kodeksu pierwszenstwo mial ten na rondzie

                                            Jaki zapis w starym kodeksie o tym mówił ?
                                            • pocieszne Re: znowu bredzisz :) 03.05.06, 00:19
                                              Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                              > > wcale nie musz wystepowac razem,wystarczy przeczytac kodeks - nic tam
                                              > > takiego nie ma :-(
                                              >
                                              > Kodeks faktycznie nic o tym nie mówi, Jest to w rozporządzeniu.

                                              nieprawda ,nie ma tam nakazu laczenia A-7 z C-12

                                              > > sa ronda bez znaku A-7
                                              >
                                              > co rozumiesz pod pojęciem ronda ?

                                              to co wszyscy tutaj - skrzyzowanie oznaczone znakiem C-12
                                              jeszcze raz - moga byc i sa "ronda" TYLKO ze znakiem C-12

                                              > > za starego kodeksu pierwszenstwo mial ten na rondzie
                                              >
                                              > Jaki zapis w starym kodeksie o tym mówił ?

                                              jestes meczacy i malo zaradny - w poprzednim KD pierwszenstwo mial jadacy
                                              po "rondzie" bo ....tak po prostu bylo
                                              jak chcesz wiedziec ktory to paragraf to go sobie znajdz sam, mnie to juz nie
                                              interesuje ,kiedys jezdzilem wg. tego starego przepisu to wiem ze taki
                                              obowiazywal
                                        • w_r_e_d_n_y niedouczony "wykladowco" przepisow !!!!!!!!!!!!!!! 02.05.06, 01:10
                                          Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                          > > z Twoich wypowiedzi wynika ,ze TERAZ pierwszenstwo ma jadacy po rondzie -
                                          > > a ja na to ze po prostu nie znasz przepisow i ...wystarczy

                                          > Tak właśnie jest.
                                          > Intencją ustawodawcy jest żeby znak C-12 występował zawsze ze znakiem A-7.

                                          nie widziales nigdy ciolku ronda bez znaku A-7 :-((
                                          myslisz ze zlodzieje ukradli na zlom ?
                                          wiec przestan pierniczyc o intencjach ustawodawcy a naucz sie najpierw
                                          przepisow zanim zaczniesz "wyklady"
                                          a najlepiej s p i e r d a l a j z drogi niedouczony gamoniu zanim komus
                                          narobisz klopotow
                                          • Gość: Gbur Re: niedouczony "wykladowco" przepisow !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 18:29
                                            > nie widziales nigdy ciolku ronda bez znaku A-7 :-((

                                            Widziałem imbecylu skrzyżowania bez A-7 - wizualnie (skup się matole bo to
                                            trudne słowo)podobne do skrzyżowań o ruchu okrężnym. Nie było przed nimi jednak
                                            znaku C-12, Było to więc w świetle KD zwykłe skrzyżowanie, a nie tkz rondo
                                            (przez rondo uważam skrzyżowanie o ruchu okrężnym).
                                            Jesli widziałeś takie skrzyżowanie (z samym znakiem C-12) to mamy do czynienia
                                            z oznakowaniem niezgodnym z rozporządzeniem co się czasem zdarza. Jest to
                                            jednak błąd osoby (czynnik ludzki) która zdecydowała o umieszczeniu znaku, a
                                            nie wykładnia prawa - zapamiętaj to sobie bałwanie.

                                            > wiec przestan pierniczyc o intencjach ustawodawcy

                                            Po prostu nie wiesz imbecylku co odpowiedzieć na jasne pytania, które
                                            postawiłem wcześniej.

                                            cyt "

                                            "Jesli jest inaczej, tzn przepis ten (pkt 2) mówi tylko o sytuacji że znak C-12
                                            może występować ze znakiem A-7, to po co wogole został zamieszczony ?
                                            Przecież mówi coś co jasno wynika z wcześniejszych przepisów."

                                            "I co nagle , w tym jednym przypadku zmienia się słowo "umieszczona\y"
                                            na "występujący łącznie" aby nadać mu takie samo znaczenie ???
                                            Kretyn nie znający zasad tworzenia prawa może tak tylko twierdzić."

                                            to o tobie durniu.
                                            • w_r_e_d_n_y niedouczony "wykladowco" przepisow !!!!!!!!!! 03.05.06, 00:59
                                              Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                              > > nie widziales nigdy ciolku ronda bez znaku A-7 :-((

                                              > Widziałem imbecylu skrzyżowania bez A-7 - wizualnie (skup się matole bo to
                                              > trudne słowo)podobne do skrzyżowań o ruchu okrężnym. Nie było przed nimi
                                              jednak znaku C-12

                                              hehehe a co ma jedno do drugiego pie.. ???
                                              to ze widziales "zwykle" skrzyzowania (bez C-12) ma znaczyc ze nie ma
                                              skrzyzowan z C-12 a bez A-7 ???????????
                                              logika 3 letniego dziecka - nie widze czegos to tego nie ma !!!!!!!!

                                              wniosek jest jeden - jestes slepy albo jezdzisz po ....monitorze ,a juz na
                                              pewno nie masz pojecia o przepisach

                                              PS
                                              jezeli - jak stwierdziles - slowo WIZUALNIE jest dla ciebie trudnym slowem to
                                              go po prostu nie uzywaj
                                  • arwen.a Re: co za bzdury opowiadasz 03.05.06, 07:28
                                    etom napisał:

                                    > O tym ,ze wjezdzajacy na "rondo" ma pierwszenstwo ? (bo o tym caly czas pisze)
                                    > Przeciez to jeden z podstawowych przepisow okreslajacych pierwszenstwo na
                                    > skrzyzowaniach !!!
                                    > Widac nie masz jeszcze prawa jazdy skoro sie o to pytasz ,ale prosze :
                                    >
                                    > Oddział 7
                                    > Przecinanie się kierunków ruchu
                                    >
                                    > Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                                    obowiązany
                                    >
                                    > zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                    > nadjeżdżającemu z prawej strony,.............
                                    >

                                    Na jakie rondo wjezdzając jakilowiek pojazd nadjeżdżał w Twoją strone z prawej
                                    strony?? ta reguła dotyczy chyba normalnego skrzzyzowania a nie ronda.
                                    wjezdzająac na rondo pojazdy w Twoja strone nadjezdzaja tylko z lewej strony!
                                    Troche logiki, panowie.
                                    • w_r_e_d_n_y Re: co za bzdury opowiadasz 03.05.06, 12:18
                                      arwen.a napisała:

                                      > etom napisał:
                                      >
                                      > > O tym ,ze wjezdzajacy na "rondo" ma pierwszenstwo ? (bo o tym caly czas
                                      > > pisze)
                                      > > Przeciez to jeden z podstawowych przepisow okreslajacych pierwszenstwo na
                                      > > skrzyzowaniach !!!

                                      > > Oddział 7
                                      > > Przecinanie się kierunków ruchu
                                      > >
                                      > > Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                                      > obowiązany
                                      > >
                                      > > zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                      > > nadjeżdżającemu z prawej strony,.............

                                      > Na jakie rondo wjezdzając jakilowiek pojazd nadjeżdżał w Twoją strone z
                                      > prawej strony??

                                      łomatko ,ty czytac nie potrafisz !
                                      widzisz tam gdzies ze dotyczy to tylko dojezdzajacego do ronda ????????

                                      > wjezdzająac na rondo pojazdy w Twoja strone nadjezdzaja tylko z lewej strony!

                                      a jadacy po rondzie to nie maja moze dojezdzajacych po prawej ?

                                      > ta reguła dotyczy chyba normalnego skrzzyzowania a nie ronda.

                                      jestes D U P A bo wlasnie dotyczy "normalnych" skrzyzowan a wiec i tych
                                      oznaczonych znakiem C-12 ("rond")

                                      > Troche logiki, panowie.

                                      ja bym sie w twoim przypadku nie powolywal na logike ,no chyba ze babską
                              • przyladek.dobrej.nadziei Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 30.04.06, 22:43
                                etom napisał:

                                > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                                >
                                > > Lata temu, mój znajomy, po odzyskaniu prawajazdy (a nie miał go wcześniej
                                > > długo), wjeżdzając na rondo krzyczał "SPIE..Ć!" Jechałem z nim tylko raz
                                > :)))

                                > Nie rozumiem o co chodzi :-(
                                > Jak nie mial znaku USTAP na wjezdzie to mial racje - no chyba ze chodzi o ten
                                > krzyk :-) albo bylo to jeszcze przed nowelizacja KD kiedy jadacy po rondzie
                                > mial pierwszenstwo.?

                                Jakie znaki? :)))
                                • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 01.05.06, 01:23
                                  przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                                  > > Nie rozumiem o co chodzi :-(
                                  > > Jak nie mial znaku USTAP na wjezdzie to mial racje - no chyba ze chodzi o
                                  > > ten krzyk :-) albo bylo to jeszcze przed nowelizacja KD kiedy jadacy po
                                  > rondzie mial pierwszenstwo.?
                                  >
                                  > Jakie znaki? :)))

                                  Co jakie znaki ?
                                  Mozna stracic cierpliwosc ,tlumaczac oczywistosci :-(

                                  Moze prosciej

                                  1. wjezdzajacy na skrzyzowanie o ruchu okreznym - znak C-12 - ma pierwszenstwo
                                  przed jadacym po "rondzie"

                                  2. wjezdzajacy na skrzyzowanie o ruchu okreznym - znak C-12 + A-7 - jest na
                                  podporzadkowanej w stosunku do jadacego po "rondzie"

                                  Dlatego pisalem ,ze ten "krzyczacy SPIE..Ć! " mial racje bo jechal zgodnie z
                                  pkt.1 (nie bylo nic o tym ze mial tez znak A-7).
                                  To w poprzednim KD pierwszenstwo mial zawsze znajdujacy sie na "rondzie" -
                                  teraz juz nie.
                                  • przyladek.dobrej.nadziei Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 01.05.06, 03:21
                                    etom napisał:

                                    > przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                                    > > Jakie znaki? :)))

                                    > Co jakie znaki ?
                                    > Mozna stracic cierpliwosc ,tlumaczac oczywistosci :-(
                                    >
                                    > Moze prosciej
                                    >
                                    > 1. wjezdzajacy na skrzyzowanie o ruchu okreznym - znak C-12 - ma pierwszenstwo
                                    > przed jadacym po "rondzie"
                                    >
                                    > 2. wjezdzajacy na skrzyzowanie o ruchu okreznym - znak C-12 + A-7 - jest na
                                    > podporzadkowanej w stosunku do jadacego po "rondzie"
                                    >
                                    > Dlatego pisalem ,ze ten "krzyczacy SPIE..Ć! " mial racje bo jechal zgodnie z
                                    > pkt.1 (nie bylo nic o tym ze mial tez znak A-7).

                                    Wyprowadzę cię zbłędu. Mój znajomy krzyczał SPIE..Ć, bo nie wiedział co robić.
                                    • etom Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 01.05.06, 04:21
                                      > > Dlatego pisalem ,ze ten "krzyczacy SPIE..Ć! " mial racje bo jechal zgodnie
                                      > > z pkt.1 (nie bylo nic o tym ze mial tez znak A-7).
                                      >
                                      > Wyprowadzę cię zbłędu. Mój znajomy krzyczał SPIE..Ć, bo nie wiedział co
                                      robić.

                                      a Ty nie wiesz jak sie zrozumiale wyrazac - skad niby mialem wiedziec ze
                                      krzyczal z tego powodu skoro z kontekstu wynikalo ze krzyczy bo mu ci z ronda
                                      nie ustepuja

                                      koniec !
                          • Gość: redro Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:43
                            Nieprawda. w polsce wiekszoscrond to ronda typu ustąp. wjezdzajacy musi ustąpic
                            tym ,ktorzy juz są na rondzie. ale dopuszczalen sa tez ronada i jest ich kilka
                            gdzie jets tylko znak"ruch okeżny" i nie ma znaku "ustąp" i w takiej stytuacji
                            pierszeństwo ma wjezdzajacy przed tym ,ktory juz sie tam znajduje , zgodnie z
                            zasadą prawej strony. i tyle
                    • o-l-o Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 29.04.06, 09:55
                      Gość portalu: volandina napisał(a):

                      > a morał z tego taki,ze nie stawia się roweru obok lodówki:))))))))

                      Coś ci się drogie dziecko z tą lodówką porypało. Roweru się nie stawia obok
                      pralki. Nie będę wyjaśniał dlaczego, tym bardziej , że to wcale nie o pestki z
                      arbuza idzie...
                  • Gość: Gbur co za ignorancja !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:12
                    Dupa blada, KD nie mówi nic o tkz rondach (w rzeczywistości skrzyżowania o
                    ruchu okrężnym)

                    Mówi o tym :
                    ROZPORZĄDZENIE
                    MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI w sprawie
                    znaków i sygnałów drogowych.


                    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
                    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
                    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
                    kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
                    (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

                    Tkz przykłady rond gdzie pojazdy wjeżdzające na rondo mają pierszeństwo nie są
                    skrzyżowaniami o ruchu okrężnym i nie ma tam tego znaku (C-12).
                    We wrocławiu jest podobnie - wielkie rondo plac powst śląskich.
                • balandis Propozycja: 29.04.06, 20:52
                  Gość portalu: Autor napisał(a):

                  > Rozprostuj rondo. Powstanie Ci ulica z odnogami w prawo. I tak traktuj rondo.
                  > Czyli zawsze przy zjezdzie prawy kierunkowskaz, lewy tylko przy zmianie pasa.
                  I ja mam dla Ciebie propozycję:
                  spójrz na rondo z bardzo wysoka. Gdy nie będziesz już widział wysepki na środku,
                  zostaną Ci (z reguły) dwie przecinające się jezdnie.
                  Jeśli chcesz skręcić w lewo, włącz lewy kierunek i ustaw się na lewym pasie
                  przed skrzyżowaniem.
                  • o-l-o Re: Propozycja: 29.04.06, 21:12
                    Balandis znów skręca pod prąd. Ta zabawa zaczyna przybierać bardzo groźne
                    rozmiary. No ale z kosmosu wszystko wydaje się proste, nawet okrąg.
                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Propozycja: 29.04.06, 21:33
                      o-l-o napisał:

                      > Balandis znów skręca pod prąd.

                      Że niby co? Skręca w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, czyli musi jechać w
                      prawo, żeby w rzeczywistości skręcić w lewo. Jak widzę, niektórym nie mieści się
                      to w głowie.

                      > Ta zabawa zaczyna przybierać bardzo groźne
                      > rozmiary. No ale z kosmosu wszystko wydaje się proste, nawet okrąg.
                  • tapatik Re: Propozycja: 08.05.06, 14:47
                    balandis napisał:

                    > I ja mam dla Ciebie propozycję:
                    > spójrz na rondo z bardzo wysoka. Gdy nie będziesz już widział wysepki na
                    > środku, zostaną Ci (z reguły) dwie przecinające się jezdnie.

                    To ja też mam dla Ciebie propozycję: przyjedź do Ostrołęki. Jest tam rondo z
                    pięcioma drogami. Poza tym widziałem już ronda z trzema drogami, które nijak się
                    ma do dwóch przecinających się jezdni. I co w takim przypadku?

                    > Jeśli chcesz skręcić w lewo, włącz lewy kierunek i ustaw się na lewym pasie
                    > przed skrzyżowaniem.

                    Gdzie na rondzie masz skręt w lewo?
                • jaceq Re: Juz WyjasniaM 30.04.06, 08:06

                  Gość portalu: Autor napisał(a):

                  > Rozprostuj rondo. Powstanie Ci ulica z odnogami w prawo. I tak traktuj rondo.
                  > Czyli zawsze przy zjezdzie prawy kierunkowskaz, lewy tylko przy zmianie pasa.

                  Dokładnie tak jest. Dodajmy jeszcze, że jest to ulica jednokierunkowa, że
                  wjechać na nią można tylko z ulicy podporządkowanej, że w lewo nie odchodzą
                  żadne przecznice a na chodniku po lewej stronie zatrzymać się można tylko na
                  wyraźne zaproszenie rezydujących tam "pałów" (jak np. w W-wie pod Palmą), co
                  jednak przeważnie i tak nie kończy się dobrze,

                  ____
                  • etom Re: Juz WyjasniaM 30.04.06, 20:04
                    jaceq napisał:

                    > > Czyli zawsze przy zjezdzie prawy kierunkowskaz, lewy tylko przy zmianie p
                    > asa.

                    > Dokładnie tak jest. Dodajmy jeszcze, że jest to ulica jednokierunkowa, że
                    > wjechać na nią można tylko z ulicy podporządkowanej...

                    Tez sie z tym zgadzam ,poza jednym - nie zawsze wjazd na "rondo" jest z
                    podporzadkowanej.Generalnie (wg. KD )wjaz ten jest z drogi z
                    pierwszenstwem.Wyjatkiem ( chociaz faktycznie czestszym niz stanowi zasada)
                    jest wjazd z podporzadkowanej ,jezeli stoi na wjezdzie rowniez znak USTAP.
              • o_olgin Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 29.04.06, 01:53
                przepis mówiący o tym że jeśli nie zmieniasz pasa ruchu na którym się poruszasz
                to tego nie sygnalizujesz . Czyli jeśłi jetsteś na wewnętrznym pasie na rondzie
                to możesz jeździć sobie w kólko do us...i nie musisz a nawet nie poinieneś tego
                faktu sygnalizowac kierunkowskazem . czyba że masz zamiar zjechać na wysepkę .
                Na tej samej zasadzie jak będąc na pasie do skrętu w prawo lub w lewo na
                normalnym skrzyżowaniu nie nalezy włanczać kierunkowskazu chyba że zwracasz (z
                lewego) lub zjerzdrzasz na chodnik . Nie włancza się kierunkowskazu jeśli
                poruszasz się zgodnie z obowiązującym na danym pasie kierunkiem
                • w_r_e_d_n_y kto takim daje prawo jazdy ??????????????????? 29.04.06, 03:13
                  o_olgin napisał:

                  > Na tej samej zasadzie jak będąc na pasie do skrętu w prawo lub w lewo na
                  > normalnym skrzyżowaniu nie nalezy włanczać kierunkowskazu .....
                  > Nie włancza się kierunkowskazu jeśli
                  > poruszasz się zgodnie z obowiązującym na danym pasie kierunkiem

                  jasne ,ale tylko jak pojazdy z naprzeciwka to samoloty i piloci widza z
                  powietrza ze ty masz jakies strzalki na drodze
                  albo auta prowadza kierowcy z rentgenem w oczach - widza twoje znaki od tylu

                  jak ty sie uczyles przepisow ciolku ?
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Bardzo proszę o wyjaśnienie 29.04.06, 16:59
                  o_olgin napisał:

                  > przepis mówiący o tym że jeśli nie zmieniasz pasa ruchu na którym się poruszasz
                  > to tego nie sygnalizujesz . Czyli jeśłi jetsteś na wewnętrznym pasie na rondzie
                  > to możesz jeździć sobie w kólko do us...i nie musisz a nawet nie poinieneś tego
                  > faktu sygnalizowac kierunkowskazem.

                  To nie ma sensu. W Krakowie na rondzie Mogilskim zasuwasz na wprost z
                  lewego(wewnetrzenego) pasa. Jakby tak wszyscy na prawym jeździli w kółko,
                  zrobiłby się niezły galimatias.


                  > czyba że masz zamiar zjechać na wysepkę .
                  > Na tej samej zasadzie jak będąc na pasie do skrętu w prawo lub w lewo na
                  > normalnym skrzyżowaniu nie nalezy włanczać kierunkowskazu chyba że zwracasz (z
                  > lewego) lub zjerzdrzasz na chodnik . Nie włancza się kierunkowskazu jeśli
                  > poruszasz się zgodnie z obowiązującym na danym pasie kierunkiem
            • jaceq Re: rondo i kierunkowskazy 29.04.06, 21:28

              Gość portalu: Olo napisał(a):
              > Dopuszcza się jeszcze załączenie lewego kierunkowskaza będąc już na rondzie na
              > wewnętrznym pasie przy zawracaniu.

              Nieprawda. Bezwzględnie nie dopuszcza się. Nie widzę również powodu, by włączać
              kierunkowskaz, jeśli mam ochotę objechać rondo z 8 razy wokół.

              Lewy kierunkowskaz włączyłbym, jeśli z jakichś powodów miałbym zamiar wjechać na
              centralną wysepkę ronda.

              ____
              • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 29.04.06, 21:31
                jaceq napisał:
                >Nieprawda. Bezwzględnie nie dopuszcza się. Nie widzę również powodu, by włączać
                >kierunkowskaz, jeśli mam ochotę objechać rondo z 8 razy wokół.

                W takim wypadku powinieneś przed wjazdem cyknąć lewym kierunkowskazem 8 razy.
          • jane14 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 12:31
            zbig72 napisał:
            ....
            > co i komu chcecie sygnalizować przy wjeździe na rondo??? ci którzy są już na
            > rondzie chyba widzą, że chcecie wjechać i chyba wiedzą w którą stronę
            > pojedziecie, ci którzy są za Wami tez się raczej orientują w dalszym kierunku
            > jazdy (chyba że ktoś lubi pod prąd)

            Otóż warto !
            Wiele zależy od konkretnych rozwiązań bo są różne ronda. Ale np ze środkowego
            pasa można jechać prosto i w lewo. Jesli ktoś miga w lewo a ty np zamierzasz
            jechać prosto masz już powód aby ustawić się na prawym pasie a nie za nim bo w
            lewo np jest załadowany zjazd i bedziesz później czekał albo robił głupie
            manewry na rondzie. Sygnalizowanie w lewo akurat nie jest wymagane ale też nie
            powinno przeszkadzać a wielu pomaga. Wiekszość kierowców posiada IQ pow 80 co
            pozwala im się domyśleć że nikt nie ma zamiaru jechać pod prąd.
            • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 13:14
              jane14 napisała:

              > Otóż warto !
              > Wiele zależy od konkretnych rozwiązań bo są różne ronda. Ale np ze środkowego
              > pasa można jechać prosto i w lewo.
              I tu się nie zgodzę. O ile przed rondem nie ma oznakowania pozwającego pojechać
              w lewo ze środkowego pasa (znaki poziome lub uzupełniające) to w lewo mozna
              skręcić tylko ustawiając się przed skrzyżowaniem na lewym pasie. Tajk jak na
              kazdym innym skrzyżowaniu.

              > Jesli ktoś miga w lewo a ty np zamierzasz
              > jechać prosto masz już powód aby ustawić się na prawym pasie a nie za nim bo w
              > lewo np jest załadowany zjazd i bedziesz później czekał albo robił głupie
              > manewry na rondzie. Sygnalizowanie w lewo akurat nie jest wymagane ale też nie
              > powinno przeszkadzać a wielu pomaga. Wiekszość kierowców posiada IQ pow 80 co
              > pozwala im się domyśleć że nikt nie ma zamiaru jechać pod prąd.
              • jane14 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 15:04
                balandis napisał:
                > I tu się nie zgodzę. O ile przed rondem nie ma oznakowania pozwającego
                pojechać w lewo ze środkowego pasa (znaki poziome lub uzupełniające) to w lewo
                mozna
                > skręcić tylko ustawiając się przed skrzyżowaniem na lewym pasie. Tajk jak na
                > kazdym innym skrzyżowaniu.

                No i nie jest to prawdą jak nie ma znaków poziomych, możesz prawym pasem
                wjechać jeżdzić w koło ronda do woli. Bez sensu ale nie jest to zabronione.
                • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 15:36
                  > No i nie jest to prawdą jak nie ma znaków poziomych, możesz prawym pasem
                  > wjechać jeżdzić w koło ronda do woli. Bez sensu ale nie jest to zabronione.
                  Ja mówię o "skręcaniu", a Ty o "jeżdżeniu".
                  Jeździć można w koło prawym, lewym i środkowym do woli. Albo do śmierci.
                  Ale aby być w zgodzie z przepisami wjechawszy na pas prawy lub środkowy powinno
                  się zjechać w prawo lub na wprost w stosunku do pierwotnego kierunku ruchu. Po 5
                  objechaniach ronda jest to nie do wyegzekwowania, ale tak jest:
                  prawy pas - w prawo lub prosto,
                  środkowy pas - prosto,
                  lewy pas - w lewo lub prosto,
                  jak na każdym innym skrzyżowaniu.

                  Więc znów się nie zgodzę.
                  • jane14 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 17:20
                    balandis napisał:

                    > Ale aby być w zgodzie z przepisami wjechawszy na pas prawy lub środkowy
                    powinno
                    > się zjechać w prawo...

                    Poplątałes się. Ze środkowego w prawo oznacza zajechanie drogi tym którzy jadą
                    z prawego w prawo i z prawego prosto. Dzwon!

                    > prawy pas - w prawo lub prosto,
                    > środkowy pas - prosto,
                    > lewy pas - w lewo lub prosto,
                    Dupacja (z tym prosto) własnie zablokowałeś wszystkich na rondzie jadąc z
                    lewego prosto przecinasz kolejno dwa pasy na których jesteś zobowiązany ustąpić
                    pierwszeństwa. Efekt 66% szans na dzwon albo stoisz i czekasz na zlitowanie
                    kogoś blokując lewy pas. Gratulacje !
                    > jak na każdym innym skrzyżowaniu.
                    ... nie jak na każdym innym skrzyżowaniu bo na rondzie (w przeciwieństwie do
                    innych skrzyzowań) masz prawo i czas by zmienić pas na prawy a problem polega
                    natym, że to co było do niedawna lewo robi się prawo. W efekcie nieważne którym
                    wjeżdzasz i tak zjedziesz prawym. Do niedawna zdażały sie ronda bez żadnych
                    oznaczeń ale to juz przeszłość. Dziś próba zjechania z ronda bezposrednio z
                    lewego pasa to bankowa stłuczka. Przy dwóch pasach na rondzie najczęściej jest
                    zakaz jazdy z lewego pasa w prawo (linia ciągła) natomiast przy trzech pasach z
                    reguły jest już regulacja znakami jeszcze przed rondem.
                    • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 18:21
                      jane14 napisała:
                      > balandis napisał:
                      >> Ale aby być w zgodzie z przepisami wjechawszy na pas prawy lub środkowy
                      >> powinno się zjechać w prawo...
                      > Poplątałes się. Ze środkowego w prawo oznacza zajechanie drogi tym którzy jadą
                      > z prawego w prawo i z prawego prosto. Dzwon!
                      To się nazywa niedokładnie wyartykułować swoją myśl.
                      Więc od początku.
                      Wjechawszy na prawy, lewy, środkowy pas ruchu można jeździć w kółko do śmierci.
                      Aby zjechać z ronda należy przemieścić się na nim na prawy pas. (To się wie,
                      więc tego poprzednio nie napisałem).
                      Ale jednocześnie:
                      * jeżeli dojedziemy do ronda pasem prawym, to wjeżdżamy na pas prawy i możemy na
                      rondzie skręcić w prawo lub pojechać przez rondo prosto (jazda dookoła jest
                      nieprawidłowa, tak samo jak zjechanie z rodna zjazdem znajdującym się po lewej
                      stronie w stosunku do naszego pierwotnego kierunku);
                      * jeżeli dojedziemy do ronda pasem środkowym, wjeżdżamy na środkowy i
                      przejeżdżamy rondo na wprost;
                      * jeżeli doejdziemy do ronda pasem lewymto wjeżdżamy na pas lewy i możemy
                      skręcić na rodzie w lewo (w stosunku do naszego pierwotnego kierunku przed
                      rondem) oraz TEORETYCZNIE możemy przejechać rondo na wprost. To ostatnie jest
                      może i bez sensu, ale TEORETYCZNIE mamy taką możliwość, jeżeli na wjeździe na
                      rondo nie było wymalowanych kierunków ruchu.
                      Oczywiście przy którymkolwiek zjeździe z ronda musimy najpierw zjechać na
                      zewnętrzny pas.

                      > > prawy pas - w prawo lub prosto,
                      > > środkowy pas - prosto,
                      > > lewy pas - w lewo lub prosto,
                      > Dupacja (z tym prosto) własnie zablokowałeś wszystkich na rondzie jadąc z
                      > lewego prosto przecinasz kolejno dwa pasy na których jesteś zobowiązany
                      > ustąpić pierwszeństwa. Efekt 66% szans na dzwon albo stoisz i czekasz na
                      > zlitowanie kogoś blokując lewy pas. Gratulacje !
                      Jak napisałem wyżej: jazda z lewego (a potem wewnętrznego pasa) na wprost z
                      zachowaniem konieczności zjechania na pas prawy przed samym zjazdem jest
                      TEORETYCZNIE dozwolona - jak na każdym skrzyżowaniu.


                      > > jak na każdym innym skrzyżowaniu.
                      > ... nie jak na każdym innym skrzyżowaniu bo na rondzie (w przeciwieństwie do
                      > innych skrzyzowań) masz prawo i czas by zmienić pas na prawy a problem polega
                      > natym, że to co było do niedawna lewo robi się prawo.
                      Tak, mam wiele praw i obowiązków na rondzie, ale te dotyczące sygnalizowania
                      zamiaru wykonania skrętu na skrzyżowaniu oraz wyboru pasa ruchu przed wjechaniem
                      na skrzyżowanie (rondo) są takie same jak w przypadku innych skrzyżowań.
                      Chyba, że znasz przepis, który wyłącza rondo spod działania art 22 pkt 2 i 5 KD?


                      > W efekcie nieważne którym
                      > wjeżdzasz i tak zjedziesz prawym. Do niedawna zdażały sie ronda bez żadnych
                      > oznaczeń ale to juz przeszłość. Dziś próba zjechania z ronda bezposrednio z
                      > lewego pasa to bankowa stłuczka. Przy dwóch pasach na rondzie najczęściej jest
                      > zakaz jazdy z lewego pasa w prawo (linia ciągła) natomiast przy trzech pasach
                      > z reguły jest już regulacja znakami jeszcze przed rondem.
                      Na rondzie Babka w Warszawie nie ma.
                      • wojtek33 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 19:36
                        Skończcie tę bzdurną dyskusję, na rondzie nie ma ani prosto, ani w lewo! Jak
                        będziecie określali kierunki przy 5 drogach? Zawsze jest w prawo, tylko albo
                        wcześniej, albo później, gdy to wreszcie zrozumiecie znikną wszelkie wątpliwości.
                        I nie podawajcie jako przykładów sytuacji, gdy działa sygnalizacja świetlna.
                        • jane14 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 21:43
                          Bardzo trafne spostrzeżenie, dlatego w lewo może być przed rondem, na rondzie
                          jest już tylko w prawo albo, dookoła czyli w ...lewo.
                          Sygnalizowanie więc lewym kierunkowskazem zamiaru jazdy dookoła (przed rondem)
                          nie jest wymagane, ale tez nie wprowadza nikogo w błąd. Sytuacja zmienia się na
                          rondzie. Pojazd używając lewego kierunkowskazu moze sugerować zamiar zmiany
                          pasa wieć nie powinien tego robić jeżli znajduje się na pasie środkowym czy
                          prawym.
                        • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 23:15
                          wojtek33 napisał:

                          > Skończcie tę bzdurną dyskusję, na rondzie nie ma ani prosto, ani w lewo! Jak
                          > będziecie określali kierunki przy 5 drogach? Zawsze jest w prawo, tylko albo
                          > wcześniej, albo później, gdy to wreszcie zrozumiecie znikną wszelkie wątpliwośc
                          > i.
                          > I nie podawajcie jako przykładów sytuacji, gdy działa sygnalizacja świetlna.

                          Zamiast pomstować, wziąłbyć człowieku Kodeks do ręki, poczytał i logicznie
                          pomyślał. Rondo to nie jest ciąg skrzyżowań: pierwsze w kształcie T, drugie w
                          kształcie T, trzecie w kształcie T itd. A tak właśnie chcesz traktować rodno.
                          "Nie", zaraz odpowiesz, "co on pi......?"
                          A ja Ci udowodnię. Myślisz o rondzie tak: jadę rondem, dojeżdżam do pierwszego
                          zjazdu w prawo ("Zawsze jest w prawo" - to Twoje słowa), skręcam w prawo
                          (zjeżdżam) lub jadę dalej (prosto), dojeżdżam do drugiego zjazdu w prawo
                          ("Zawsze jest w prawo"), skręcam w prawo (zjeżdżam) lub jadę dalej (prosto) i
                          tak dalej. Każdy zjazd traktujesz osobno, jako odrębne skrzyżowanie.
                          A ustawodawca NIE MÓWI o skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, ani o zespole
                          skrzyżowań o ruchu okrężnym tylko o [jednym] skrzyżowaniu o ruchu okrężnym
                          (patrz: art 24 pkt 7 ust 2 KD oraz par 5 pkt 8 rozporządzenia w sprawie znaków...)

                          Możesz też przemyśleć taką kwestię: jak opiszesz komuś przejazd przez rondo
                          Babka z ulicy Popiełuszki w słonimskiego (Warszawa).
                          Czy powiesz: "dojeżdżając ul. Popiełuszki do ronda Babka skręć na trzecim
                          zjeździe (czyli skrzyżowaniu!!!) w prawo ["Zawsze jest w prawo"]"
                          czy może powiesz: "dojeżdżając ul Popiełuszki do ronda B skręć w lewo".

                          Zastanów się nad tym spokojnie, opowiedz powyższe komuś niezmotoryzowanemu.
                          I napisz co Ci wyszło z przemyśleń.
                          • kicia7 Re: rondo i kierunkowskazy 27.04.06, 23:28
                            balandis napisał:
                            > Możesz też przemyśleć taką kwestię: jak opiszesz komuś przejazd przez rondo
                            > Babka z ulicy Popiełuszki w słonimskiego (Warszawa).
                            > Czy powiesz: "dojeżdżając ul. Popiełuszki do ronda Babka skręć na trzecim
                            > zjeździe (czyli skrzyżowaniu!!!) w prawo ["Zawsze jest w prawo"]"
                            > czy może powiesz: "dojeżdżając ul Popiełuszki do ronda B skręć w lewo".
                            Nie znam osobiście Ronda Babka, ale opisując komuś jak ma przejechać przez
                            rondo powiedziałabym - z ronda zjeżdżasz trzecim zjazdem.
                          • klemens1 Re: rondo i kierunkowskazy 28.04.06, 07:13
                            > Możesz też przemyśleć taką kwestię: jak opiszesz komuś przejazd przez rondo
                            > Babka z ulicy Popiełuszki w słonimskiego (Warszawa).
                            > Czy powiesz: "dojeżdżając ul. Popiełuszki do ronda Babka skręć na trzecim
                            > zjeździe (czyli skrzyżowaniu!!!) w prawo ["Zawsze jest w prawo"]"
                            > czy może powiesz: "dojeżdżając ul Popiełuszki do ronda B skręć w lewo".

                            Skoro już o rondzie Babka (które nazywa się trochę inaczej), to wyjaśnij komuś
                            jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "drugie
                            lewo"? Co z kierunkowskazami?
                            Jeżeli na małym rondzie jedziesz "prosto" (drugi zjazd), to nie włączasz
                            kierunkowskazu mimo że zmieniasz pasy ruchu?
                            Następna sprawa: nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie jeżeli za nim nie ma
                            miejsca do kontynuowania jazdy. Jak chcesz egzekwować ten przepis na dużym
                            rondzie, skoro wjeżdżając na nie nie widać nawet dokładnie czy da się zjechać?
                            Co innego gdy traktujesz wjazd/zjazd jako skrzyżowanie - tu widzisz czy
                            blokujesz czy nie.
                            Następna sprawa: co z pierwszeństwem kogoś kto już jest na skrzyżowaniu?
                            Wjeżdżasz na rondo i się zatrzymujesz bo jest korek, po minucie z drugiego
                            wjazdu wjeżdża ktoś inny - ty już byłeś na skrzyżowaniu, więc masz
                            pierwszeństwo przed nim; spotykacie się po kolejnej minucie i co? Możesz się
                            przed niego wpychać bo pierwszy wjechałeś na skrzyżowanie?
                            NS: Skrzyżowanie jest przecięciem 2 dróg, droga składa się m.in. z jezdni.
                            Rondo ma WŁASNĄ jezdnię, z którą się przecinają/łączą wjazdy/zjazdy. Owe
                            wjazdy/zjazdy nie przecinają się ze sobą nawzajem, więc nie jest to jedno
                            skrzyżowanie, tylko wiele skrzyżowań. Poza tym przy traktowaniu ronda jako
                            wielu skrzyżowań nie ma problemów opisanych wyżej.
                            • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 28.04.06, 09:26
                              klemens1 napisał:

                              > Skoro już o rondzie Babka (które nazywa się trochę inaczej), to wyjaśnij komuś
                              > jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "drugie
                              > lewo"? Co z kierunkowskazami?
                              > Jeżeli na małym rondzie jedziesz "prosto" (drugi zjazd), to nie włączasz
                              > kierunkowskazu mimo że zmieniasz pasy ruchu?
                              Ciekawe ile razy będę musiał to jeszcze napisać.
                              Jadąc przez rondo na wprost nie włączam żadnego kierunkowskazu wjeżdżając na
                              rondo, a zjeżdżając włączam prawy.



                              > Następna sprawa: nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie jeżeli za nim nie ma
                              > miejsca do kontynuowania jazdy. Jak chcesz egzekwować ten przepis na dużym
                              > rondzie, skoro wjeżdżając na nie nie widać nawet dokładnie czy da się zjechać?
                              > Co innego gdy traktujesz wjazd/zjazd jako skrzyżowanie - tu widzisz czy
                              > blokujesz czy nie.
                              Z tym pytaniem zwróć się do ustawodawcy.
                              Wyjaśnij mi jednak, dlaczego chcesz traktować rondo jako kilka skrzyżowań?
                              Na podstawie jakich przepisów?

                              > Następna sprawa: co z pierwszeństwem kogoś kto już jest na skrzyżowaniu?
                              > Wjeżdżasz na rondo i się zatrzymujesz bo jest korek, po minucie z drugiego
                              > wjazdu wjeżdża ktoś inny - ty już byłeś na skrzyżowaniu, więc masz
                              > pierwszeństwo przed nim; spotykacie się po kolejnej minucie i co? Możesz się
                              > przed niego wpychać bo pierwszy wjechałeś na skrzyżowanie?
                              Czy w momencie spotkania obydwaj jesteśmy na rondzie? Tak.
                              Więc pierwszeństwo wynikać będzie z tego co mamy zamiar zrobić (zmienic pas,
                              wjechać jeden przed drugiego), a nie z tego kto był pierwszy na rondzie.
                              To nie jest kolejka po bułki.

                              > NS: Skrzyżowanie jest przecięciem 2 dróg, droga składa się m.in. z jezdni.
                              > Rondo ma WŁASNĄ jezdnię, z którą się przecinają/łączą wjazdy/zjazdy. Owe
                              > wjazdy/zjazdy nie przecinają się ze sobą nawzajem, więc nie jest to jedno
                              > skrzyżowanie, tylko wiele skrzyżowań. Poza tym przy traktowaniu ronda jako
                              > wielu skrzyżowań nie ma problemów opisanych wyżej.
                              >

                              Ale w ten sposób przyzwalasz na objeżdżanie całego ronda prawym pasem!
                              Bo skoro miałyby być to osobne skrzyżowania i "normalna" jezdnia to co tego
                              zabroni. I w efekcie masz kolejkę do wjazdu na prawy pas i nieużywane pasy
                              środkowy i lewy na rondzie, bo każdy się boi tam wjechać. Wjedzie i utknie na
                              pół dnia...
                              Zgroza.
                              • wojtek33 Re: rondo i kierunkowskazy 28.04.06, 09:45
                                balandis napisał:

                                > Ale w ten sposób przyzwalasz na objeżdżanie całego ronda prawym pasem!
                                > Bo skoro miałyby być to osobne skrzyżowania i "normalna" jezdnia to co tego
                                > zabroni. I w efekcie masz kolejkę do wjazdu na prawy pas i nieużywane pasy
                                > środkowy i lewy na rondzie, bo każdy się boi tam wjechać. Wjedzie i utknie na
                                > pół dnia...
                                > Zgroza.

                                Zgrozą jest twoja interpretacja PoRD, które oczywiście pozwala na objeżdżanie
                                ronda prawym pasem. Nie wnikam tu, czy jest to dobre rozwiązanie, bo rozmawiamy
                                o obowiązujących przepisach.
                                Na wcześniejszy post nie chce mi się odpowiadać, skoro wiesz co miałem na myśli,
                                to równie dobrze sam sobie możesz odpowiedzieć.
                                A odnośnie zdania klemensa, to mam nadzieję, że te wiele skrzyżowań to skrót
                                myślowy - rondo jest jednym skrzyżowaniem, a tylko zachowanie na przecięciach
                                można tłumaczyć do analogicznego na pojedynczych skrzyżowaniach, szczególnie
                                domorosłym interpretatorom prawa.
                                • balandis Interpretacja PoRD 28.04.06, 11:22
                                  wojtek33 napisał:

                                  > Zgrozą jest twoja interpretacja PoRD, które oczywiście pozwala na objeżdżanie
                                  > ronda prawym pasem.
                                  Gdzie? W którym miejscu jest napisane, że wolno objechać rondo prawym pasem???
                                  Wskaż ten przepis lub (jeżeli nie ma takiego przepisu) pokaż, że to włąsnie
                                  wynika z KD.

                                  > Nie wnikam tu, czy jest to dobre rozwiązanie, bo rozmawiamy
                                  > o obowiązujących przepisach.
                                  > Na wcześniejszy post nie chce mi się odpowiadać, skoro wiesz co miałem na
                                  > myśli, to równie dobrze sam sobie możesz odpowiedzieć.
                                  ???

                                  > A odnośnie zdania klemensa, to mam nadzieję, że te wiele skrzyżowań to skrót
                                  > myślowy - rondo jest jednym skrzyżowaniem, a tylko zachowanie na przecięciach
                                  > można tłumaczyć do analogicznego na pojedynczych skrzyżowaniach, szczególnie
                                  > domorosłym interpretatorom prawa.

                                  Cieszę się, że uważasz rondo za jedno skrzyżowanie.
                                  Skoro rondo jest jednym skrzyżowaniem, i nie ma dla niego szczegółowych
                                  przepisów (rondo jest wymienione tylko tu: art24 pkt7 ust3 KD oraz w
                                  rozporządzeniu w sprawie znaków.. par5, par36 i par95, ŻADEN z nich nie mówi
                                  którym pasem jechać) to należy stosować przepisy ogólne o poruszaniu się na
                                  skrzyżowaniach. Czyli w szczególności art 22:
                                  2 Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
                                  2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
                                  krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
                                  Ponieważ więc rondo to jedno skrzyżowanie, można na nim skęcić w prawo, w lewo
                                  lub pojechać prosto. Ponieważ rondo ma tylko jedną jezdnię o ruchu
                                  jednokierunkowym, więc skręcając w lewo NALEŻY wjechać choć na chwilę na
                                  wewnętrzny pas na rondzie.

                                  Rozumiem, że nie zgodzisz się z powyższym rozumowaniem.
                                  Wskaż więc, proszę, w którym miejscu moje rozumowanie jest błędne.
                                  • o-l-o Re: Interpretacja PoRD 28.04.06, 11:43
                                    > Wskaż więc, proszę, w którym miejscu moje rozumowanie jest błędne.

                                    Masz sygnalizować zmianę pasa na rondzie a nie machać światłem 100 metrów przed
                                    krzyżówką.Nikogo nie interesuje gdzie skręcasz tym bardziej, że możliwości
                                    zjazdu jest kilka. Wjeżdżasz na rondo z lewego pasa, przed wjazdem na lewy pas
                                    na rondzie włączasz lewy kierunek - bo sygnalizujesz zmianę pasa. Na rondach
                                    kompaktowych taki myk jest niemożliwy, więc pozostaje sygnalizacja zjazdu.
                                    Przecież już nic prostszego być nie może.
                                    • balandis Szkoda o-l-o, że nie umiesz czytać 28.04.06, 11:58
                                      o-l-o napisał:

                                      >> Wskaż więc, proszę, w którym miejscu moje rozumowanie jest błędne.
                                      >
                                      > Masz sygnalizować zmianę pasa na rondzie a nie machać światłem 100 metrów
                                      > przed krzyżówką.Nikogo nie interesuje gdzie skręcasz tym bardziej, że
                                      > możliwości zjazdu jest kilka. Wjeżdżasz na rondo z lewego pasa, przed wjazdem
                                      > na lewy pas na rondzie włączasz lewy kierunek - bo sygnalizujesz zmianę pasa.
                                      > Na rondach kompaktowych taki myk jest niemożliwy, więc pozostaje sygnalizacja
                                      > zjazdu. Przecież już nic prostszego być nie może.

                                      Widzę, że masz problemy z czytaniem. W poprzednim mailu nic (powtórzę specjalnie
                                      dla Ciebie: NIC) nie napisałem o kierunkowskazach.
                                      Skoro nie umiesz czytać ze zozumieniem, może nie ma co z Tobą dyskutować..?
                                        • zbig72 Re: Szkoda o-l-o, że nie umiesz czytać 28.04.06, 14:19
                                          Pokonanie ronda składa się niejako z trzech etapów, a mianowicie:
                                          - dojazd do tego typu skrzyżowania z obowiązkiem zajęcia pasa w zależności od
                                          zamierzonego kierunku jazdy,
                                          - prosty przejazd przez rondo, z pojedynczą zmianą kierunku ruchu lub
                                          zawróceniem (więcej niż jedna zmiana kierunku),
                                          - opuszczenie ronda.

                                          tyle komentarz do PoRD

                                          a więc syngalizowanie lewym kierunkowskazem już przy wjexdzie na rondo ze ma
                                          zamiar się je objechać jest po prostu przedwczesne - równie dobrze można by
                                          zacząc sygnaizację na 500 m przed skrzyzowaniem tylko po co skoro wystarczy na
                                          100 m?

                                          poza tym to że z danego ronda zjeżdżamy po lewej stronie względem tej z ktorej
                                          na rondo wjechalismy nie oznacza automatycznie, że wykonaliśmy skret w lewo - z
                                          ronada zjeżdżamy zawsze poprzezs skręt w prawo...
                                          • balandis Do zbiga72 - przeczytaj spokojnie. 28.04.06, 15:40
                                            zbig72 napisał:
                                            > Pokonanie ronda składa się niejako z trzech etapów, a mianowicie:
                                            > - dojazd do tego typu skrzyżowania z obowiązkiem zajęcia pasa w zależności od
                                            > zamierzonego kierunku jazdy,
                                            > - prosty przejazd przez rondo, z pojedynczą zmianą kierunku ruchu lub
                                            > zawróceniem (więcej niż jedna zmiana kierunku),
                                            > - opuszczenie ronda.
                                            >
                                            > tyle komentarz do PoRD
                                            Czy to Twój komentarz?


                                            > poza tym to że z danego ronda zjeżdżamy po lewej stronie względem tej z ktorej
                                            > na rondo wjechalismy nie oznacza automatycznie, że wykonaliśmy skret w lewo -
                                            > z ronda zjeżdżamy zawsze poprzezs skręt w prawo...

                                            Czytając zamieszczony powyżej KOMENTARZ:
                                            " drugi etap: - prosty przejazd przez rondo, z pojedynczą zmianą kierunku ruchu
                                            lub zawróceniem (więcej niż jedna zmiana kierunku)"
                                            A teraz myślmy wspólnie.
                                            Na wspomnianym już rondzie Babka ulice Popiełuski i Słonimskiego leżą do siebie
                                            pod kątem 270stopni.
                                            Normalnie jest to skręt w lewo. (Zgadzasz się? Mam nadzieję, że tak.)
                                            Czy przejazd przez to rondo (drugi etap pokonywania ronda) z ul. Popiełuszki w
                                            Słonimskiego będzie "prosty" czy "złożony"?
                                            Z KOMENTARZA wynika, że będzie prosty, bo nie jest ZAWRÓCENIEM (zawróceniem
                                            byłoby zjechanie ponownie w ul Popiełuszki).
                                            (Zgadzasz się? Możemy iść dalej?)
                                            Skoro przejazd z Popiełuszki w Słonimskiego jest "przejazdem prostym", to
                                            w drugim etapie mamy do wykonania "pojedynczą zmianę kierunku ruchu".
                                            (Jak dotąd wszystko jasne, nie?)
                                            W którym kierunku zmieniamy kierunek naszego ruchu?
                                            Jeżeli odpowiemy "W PRAWO", to trzeba zauważyć, że w prawo zjechaliśmy
                                            dwukrotnie: wjeżdżając na rondo i zjeżdżając z ronda. Ale to by były 2 (słownie:
                                            DWA) skręty, DWIE zmiany kierunku ruchu.
                                            A ustaliliśmy, że ma być tylko jedna zmiana.
                                            (Zgadzasz się, że jest tu jakaś nieścisłość?)

                                            Może więc w KOMENTRZU nie chodzi o skręty (manewry) jakie wykonujemy w obrębie
                                            skrzyżowania (wjazd na jezdnię okrążającą wysepkę i zjazd z tej jezdni), a o
                                            zmianę kierunku ruchu w stosunku do naszego pierwotnego kierunku, kiedy
                                            dojeżdżaliśmy do ronda?
                                            Sprawdźmy to razem.

                                            Jeżeli odpowiemy, że kierunek zmieniamy "W LEWO" (pomijając manewry wykonane na
                                            skrzyżowaniu), to mamy tylko jedną zmianę kierunku! Czyżby o to właśnie chodziło
                                            w KOMENTARZU???

                                            Podsumujmy:
                                            Pokonujemy rondo w trzech etapach:
                                            - dojażdżamy do skrzyżowania z obowiązkiem zajęcia pasa w zależności od
                                            zamierzonego kierunku jazdy,
                                            - chcąc opuścić rondo po lewej stronie względem tej z której na rondo
                                            wjechalismy, wykonujemy "prosty przejazd przez rondo z pojedynczą zmianą
                                            kierunku ruchu" - pasuje: wykonujemy zmianę kierunku w lewo
                                            - opuszczamy rondo w wybranym przez nas kierunku.

                                            Podsumowanie wynika w KOMENTARZA, co wspólnie wykazaliśmy.
                                            A jak się ma do KOMENTARZA zdanie:
                                            > poza tym to że z danego ronda zjeżdżamy po lewej stronie względem tej z ktorej
                                            > na rondo wjechalismy nie oznacza automatycznie, że wykonaliśmy skret w lewo -
                                            > z ronda zjeżdżamy zawsze poprzez skręt w prawo...

                                            Czy gdzieś popełniliśmy błąd w rozumowaniu?
                                            Niecierpliwie czekam na rzeczową odpowiedź.
                                            • balandis Zbig72: czy odpowiesz? 29.04.06, 23:34
                                              balandis napisał:

                                              > zbig72 napisał:
                                              [ciach]

                                              Zbig72, wybacz, że wzywam Cię "do tablicy". Liczę jednak na sensowną polemikę z
                                              Twojej strony, mimo iż uważasz moje poglądy za głupie.

                                              Odpowiedz, proszę, na mojego poprzedniego posta.
                                              I skomentuj może od razu posta OPa:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&a=41005219
                                              • zbig72 Re: Zbig72: czy odpowiesz? 13.05.06, 10:55
                                                nie to zebym uważał mruganie lewym przy wjeździe na rondo za głupie - raczej
                                                całkowicie neutralne jeśli chodzi o bezpieczeństwo jazdy, a zatem jako takie -
                                                zbędne...a komentarz ktory cytowąłem pochodził z lex`a

                                                odnośnie posta, który zacytowałeś:

                                                > 1) jeżeli ma zamiar skręcić w prawo na najbliższym wylocie - włączyć prawy
                                                > kierunkowskaz i wyłączyć go dopiero po znalezieniu się na tym wylocie,
                                                > 2) jeżeli ma zamiar jechać prosto - nie włączać żadnego kierunkowskazu aż do
                                                > chwili mijania wylotu położonego przed tym, w który zamierza wjechać w celu
                                                > opuszczenia skrzyżowania; wówczas powinien włączyć prawy kierunkowskaz,
                                                > 3) jeżeli ma zamiar skęcić w lewo - włączyć lewy kierunkowskaz i będąc już na
                                                > rondzie przełączyć go na prawy przed zmianą pasa ruchu lub w chwili mijania
                                                > wylotu położonego przed tym, w który zamierza wjechać w celu opuszczenia
                                                > skrzyżowania.

                                                mam pytanie - jak zmieniłaby się sytuacja na drogdze gdyby w przypadku nr. 3
                                                nie włączono lewegokierunku? innymi słowy czy dla bezpiecznej jazdy po rondzie
                                                w zupelności nie wystarczy mruganie prawymkierunkowskazem w chwili mijania
                                                wylotu położonego przed tym, w który zamierza się wjechać w celu opuszczenia
                                                ronda???

                                                tak naprawdę tylko sygnalizowanie zjazdu z ronda w dpowiednim momencie jest
                                                ważne zarówno ze względu na tych, którzy poruszają się wraz z nami po rondzie,
                                                na tych którzy dopiero na rondo chcą wjechac no i jest istotne dla pieszych.

                                                czy naprawdę jestes przekonany, że te kilka sekund mrugania lewym komukolwiek w
                                                czymś pomaga? co mnie obchodzi czy gość przede mną ma zamiar skręcac w lewo,
                                                jechac prosto czy może w prawo - o tym dowiem się gdy w odpowiednim momencie
                                                wrzuci prawy kierunek i to mi wystarczy. czy myślisz że w opisanym wcześniej
                                                przykładzie jak ktoś wrzuci lewy wjeżdżając na rondo Babka od strony Jana Pawła
                                                i majac zamiar wjechać Okopową to ktos kto stoi za nim będzie to pamiętał za te
                                                kilkanascie sekund które często trzeba stracic na pokonanie tego ronda???

                                                no i z innej strony, ten ktoś wrzuca lewy (czyli będzie jechał w Okopową), ja
                                                jadę za nim, widzę lewy kirunkek, myślę - bedzie jechal w Okopową. Po czym
                                                gościu w trakcie okrążania ronda zmienia zdanie (bo zobaczył korek na Okopowej,
                                                bo przypomniał sobie że musi do spożywczaka w Arkadii itd.) i jednak jedzie
                                                przez rondo prosto - jak myślisz, czy bardziej mnie zmylił najpierw wrzucając
                                                lewy a potem zmieniając zdanie czy gdyby mrugał od razu tylko tym prawym gdzie
                                                ma zamiar zjechać?

                                                w sumie dyskusja jest z tych długich acz bezsensownych bo jak wcześniej
                                                napisałem dla mnie nie ma to żadnego pozytywnego wpływu na cokolwiek a w
                                                pewnych sytuacjach może wręcz mylić więc nie mrugam i nie oczekuje mrugania
                                                lewym na rondzie od innych...
                                                • balandis Re: Zbig72: czy odpowiesz? 19.05.06, 10:00
                                                  Muszę przyznać Ci rację, sygnalizacja lewym kierunkowskazem jest w jakimś sensie
                                                  zbędna - nie niesie żadnej dodatkowej informacji.
                                                  Ale przecież ja nie skupiałem się na kierunkowskazach!

                                                  Priorytetowym problemem jest raczej określenie w którą stronę skręcamy na
                                                  rondzie. Komentarz, który zacytowałeś, nie podaje tego wprost.
                                                  Sugeruje jednak, że na rondzie istnieje kilka możliwości zmiany kierunku jazdy.
                                                  Ja to interpretuję jako wskazanie, że na rondzie możemy też "skręcić w lewo"
                                                  Jeżeli skupimy się na tym, że zjeżdżamy z ronda w prawo, to ilość możliwości
                                                  zmiany kierunku (o których mówi komentarz który cytujesz) ograniczy się do
                                                  jednej: "w prawo". Nawet o zawracaniu nie będzie mowy - to będzie też tylko
                                                  skręt w prawo.
                                                  Komentarz z cytowanego przeze mnie posta mówi wprost o skręcaniu w prawo, lewo i
                                                  jeździe na wprost.

                                                  > poza tym to że z danego ronda zjeżdżamy po lewej stronie względem tej z ktorej
                                                  > na rondo wjechalismy nie oznacza automatycznie, że wykonaliśmy skret w lewo -
                                                  > z ronda zjeżdżamy zawsze poprzez skręt w prawo...
                                                  To cytat z Twojego poprzedniego posta.
                                                  W jego świetle dyskusja nie jest bezsensowna, tylko czasem schodzi na boczny tor
                                                  (nie za moją sprawą). Z określenia skrętu wykonywanego na rondzie wynika
                                                  obowiązek zajęcia odpowiedniego pasa, co moim zdaniem znacznie usprawnia
                                                  pokonywanie rond.
                                                  Teraz nie wspomniałeś już o watpliwościach dotyczących "skrętów" na rondzie.
                                                  Czy mogę założyć, że w tym temacie wszystko już ustaliliśmy?
                              • klemens1 Re: rondo i kierunkowskazy 28.04.06, 15:18
                                Skoro już o rondzie Babka (które nazywa się trochę inaczej), to wyjaśnij komuś
                                jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "drugie
                                lewo"?

                                > Z tym pytaniem zwróć się do ustawodawcy.
                                > Wyjaśnij mi jednak, dlaczego chcesz traktować rondo jako kilka skrzyżowań?
                                > Na podstawie jakich przepisów?

                                Na podstawie tego, że jakaś jezdnia dojazdowa KRZYŻUJE SIĘ z jezdnią ronda, a
                                nie z innymi jezdniami. Tego typu połączeń jest wiele, dlatego jest to wiele
                                skrzyżowań.

                                > Ale w ten sposób przyzwalasz na objeżdżanie całego ronda prawym pasem!

                                KD zezwala na objeżdżanie ronda prawym pasem - co najlepiej świadczy o tym że
                                nie jest to "normalne" skrzyżowanie. Zgadzam się z tym że fakt ten jest
                                nadużywany.
                                • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 28.04.06, 16:40
                                  klemens1 napisał:

                                  > Skoro już o rondzie Babka (które nazywa się trochę inaczej), to wyjaśnij komuś
                                  > jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "drugie
                                  > lewo"?
                                  A jak rozróżniasz skręt z al. Niepodległości w al. Wilanowską w lewo, od skrętu
                                  z al. Niepodległości w Puławską (w kierunku centrum)? Jak odpowiesz mi na to
                                  pytanie, będziesz miał także odpowiedź swoje pytanie.

                                  > > Z tym pytaniem zwróć się do ustawodawcy.
                                  > > Wyjaśnij mi jednak, dlaczego chcesz traktować rondo jako kilka skrzyżowań
                                  > ?
                                  > > Na podstawie jakich przepisów?
                                  >
                                  > Na podstawie tego, że jakaś jezdnia dojazdowa KRZYŻUJE SIĘ z jezdnią ronda, a
                                  > nie z innymi jezdniami. Tego typu połączeń jest wiele, dlatego jest to wiele
                                  > skrzyżowań.
                                  KD i rozporządzenie o znakach mówi o "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym". O jednym
                                  skrzyżowaniu.
                                  Przyjmijmy, że rondo to zbiór skrzyżowań, każdy zjazd, wjazd i odcinek jezdni
                                  okrężnej stanowią osobne skrzyżowanie.
                                  Wjeżdżam na rondo, mijam znak C-12 "ruch okrężny". Znajduję się na skrzyżowaniu
                                  o ruchu okrężnym. Gdzieś między wjazdem, którym wjechałem, a najbliższym zjazdem
                                  KOŃCZY SIĘ to skrzyżowanie, na które wjechałem (skoro, jak twierdzisz, są to
                                  osobne skrzyżowania). UWAGA: o skrzyżowaniach, które mam przed sobą nie wiem
                                  NIC, bo znak C-12 dotyczy TYLKO jednego skrzyżowania (znak C-12 "oznacza, że na
                                  skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu" par36 rozporządzenia).

                                  Jadę dalej i okrężną jezdnią ronda dojeżdżam do kolejnego zjazdu (czyli wjeżdżam
                                  na kolejne skrzyżowanie).
                                  I co? Czy jestem na "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym"?
                                  NIE, bo wzdłuż jezdni ronda nie ma znaków C-12 ani A-8.
                                  Ale pojazdy wjeżdżające z mojej prawej strony na to samo skrzyżowanie (zjazd,
                                  wjazd, odcinek okrężnej) mijają znak C-12. Więc wjeżdżają na skrzyżowanie o
                                  ruchu okrężnym.
                                  Czyli w tym samym punkcie, na wlocie wjazdu na rondo, auta wjeżdżające na rondo
                                  są na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, a auta kontynuujące jazdę po rondzie nie są
                                  na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym !!!!

                                  Śmieszne, nie? W powyższym rozumowaniu chyba nie ma błędu logicznego. Jeżeli go
                                  znajdziesz, wskaż, a ja odszczekam co napisałem.

                                  >
                                  > > Ale w ten sposób przyzwalasz na objeżdżanie całego ronda prawym pasem!
                                  >
                                  > KD zezwala na objeżdżanie ronda prawym pasem - co najlepiej świadczy o tym że
                                  > nie jest to "normalne" skrzyżowanie. Zgadzam się z tym że fakt ten jest
                                  > nadużywany.
                                  W którym miejscu? Wskaż przepis lub logiczne rozumowanie wskazujące, że można
                                  objechać rondo prawym pasem.

                                  Czekam na odpowiedź.
                                    • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 29.04.06, 23:23
                                      Gość portalu: xxxx napisał(a):

                                      > to może będzie prościej jeżeli ty wskażesz przepis zabraniający objechania
                                      > ronda prawym pasem?

                                      A proszę Cię bardzo:
                                      art 22 pkt 2:
                                      Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
                                      2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
                                      krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

                                      Teraz pewnie zapytasz gdzie na rondzie skręca się w lewo.
                                      Odpowiadałem na to wiele razy, ale mogę i Tobie odpowiedzieć.

                                      Ustawodawca traktuje rondo jako JEDNO SKRZYŻOWANIE (znaki mówią o JEDNYM
                                      skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, w odniesieniu do takiego skrzyżowania ZAWSZE jest
                                      użyta liczba pojedyńcza).
                                      Jednocześnie Ustawodawca nie podaje żadnych szczgółowych przepisów dotyczących
                                      skrzyżowania o ruchu okrężnym oprócz tego, że można na nim wyprzedzać pojazd
                                      silnikowy (oraz oczywiście tego że ruch na takim skrzyżowaniu odbywa się wokół
                                      wysepki). Dlatego MUSIMY korzystać z przepisów ogólnych mówiących o
                                      skrzyżowaniach, czyli także z art 22.
                                        • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 10:18
                                          chris62 napisał:

                                          > Człowieku, czy Ty nie rozumiesz, że na rondzie NIE MA POJĘCIA SKRĘT W LEWO?
                                          > No chyba, że w Anglii. ale tam nie ma pojęcia skręt w prawo.
                                          Czemu? Jakieś uzasadnienie podaj?
                                          Doznałeś takiego właśnie objawienia? A może to definicja ronda (przydałby się
                                          jakiś odnośnik, źródło).

                                          Jeżeli jesteś gotowy do rzeczowej dyskusji, przejrzyj sobie ostatnie posty w
                                          wątku i się do nich odnieś.

                                          A co się tyczy Anglii, czy czytałeś kiedyś Rozporządzenie w sprawie znaków?
                                          Jest tam taki fragment w paragrafie dotyczącym znaku C-12: "ruch odbywa się
                                          dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku".
                                          Wiesz co to oznacza? Że polski ustawodawca nie przesądza z której strony ma być
                                          objeżdżana wysepka na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w Polsce.
                                          Kulą w płot trafiłeś z tą Anglią. Kulą w płot.
                                          • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 10:35
                                            balandis napisał:
                                            >Wiesz co to oznacza? Że polski ustawodawca nie przesądza z której strony ma być
                                            > objeżdżana wysepka na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w Polsce.

                                            Pewnie, ze nie przesądza, ale w 100 % objeżdżana jest z prawej. Widzę, że Pan
                                            balandis dalej skręca w lewo na rondzie. Dobrze, że to tylko wirtualna
                                            rzeczywistość. Nie chce mi się czytać tych wszystkich naukowych wywodów o
                                            rondzie, które się tu znalazły stąd mała prośba, balandis, do Ciebie. Odpowiedz
                                            czy dalej patrzysz na rondo z kosmosu i nie widzisz wyspy na środku, czy ci
                                            przeszło?
                                            • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 11:09
                                              o-l-o napisał:

                                              > Nie chce mi się czytać tych wszystkich naukowych wywodów o
                                              > rondzie, które się tu znalazły [ciach]

                                              O tu:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&s=2
                                              czeka na Ciebie post. Prosiłem byś się ustosunkował. Albo nie rozumiesz słowa
                                              pisanego, albo się boisz że nie masz racji.
                                              Wyrażona powyżej niechęć do zapoznania się z rozumowaniem przeciwnika wskazuje
                                              wyraźnie, że boisz się konfrontacji swoich poglądów z logiczną argumentacją
                                              strony przeciwnej. To zwykły, prymitywny strach przed porażką.

                                              W gruncie rzeczy współczuję Ci. Tak nie mieć jaj... Oj, to musi boleć.
                                                • balandis Widok z kosmosu 08.05.06, 12:42
                                                  Właśnie przejrzałem książkę pt. "Ćwiczenia egzaminacyjne B" wydaną przez Grupa
                                                  Image sp.zoo wydanie 3, Warszawa 2005, ISBN 83-88025-00-7.

                                                  W zestawie nr 15 pytanie 7 znajduje się rysunek przedstawiający rondo z
                                                  czterema wjazdami, każdy z nich oznakowany jest C-12 i A-7. Na wjeździe na rondo
                                                  narysowany jest samochód (znajdujący się przed rondem). Wjazd na którym stoi to
                                                  auto ma 3 (trzy) pasy ruchu. Pasy te są oznaczone następująco: "1" - lewy, "2" -
                                                  środkowy, "3" - prawy.
                                                  Pytanie pod rysynkiem brzmi:
                                                  W tej sytuacji kierujący pojazdem:
                                                  A - powinien zająć pas 1, jeżeli zamierza SKRĘCIĆ W LEWO,
                                                  B - może z pasa 2 lub 3 skręcić w prawo,
                                                  C - może z pasa 1, 2 lub 3 pojechać na wprost.

                                                  Prawidłowa odpowiedź wg autorów brzmi: A,C.
                                                  To samo pytanie pojawia się jeszcze w zestawie 25 (pytanie 7), oraz w zestawie
                                                  54 (pytanie 7). Za każdym razem prawidłowa odpowiedź brz: A,C.

                                                  Zauważyłeś, że autor PYTANIA EGZAMINACYJNEGO napisał: SKRĘCIĆ w LEWO?
                                                  Pewnie nie konsultował tego z Tobą, dziad jeden.

                                                  Domyślam się, że będziesz potrzebował czasu na zweryfikowanie czy Cię nie
                                                  wpuszczam w maliny. Dlatego podałem maksymalnie dużo informacji o tym
                                                  wydawnictwie, byś łatwo mógł je znaleźć i sprawdzić, że napisałem prawdę.

                                                  Chyba, że zrejterujesz jak pierwszy lepszy kundelek, co głośno szczeka, ale
                                                  kiedy na niego warknąć zaraz ucieknie z podkulonym ogonem.


                                                  > Boleć muszą konsekwencje skrętu w lewo przy wjeździe na rondo. Chyba źle
                                                  > wybrałeś linka, bo nie ma się tam do czego ustosunkować. Jak mam przyjmować
                                                  > poważnie argument i przeciwnika , jesli przeciwnik każe mi na rondo z kosmosu
                                                  > patrzeć, żeby mi wysepka znikła.

                                                  Wybacz, rzeczywiście się pomyliłem. Prawidłowy link do czekającego na Twoją
                                                  odważną uwagę posta jest tu:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&a=41074810
                                          • chris62 Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 11:01
                                            OK.
                                            Więc jak kierunek będzie odmienny to wówczas kierunkowskaz zamienimy z prawego
                                            na lewy i nie będzie pojęcia skrętu w prawo, ale nie wiem czy w Polsce jest
                                            takie rondo ja nie widziałem ale nie wykluczam, że może takie istnieć.
                                            Ważne, żebyś zrozumiał że nawet odcinek prostej drogi może być wycinkem okręgu o
                                            nieskończenie duzym promieniu i jedyne co różni tą prostą jednokierunkową drogę
                                            z przecznicami z jednej strony (w Polsce najczęściej z prawej) od tego
                                            malutkiego ronda to wielkość tego promienia po którym czasem TIR ma problem
                                            wykręcić ale to nie zmienia niczego w przepisach. Lewego kierunkowskazu na
                                            rondzie możesz a nawet powinieneś użyćtylko wtedy gdy rondo ma więcej niż jeden
                                            pas i właśnie zamierzasz zmienić pas jazdy z prawego na lewy a zjeżdżając z
                                            ronda użyć prawego tak jak na prostej drodze przy skręcie w prawo wtedy ten z
                                            podporządkowanej będzie mógł się przygotować do wjazdu na rondo i nie blokować
                                            kolejki za nim.
                                            • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 12:47
                                              Chris62, zamieszczę to jeszcze raz byś nie musiał szukać.

                                              Właśnie przejrzałem książkę pt. "Ćwiczenia egzaminacyjne B" wydaną przez Grupa
                                              Image sp.zoo wydanie 3, Warszawa 2005, ISBN 83-88025-00-7.

                                              W zestawie nr 15 pytanie 7 znajduje się rysunek przedstawiający rondo z
                                              czterema wjazdami, każdy z nich oznakowany jest C-12 i A-7. Na wjeździe na rondo
                                              narysowany jest samochód (znajdujący się przed rondem). Wjazd na którym stoi to
                                              auto ma 3 (trzy) pasy ruchu. Pasy te są oznaczone następująco: "1" - lewy, "2" -
                                              środkowy, "3" - prawy.
                                              Pytanie pod rysynkiem brzmi:
                                              W tej sytuacji kierujący pojazdem:
                                              A - powinien zająć pas 1, jeżeli zamierza SKRĘCIĆ W LEWO,
                                              B - może z pasa 2 lub 3 skręcić w prawo,
                                              C - może z pasa 1, 2 lub 3 pojechać na wprost.

                                              Prawidłowa odpowiedź wg autorów brzmi: A,C.
                                              To samo pytanie pojawia się jeszcze w zestawie 25 (pytanie 7), oraz w zestawie
                                              54 (pytanie 7). Za każdym razem prawidłowa odpowiedź brz: A,C.

                                              Zauważyłeś, że autor PYTANIA EGZAMINACYJNEGO na prawo jazdy kategorii B napisał:
                                              SKRĘCIĆ W LEWO?

                                              A teraz zacytuję Twojego posta z 10:04
                                              > Człowieku, czy Ty nie rozumiesz, że na rondzie NIE MA POJĘCIA SKRĘT W LEWO?
                                              > No chyba, że w Anglii. ale tam nie ma pojęcia skręt w prawo.

                                              Masz jakiś komentarz?
                                              • chris62 Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 13:27
                                                A jaki mogę mieć komentarz, myślę, że autor tego opracowania miał na myśli
                                                sytuację analogiczną do zwykłego skrzyzowania czyli że w efekcie wjeżdżający na
                                                to rondo zjedzie na trzecim z rzędu zjeździe przy założeniu że wszystkie zjazdy
                                                z ronda są usytuowane mniej więcej prostopadle do siebie.
                                                No ale ja w Niemczech spotkałem rondo na którym było 8 zjazdów pod różnymi
                                                kątami i ciekawe jak okreslić kierunek ostatniego" w lewo na wskoś? "
                                                Nie zawsze książki piszą mądrzy ludzie niestety...
                                              • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 13:27
                                                Niedbale napisane pytanie i żaden argument w dyskusji. W tych wydawnictwach
                                                zdarzają się również błędy i nie należy się na nie powoływać przy egzaminach
                                                państwowych. Prawidłowo zadane powinno brzmieć. "ustawić się na pasie 1 jeżeli
                                                nie zamierza zjeżdżać na pierwszym zjeździe" lub "jeśli zamierza objechać
                                                wysepkę". Lewy kierunkowskaz, przy wjeździe na rondo, należy włączyć przed
                                                przekroczeniem przerywanej linii dzielącej jezdnię ronda na pasy jeśli
                                                zamierzamy wjechać na pas wewnętrzny. Nigdy przed rondem bo w lewo = pod prąd. I
                                                tyle co mam do powiedzenia. I daj se chłopie spokój, bo tkwisz na tej reducie
                                                wiernie a wiersza o tobie i tak nikt nie napisze.

                                                I na koniec pytanie. Jeżeli są cztery pasy i na lewym skrajnym jest strzałka w
                                                lewo i obok na pasie strzałka w lewo i prosto i po tym pasie jedzie szofer i
                                                włącza, zgodnie z twoją powaloną logiką, lewy kierunkowskaz (wszak skręca w lewo
                                                bo pas jest do skrętu w lewo))na 83,5 przed rondem (gdzie w PoRD jest napisane
                                                ile?) to jak mam zareagować jadąc za nim lewym pasem - przyhamować żeby wpuścić,
                                                olać gościa? No mędrcze znajdź jakiś zapisik o tych wysyłanych sygnałach.
                                                Albo już nie pisz wcale.
                                                • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 16:35
                                                  o-l-o napisał:

                                                  > Niedbale napisane pytanie i żaden argument w dyskusji.

                                                  Rozbroiłeś mnie. Autor pytania nie poprosił Cię o korektę i stąd problem.
                                                  I nie jest to argument, bo Ty masz inne zdanie.
                                                  To wiele wyjaśnia.


                                                  > W tych wydawnictwach
                                                  > zdarzają się również błędy i nie należy się na nie powoływać przy egzaminach
                                                  > państwowych. Prawidłowo zadane powinno brzmieć. "ustawić się na pasie 1 jeżeli
                                                  > nie zamierza zjeżdżać na pierwszym zjeździe" lub "jeśli zamierza objechać
                                                  > wysepkę". Lewy kierunkowskaz, przy wjeździe na rondo, należy włączyć przed
                                                  > przekroczeniem przerywanej linii dzielącej jezdnię ronda na pasy jeśli
                                                  > zamierzamy wjechać na pas wewnętrzny. Nigdy przed rondem bo w lewo = pod prąd.
                                                  > I
                                                  > tyle co mam do powiedzenia. I daj se chłopie spokój, bo tkwisz na tej reducie
                                                  > wiernie a wiersza o tobie i tak nikt nie napisze.
                                                  Napisz koniecznie komu trzeba, że O-L-O wie jak powinno brzmieć pytanie na
                                                  teście na prawo jazdy. Najlepiej złóż skargę do Strasburga.


                                                  > I na koniec pytanie. Jeżeli są cztery pasy i na lewym skrajnym jest strzałka w
                                                  > lewo i obok na pasie strzałka w lewo i prosto i po tym pasie jedzie szofer i
                                                  > włącza, zgodnie z twoją powaloną logiką, lewy kierunkowskaz (wszak skręca w
                                                  > lewo bo pas jest do skrętu w lewo))na 83,5 przed rondem (gdzie w PoRD jest
                                                  > napisane ile?) to jak mam zareagować jadąc za nim lewym pasem - przyhamować
                                                  > żeby wpuścić, olać gościa? No mędrcze znajdź jakiś zapisik o tych wysyłanych
                                                  > sygnałach. Albo już nie pisz wcale.

                                                  Głupi jesteś, czyś się szaleju najadł?
                                                  Czego ma niby dowodzić Twoje pytanie? Chcesz wiedzieć co chce zrobić gość dający
                                                  lewy kierunek na pasie do skrętu w lewo? Pewnie skręcić w lewo. Jeżeli nie
                                                  jesteś pewnien pojedź za nim i sprawdź.

                                                  Tylko co to ma wspólnego z rondem?
                                                • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 17:03
                                                  o-l-o napisał:

                                                  > Niedbale napisane pytanie i żaden argument w dyskusji.

                                                  Łał, rozbroiłeś mnie. Niedbale napisane? Jasne, wszak nie zgadza się z Twoja
                                                  teorią. I "żaden argument". To ci dopiero jest argument. Nie do obalenia.
                                                  Chylę czoła, zaiste moc Twej argumentacji powala.

                                                  > W tych wydawnictwach
                                                  > zdarzają się również błędy i nie należy się na nie powoływać przy egzaminach
                                                  > państwowych. Prawidłowo zadane powinno brzmieć. "ustawić się na pasie 1
                                                  > jeżeli nie zamierza zjeżdżać na pierwszym zjeździe" lub "jeśli zamierza
                                                  > objechać wysepkę".
                                                  Napisz, napisz do nich, z pewnością będą Ci wdzięczni, jeśli zechcesz ich
                                                  oświecić swoją wiedzą. Może już do nich napisałeś? Co Ci odpowiedzieli?

                                                  > Lewy kierunkowskaz, przy wjeździe na rondo, należy włączyć przed
                                                  > przekroczeniem przerywanej linii dzielącej jezdnię ronda na pasy jeśli
                                                  > zamierzamy wjechać na pas wewnętrzny. Nigdy przed rondem bo w lewo = pod prąd.
                                                  A kiedy włączasz lewy kierunek skręcając z Chodeckiej w lewo w Kondratowicza?
                                                  Zgodnie z powyższym nie możesz go włączyć na jeszcze na Chodeckiej, bo ktoś
                                                  (kto? czy jest jeszcze drugi taki o-l-o na świecie???) mógłby pomyśleć że chcesz
                                                  jechać w Kondratowicza pod prąd (ta ulica ma w końcu dwie jezdnie oddzielone
                                                  trawnikiem). Czyli włączasz lewy kierunek już w połowie skrzyżowania. I pewnie
                                                  się dziwisz, że Cię ludzie z tyłu pozdrawiają klaksonami.

                                                  > I
                                                  > tyle co mam do powiedzenia. I daj se chłopie spokój, bo tkwisz na tej reducie
                                                  > wiernie a wiersza o tobie i tak nikt nie napisze.
                                                  >
                                                  > I na koniec pytanie. Jeżeli są cztery pasy i na lewym skrajnym jest strzałka w
                                                  > lewo i obok na pasie strzałka w lewo i prosto i po tym pasie jedzie szofer i
                                                  > włącza, zgodnie z twoją powaloną logiką, lewy kierunkowskaz (wszak skręca w
                                                  > lewo bo pas jest do skrętu w lewo))na 83,5 przed rondem (gdzie w PoRD jest
                                                  > napisane ile?) to jak mam zareagować jadąc za nim lewym pasem - przyhamować
                                                  > żeby wpuścić, olać gościa? No mędrcze znajdź jakiś zapisik o tych wysyłanych
                                                  > sygnałach. Albo już nie pisz wcale.

                                                  Głupi jesteś, czyś się szaleju najadł?
                                                  Pytasz, co chce zrobić gość, który jadąc pasem do skrętu w lewo wrzucił lewy
                                                  kierunek? Nie jesteś pewien? Pojedź za nim i sprawdź.
                                                  Tylko jaki to ma związek z rondem?
                                                  • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 18:28
                                                    Balandis ty już nie panujesz nad sobą. Po cholerę piszesz dwa posty, niemal
                                                    identyczne, wysłane co pół godziny. Piszesz posty w których są tylko literki i
                                                    mnóstwo piany, żadnej treści - oprócz żołądkowej.


                                                    Ja może i jestem głupi, ale w przeciwieństwie do ciebie umiem czytać.Napisałem
                                                    wyraźnie "strzałka w lewo i prosto"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&wv.x=2&a=41458383
                                                  • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 19:07
                                                    o-l-o napisał:

                                                    Nie zapanowałem nad przeglądarką, dlatego powtórzyłem posta. Wybacz, o
                                                    prześwietny O-L-O.

                                                    > Ja może i jestem głupi, ale w przeciwieństwie do ciebie umiem czytać.Napisałem
                                                    > wyraźnie "strzałka w lewo i prosto"
                                                    > <a
                                                    href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&wv.x=2&a=41458383"
                                                    target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&wv.x=2&a=41458383</a>

                                                    Skoro się do tego nie odniosłem, widać nie ma to znaczenia. Co z tego, że jest
                                                    na pasie "w lewo lub prosto". Daje kierunek w lewo, więc widocznie chce jechać w
                                                    lewo. Gdzie tu problem o-l-o?
                                                    I jaki to ma związek z rondem?

                                                    Ale Ty mi przecież nieodpowiedziałeś o-l-o. Zapomniałeś, prawda?
                                                    Jaki sens ma Twoja pisanina, skoro nie interesuje Cię odpowiedź?

                                                    A może nadal przeżywasz że Cię nie spytali o zdanie układając pytania
                                                    egzaminacyjne. Współczuję...
                                                  • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 19:39
                                                    Jeżeli na 83,5 m przed rondem gość włącza kierunkowskaz to sygnalizuje zmianę
                                                    pasa, którego nie zamierza zmieniać, czym wprowadza w błąd innych użytkowników
                                                    drogi. Trafi do twojego mózgu, czy nie? Czytaj te swoje poradniki i obyś tylko
                                                    na czytaniu poprzestał. Ty już nie tylko nad przeglądarką nie panujesz.
                                          • zgryzliwy1 Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 14:25
                                            balandis napisał:

                                            > A co się tyczy Anglii, czy czytałeś kiedyś Rozporządzenie w sprawie znaków?
                                            > Jest tam taki fragment w paragrafie dotyczącym znaku C-12: "ruch odbywa się
                                            > dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku".
                                            > Wiesz co to oznacza? Że polski ustawodawca nie przesądza z której strony ma
                                            > być objeżdżana wysepka na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w Polsce.

                                            oczywiscie ze przesadza w ktora strone !!
                                            nie bezposrednio ,ale jednak
                                            gdyby tego nie przesadzal,to w zestawie dopuszczonych przepisami znakow (na
                                            ktore sie powolujesz)bylby i znak z odwrotnym kierunkiem objezdzania "ronda"

                                            potrafisz taki wskazac ?

                                            i dopiero wtedy ,zgodnie z Twoja "teoria" mozna by powiedziec ze jest
                                            alternatywa a tak to DUPA balda - jest tylko jeden znak z jednym kierunkiem a
                                            to znaczy ze kierunek jest wymuszony wlasnie przepisami
                                            • o-l-o Re: rondo i kierunkowskazy 08.05.06, 14:36
                                              zgryzliwy1 napisał:

                                              > balandis napisał:
                                              >A co się tyczy Anglii, czy czytałeś kiedyś Rozporządzenie w sprawie znaków Jest
                                              tam taki fragment w [ciach}

                                              Balandis nie widzi w którym kierunku są strzałki bo on patrzy na rondo z kosmosu
                                              i nie widzi wysepki. A skoro nie widzi wysepki to jak ma widzieć znak. A skoro
                                              nie widzi znaku, to skąd ma wiedzieć w którą stronę ma objechać wysepkę której
                                              nie widzi.
                                  • Gość: LK Re: rondo i kierunkowskazy IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.04.06, 15:20
                                    To naprawde mylace okreslajac rondo "zbiorem skrzyzowan". Jezeli tak by to
                                    traktowac to powinnismy zastosowac przepisy okreslajace zasady ruchu takie
                                    jakie obowiazuja na skrzyzowaniu wliczajac w to znaki. Rondo to droga o ruchu
                                    okreznym. Jezli ma trzy pasy to po to aby rozladowac ruch. Jezlei kots wie, ze
                                    zjezdza przy pierwszym zjezdzie pierwszy pas od prawej jest dla niego
                                    najlepszym rozwiazaniem, jezeli na drugim zjezdzie to pierwszy lub drugi pas od
                                    prawej itd. Logiczne prawda. Przy zmianie pasa na rondzie powinnismy to
                                    sygnalizowac tak jak przy zamiarze zjazdu z ronda. Okreslanie zmiany pasa lub
                                    zamiar zjazdu skretem w lewo na rondzie to poprostu pomylka. Na rondzie o RUCHU
                                    OKREZNYM mozna zmnienic pas, ale nie skrecic w lewo!

                                    P.S. To tylko i wylacznie moje opinia nie poparta zadnymi przepisami:P
                                    • balandis Re: rondo i kierunkowskazy 29.04.06, 21:16
                                      Gość portalu: LK napisał(a):

                                      > To naprawde mylace okreslajac rondo "zbiorem skrzyzowan".
                                      To nie jest moja koncepcja i tak jak Ty się znią nie zgadzam. Zwerbalizował ją
                                      Klemens1 o tu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&a=41007377
                                      > Jezeli tak by to traktowac to powinnismy zastosowac przepisy okreslajace
                                      > zasady ruchu takie jakie obowiazuja na skrzyzowaniu wliczajac w to znaki.
                                      > Rondo to droga o ruchu okreznym.
                                      To ciekawa i nowatorska koncepcja. Wydaje mi się jednak, że nie ma oparcia w
                                      przepisach.

                                      > Jezli ma trzy pasy to po to aby rozladowac ruch.
                                      Ideą ronda jest właśnie "rozładowywanie ruchu".
                                      > Jezlei kots wie, ze zjezdza przy pierwszym zjezdzie pierwszy pas od prawej
                                      > jest dla niego najlepszym rozwiazaniem, jezeli na drugim zjezdzie to pierwszy
                                      > lub drugi pas od prawej itd. Logiczne prawda. Przy zmianie pasa na rondzie
                                      > powinnismy to sygnalizowac tak jak przy zamiarze zjazdu z ronda.
                                      Masz na myśli: 1 mig prawym - skręt w pierwszy zjazd, 2 migi - drugi zjazd, 3
                                      migi - trzeci zjazd, itd.? To chyba nie zda egzaminu - ludzie nie zauważają
                                      znaków, a mieliby liczyć "migi"??!

                                      > Okreslanie zmiany pasa lub zamiar zjazdu skretem w lewo na rondzie to poprostu
                                      > pomylka. Na rondzie o RUCHU OKREZNYM mozna zmnienic pas, ale nie skrecic w
                                      > lewo!
                                      Nie ma takiego czegoś jak "rondo o ruchu okrężnym" ani "droga o ruchu okrężnym".
                                      Jest "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" potocznie zwane rondem. Ponieważ brak jest
                                      szczegółowych uregulowań dotyczących poruszania się i sygnalizowania na takim
                                      skrzyżowaniu, więc LOGICZNYM jest stosowanie się do przepisów ogólnych (art 22).
                                      Dokładnie tak samo na na skrzyżowaniu w kształcie litery T, lub też w kształcie
                                      litery Y.

                                      To jest moja opinia, poparta przepisami i ich logiczną interpretacją (jak na
                                      razie nikt logicznie nie wykazał, że się mylę).

                                      >
                                      > P.S. To tylko i wylacznie moje opinia nie poparta zadnymi przepisami:P
                                  • balandis Klemensie, gdzie jesteś? 29.04.06, 23:41
                                    balandis napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    [ciach]

                                    Wybacz, że i Ciebie wzywam "do tablicy". Poświęciłem troche czasu by wykazać
                                    sprzeczność (czy też śmieszność) do jakiej prowadzi traktowanie ronda jako wielu
                                    skrzyżowań. Postawiłem Ci też pytanie (może akurat sprawdzasz jak to jest na
                                    skrzyżowaniu al. Niepodległości, al. Wilanowskiej i Puławskiej).
                                    Liczę, że odpowiesz.

                                    Przy okazji mógłbys skomentować cytat podany przez OPa tu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&a=41005219
                                    Zaznaczę, że nie weryfikowałem prawdziwości tego cytatu.

                                    Pozdrawiam
                                  • klemens1 Re: rondo i kierunkowskazy 02.05.06, 10:44
                                    > > Skoro już o rondzie Babka (które nazywa się trochę inaczej), to wyjaśnij
                                    > komuś
                                    > > jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "dru
                                    > gie
                                    > > lewo"?

                                    > A jak rozróżniasz skręt z al. Niepodległości w al. Wilanowską w lewo, od
                                    skrętu
                                    > z al. Niepodległości w Puławską (w kierunku centrum)? Jak odpowiesz mi na to
                                    > pytanie, będziesz miał także odpowiedź swoje pytanie.

                                    Przy skrzyżowaniu w ok. Metra W. mamy różne pasy - żeby skręcić w Al.Wilanowską
                                    trzeba zmienić pas 1 raz, żeby skręcić w Puławską trzeba ZMIENIĆ PAS drugi raz.
                                    Podobnie jest na "rondach" z sygnalizacją świetlną - tam są wyznaczone pasy
                                    ruchu do konkretnych skrętów. My dyskutujemy o rondzie gdzie wszystkie pasy
                                    okrążają wysepkę i żeby jeździć w kółko nie trzeba zmieniać pasa.
                                    Dlatego odpowiedz na pytanie:
                                    Jak skręcić ze Słonimskiego w Okopową - prosto czy w lewo? A w JP? W "drugie
                                    lewo"?

                                    > Przyjmijmy, że rondo to zbiór skrzyżowań, każdy zjazd, wjazd i odcinek jezdni
                                    > okrężnej stanowią osobne skrzyżowanie.
                                    > Wjeżdżam na rondo, mijam znak C-12 "ruch okrężny". Znajduję się na
                                    skrzyżowaniu
                                    > o ruchu okrężnym. Gdzieś między wjazdem, którym wjechałem, a najbliższym
                                    zjazde
                                    > m
                                    > KOŃCZY SIĘ to skrzyżowanie, na które wjechałem

                                    Ale nie kończy się zespół skrzyżowań. A nawet jeśli - po to znak A-7 ma inny
                                    kształt żeby można było go rozpoznać patrząc również z drugiej strony.

                                    > Czyli w tym samym punkcie, na wlocie wjazdu na rondo, auta wjeżdżające na
                                    rondo
                                    > są na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, a auta kontynuujące jazdę po rondzie nie
                                    s
                                    > ą
                                    > na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym !!!!

                                    Nie musisz wiedzieć na jakim skrzyżowaniu jesteś - wystarczy że będziesz
                                    przestrzegał przepisów o zmianie pasa ruchu - nieważne czy jesteś na
                                    jednokierunkowej ostro skręcającej w lewo czy na rondzie.
                                    Cały problem czy rondo to 1 czy wiele skrzyżowań jest mało istotny - istotne są
                                    wnioski jak się na nim zachować, w szczególności jeśli chodzi o wybór pasa
                                    ruchu - i na tym się skoncentrujmy.

                                    > > KD zezwala na objeżdżanie ronda prawym pasem - co najlepiej świadczy o ty
                                    > m że
                                    > > nie jest to "normalne" skrzyżowanie. Zgadzam się z tym że fakt ten jest
                                    > > nadużywany.
                                    > W którym miejscu? Wskaż przepis lub logiczne rozumowanie wskazujące, że można
                                    > objechać rondo prawym pasem.

                                    Co nie jest zabronione, to jest dozwolone. Napiszesz - ale skręca się w lewo z
                                    lewego pasa. Odpowiem - na rondzie nie wiadomo gdzie jest "lewo", "trochę w
                                    lewo a trochę prosto" ani "bardziej w lewo niż normalne lewo".
                                    Poza tym nie ma przepisu zabraniającego jazdy swoim pasem ruchu - nieważne czy
                                    ten pas prowadzi prosto czy skręca, możesz swoim pasem ruchu jechać tak długo
                                    jak chcesz.

                                    Nie niecierpliw się gdy nie odpowiadam - jest w końcu sezon urlopowy.

                                    Jeszcze na koniec - wyobraź sobie rondo bardzo duże - ok. 1 km średnicy, gdzie
                                    jest 50 wjazdów/zjazdów. Kiedy powienienem włączyć lewy kierunkowskaz - gdy
                                    chcę zjechać w 28 zjazd czy w 29? A może w 17? Zjazdy nie muszą być
                                    rozmieszczone równomiernie. Tylko geodeta może tu pomóc.



                                    • w_r_e_d_n_y Re: rondo i kierunkowskazy 03.05.06, 01:05
                                      klemens1 napisał:

                                      > Jeszcze na koniec - wyobraź sobie rondo bardzo duże - ok. 1 km średnicy,gdzie
                                      > jest 50 wjazdów/zjazdów. Kiedy powienienem włączyć lewy kierunkowskaz - gdy
                                      > chcę zjechać w 28 zjazd czy w 29? A może w 17? Zjazdy nie muszą być
                                      > rozmieszczone równomiernie. Tylko geodeta może tu pomóc.

                                      sam mialem mu to zaproponowac po tym jak sugerowal patrzenie na "rondo" z lotu
                                      ptaka ,ale mnie uprzedziles :-))