Dodaj do ulubionych

Bałagan z nićmi.

03.01.06, 20:22
Nie jestem maniaczką krzyżówkowania , jednak trochę mam na swoim koncie prac.
Mam kłopot z nićmi a właściwie resztkami , które pozostają (za dużo żeby
wyrzucić a na tyle mało , że gubię papierowe oznaczenie nici ). Potem mam
kłopot z ich doborem , ponieważ nie jestem pewna numeru i wynikają z tego
błędy - drobne ale denerwujące. Czy jest jakiś sposób przechowywania muliny ?
Może głupie pytanie , ale mnie męczy. Dziękuję z góry za przychylność i
podpowiedzi - co zrobić ?. Dorota
Obserwuj wątek
    • aga19791 Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 21:41
      mnie tez sie zdarza ,że "zagubie" numerek koloru mulinki

      wszelkie takie "resztki" wykorzystuję do wzbogacenia odcieni obrazków, np.
      kwiatów, nieba, trawy...
      wiem ,wiem, nalezy trzymac sie schematu-fakt,zgadzam się z tym
      ale skoro czasami jakis odcien jest potrzebny do zrobienia niewielkiej liczby
      kezryżyków to taka mała podmiana chyba nie jest aż takim "wykroczeniem" dla
      końcowego efektu wzoru?

      mam troche takich resztek,ale w wiekszej mierze korzystam z tych samych
      kolorów,więc zwyczajnie zawiązuje supełki na wiekszym motku tego samego koloru i
      po kłopocie

      najczęściej jednak robię to co powiedziałam na poczatku i po kłopocie ...

      wyrzucanie muliny,nawet małego kawałka to niedopuszczalny czyn i do tego wielkie
      marnotrastwo pieniędzy

      pozdrawiam AgA

      P.S. z czystym sumieniem przyznaje sie,że jestem haftomanka i nawet leczenie w
      moim przypadku nic nie da...
      • red_artist Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 21:48
        Ja jak przedmówczyni większe kawałki owijam wokól motka z numerkiem, a mniejsze
        gromadzę osobno w jednym kłębku i jak wyszywam mały wzorek, staram się zrobić z
        nich użytek, żeby nic się nie zmarnowało wink
        Poza tym zawsze można kupić albo zrobić paletę odcieni muliny.
        • beatrycze_b1 Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 22:36
          Dobry sposob to zakupic sobie szpatulki na muline z nalepkami na numerki.Ja
          trzymam tak nie tylko resztki ale tez cale mulinki(w segragotorze z wkladkami
          na muliny)
          glinki.com/?l=s55vf3
          • ewagie Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 23:00
            Przymierzam się do takiego pudełka z tekturkami.
            Podobne pudełko już mam, a tekturki powycinam sama. Zwykle zawijam koniec
            muliny i resztki wokół motka, a na tych tekturkach jest nacięcie na "ogonek".
            No i można napisać numer muliny np. niezmywalnym mazakiem. A gdy się zniszczą -
            wytnę następne.

            Szpatułki i koszulki też mi się podobają, ale to trochę droższy zakup.

            Takie pudełko:
            www.wojtek.com.pl/wojtek/show.php?idg1=6&idg2=92&idt=1029
    • wuefka Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 22:55
      Ja trzymam w kopertkach, w pudełku na buty wink
      Każda koperta opisana numerem i numerami zamienników.
    • fiszerowa Re: Bałagan z nićmi. 03.01.06, 23:21
      Ja mam segregatory z koszulkami do przechowywania klisz fotograficznych. Te
      profesjonalne segregatory nie odpowiadają mi, bo tam można wepchnąć tylko jedną
      szpatułkę (i tylko szpatułkę - normalny motek tam nie wejdzie). A ja mam
      czasami po kilka motków jednego koloru. Do takiej kieszonki na kliszę wejdą
      nawet 4 motki muliny i można je stamtąd swobodnie wyjąć. No i zupełnie nie
      potrafię wsadzić muliny na szpatułkę wink

      pozdrawiam
      Fiszerowa
      • andzia84 Re: Bałagan z nićmi. 04.01.06, 08:26
        ja muliny tzrymam w takich zamykanych torebkach na żywność, każdą mam opisaną,
        sa one dosyć duże więc w jedenj torebce mam kilka kolorów, np. te z poczatkiem
        na 800, 700 itp. Moja mama natomiast trzyma je w takich koszulkach na suwak i
        wpina do segregatora. Resztki muliny owijam wokół motków
    • emiilka Re: Bałagan z nićmi. 04.01.06, 09:47
      A ja je trzymam w folijkach po opakowaniach kartek na życzenia (kartkomanią to
      się zaraziłam wczesniej). Na każdej jest naklejka z numerem muliny, zapięcie na
      spinacz. Staram się nie wyrzucać resztek bo także nie lubie marnotrawstwa.
      Wykorzystuję potem najpierw te najkrótsze kawałki.
      Całość w torbie na kosmetyki Oriflame. Ta torba stoi sobie w kuchni pod stołem
      i nawet jak czekam na zagotowanie sie wody to kilka krzyżyków wyhaftuję...
    • orangewhatever Re: Bałagan z nićmi. 04.01.06, 09:59
      ja nawijam na tekturki odpowiednio przycięte z numerem napisanym długopisem.
      ale teraz mam nowy pomysł - malutkie torebeczki plastikowe na tzw. "suwak" -
      można to porządnie poukładać i posegregować.
    • ka_thy Re: Bałagan z nićmi. 04.01.06, 10:00
      Ja kupiłam na Allegro małe woreczki z zamknieciem strunowym. Kazdy woreczek mam
      opisany - firma i numer koloru. Do woreczka chowam motek muliny i pojedyncze
      nitki, które mi zostają po odcięciu. Nareszcie mam porządek i w końcu wiem co
      mam.
    • martynka10 Re: Bałagan z nićmi. 04.01.06, 10:11
      Jak tylko zaczęłam wyszywać, stwierdziłam, że muszę jakoś zorganizować
      przechowywanie nici, bo za jakiś czas zrobi mi się niezły bałagan. Mam w domu
      kilka nieużywanych segregatorów, więc postanowiłam zrobić z nich użytek. Każdą
      mulinę przechowuje w osobnej koszulce, podpisanej w górnym rogu nie ścierającym
      się mazakiem. Mam dwa segregatory, jeden z Ariadną, drugi z Anchorem.
      Mam już bardzo dużo nici, niedługo będę musiała podzielić Ariadny na dwa
      segregatory.
      U mnie sprawdza się ten sposób przechowywania mulin, tylko muszę uważać, żeby
      nie postawić ich przez pomyłkę do góry nogami, bo wtedy mogą wypaść. smile

      Pozdrawiam
    • wuefka Można i tak: 07.01.06, 22:41
      stitchaholik.narod.ru/sovet.htm
      wink
      • libretka1 Re: Można i tak: 08.01.06, 00:17
        Chyba wezme z Was przyklad, bo narazie trzymam wszystko w koszyczku wiklinowym,
        podzielone mniej wiecej kolorami w torebeczkach, a w osobnej torebeczce trzymam
        metki z numerami i doklejonym kawalkiem danej nici, zeby zachowac kolor, nawet
        jak mi sie mulina skonczy. Czas na renowacjesmile)
        • beatrycze_b1 Re: Można i tak: 08.01.06, 22:27
          www.7ya.ru/photos/private.aspx?login=121415&RubrID=6378
          inkubusnet.internetdsl.pl/robotki/przechowywanie_fotki/przechowywanie.html
          sewandso.co.uk/ran446-0.html
          www.7ya.ru/photos/private-showphoto.aspx?RubrID=88947&PhotoID=814163
          www.7ya.ru/photos/private.aspx?Rubrid=88947&ob=0
          www.needleart.pl/kat.php?kat_id=33 sortery do nici(nie szpatulki)
    • ezra1111 Re: Bałagan z nićmi. 09.01.06, 13:44
      mulinę tnę na ok.50 cm.odcinki i przewlekam przez dziure w kartoniku nad nitka
      pisze nr. koloru i firme nici.Kartony zbieram od rajstop na kazdym miesci sie
      ok.10 kolorów,problem jest tylko ze zrobieniem odpowiedniej dziurki ale chyba
      juz doszłam do wprawy i wycinam całkiem zgrabne otworki
    • evwi Re: Bałagan z nićmi. 13.01.06, 20:31
      poprosiłam w sklepie, w którym kupuję mulinę, aby Panie zbierały mi pudełka po
      mulinie (Anchor) i tak przechowuję. po dwa, trzy kolory, ale kontrastowe, a
      dodatkowo mam opisane kolory na pudełu. Pudełka mam poukładane w sztapelek w
      szafie na pułeczce - dla mnie zdało egzamin.
      • zyrafa27 Re: Bałagan z nićmi. 20.03.06, 19:00
        macie świetne pomysły! ostatnio robiłam porządki, mulinę trzymam w jednym
        metalowym pudełku, a zaczynam dwa kolejne wzory z czego każdy to około 20
        kolorów smile)) i zaczęlam się zastanawiać gdzie ja to wszystko pomieszczę. po
        waszym wątku...lecę znowu robić porządkismile)))))))
        Aga
        • enia66 Re: Bałagan z nićmi. 20.03.06, 20:24
          Mulinę trzymałam w wiklinowym koszyczku,nici i nożyczki też natomiast kanwę
          miałam gdzieś powrzucaną w szafkach i za grosz nie byłam zorganizowana.Zawsze
          miałam problem z przenoszeniem mojej robótki,bo gdy się na dobrze rozłożyłam z
          haftem to znów musiałam go chować.Mój syn wpadł na pomysł by poświęcić starą
          pufę.W dolnej części trzymam kanwy i muliny których aktualnie nie używam a w
          górnej części mam zamontowaną szufladkę z przegródkami i tam mam muliny których
          używam w danym czasie,nożyczki,lupę i resztę potrzebnych duperelek.Na spodzie
          wieka mam kieszonkę gdzie mam schowany wzór który akurat haftuję.I teraz nie
          mam problemu z bałaganem który zawsze po sobie zostawiałam.Jak kończe haftować
          zgarniam wszystko do środka, zamykam mój warsztacik i jest o.k.Nie ukrywam,że
          wasze pomysły bardzo mi się podobają i być może któryś z nich powiele.Pozdrawiam
          • dzidaa Re: Bałagan z nićmi. 21.03.06, 07:55
            a moje pudełko z mulinami wygląda tak
            img159.imageshack.us/my.php?image=hpim04639ws.jpg
            img49.imageshack.us/my.php?image=hpim04731mp.jpg
            img49.imageshack.us/my.php?image=hpim04744tx.jpg
            moze nie najlepsze te zdj. bo wieczorem robione..........ale pudełko za 3-4
            złote spełnia swoją funkcję doskonale, a tekturki z Wojtka zakupione.......na
            tekturkach nie pisałam nr kolorów muliny, a jedynie włożyłam opaske pod nici,
            tak więc moge tekturkę wykorzystac na kolejną inną mulinę.........a i nożyczki
            tez sie mi nie zawieruszą.......Te pudełko z Wojtka też jest dobre , ale cena
            mnie odstraszyła............
            • evikaaa Re: Bałagan z nićmi. 21.03.06, 10:44
              Ooo...Widzę że nie ja jedna upycham mulinki zamiast śrubek do tych pojemników :-
              ))) Ostatnio moje dzieci wypatrzyły w piwnicy jeszcze pusty , dość pokaźnej
              wielkości pojemnik (a właściwie skrzynię hihi )z mnóstwem przegródek .
              Przemyciły go cichaczem i teraz jest juz nie do oddania smile Wcześniej trzymałam
              w takich małych - teraz moje dzieci trzymaja w nich swoje muliny i są
              szczęśliwe (one też xxx-ują) A na resztki mulin , żeby się nie gubiły i nie
              platały , mój synek powycinał z kartonów takie literki "H" i ponawijał
              wszystkie resztki oczywiście podpisując numerek koloru . Tym sposobem jest
              porządek , dzieci mają zajęcie , a ja mam z dzieci pożytek smile ...oby tak
              dalej...

              • wadera77 Re: Bałagan z nićmi. 22.03.06, 00:02
                Ja mam bardzo podobne pudelko jak Dzidaa, tyle, ze kupiłam je w pasmanterii i
                jest specjalnie do muliny (DMC to pudełko robiło). Tyle,że bylo tylko 50
                tekturek. Resztę sama wycięłam. Muszę dokupić drugie, bo mi się zaczynają nie
                mieścić. DMC, której mam na razie mało kolorów trzymam w woreczkach na strunę,
                na każdym woreczku naklejka z numerem muliny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka