Dodaj do ulubionych

Do kobiet na forum :)))

26.04.05, 09:19
Zawsze kiedy jestem na edziecku musze wejsc na to forum...
przyznam sie ze jak po raz pierwszy czytalam o Aniolkach to szlag mnie
trafial - od razu nasuwalo sie pytanie: czemu wyslalas Je do Aniolkow?
Wczoraj przegladalam znowu watki daleko daleko wstecz... Zatrzymalam sie
szczegolnie na takim Aborcja czy Adopcja (nie chce sie nad tym zatrzymywac,
bo jak juz ktos wczesniej powiedzial ten temat poruszano wiele razy). Chce
tylko powiedziec, ze ja 11 miesiecy temu bylam bliska zdecydowaniu sie na to
drugie rozwiazanie. Ale jednoczesnie rozumiem tez co powodowalo
kobietami,ktore wybieraly to pierwsze - ja tez przezywalam te meki i rozterki.
Nie chce tego oceniac.
Chce tylko powiedziec ze ciesze sie ze jest takie forum. Ze mysle ze to
naprawde pomaga - i chce powiedziec jeszcze kobietom ktore tu wchodza czasem
przypadkiem - uwazajcie na to co piszecie, nie oceniajcie pochopnie. Kobiety
na tym forum maja inna konstrukcje psychiczna, przezyly dramat.

A teraz cos co musze napisac. Przepraszam ale musze. Onkubus. Tego co TY
zrobilas - nigdy nie zrozumiem. Weszlas na to forum, ale nie chcialas dac
sobie pomoc, oczekiwalas na rozgrzeszenie swojej decyzji. Mowilas ze kochasz
to dziecko. Dziwilas sie ze te wszystkie kobiety ci to odradzaja. Ciebie
Onkubus nie rozumiem.
A twoj nastepny watek byl juz o seksie. I to mnie po prostu dobilo.

To byla jedyna osobista wycieczka - no moze jeszcze jedna:
Tygrysia - jestes wspaniala kobieta i zrobilas wspaniale forum
Obserwuj wątek
    • madzia1708 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:11
      a ja potrzebowalam kogos, kto by
      > mnie wzial za reke, popatrzyl mi sie prosto w oczy i poprostu powiedzial: nie
      > rob tego, pod zadnym pozorem nie rob, pomoge ci, bede przy tobie, zaopiekuje
      > sie wami.


      moim zdaniem, to by nie pomogło. Raczej ktos powinien Cie porzadnie strząchnąc
      i przemówic Ci do rozsądku, powiedzieć,że może to Twoja szansa na zycie, na
      nowe zycie i że na pewno będziesz żałowac tej decyzji, nawet jeżeli w tym
      momencie uważasz, że jest słuszna.
      Nie miałaś takiego wsparcia, trudno, człowiek uczy się na błędach, obyś nigdy
      więcej nie popełniła takie błędu, ba, obys nigdy nie była w takiej sytuacji, ze
      staniesz przed tak poważną decyzją. Szkoda, ze tak się stało, bo dzis nie
      byłabyś sama. Ale głowa do góry! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
      Pozdrawiam
    • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:26
      Onkubus - JA BYLAM W TAKIEJ SYTUACJI JAK TY. Bedac w ciazy bylam na 4 roku
      studiow dziennych, ojciec dziecka na drugiej polkuli, balam sie reakcji
      rodziny, srodowiska (pochodze w wioski).
      Nie mialam NIKOGO!!! Bylam calkiem SAMA przez cala ciaze. Czy ty rozumiesz co
      znaczy ukrywac przed calym swiatem ciaze??? Ja tez plakalam po nocach. Ale ja
      myslalam o oddaniu dziecka, chcialam zeby sie urodzilo, chociaz bedac w ciazy
      nienawidzilam go.
      • madzia1708 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:37
        kapyl napisała:

        > Onkubus - JA BYLAM W TAKIEJ SYTUACJI JAK TY. Bedac w ciazy bylam na 4 roku
        > studiow dziennych, ojciec dziecka na drugiej polkuli, balam sie reakcji
        > rodziny, srodowiska (pochodze w wioski).
        > Nie mialam NIKOGO!!! Bylam calkiem SAMA przez cala ciaze. Czy ty rozumiesz co
        > znaczy ukrywac przed calym swiatem ciaze??? Ja tez plakalam po nocach. Ale ja
        > myslalam o oddaniu dziecka, chcialam zeby sie urodzilo, chociaz bedac w ciazy
        > nienawidzilam go.


        Widocznie jesteś silniejsza od Onkubus i się nie szczyć tym, że Ty urodziłaś, a
        ona nie. Złem jet już sama myśl...
        • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:39
          Ja sie tym nie szczyce na milosc Boska.
          Napisalam tylko ze zaluje ze nie dala sie przekonac, bo sledzilam jej watek od
          poczatku do konca i mialam nadzieje ze jej sie uda tak jak mnie sie udalo.
          Dlaczego mnie atakujesz? Obrazilam Cie jakims slowem?
          • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:42
            Napisalas Magdo tak jakbym miala sie czuc winna ze urodzilam, troche mnie to
            zabolalo
            • madzia1708 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:55
              Źle mnie zrozumiałaś. Wkurzyłam się, że KRZYCZYSZ do Onkubus, że tez nie miałas
              nikogo, że byłaś sama itp. Nie ma dwóch takich samych sytuacji, nie ma dwóch
              takich samych osób, a co za tym idzie takich samych charakterów, czy takiej
              samej psychiki. To miałam na mysli.
              Dobrze, że urodziłaś. Ale najwazniejsze jest to, że jestes matką dla dziecka,
              które urodziłas.
              • kapyl Re: Do Madzi 26.04.05, 18:10
                Poczytalam kilka watkow na forum, zauwazylam ze ty tez oceniasz postepowanie
                niektorych kobiet i teraz tym bardziej nie rozumiem czemu na mnie naskoczylas.
                • madzia1708 Re: Do Madzi 26.04.05, 20:11
                  kapyl napisała:

                  > Poczytalam kilka watkow na forum, zauwazylam ze ty tez oceniasz postepowanie
                  > niektorych kobiet i teraz tym bardziej nie rozumiem czemu na mnie naskoczylas.



                  Oceniałam.....
    • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:37
      Urodzilam, 10 dni sie wahalam czy mam zrzec sie praw i dac jej szanse na pelna
      rodzine, ale nie oddalam. Jestem szczesliwa. To jest jedyny czlowiek na ziemi
      ktory kocha mnie prawdziwie bezwarunkowo i ktorego ja tak kocham. Jest mi
      ciezko - koncze wlasnie studia (dzienne) a dzidzia siedzi 6 godzin dziennie w
      zlobku, ale jestesmy razem. Moi rodzice mi pomagaja jak moga, ale uslyszalam
      nie raz pare gorzkich slow. Mimo wszystko - zdecydowalam sie poniesc
      konsekwencje swego postepowania i nie zaluje.
      I wlasnie teraz - kiedy JA to przezylam na wlasnej skorze moge powiedziec z
      calym przekonaniem, ze jestem przeciwna aborcji. Ale tez ze rozumiem kobiety
      ktore sie na nia zdecydowaly.
    • genepis Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 12:46
      onkubus napisała:

      > Wlasnie takiej osoby potzrebowalam. Ale tak jak napisalas, czlowiek uczy sie
      na
      >
      > bledach i oby nigdny zadnej z nas nie przychodzily takie mysli, nidgy,
      > niezlaeznie od sytuacji.

      Może nie ma sensu do tego wracać, ale zobacz onkubus, przejrzyj jeszcze raz
      tamten wątek, ile było osób zarówno tych, które pisały "pomogę ci, napisz
      jakiej pomocy potrzebujesz" jak i usiłujących wstrząsnąć i wręcz
      krzyczących "nie rób tego!"
      Wiele dziewczyn przytaczało własne historie ku przestrodze.
      Nic nie pomogło.
      Przez internet nie można wziąc za rękę, ale wiele z nas wyciągało do Ciebie
      rękę w sposób wirtualny.
      Chciałabym żebyś to dostrzegła, mimo, że jest już za późno.
      A jednocześnie zastanawiam się gdzie popełniłyśmy bład, że jednak nie
      otrzymałaś tego, co mogło Cie wtedy zatrzymać.
      Czy było to mozliwe?
      Nie wiem.
      Można zaprowadzić konia do wodopoju, ale nie można się za niego napić.

      genepis
    • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 13:00
      Wszystkie troche krzyczymy smile
      ale masz racje - nie ma dwoch takich samych historii. Kazdy ma swoje racje i
      tak naprawde nikt nikogo do konca nie zrozumie, ale warto probowac i warto sie
      starac.
      Dobrze ze wspieracie sie wzajemnie smile
    • demoniczna27 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 19:45
      ciekawe ze ja tez pojawiłam się na forum jeszcze będąc w ciązy i nikt się mnie
      nie czepia tak jak onkubus
      jakby to coś miało zmieć
      jakby parę słow na monitorze miało pomóc podjac taka trudna decyzje
      • kizdam47 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 20:04
        Po prostu sprawa Onkubus była "głośniejsza" jeśli mogę użyć takiego
        sformułowania.
        • demoniczna27 Re: Do kobiet na forum :))) 26.04.05, 20:12
          no być może
          tylko że słowa nic zmienią jak człowiek czuje się zagubiony i nie czuje się na
          siłach aby przyjąc z podniesiona głową to co mu przyniesie los
          kizdam47 napisała:

          > Po prostu sprawa Onkubus była "głośniejsza" jeśli mogę użyć takiego
          > sformułowania.
    • kapyl Re: Do kobiet na forum :))) 27.04.05, 08:00
      Masz racje demoniczna. Tym co nas laczy byl strach. Ty balas sie urodzic, ja
      balam sie usunac, ale nie dla tego ze juz kochalam moje dziecko. Nie. Ja po
      prostu sie balam tego co mogloby sie ze mna stac po zabiegu.
      Cholera - przepraszam wszystkie dziewczyny, jezeli je urazilam wczesniejszymi
      wypowiedziami. Co do Onkubus - czepilam sie jej bo kiedy przeczytalam jej posta
      moja historia byla jeszcze dla mnie swieza. No i patrzylam na jej historie juz
      przez pryzmat swojego macierzynstwa, kiedy ten moj znienawidzony brzuszek stal
      sie juz moim ukochanym dzidziusiem - no i dlatego napisalam jej ze nie rozumiem
      jej historii. Po prostu nie bylam obiektywna w swoim sadzie, ale w takich
      sprawach trudno jest myslec tylko glowa. A serce - obiektywne nigdy nie jest. smile
      • madzia1708 Re: Do kobiet na forum :))) 27.04.05, 08:02
        ładna ta Twoja córcia....Kaska skąd jestes? bo wydaje mi sie znajoma Twoja twarz
        • kizdam47 Re: Do kobiet na forum :))) 27.04.05, 08:22
          Piękna mama, to i piękna córkasmile
      • spokofacet :)))))))))))))))) 27.04.05, 08:47
        normalnie sie tu zrobilo calkiem sympatycznie smile))))
    • kapyl Re: Do Madzi 27.04.05, 09:04
      Eeee - pospolita mam buzke po prostu ot co tongue_out. Koncze studia w Warszawie,
      mieszkamy tu z moja corka w akademiku smile Akademik nie Wersal - ale da sie
      wytrzymac.
      A co do wypowiedzi spokofaceta. Wiesz, nic prostszego jest wejsc na takie forum
      i zwyzywac kobiety ktore abortowaly. Ale to w niczym nie pomoze, ani nie cofnie
      czasu. Ja tu zagladam od czasu do czasu i szukam takich dziewczyn jak onkubus,
      ktore jeszcze tego nie zrobily, no i przy okazji czytam przerozne historie.
      Jak mowilam wczesniej - forum jest mi bliskie, bo ja tez przezywalam to co one,
      tylko z innym skutkiem.
      • madzia1708 Re: Do Madzi 27.04.05, 09:13
        chyba jednak sie pomyliłam, ja jestem z Białegostoku. Moze widziałam już Wasze
        zdjęcie, często łaże po forach, może na edziecku??
        Pozdrawiam
      • spokofacet Re: Do kapyl 27.04.05, 16:46
        sorki, ale gdzie ja wyzwalem kobiety... no co ty, wrecz przeciwnie, ja sie
        bardzo ucieszylem ostatnimi postami...


        • kapyl Re: Do kapyl 27.04.05, 16:48
          smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka