Dodaj do ulubionych

wada genetyczna płodu i aborcja

19.06.06, 16:33
Czekam na wyniki badania prenetalnego ale na 99% jest uszkodzony płód.
zdecydowaliśmy z mężem że raczej usuniemy ciążę ze wskazaniem medycznym. Czy
któraś z was była w podobnej sytuacji? Nurtuje mnie też sprawa Kościoła. Czy
nawet jak jest poważne uszkodzenie płodu to nie wytłumaczenie przy spowiedzi?
Obserwuj wątek
    • blanqua Re: wada genetyczna płodu i aborcja 19.06.06, 17:16
      Dla Kościoła nie ma wytłumaczenia aborcji.
      Kościół naucza, że szczegolnie dziecko chore, upośledzone, niepelnosprawne ma
      prawo do życia i do troski.
      Tak więc żadna wada genetyczna nie jest wg Koscioła powodem do aborcji
      proszę, sprawdź pocztę gazetową, napisałam do CIebie
      Blanka
    • malomi Re: wada genetyczna płodu i aborcja 20.06.06, 09:08
      Witaj,
      przeszłam przez to samo, jak wiele innych kobiet. Tutaj znajdziesz osoby w
      podobnej sytuacji:
      www.dlaczego.org.pl/forum/view.php?bn=nowe_infoterminacja&key=1113300952
      Nikt, kto nie stanął przed taką decyzją nie zrozumie tej tragedii.
      Pozdrawiam
    • blanqua Re: wada genetyczna płodu i aborcja 20.06.06, 11:48
      Chciałabym tylko zaznaczyć, że czym innym jest ewentualna terminacja ciązy w
      sytuacji kiedy dziecko nie ma szansy na życie jest śmiertelnie chore (tak jak
      Twoje Malomi...) a czym innym usunięcie dziecka o odmiennym układzie
      chromosomów, z wadą genetyczną... Bo dzieckoa z wadą genetyczną, z takim
      rodzajem uszkodzenia może przecież żyć...
      Dla Kościoła nie ma różnicy między tymi dwiema aborcjami
      Ale róznica moralna, etyczna jest jednak...
      • madzia1708 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 20.06.06, 12:27
        co Ty bys zrobiła?
      • malomi Re: wada genetyczna płodu i aborcja 20.06.06, 12:30
        Zgadzam się z Tobą, jednak nie mogę nikomu, kto staje przed taką decyzją
        powiedzieć zrób to/ nie rób tego.To jest zbyt duża odpowiedzialność. Mogę
        jedynie powiedzieć jak się dalej żyje, co się czuje itd.
    • blanqua Re: wada genetyczna płodu i aborcja 20.06.06, 12:40
      Malomi w całości sie z Tobą zgadzam. To dobrze, że pokazujesz konsekwencje
      czynów. Ale chodzi mi o to, aby uświadomić, że czym innym jest aborcja kiedy są
      wady letalne a czym innym kiedy tylko odmienność genetyczna.
      Co zrobiłabym w tej sytuacji. Urodziła ponieważ:
      a) jestem na forum Dar Życia i wiem jak świetnie może przebiegać rozwój dzieci
      chorych genetycznie
      b) moje sumienie nie zniosłoby takiej decyzji o pozbawieniu drugiej istoty życia
      c) nic nie można powiedzieć na pewno a medycyna stwierdza jedynie fakty
      natomiast nie prognozuje indywidualnego rozwoju
      d) sama miałam być niesamodzielna kaleką, z której nic nie bedzie do tego
      stopnia, że mój ojciec przerażony tą wizją zwiał co prędzej. tymczasem jestem
      samodzielną, wykształconą, pracującą kobietą
      e) jako nauczyciel wiem, że kariotyp to nie wszystko. Pracuję z osobami
      zdrowymi, uczniami o prawidłowym kariotypie, z których jednak ani inni ludzie
      ani społeczeństwo pożytku nie ma i mieć nie będzie.
      f) poznałam natomiast ludzi chorych o wadach genetycznych,z którymi jest wręcz
      przeciwnie
      g) dzięki wykształceniu wiem o ogromnym potencjale rozwojowym tkwiącym w
      dzieciach z wadami genetycznymi
      Blanka
    • malpolid Re: wada genetyczna płodu i aborcja 21.06.06, 16:24
      To jest trudna sytuacja.
      Czasem jednak się zdarza, że dziecko , które rodzi się zdrowe ulega wypadkowi i
      staje się niepełnosprawne. Co w takim przypadku?
      Dziecko jest dziecko.
      Dużo wiary i cierpliwości życzę.
      • reniatoja Re: wada genetyczna płodu i aborcja 21.06.06, 16:45
        malpolid napisała:

        > To jest trudna sytuacja.
        > Czasem jednak się zdarza, że dziecko , które rodzi się zdrowe ulega wypadkowi
        i
        > staje się niepełnosprawne.

        No ale co ma piernik do wiatraka, że tak powiem? Ulec wypadkowi i stać się
        niepełnosprawnym może też osoba dorosła a nawet starzec dwa dni przed śmiercią.
        Po co to pytanie? Jednak zawsze człoweik ma nadzieję na zdrowie swoje i swoich
        najbliższych. Zaś sytuacja, gdy z góry wiadomo, ze tego zdrowia nie bedzie jest
        zupełnie inna (jak mniemam, bo dzieki Bogu nie stawałam przed takim dylematem
        nigdy)i nie ma sensu robić takich porównań.

        > Co w takim przypadku?

        A co, chyba nie spodziewasz się, ze ktoś powie eutanazja. Wiadomo - miłość,
        leczenie i opieka.
        • coolaga1 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 27.06.06, 14:21
          Nie wiem czy bierzecie pod uwage przyszlosc dziecka. Co z takim dzieckiem
          stanie kiedy was na tym swiecie zabraknie. To bardzo trudna decyzja. Ja zycze
          Ci, zeby wyniki badan prenatalnych pokazaly, ze plod nie wykazuje zadnych wad.
          Trzymam kciuki.
    • agamama123 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 27.06.06, 15:52
      Cóz... bardzo trudne pytanie...
      Mam synka z ZD. Był tym wyczekanym dzieckiem... miał byc doskonały...
      Na drugie dziecko zdecydowałam sie po 2 latach z Kacprem u boku. Bo okazało się,
      ze Zespół Downa to nie tragedia. Da się z tym zyć. W drugiej ciąży zrobiłąm
      amniopunkcje choc wiedziałam, ze w razie czego ciąży nie usunę. I urodził się
      Bartuś. Dziecko z prawidłowym kariotypem... a mimo to z cechami dysmorfii
      twarzy...Powtórne badania jego i nas nic nie wykazały... A synek nie rozwija sie
      prawidłowo...
      Po 2 latach wpadka i ZDROWE dziecko! Wreszcie!
      Ale gdy myslę o starszakach zastanawiam się czy gdybym wiedziała wcześniej,
      gdybym miała szanse wyboru to czy moje życie teraz wygladałoby inaczej... I
      wtedy przypominam sobie chwilę gdy mój synek miał 7 tygodni i lekarz powiedział,
      ze on umiera... Wtedy przytuliłam do siebie maluszka i błagałam żeby BYŁ. Z ZD,
      z wieloma innymi problemami ale żeby był...
      Ty musisz tą decyzję podjąc sama. bez względu jak zadecydujesz jej konsekwencje
      będziesz ponosić do końca życia.
      Z całego serca zyczę Ci aby Twoje dziecko było zdrowe.
    • spokofacet Re: wada genetyczna płodu i aborcja 02.07.06, 00:32
      wiekszosc diagnoz badan prenatalnych nie potwierdza sie. niestety badanie
      prenatalne, skadinad wazne, jest kolejna zdobycza ludzkosci wykorzystywana
      przeciwko ludzkosci...
    • nieznajoma35 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 07.07.06, 10:14
      To nie jest płód, tylko Twoje dziecko, które ma prawo do życia.Zastanów sie co
      robisz
    • ot_kobieta Re: wada genetyczna płodu i aborcja 08.07.06, 22:26
      Pomozecie jej wychować? Wesprzecie psychicznie? Odciązycie, kiedy będzie padac
      na pysk? Obronicie przed poczuciemn bezradnosci, bezsilnosci, depresji? Jak
      pieknie udziela się dobrych rad, kiedy problemu się nawet nie dotknęło...
      • lolala1 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 10.07.06, 19:28
        Chcę zakończyć ten wątek. NIKT nie zrozumie mnie i moich wątpliwości jeżeli sam
        nie stanie przed taka decyzją!!! A to forum to chyba mija się ze swoim celem,
        ponieważ pojawiają się tutaj osoby, których byc nie powinno, które krytykują
        osoby stojace przed bardzo ważna decyzją.

        • spokofacet Re: wada genetyczna płodu i aborcja 10.07.06, 23:20
          moze jest i krytyka, ale to bardziej z bezsilnosci. nie wszyscy
          ktorzy "krzycza" chca sie tylko intelektualnie wyzyc czy zamaskowac swoje
          frustracje. mnie osobiscie zalezy zeby wogole dzieci rodzily sie zdrowe w
          szczesliwych rodzinach. ale jak wiadomo w zyciu nie jest rozowo, nie mamy
          latwych wyborow. ale czasem warto zrezygnowac z siebie i z miloscia potraktowc
          najblizszych. nie znam dokladnie skali wady twojego dziecka, nie wiem jakie sa
          szanse przezycia po porodzie. kazdy przypadek jest inny. Ale wiem na pewno ze
          kazdy ma prawo zyc i byc kochanym, nawet jesli natura nie pozwolila byc
          zdrowym. i wiem ze wybor zycia zawsze przyniesie cos dobrego. to moze byc nawet
          to ze dziecko przezyje 2 minuty po porodzie, ale bedzie ochrzczone, a rodzice
          beda dumni i szczesliwi, mimo tragedii, ze mogli byc przez te chwile ze swoim
          dzieckiem. a jesli dane bedzie mu zyc to w swej niepelnosprawnosci tez beda
          chwile szczescia i usmiechu. uwazam ze warto wybraz zycie, a co Bóg czy matka
          natura z tym zrobia to juz nie mamy wplywu. i nadal podtrzymuje to , ze czesc
          badan prenatalnych nie potwierdza sie.
          • selena1967 Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 17.01.07, 10:35
            Nie kończcie wAtku.
            On jest bardzo ważny. Ja nie będę krytykować. Wiem i czuję jakie konsekwencje
            może mieć decyzja o aborcji. Miałam nieprawidłowy wynik Amiopunkcji (21
            chromosom - ZD). Nie zdecydowałam się urodzić . W tej całej tragedii
            miałam "szczęście" trafić na madrych lekarzy, którzy nie przedstawili mi
            sytuację, a jednocześnie pozwolili podjąc decyze bez dodatkowych obciążeń.
            Pamiętam słowa prof. genetyki - "najpierw Pani powiem, że może Pani urodzić
            zdrowe dziecko", potem powiedział, że większośc kobiet, które trafiają do niego
            również podejmuje taką (poprosiłam o podpisamnie papierów do szpitala ze
            skierowaniem na aborcję) decyzję. Ordynator szpitala do którego trafiłam (on
            prowadził tą ciążę), pokiwał tylko smutno głową i zapytał "chcesz zostać?", a
            potem napisał na papierach "proszę przyjąc".
            O porodzie indukowanym nie będę pisać przykre, bolesne, ale pytanie dotyczy
            tego co potem.
            Na początku jest "ulga" ze juz po a potem przychodzi refleksja , równiez
            żałoba. Ja miałam wsparcie rodziny, przyjaciół ale z tym problemem musiała i
            muszę uporać się sama. Nie prawda jest, że ktokolwiek może zdjąc z nas ten
            ciężar. Kościół nie może i to wcale nie dlatego, że tego nie akceptuje - to po
            prostu jest w nas i w naszych sercach, myślach. Trzeba sobie wytłumaczyć dla
            czego podjęło się taką decyzję. Wybierając de facto między jedną a druga
            tragedią. My nie decydowaliśmy się na świadome urodzenie chorego dziecka. Nie
            jesteśmy już młodzi, nie mamy dużej rodziny, a tym trzeba myśleć. Chciałam mieć
            jeszcze dzieci gdyby Tamto sie urodziło, pewnie już bym nie miała. Chore
            niepełnosprawne dziecko to wielkie wyzwanie i wielką odpowiedzialnośc . Bardzo
            szanuje kobiety i mężczyzn, którzy świadomie decydują się na taki heroizm. Ja
            wiedziała, że nie mam tyle sił.
            Decyzja ta tkwi jednak we mnie i na zawsze tak zostanie. Teraz po wielu
            problemach (związanych również z blokadą psychiczną po tym co się stało) mam
            zdrowe dzieci... Tamtej decyzji nie żałuję , choć żałuję że los postawił mnie
            przed takim wyborem.
            • misiek25 Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 05.02.07, 16:46
              kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,71296,3686928.html
              To mój list..Selena ja Cię rozmumie. Myśle tak samo. I choć nie wiem jaki
              koszmar przeżyłaś wiem,że jestem w stanie to zrozumiec...
              • mamakubusia8 Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 08.02.07, 20:36
                ja czytajc twoj post placze.... naprawde jest mi tak bardzo przykro co
                napisalas..... wyobraz sobie ciebie za powiedzmy 5 lat byc moze znajdziesz
                osobe ktora pokochasz i bedziesz chciala miec z nim dziecko. i kiedy je
                przytulisz to czy nie pomyslisz sobie dlaczego dla tego dziecka bede kochajaca
                mama a dla tamtego zabitego nie. PRZECIEZ TO TEZ TWOJE DZIECKO NIE TYLKO TEGO
                MESZCZYZNY!!!! ono cie potrzebuje zrozum!!!! nie zabijaj go. A jesli chcesz go
                nadal zabic ... urodz je ja je zaadoptuje bo mi go jest szkoda bardzo szkoda ze
                matka go nie kocha.......
                • leaa Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 07.03.07, 17:14
                  mamakubusia8 ty chyba naprawde nie jesteś do końca normalna. Czy
                  przeczytałaś że zrozumieniem tekst? Ona ma męża więc to to za tekst że
                  znajdzie mężczyznę, z którym będzie chciała mieć dziecko? tak ci śpieszno to
                  adopcji z litości- bo ci szkoda dziecka?Adopcja z litości??????
                  prosze cię, to żałosne- łatwo jest rzucac słowami w internecie. Zatem dlaczego
                  nie pójdziesz do domów dziecka- wiesz ile tam przebywa chorych dzieci!!!! Które
                  może nigdy domu nie znajdą, bo ludzie wolą adoptowac niemowlaki, i najlepiej
                  okazy zdrowia (zobacz programy ile chorych dzieci zostało adoptowanych przez
                  ludzi z zagranicy)
                  A swoją drogą zobacz na date wpisu pierwszego posta- wiec raczej juz dawno
                  zostałą podjęta decyzja- taka lub inna.
                  • spokofacet do leaa 08.03.07, 00:19
                    tzw. "ludzie z zagranicy" moga adoptowac w Polsce tylko dzieci niepelnosprawne,
                    a adoptuja je poniewaz u siebie nie maja kogo adoptowac. bezplodnosc malzenstw
                    w europie zbliza sie do 50%, nota bene u nas jest to ok. 20%. I wcale nie
                    trudno domyslic sie ze to z powodu powiklan aborcji i antykoncepcji, zawsze
                    mozna powiedziec ze to populizm. I zapewniam cie ze nikt kto chce adoptowac nie
                    robi tego z litosci. Mniej TV a zobaczysz wiecej normalosci...
              • selena1967 Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 02.03.07, 14:13
                Misiek25,
                Dziekuję.Bardzo żadko juz tu zaglądam i dopiero terz przeczytałam Twój post i
                list.Dodałaś mi otuchy. Jeszcze raz dziękuję
                S.
            • tebacha Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 05.02.07, 22:38
              Ponieważ podejrzewano u mojego dziecka ZD, proponowano amiopunkcję i "w razie
              czego" aborcję w 20 tyg. Nie zdecydowałam się nawet na badanie, ale do dziś
              zostało we mnie wstrząsające wspomnienie z wizyty w instytucie genetyki.
              Indukuje sę ten poród i co? Jak to dziecko umiera? Nie może złapać powietrza,
              czy coś mu wstrzykują? No jak się dokonuje ta straszna rzecz, którą proponowała
              mi kobieta, popijając kawkę?
              • redudek Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 05.02.07, 23:05
                Boże ,przecież 20 tc,to dziecko jest przeciez juz duże,nie wyobrażam sobie
                smierci takiego dziecka,może odkładaja je na półkę ( jak to niedawno mówili w
                tv )i samo powoli umiera,brr najgorsze że tak sie zdarza sad
                ja jak byłam w 20 tc to już myslałam że to juz połowa i jeszcze tylko drugie
                tyle i przytule mojego dzidziusia smile
                W 20 tc dziecko jest duże ale nie nadające sie do samodzielnego życia,aborcja
                wczesnej ciąży to mord a tak dużej to juz naprawdę ze szczególnym okrucienstwem.
                a dziecko z ZD to co już nie ma prawa do życia,potrzebuje jeszcze więcej
                miłosci niż dziecko zdrowe.I czesto wyrastaja na wspaniałych ludzi.
                • kizdam47 Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 06.02.07, 08:52
                  Kiedy po urodzeniu Michałek leżał na OIOM-ie był tam największym dzieckiem, po
                  przeciwnej stronie leżały dzidziusie w wieku 32 i 24 tygodni, oba pod
                  respiratorem. Z tego co wiem przeżyły, chociaz to młodsze było naprawdę
                  maleńkie.
                  Ale jak pisała kiedyś Renatka, że nie może zrozumieć, jak urodzone
                  przedwcześnie np. w 22 tc. dziecko lekarz ma obowiązek ratować, a takie samo w
                  brzuchu mamy może bezkarnie zabić.
                  • eviiiii Re: wada genetyczna płodu i aborcja do lolala1 06.02.07, 22:54
                    o rany zeby zabijac dziecko z powodu zespolu downa
                    to teraz jak dziecko bedzie mialo 4 palce zamiast 5 to tez zabijesz
                    ludzie wam sie w glowach poprzewracalo! chyba w Boga nie wierzycie, zeby z
                    takich powodow i dla wlasnego WYGODNICTWA dziecko zycia pozbawiac
                    • karolinka1116 Re: wada genetyczna płodu i aborcja 08.03.07, 10:55
                      A ja to rozumiem bardzo dobrze. Moje dziecko jest zdrowe. A jednak bardzo
                      trudno mi bylo sprostac opiece nad nim. Widze, jak sie zmienia, wiedze, ze z
                      kazdym dniem jest rozumniejsze, ze rosnie. Ze mi, jest lzej. A dziecko chore,
                      ZD, autyzmem, porazeniem mozgowym? Takie dzieci, daja jedyie -jesli juz, to
                      radosc swoim rodzicom, rodzicom, ktorzy musza nauczyc sie je kochac. W rodzinie
                      mam taka osobe. Chlopca. Tak naprawde, dopoki sama nie urodzilam, nie mialam
                      pojecia co wlasciwe znaczy opiekowanie sie nim. Nigdy o nim nie myslslam, jako
                      o trudzie swoich rodzicow. Teraz widze to inaczej. Wlozyli w niego duzo swojego
                      wysilku, poswiecici mu duzo czasu, a efekty sa takie, ze w wieku 14 lat nie
                      robi pod siebie i potrafi chodzic. POza tym ciagla rehabilitacja, podroze do
                      innego miasta, utrzymywanie nabytych umiejetnosci, pomoc ze strony dziadkow,
                      ostatecznie odejscie ojca dziecka. I ta walka nigdy sie nie konczy. Bo to
                      dziecko nie usamodzielni sie, nie stanie na walsne nogi, nie pojdzie do pracy.
                      Po smierci swoich rodzocw, przejdzie do osrodka, bo nikt inny sie nim nie
                      zajmnie. Tylko matka potrafila sie poswiecic, jego ojciec nie umial.
                      Dlatego tu nie mam owy o jednym placu weiecej, bo gdyby mozna bylo pewnie
                      podjetoby jakies dzialania. Medycyna takich dzialan nie przewiduje, a argument
                      ze za 100 lat jego choroba bedzie ulecznalna, nikogo nie przekona.
                      Nie mowi sie o jakosci zycia rodzicow z takimi dziecmi, towrzy sie jakies
                      fundacje wsparcia dla nich, zrzeszenia, powstaja organizacje pomocy. A czasem
                      lepiej jest zgniesc sprawe w zarodku..
    • mamakubusia8 PRZECZYTAJ TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.02.07, 20:38
      ja czytajc twoj post placze.... naprawde jest mi tak bardzo przykro co
      napisalas..... wyobraz sobie ciebie za powiedzmy 5 lat byc moze znajdziesz
      osobe ktora pokochasz i bedziesz chciala miec z nim dziecko. i kiedy je
      przytulisz to czy nie pomyslisz sobie dlaczego dla tego dziecka bede kochajaca
      mama a dla tamtego zabitego nie. PRZECIEZ TO TEZ TWOJE DZIECKO NIE TYLKO TEGO
      MESZCZYZNY!!!! ono cie potrzebuje zrozum!!!! nie zabijaj go. A jesli chcesz go
      nadal zabic ... urodz je ja je zaadoptuje bo mi go jest szkoda bardzo szkoda ze
      matka go nie kocha.......
      • pepinka Re: PRZECZYTAJ TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.07, 20:41
        Czytam Was po koleji i włos mi sie na głowie jezy ,a płacz do oczu.Majac 40 lat
        postanowiłam ulokowac moje pieniadze.Wiec w czym??Poszłam do siustr boromeuszek
        i chciałam zobaczyc dzieci.Weszłam zobaczyłam ,w kaciku siedziało
        dziecko .Dzieci oblezyły mnie i kaze mówiło Ciocia.Podeszłam do dziecka które
        siedziało w konciku.Wziełam na reke,ono nigdzie nie patrzyło,nic nie
        czuło.Poszła do siostry Dyrektor zgłosic ze biore dziecko na sobote
        niedziele .Siosta powiedziała to bardzo chore dziecko.Przywiozłam je spowrotem
        w poniedziałek ,teskniłam za nim .Umówiłam sie z siostra ze jak tylko bede
        miała czas to Bede Monike brała.Zaczeła sie walka o zycie i zdrowie Moniki.MPD
        i rdzeniowy zanik miesni typ lekki ,54 turnusy ,codzienna rechabilitacja.Miałam
        3 sklepy,posprzedawałam zeby miec pieniadze.Przejezdziłysmy Polske wzdłoz i
        wszez .Dzisiaj ta roslinka ma 17 lat .Zdobywa 1 miejscca w konkursach
        tanca ,spiewa.jezdzi konno,haftuje,maluje na szkle ,pływa.Był okres ze jedził
        za nami reporter i robił wywiad co roku jak przebiega rechabilitacja Moniki.Pan
        Bóg sam wybiera specjalnych rodziców którzy pokonaja to wszystko .Jak dzisisj
        pamietam wzrok Moniki jak ja 1 raz brałam .Chciałam Wam na koniec podziekowac i
        tez zaproponowac wziecie dziecka nie musi byc chore,wystarczy zdrowe i uratowac
        CHOCIAZ 1 dziecko
        • mratemenes Re: PRZECZYTAJ TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.03.07, 20:33
          Tak leczy miłość.
          A my dzisiaj wszystko musimy mieć najwyższej jakości, nawet dzieci. To
          niewiarygodne, że w świetle prawa zabija się malucha, bo jest chory. Chyba
          właśnie chorych powinniśmy otaczać szczególną opieką, czyż nie? Najdziwniejsze,
          że tak wielu ludzi temu przyklaskuje. Hitlerowcy też eliminowali tych chorych,
          gdzie te czasy gdy było to ogólnie potępiane - świat oszalał. Opieka nad takim
          dzieciątkiem może być dla niektórych ponad siły, ale wtedy można dzidziusia
          zostawić w szpitalu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka