Dodaj do ulubionych

Kasabian - s/t

20.10.04, 18:10
Co sądzicie?

Wydaje mi się że to jeden z najfajniejszych brytyjskich debiutów 2004 roku. Zespół zbiera w garści większość ciekawych zjawisk wyspiarskiego indie ostatniego piętnastolecia (madchester, Primal Scream, Chemical Brothers, Regular Fries), po czym zaciska pięść i okłada nią słuchacza po ryju ;) A tak poważnie, to rzadko trafiam na nowe wydawnictwa, których słucha się równie dobrze (brzmienie Kasabian nie jest oryginalne, ale i nie wyeksploatowane). Pozbyłbym się może tych interludiów, skrócił album o jeszcze 1-2 kawałki (siła Kasabian nie leży w instrumentalach) i zostałby zestaw dynamicznych, agresywnych i tanecznych kawałków o dużym potencjale przebojowym. "LSF", "Club Foot", "Processed Beats" rządzą.

I nawet przymykam oko na to, że wokalista skanduje, bo nie umie śpiewać. I że skanduje głupoty, bo chce być bardzo groźny ;)
Obserwuj wątek
    • miecio4 Re: Kasabian - s/t 20.10.04, 19:45
      Przymierzałem się od dwóch dni do napisania słowa o tej płycie ale sie
      wstydziłem trochę. Teraz juz mogę.
      Płyta Kasabian zawładnęła moim odtwarzaczem. Samo to iz musiałem wyciągnąć
      umiłowana płytę Saybii i postawić ja spowrotem na telewizor o czymś świadczy.
      Kasabian. Po raz pierwszy od dawna wcisnąłem przycisk "repeat". Uważam że każdy
      lubujący sie we współczesnym rocku musi ta płytę wysłuchac. Tylko trzeba
      cholernie uważac gdyż wciąga niemiłosiernie. Nieświadomy tego postanowiłem
      posłuchac ją kilka dni temu drugi raz (za pierwszym razem było średnio) no i
      tak została w cd.
      Jeszcze tylko dodam że gdyby w całości składała się z takich kawałków
      jak: "Club Foot", "Processed Beats", "ID", "Running Battle", "Ovary Stripe" i
      "U Boat" byłaby murowanym moim kandydatem do płyty roku. Ale i tak jest
      wybornie jak na debiut. Az się boje co bedzie na drugiej płycie.
      Uuuuuuu. Ale sie rozpisałem:)
      Lecę słuchać płytki. To 20 raz dzisiaj.
      ps. Oczywiście płyta nie do zdobycia w Polsce. Ponoć na razie.
      • ilhan Re: Kasabian - s/t 20.10.04, 20:14
        Aleś mnie zaskoczył! Nie sądziłem, że to mieciowa płyta. Aż się uśmiechnąłem w tym mało wesołym momencie.

        Trochę mnie tylko dziwi, że nie podajesz "LSF" - to wg mnie największy kop w tyłek na tej płycie.
        • miecio4 Re: Kasabian - s/t 20.10.04, 22:28
          ilhan napisał:

          > Trochę mnie tylko dziwi, że nie podajesz "LSF" - to wg mnie największy kop w
          ty
          > łek na tej płycie.
          >



          Jak widzisz mam trochę inne gusta bo dla mnie największy kop w tyłek to "ID"-
          normalnie kop z czuba i z całej siły.
    • ayya Re: Kasabian - s/t 21.10.04, 16:37
      Debiut Kasabian to fajna płyta i nic więcej jak dla mnie. Jestem tam kilka
      naprawdę świetnych kawałków (np. "Club Foot" czy "LSF"), parę przeciętnych,
      zespół nie sili się na oryginalność i przyjemnie się słucha muzyki Kasabian. To
      taka bardzo niezobowiązująca płyta. Aż tak, że pewnie szybko o niej zapomnę :))
    • janek0 Re: Kasabian - s/t 22.10.04, 10:10
      ilhan napisał:

      > Co sądzicie?

      a mnie to strasznie znudziło ! jestem przy 7 utworze w tej chwili i dopijam
      szesnastą kawę, bo inaczej bym usnął...
      zwłaszcza ten wokalista (oh come ooooon !) - kojarzy mi się z jednym takim z
      miasta łodzi. ale też kompozycyjnie też wcale nie jest najlepiej, oj nie.
    • jo_loop Re: Kasabian - s/t 22.10.04, 11:05
      A ja przyznam, że mnie ten album zaczarował totalnie. Kilka tygodnie temu usłyszałam "Processed Beats" i nie mogłam się uwolnić. Dawno tak niczego zaciekle nie szukałam w sieci. Genrelanie, całkowicie podpisuję się pod postem Ilhana. Nic dodać, nic ująć.
      • jack9 Re: Kasabian - s/t 22.10.04, 14:53
        Dość fajne granie - różnorodne, melodyjne...ale ten wokal - nie dla mnie
    • miecio4 Pytanie do panicza Ilhana 25.11.04, 18:02
      Nie było dnia abym nie słuchał tej cudownej płyty, niemniej nurtuje mnie coraz
      bardziej nastepujące pytanie- dlaczego w recenzjach ta płyta porównywana jest
      do muzyki Oasis? W którym miejscu Kasabian zbliżył sie do tego zespołu?
      • ilhan odp. 25.11.04, 19:55
        Może trochę wokal - w sensie takiej nonszalancji, bezczelności, luzu. No i oba zespoły przetwarzają te same inspiracje, więc momentami jest to muzyka w podobnym duchu.

        Generalnie jest to wg mnie raczej kwestia zbliżonego podejścia (te buńczuczne wypowiedzi w prasie i kreowanie się na zbawców i najlepszy zespół) niż jakieś podobieństwa w brzmieniu (tu prym wiodą grupy, które wcześniej wymieniałem). A jeśli już, to jest to Oasis również z wczesnego okresu (np. "Columbia").

        PS. Ja Ci dam panicza.
        • miecio4 Re: odp. 25.11.04, 20:40
          ilhan napisał:

          > Może trochę wokal - w sensie takiej nonszalancji, bezczelności, luzu. No i
          oba
          > zespoły przetwarzają te same inspiracje, więc momentami jest to muzyka w
          podobn
          > ym duchu.
          >
          > Generalnie jest to wg mnie raczej kwestia zbliżonego podejścia (te buńczuczne
          w
          > ypowiedzi w prasie i kreowanie się na zbawców i najlepszy zespół) niż jakieś
          po
          > dobieństwa w brzmieniu (tu prym wiodą grupy, które wcześniej wymieniałem). A
          je
          > śli już, to jest to Oasis również z wczesnego okresu (np. "Columbia").



          A-ha.
    • kubasa Re: Kasabian - s/t 25.11.04, 18:23
      Nudne.
      • miecio4 Re: Kasabian - s/t 25.11.04, 18:27
        Nudne to co piszesz.
    • jazzkam Re: Kasabian - s/t 26.11.04, 15:25
      ależ zarąbista jest ta płyta. jestem zdrowo oczarowany.
    • jazzkam Re: Kasabian - s/t 26.11.04, 15:33
      i w ogóle to cutt off jest najlepsze
    • jazzkam Re: Kasabian - s/t 27.11.04, 00:05
      nie no, Butcher Blues jest najlepsze.
      • ilhan Re: Kasabian - s/t 27.11.04, 13:59
        jazzkam napisał:

        > nie no, Butcher Blues jest najlepsze.

        Widzę żeś niezdecydowany, więc ja zadecyduję: najlepsze jest "LSF", a potem idzie "U-Boat".
        • aislinn Wyciągam wątek bo.... 24.05.05, 21:15
          ...przeglądam sobie różne njusy w necie i oto co znalazłam.

          muzyka.wp.pl/niusy.html?id=16369&g=a&w=wi
          Ilhan będzie śpiewał, jako prawdziwy kibic, nie ?
          • libertine Re: Wyciągam wątek bo.... 29.05.05, 16:57
            a to bardzo fajny pomysł. kasabian mogą niezły hymn nagrać. ostatnio oficjalna
            piosenka angielskich piłkarzy była tragiczna, nadrabiali trochę twisted x
            (reprezentanci supergrass, libertines i ktoś jeszcze).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka