Dodaj do ulubionych

jak "wienczycie" dzielo?! ;)

21.09.05, 22:46
jestem poczatkujaca krzyzykowiczka i chcialabym sie dowiedziec co robicie, jak
juz skonczycie haftowac wzor - pierzecie?! jesli tak to w czym?! prasujecie?!
jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic, bo przeciez mozna postrzepic te
niteczki... ach, jeszcze wiele nauki przede mna... ale jakaz radosna ta
"tworczosc" wink pozdrawiam forumowiczki!
Obserwuj wątek
    • 810801marzena Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 21.09.05, 23:02
      Witam
      Jak kończe to prasuję na prawej stronie tylko kładę na obrazek kawałek materiału
      po którym prasuję nie bezpośrednio na wyszyty kawałek a potem antyrama i obrazek
      wisi na ścianie.A i jeszcze wyklejam w rogu rok produkcji.
      Jeżeli będziesz miała jakieś pytania to pisz chętnie podpowiem.
      pozdrawiam Marzena
      • aga19791 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 08:09
        cześć
        gdy ja skończe wyszywać, to też tylko prasuję
        jeśli w trakcie pracy, bardzo pogniotłam obrazek i jest go ciężko wyprasować,
        to lekko(tylko troszke)psikam go wodą w rozpylaczu i prasuje ,aż obrazek bedzie
        doprasowany
        tylko, że ja prasuje prawie zawsze na lewej stronie
        mała częśc tego ,co zrobiłam znajduje miejsce na ścianach, raczej wiekszośc z
        tego co mam u siebie-CHOWAM DO PÓŁKI NA "LEPSZE CZASY", kiedy to będe mogła
        poozdabiać nimi mieszkanie
        takŻe korzystam z antyramy,ale efekt jest słabszy wizualnie, jednak nie ma to
        jak passe portu (nie wiem,czy to sie tak pisze smile) i ramka drewniana
        pozdrawiam AgA
        • andzia84 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 09:10

      • jadzik4 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 09:30
        nie wykanczasz nijak brzegow?! ja na razie robilam tylko male hafty do kartek,
        ale zamierzam zrobic cos "obrazkowego" i boje sie, ze mi sie ranty kanwy zaczna
        pruc sad pozdr
        • paludek Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 12:50
          Po zakończeniu pracy piorę robótkę w delikatnym płynie i w chłodnej wodzie. Po
          wyschnięciu prasuję po lewej stronie, uważając, żeby nie porozciągać kanwy.
          Najładniej moim zdaniem praca wygląda w passepartou i w dobranej kolorystycznie
          ramce. Nie ma obawy, że robótka się popruje, oczywiście pod warunkiem, że
          zostawimy kilka centymetrów marginesu smile
          Jeśli nam zależy na ładnym wykończeniu pracy, warto ją oddać do profesjonalnej
          oprawy, tylko to niestety kosztuje sad
          Jednak w sklepach plastycznych, albo nawet laboratoriach fotograficznych można
          sobie dobrać gotowe passepartou i ramki, więc koszty są wtedy mniejsze.
          • andzia84 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 13:09
            zgadzam się że haft najlepiej wygląda w pase partout, ale ja jeszcze przyklejam
            haft od spodu taśmą dwustronną żeby się nie przesuwał
    • atk55 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 13:54
      Witaj,
      ja po zakończeniu pracy oczywiście najpierw piorę. Następnie delikatnie
      krochmalę, prasuję i już później w ramkę. Ramka kupiona w dobrze zaopatrzonym
      sklepie fotograficznym (przy czym różnica na tą samą ramkę w dwóch różnych
      sklepach moze sięgać nawet kilku zł, takl więc warto poszukać.

      Pozdrawiam
    • wuefka Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 21:47
      Obrębiam. Nie lubię krzyżyków za szkłem, więc muszę od czasu do czasu uprać i
      obawiam się, że nieobrębione by nie wytrzymało.
      • iko69 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 22.09.05, 23:02
        A ja swoje prace przeprasowuję na lewej stronie z flizeliną,przez ściereczkę
        czy coś podobnego,świetnie usztywnia i delikatnie skleja wszystkie niteczki,no
        i nie ma obawy,że będą strzępiły sie brzegi.Flizelina świetnie sprawdza się
        przy np.kartkach okolicznościowych czy pracach z bardzo małym zapasem czystej
        kanwy.
    • doona Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 27.09.05, 01:50
      Ja najpierw obraz piorę. Moczę na kilka godzin lub na noc, bo obraz zawsze jest
      brudny, chociażby z powodu pocenia się rąk, no i pomocnicze linie czy kropki
      zostają wyeliminowane. Moczę w delikatnym proszku. Później piorę w pralce na 30
      st. Po wyjęciu z pralki wyciągam go na wszystkie strony.
      Wieszam, a po wyschnięciu prasuję po lewej stronie. Tzn. na deskę do prasowania
      kładę ręcznik, prawą stroną do ręcznika przykładam obraz, tzn prasuję po lewej
      stronie obrazu, no i do tej pory wychodzi ma zawsze dobrze. Ten ręcznik ktoś mi
      kiedyś polecił, i chyba miał rację, bo wtedy przy prasowaniu obraz "oddycha".
      Jeżeli macie inne patenty, to chętnie skorzystam. Pozdrawiam. doona.
      • karolka_m Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 27.09.05, 08:16
        Witam!
        Piszę na tym forum pierwszy raz choć podczytuję je od dawna prawie od początku.
        Haftem zajmuję się kilka lat choć do tej pory były to raczej malutkie wzorki,
        ostatnio zaczełam wyszywać wieksze obrazki.
        Jeśli chodzi o kończenie pracy to u mnie zależy czy robie to na kanwie
        sztucznej czy bawełnianej. Jeżeli robię na kanwie bawełnianej aida to "dzieło"
        na koniec wygotowuję w garnku z delikatnym płynem do prania - wiem, że niektóre
        pewnie się złapia za głowę, ale uwierzcie nie straciłam jeszcze żadnego
        obrazka - co mi to daje? - obrazek się trochę kurczy to prawda, ale kolory
        stają się żywsze, krzyżyki pełniejsze i równiejsze i wogóle dla mnie praca
        wygląda o niebo lepiej - jeszcze nigdy nic mi nie zafarbowało (wyszywam muliną
        dmc.
        Po wyschnięciu obrazek prasuję po lewej stronie na złożonych ręcznikach, żeby
        było miękko - wtedy krzyżyki nie robią się płaskie i zniekształcone. Jeżeli
        praca potrzebuje to przyklejam z tyłu fizelinę i oprawiam w ramkę ze szkłem.
        Ponieważ niestety obrazki do wyszywania mają zazwyczaj zupełnie inne wymiary
        niż zdjęcia - ramki muszę robić na zamówienie, ale chyba 52 zł za oprawienie
        obrazka o wymiarach ok. 40/60 cm nie jest wygórowaną ceną. Jeżeli chodzi o
        ramki na zdjęcia czyli takie gotowe może się zdażyć, że pęknie szkło po
        naciągnięciu obrazka ponieważ mają one bardzo małą przestrzeń ok 2mm pomiędzy
        szkłem, a tylną płytą - na zdjęcie więcej nie trzeba, a na nasze dzieła
        niestety tak.
        Do oznaczania kratek używam specjalnego mazaka do robótek - łatwo się spiera, a
        właściwie znika w kontakcie z wodą - czasami potrafił mi zniknąć pod wilgotnymi
        palcami, a ołówek czasami niestety ciężko schodził.
        Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że przygarniecie mnie do waszego
        hafciarskiego grona smile
        Z hafciarskim wink pozdrowieniem!
        • wuefka Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 27.09.05, 08:21
          Witam i od razu pytam wink
          Gdzie masz takiego taniego ramiarza?
          W mojej okolicy oprawienie małego (30x30) obrazka to wydatek ok. 100 zł.
          • karolka_m Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 27.09.05, 17:10
            Witam - w Łodzi- ja również się zdziwiłam - byłam w dwóch sklepach koło siebie -
            w jednym policzył mi prawie 200zł za ramę co prawda trochę grubszą i większą
            bo z passepourte czy jak tam się to pisze (bo ja nawet nie wiem jak czyta wink),
            a w drugim 52 zł za drewniana kolorową ramke niezbyt grubą - raczej cieńszą ze
            szkłem i oprawieniem. Aż się boję, że jak pójdę to sie okaże, że pomyłka smile
            • red_artist Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 28.09.05, 18:02
              No w dużych miastach się niestety cenią ;-(
              Ja oprawiałam swoje lewki - ok.50x40cm, passepartout 4cm, rama gruba
              stylizowana grubości ok. 4cm - i zapłaciłam 60zł...
              • red_artist Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 28.09.05, 18:03
                chyba mi sie pomylilo o 10cm - obraz ma najwyżej 40x30
            • ewagie ramki 28.09.05, 19:07
              Witam.
              Dopiszę się. Ja mieszkam w dużym mieście. Znalazłam sklep z ramkami. To taki
              sklep z drewnianymi drobiazgami jak np.wieszaki, stoliki itp.
              Jest tam mnóstwo ramek,różnych kolorów i rozmiarów. Najpierw dobierałam sobie
              wielkość ramki z tego co było w sklepie. Kiedyś chyba zbyt długo marudziłam, bo
              nie mogłam dobrać rozmiaru i pani mi powiedziała, że mogą wykonać ramkę na
              zamówienie. Od tej pory już tylko zamawiam. Czekam około tygodnia,a ceny są
              bardzo dostępne.
              Na przykład ostatnio za ramkę 30x40 zapłaciłam 21 zł.
              Tak, tak.
              Ramki są porządne,ładnie wykończone,mają otwory na gwoździk(bez haczyków),mają
              cieniutkie szkło, a z tyłu maleńkie blaszki do zamocowania różnej grubości
              obrazka.
              I jeszcze jedno: materiał przyklejam taśmą dwustronną do załączonego kartonika.
              Efekt jest całkiem,całkiem. Ja i ci obdarowywani przeze mnie-jesteśmy
              zadowoleni.
    • doro_ty Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 29.09.05, 12:13
      A urzywacie ramek na których mocuje sie obrazek?? mnie takie cudo zrobił mąż
      (wtedy jeszcze narzeczonywink Obrazek w czasie wyszywania sie nie gniecie i nie
      brudzi aż tak bardzo.
      Ramka wykonana jest z 4 listewek (2,5x0,5 x długość wedle uznania):
      2 krótszych, na których na koncach wywiercił mi kilka otworków (na nich
      reguluje długość obrazka)
      i 2 dłuższych (one mają tylko po jednym otworku na każdym końcu). Do nich
      doczepiłam pinezkami taśme do której doszywam fastrygą obrazek.
      Całość skręcona 4 śrubami
      mam nadzieję ze coś z tego zrozumiałyście wink
      gotowe takie ramki są do kupienia w skepach hafciarskich, ale samodzielnie
      zrobione są tańsze i nasi mężczyźni też sie na coś przydają.
      Pozdrawiam
      Dorota
    • libretka1 Re: jak "wienczycie" dzielo?! ;) 03.10.05, 13:18
      Zachecona wypowiedziami o praniu postanowilam sprobowacsmile Oczywiscie na
      probkach, bo nie bede ryzykowac szalenstwa utraty ladnego haftu.
      Mialam pewne obawy, gdyz haftujac jasnym kolorem tuz obok czarnego - brudzila
      mi sie mulina (biala lub zolta zazwyczaj). Dlatego spodziewalam sie, ze czarna
      w praniu tez zafarbuje. I co? nic!! hafcik suszy sie teraz na oknie, ale w
      wodzie nie puscilo zupelnie nic. A uzywam Ariadny. Jesli po wysuszeniu bedzie
      wygladac lepiej niz przed - wypiore nastepnysmile) Trzymajcie kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka