Dodaj do ulubionych

co robić?????

22.02.14, 22:18
Jestem jeszcze mężatką, od 3 miesięcy decyzja o rozwodzie jest podjęta, pozew nie jest jeszcze złożony. Mamy 2 dzieci. Mieszkamy razem.
Ja nie mam pracy, nie mam żadnych dochodów, oszczędności, nic... nawet ubezpieczenia.
Niedawno poznałam kogoś, jest 20 lat ode mnie starszy (ja mam prawie 40 lat), byliśmy ze sobą, zakochałam się jak głupia, wpatrzona w niego jak w obrazek, ktoś w końcu okazał mi trochę serca, czułości, więc byłam w siódmym niebie. Tydzien temu okazało się, że jestem w nieplanowanej ciąży. Jego reakcją była złość, odrzucenie, pretensje. On naciska na to, abym to ja podjęła decyzję o naszym dziecku. Nie mam żadnego punktu oparcia, chociażby pracy, jakichkolwiek pieniędzy. Mój mąż zapewne wykorzysta fakt ciąży do tego, aby wywalczyć naszą dwójkę dzieci, oczernić mnie przed nimi. Nie wiem co dalej robić, pustka... Zeby chociaż ktokolwiek chciał mnie zatrudnić...
Do poniedziałku muszę podjąć decyzję. Ojciec dziecka odsunął się ode mnie po to, żebym nie myślała, że jesteśmy razem (jak to określił). Jest dosyć niestabilny - raz ciepły, raz zimny, odrzucający mnie i ciążę. Boi się tego, że obarczę go moimi dziećmi z obecnego małżeństwa, że będzie musiał nas utrzymywać. Jednocześnie on utrzymuje i uwielbia dziecko pewnej Murzynki, której - jak twierdzi - pomaga. A ja znienawidziłam tamto dziecko, zajęło miejsce mojego nienarodzonego dziecka.
Oboje jesteśmy w wieku, gdzie ryzyko chorób dziecka jest większe...
Co robić, jak poradzić sobie w tej sytuacji? Czym ja mam się kierować, co robić? Wiszący nade mną rozwód, brak pracy, brak dochodów... Jestem w tej chwili finansowo uzależniona od męża, jeśli się dowie o ciąży, nie da mi pieniędzy na życie, nie będę miała ich dla moich dzieci. Czarna dziura... nie wiem jak ja mam z tego wybrnąć, błagam pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • mado.piag Re: co robić????? 23.02.14, 22:21
      Kaczor 1919 faktycznie twoja sytuacje jest trudna i skomplikowana, ale po dokonaniu aborcji nie poprawi się wręcz przeciwnie, będzie GORZEJ. Dla ciebie gorzej. Wiem, że to teraz wszystko wydaje się być trudne i nie do ogarnięcia ale jest wiele osób które może ci pomóc chociażby na tym forum. Daj sobie jeszcze trochę czasu, zanim podejmiesz jakąś decyzje. Skoro twój partner uwielbia obce dziecko, myślisz, że swoje własne nie pokocha. Czy on ma jeszcze swoje dzieci, czy to by było jego pierwsze?
    • mado.piag Re: co robić????? 25.02.14, 08:53
      Kaczor co u ciebie? Jaką podjęłaś decyzje? Siedzisz mi w głowie ty i twoje maleństwo?
      • kaczor1919 Re: co robić????? 25.02.14, 22:16
        Dziękuję, miło czytać Twoje słowa...
        Wiesz, po napisaniu tego posta, myślałam przez całą noc o tej sytuacji i wtedy podjęłam ostateczną decyzję. Decyzję o zatrzymaniu tego dziecka, niezależnie od tego czy będę z jego tatą czy będę musiała je urodzić w przytułku. I mimo tego, że do tej pory nie byłam osobą modlącą się ani pobożną, to gorąco modliłam się o to, aby on otworzył swoje serce na to maleństwo. W poniedziałek spotkałam się z jego tatą i powiedziałam mu o mojej decyzji. I okazało się że on też przemyślał wszystko, że pierwsze dni były po prostu szokiem a teraz... cieszy się! Jest przy mnie i mnie wspiera. Jutro mam wizytę u prawnika i psychologa, bo przede mną jeszcze bardzo trudna rozmowa z moim obecnym mężem, no i moją mamą, która na pewno mocno to przeżyje. Znalazłam w sobie dużo siły do walki o nas, o to dziecko. I mimo tego, że boję się przeogromnie, to chyba odzyskuję SZCZESCIE....
        • kaczor1919 Re: co robić????? 25.02.14, 22:22
          Chciałabym podziękować Tobie i innym osobom, które mnie wspieraly w tych trudnych chwilach. To bezcenne. Jestem wdzięczna za Twoje myśli o nas.
          Teraz organizuję się powoli, szukam jakiejkolwiek pracy, chowając dyplomy głęboko do szufladysmile oby mieć jakiekolwiek ubezpieczenie!
          • bellagnos Re: co robić????? 25.02.14, 22:58
            Pomimo ,że nie napisałam również całym sercem Cię wspieram. Jeśli chodzi o ubezpieczenie to z tego co wiem jako kobieta w ciąży masz je z automatu.
        • mado.piag Re: co robić????? 26.02.14, 08:11
          Cieszę się bardzo, że taką podjęłaś decyzje. Nawet nie wiesz ile radości dałaś mi w tym zaczynającym się dniu. Uwierz mi, NIGDY nie będziesz żałować tej decyzji. A trudności będą to na pewno, ale ja wiem, że jesteś silną kobietą, skoro podjęłaś taką decyzje. Bo urodzić dziecko gdy wszystko świetnie się układa, wszyscy wkoło na nie oczekują to nie jest heroizm. Dla mnie właśnie w takich sytuacjach jak Twoja, gdy wszystko wydaje się beznadziejne, a argumenty mówią, że łatwiej będzie bez dziecka, a ty mimo wszystko podejmujesz walkę o ŻYCIE świadczy o prawdziwym bohaterstwie. A skoro napisałaś o modlitwie to powiem ci, że też twoje dziecko otaczam gorącą modlitwą. Pozdrawiam
    • emilia4321 Re: co robić????? 26.02.14, 14:16
      Naprawdę gratuluję, bardzo dobra decyzji i na pewno nigdy nie będziesz jej żałować, a kochać to dzieciątku będziesz bardzo, bo przecież przez chwilę jego życie było zagrożone. Wiem, że to banały mówić, że Ci się wszystko ułoży, ale jestem święcie przekonana, że tak będzie, zwłaszcza, że zwróciłaś się z modlitwą do Boga. On Ci pomoże w najtrudniejszych momentach. Dobrze, gdyby Ci się ulozyło z ojcem dziecka, ale jeśli tak nie będzie, to pamiętaj, że za trzy ostatnie miesiące ciąży jest on już zobowiązany placić alimenty. Trzymaj się!
    • kaczor1919 Re: co robić????? 26.02.14, 19:04
      Dziękuję Wam bardzo gorąco! Jesteście naprawdę wspaniałe! Może kiedyś będzie mi dane zrobić coś dla innej kobiety w podobnej sytuacji i tym spłacić swój dług wdzięczności za Wasze modlitwy.
      W przyszłym tygodniu czeka mnie rozmowa z moim obecnym mężem... aż strach pomyśleć, ale chyba bardziej boję się rozmowy z moją mamą. Staram się patrzeć w przyszłość, nie wracać do przeszłości, ale ten pierwszy tydzień po zrobieniu testu nauczył mnie wiele pokory i pozwolił uwierzyć w Boga na nowo...
      Dziękujęsmile
      • mado.piag Re: co robić????? 26.02.14, 22:50
        ja to chciałabym tylko, żebyś za jakiś czas napisała nam, że Twoje maleństwo się już urodziło, jest zdrowe, no i jak ma na imię smile
        • kaczor1919 Re: co robić????? 27.02.14, 14:42
          Obiecuję! Muszę przyznać, że teraz czuję się związana z tym forum i na pewno będę często tu zaglądać... jeśli obecny mąż mnie tylko nie zabije, po tym kiedy dowie się o ciąży.
          • bma567 Re: co robić????? 02.03.14, 11:22
            Witaj,

            Cieszę się bardzo, że podjęłaś decyzję, że będziesz walczyć o swoje dzieckosmile.Jeśli będę Ci mogła w jakiś sposób pomóc napisz, daj znać, porozmawiamy.
            Całuję z całych sił i odwagi życzę

            Beata
            • kaczor1919 Re: co robić????? 02.03.14, 22:08
              Dziękuję smile To bardzo miłe... będę pamiętała i chętnie skorzystam. Buziaczki od nas dwojgasmile
    • kaczor1919 Re: co robić????? 15.03.14, 13:23
      Dziękuję Wam bardzo za wszystkie słowa, które były dla mnie ogromnym wsparciem. Niestety, mój mały kochany Lokator przestał się rozwijać, lekarz sugeruje, że do końca tygodnia mam spodziewać się poronienia. Bóg Go dał i Bóg Go zabrał.
      • nati1011 Re: co robić????? 15.03.14, 13:30
        Przykro mi bardzo,

        Ale przynajmniej zdążyłaś go przyjać i zaakceptować. Będzie ci łatwiej z tą świadomością.

        Trzymaj się.
      • mado.piag Re: co robić????? 16.03.14, 16:21
        Mnie również bardzo przykro. Przytulam ciepło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka