pszemcio1 28.04.06, 10:51 dawać mi tu debeściaki post rockowe... bo chce zapoznać. a znam tylko ikony: Slint , Tortoise, Mogwai i Pajo jako Papa M Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubasa Re: post rock - the best off 28.04.06, 10:59 pszemcio1 napisał: > dawać mi tu debeściaki post rockowe... bo chce zapoznać. a znam tylko ikony: > Slint , Tortoise, Mogwai i Pajo jako Papa M No to w sumei znasz debeściaki. Oczywiście jeszcze Laughing Stock, ale warto na pewno: Stereolab GYBE! Sea and Cake Tarwater To Rococo Rot Gastr Del Sol Bark Psychosis No i jeszcze pozostaje sprawa math-rocka pokrewnego stylu, możesz tu dac Don Caballero czy Polbo, z naciskiem na to pierwsze. Aha, unikamy tego beznadziejnego pytania "co to jest post-rock?" Odpowiedz Link
mechanikk Re: post rock - the best off 28.04.06, 11:08 A jeszcze Hood, nie? To jest postrockowy debeściak. Odpowiedz Link
braineater Re: post rock - the best off 28.04.06, 11:13 Slow Poke - Redemption. Czyli gitary z Lounge Lizards, saxofon z domu wariatów, i długie pokombinowane kompozycje, jednoczesnie bardzo przyjemne w odbiorze To Rocco Rot i Tarwater - zawsze razem, bo jakoś oni jedynie jak dla mnie definiuja post-rock po europejsku. Szczególnie Silur i Hotel Morgen to płytki, które 'trzeba' koniecznie przesłuchać Sea and the Cake - ponoc są ważni, ale praktycznie niesłuchalni dla mnie. Gastr del sol, czyli perkusisty z Tortoise projekty poboczne - jedna z chyba najlepszych post-rockowych płyt jakie słyszałem - Carmofleur. Max nostalgiczna, max smutna, perfekcyjnie zagrana i zrealizowana Rachel's - czyli kapela zawsze wrzucana do wora z post-rockiem, a tak naprawde najorginalniejsze zjawisko w tym gatunku, jesli zgadzamy sie na te etykietkę. Brzmi to jak zderzenia Kronos Quortet, z pijanym Maxem Richterem i wczesnymi dokonaniam Labraforda. Rewelacyjne płyty, bez sekundy znużenia, pełne niesamowitych dźwieków i konstrukcji. Polecam szczególnie Music for Egon Schiele i Handwritting. A na deser, coś co sobie własnym sumptem zakwalifikowałem do post-r, bo żadna inna naklejka mi nie pasuje, czyli Tuatara, z poprostu genialna płyta Trading with Enemy i pozostałymi, które sa prawie tak samo dobre. Coś jak uspokojone Morphine, z jeszce lepszym saxofonem i tak obłędnie gęstymi aranżami, że się siedzi i słucha choćby chórow anielskich. Masterpis po prostu. a potem to sa jeszce takie rzeczy, jak Godspeed You Black Emperor, czyli odgrzewanie trupa po King Crimson, Labradford, solowy O'Rourke,sigur Ros co też sa post, ale co znam po pare kawałków i wiecej nie chcę:) P:) Odpowiedz Link
nierymek Re: post rock - the best off 28.04.06, 11:18 - Golevka - Do May Say Think - Ui - 2 by Bukowski Odpowiedz Link
braineater Nierym - Ui 28.04.06, 11:21 mozesz coś więcej?, bo tylko o nich czytałem, tak jak o Lunie, ale nigdy mi nic w łapy nie wpadło P:) Odpowiedz Link
nierymek Re: Nierym - Ui 28.04.06, 11:25 a co ja Ci będę mówił, na liście jesteś u mnie, soula zostawiam na weekend odpalonego to se zassij ;-) Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: post rock - the best off 28.04.06, 11:20 yeah.....ale se powybieram, ale se posłucham...yhyhhyhyhy Odpowiedz Link
aimarek Re: post rock - the best off 28.04.06, 11:59 Dorzuciłbym "Hex" Bark Psychosis. Płyta niejako odpowiadająca na pytanie, którego - zgodnie z sugestią Kubasy - nie zadajemy. A przynajmniej w odniesieniu do niej użyto chyba po raz pierwszy terminu "post rock". A w ogóle to zdaje się, że Jack lub Janek pisali już kiedyś przewodnik po post rocku. Tylko że coś nie mogę znaleźć w archiwum. A może to mi się śniło? Odpowiedz Link
nemrrod Re: post rock - the best off 28.04.06, 12:47 No to tak: - jeśli nie znasz GY!BE to chyba w pierwszej kolejności - jeśli znasz już GY!BE, to czas na A Silver Mt. Zion np. "He Has Left Us Alone..." lub "This Is Our Punk-Rock..." - jeśli nie lubisz pikania to spokojnie odpuść To Rococo Rot, a jeśli bardzo chcesz to posłuchaj raczej zimnego i chłodnego debiutu z wyraźnymi wpływami krautrocka, ale na pewno nie "Hotel Morgen"! :| - jeśli lubisz Broken Social Scene (a lubisz) to spróbuj Do Make Say Think, bo te grupy są personalnie powiązane - jeśli chcesz trochę nastrojowych instrumentalnych pejzaży, to polecam Labradford (jeden kawałek masz na składance ode mnie, pamiętasz?), ale na ich wczesnych płytach są też mroczne piosenki - jeśli spodoba się Labradford, to może ambientowo-elektroniczny projekt gitarzysty - Pan American (vide składanka ode mnie :)) - jeśli Tarwater, to "Silur", potem to już raczej pop - jeśli Hood, to raczej wczesne płyty, które są trochę (ale tylko trochę) w klimacie Talk Talk (znowu składanka ;)), na "Cold House" (świetnej moim zdaniem) jest już sporo elektroniki i są raperzy - z The Sea And Cake trochę dziwna sprawa - dla mnie to raczej pop - Gastr Del Sol "Camoufleur" - ważna płyta, o tak Odpowiedz Link
nierymek Re: post rock - the best off 28.04.06, 13:19 A właśnie, ja szczerze polecam grupę Hrsta jeszcze. Odpowiedz Link
roar Re: post rock - the best off 28.04.06, 23:27 ... - jeśli chcesz więcej odgrzewanego trupa po King Crimson, to zainteresuj się Larval. ...w ogóle to niedobrze, dobrych paru zespołów jeszcze nie znam... ...no, niewątpliwie dobrych. Heh. :) Odpowiedz Link
d84 Re: post rock - the best off 01.05.06, 15:54 Flying Saucer Attack się kawalifikuje? Polecałbym "Further" P.S. - Sorry ale musiałem - BEST OF, błagam. No, chyba, że biega o *najlepszy off (=niezal)* ;) Odpowiedz Link
grimsrund Re: post rock - the best off 01.05.06, 22:26 Clogs HiM (nowe płyty w tym roku wydali, i to bardzo przyzwoite) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: post rock - the best off 01.05.06, 22:34 grimsrund napisał: > HiM o ja niekumatym niesłuchaty... przez krótką chwilę myślałem, że Grim się pomylił i reklamuje tu pewien fiński pseudo-gotycki koszmar, ale sprawdziłem u źródeł. ciekawie wygląda ten HiM. do czegoś da się ich porównać? Odpowiedz Link
grimsrund Re: post rock - the best off 01.05.06, 22:56 Czy ja wiem... Poprzednich płyt nie znam za bardzo, ale ta nowa klimatem dżezowo-latosiedemdziesiąto-sambowatym klimatem podbarwiona mocno chwilami... Post-rockowy Lalo Schifrin? ;) Odpowiedz Link
nemrrod Re: post rock - the best off 08.05.06, 22:12 HiM, racja. Dzięki temu wpisowi wróciłem sobie do "Many In High Places Are Not Well". Bardzo lubię tę płytę, dość ciekawe postrockowo-jazzowe (m.in. wszechobecny Mazurek) granie, z dyskretnymi odniesieniami do pozaeuropejskiego etno w warstwie rytmicznej (tak mi się zdaje), ciężko do czegoś porównać. Wcześniejsze ich płyty były mocno inspirowane dubem, z tego co udało mi się usłyszeć. Nie miałem pojęcia, że wydali coś nowego. Z przyjemnością posłucham. Odpowiedz Link
cze67 Re: post rock - the best off 07.05.06, 12:39 Jeżeli już to Kinsky. Ale to post-rock jest? Nigdy bym tak tej muzyki nie sklasyfikował. Dla mnie to zbyt apokaliptyczne jak na ten nurt. Odpowiedz Link
grimsrund Re: post rock - the best off 07.05.06, 12:49 Hmm... A jednak będę się upierał przy swoim. To dwie różne rzeczy bowiem są. A nasz Kinsky faktycznie nie do słuchania jest kompletnie - na szczęście za parę złotych toto kiedyś kupiłem w Tesco :) Odpowiedz Link
cze67 Re: post rock - the best off 07.05.06, 12:53 Sory, faktycznie, nawet kiedyś słuchałem TYCH Kinkskich. I nawet mi się podobało. A na mnie NASZ Kinsky bardzo działa. I jest, według mnie, do słuchania. Odpowiedz Link