Dodaj do ulubionych

miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!!

18.01.08, 19:21
musze kupic samochodzik za max 7000 zl,ok 10-letni albo i starszy.i
tu zaczyna sie problem,bo wybor wielki:matizy,fiaciki,ale i lancia y
moze sie trafic.ciekawa jestem jak wam sprawuja sie takie
przechodzone autka?co mozecie polecic,a co zdecydowanie
odradzic.samochod potrzebny jest mi na co najmniej 10-12
mies,pozniej dopiero moge zmienic na cos lepszego.nie chcialabym aby
calkowicie sie rozkraczyl,a naprawa pochlonela pol jego
wartosci.niestety wsrod bliskich nie ma mi za bardzo kto
poradzic.nie chce wdepnac na mine,dziekuje za wszystkie rady
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 18.01.08, 20:22
      najwazniejsze to....stan techniczny.
      Jesli bedziesz miala do wyboru 2 auta:1-rocznik np.97 i auto 2-
      rocznik 95-to nie kieruj sie tylko rocznikiem i przebiegiem.
      Czesto auto mlodsze i teoretycznie z mniejszym przebiegiem moze byc
      w gorszym stanie technicznym niz starsze i z wiekszym przebiegiem.

      Skoro nie masz nikogo znajomego kto sie zna na autach, to z
      upatrzonym egzemplarzem, ktory bedziesz chciala kupic pojedz na
      stacje diagnostyczna i do serwisu-tam za oplata sprawdza Ci co w
      aucie piszczy.
      Dobrze zeby poprzedni wlasciciel mial jakas dokumentacje historii
      auta-co ile byl wymieniany olej+filtry oraz rozrzad.
      Przy ogledzinach zwroc uwage na to czy danego egzmeplarza nie ima
      sie rdza-zwlaszcza na progach, rantach drzwi, nadkolach.
      Jesli auto ma na liczniku np.100 tys a kierownica jest mocno
      wyslizgana a pas kierowcy w strzepach to niemal na bank licznik jest
      krecony, czyli de facto auto ma znacznie wiekszy przebieg.
      Nie wierz w okazje typu: "autem jezdzila kobieta tylko do kosciola i
      dlatego 10-12 letnie autko z silnikiem Diesla ma przebieg 100 tys km-
      bo to bajka".
      Ostatnia kwestia:powinnas uzbroic sie w cierpliwosc-mimo, ze na
      rynku jest masa aut , to niestety wiekszosc z nich jest
      powypadkowa, z przekreconym licznikiem i w kiepskim stanie
      technicznym...

      Powodzenia w zakupie :-)
    • simon921 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 18.01.08, 21:10
      Ja bym Ci jeszcze sugerował coś w stylu corsy lub fiesty - na pewno trochę
      bezpieczniejsze niż matiz czy seicento. A odpowiednio małe do miasta.
      • foreks Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 18.01.08, 21:34
        racja, poszukaj niemieckiej corsy.
        • simon921 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 18.01.08, 22:44
          Jeszcze zapomniałem. Mogę potwierdzić bezpieczeństwo corsy w ruchu miejskim -
          skasowałem auto po kolizji z BMW (rekinem) i nie nabiłem sobie nawet siniaka;)
          • iberia.pl Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 10:37
            simon921 napisał:

            > Jeszcze zapomniałem. Mogę potwierdzić bezpieczeństwo corsy w ruchu
            miejskim - skasowałem auto po kolizji z BMW (rekinem) i nie nabiłem
            sobie nawet siniaka;)

            jakbys jeszcze kolezance podal rocznik tej corsy to byloby fajnie :-)
            • simon921 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 11:27
              Corsa 98r. z silnikiem 1,0 ecotec - do miasta wg. mnie ideał, nawet jest szansa,
              że na takie pieniążków starczy. Na trasie potrafiła zejść poniżej 5l/100km, w
              mieście w sumie niewiele więcej.
              • hugo43 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 22:04
                dzieki za rady.tez myslalam o corsie,wiem ze to najrozsadniejszy
                wybor,a jak ma sie tak skromne fundusze,to trzeba byc rozsadnym:))))
                • kasiapro1 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 22:14
                  kolzeanka jezdzi peugotem takim 3-drzwiowym,chyba to ten 206.juz
                  wsadzila w niego tyle ze nie oplaca jej sie sprzedawac na razie,bo
                  wszystko prawie wymienila.auto ma 5 lat,ja bym takiego juz nie kupila
    • piotrt3 Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 22:35
      suzuki swift lub ewent. corsa
      • wujaszek_joe Re: miejskie autko dla biednej kobietki ????!!!! 19.01.08, 23:17
        a nissan micra?
        generalnie najlepsze auta sprzedają bezpośrednio właściciele, a najgorsze handlarze
        • lospablos20 micra 20.01.08, 05:04
          Polecam, ja moja kupilem od 1własccicielki 3 lata temu, z
          przebiegiemn autentycznym 30 tysiecy...teraz, przez 3 lata zrobilem
          150 tysiecy i smigam z gazem sewkwencja na oryginalnym
          rozrzadzie...zero problemow..minusy to twarde, i tluczace zcasem
          zawieszenie, solony przegubow..plus zwrotnosc, jesli jezdzissz sama
          lub we 2 osoby nissan jest takze bardzo wygodny w trasie, mozjna sie
          rozlożyć.. ;p przyspieszenie silnika 1.3 16v co ma prawie 80 km, 11
          sekund do setki max 180 jest wystarczajace..ja swoja stuningowalem
          (audio, alu, xenon)..i pozbywac sie nie zamierzam..mimo iż na oku
          mam A4 cabrio..ktore kupie ale miocra bedzie wtedy jako drugie
          auto..nie do zdarcia samochody....ale K12 ....to juz porazka :(
          • lospablos20 Re: micra 20.01.08, 05:05
            przepraszam zamaist solony miało być OSŁONY :p
          • macgregor-72 Re: micra 20.01.08, 21:45
            Swift 1.3 też ma w zależności od wersji 68, 75 lub 86KM i chyba łatwiej znależć takiego Swifta niż Micrę. Pozatym wydaje mi się, że Swift jest ciut większy i jest tańszy. Wadą Swifta jest kiepskie wyciszenie ale w ruchu miejskim to nie ma znaczenia.
            • 4elements damskie autko 22.01.08, 08:29
              Polecam toyotę starlet, nawet starszą niż 10 lat. Mam przyjemność jeździć tym
              autkiem (i to dość starym, bo rocznik 92, przebieg prawie 190tyś, silnik 1,3) i
              bardzo sobie chwalę, zero problemów, wizyty u mechanika tylko przy okazji
              wymiany oleju i wymian eksploatacyjnych. Mechanicy / wulkanizatorzy itp. z
              rozrzewnieniem uśmiechają się jak podjeżdżam starletą, podsumowując: "ooo, to
              był samooochóóód!Już takich nie robią!" Jest mała, więc wszędzie się zmieści,
              ładnie przyspiesza, pali niewiele. Też miała być tymczasowa, ale póki co nie
              zamierzam się z nią rozstawać, bo sprawuje się naprawdę świetnie. Z obserwacji u
              koleżanek - niezbyt zamożnych kobietek w wielkim mieście - widzę, że sprawdza
              się także micra, golf, swift, corolla oraz nissan sunny. Dziewczyny jeżdżące
              corsą, małymi peugeotami, seicento i tico mają notorycznie jakieś problemy, nie
              mówię, że to reguła, ale daje do myślenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka