Dodaj do ulubionych

nie usunęłam

02.04.07, 18:56
w ubiełym roku zaszłam w ciąże, drugą z innym facetem. Chciałam usunać ,
miałam ustawionego lekarza, ale na pociąg się spóżniłam, pózniej jakoś nie
chciałam, Pewna osoba mi powiedziała że jak umiałam się piep...c, i skoro
jestem taka odpowiedzialna to dlaczego mam dziecko karać za swoją głupotę. No
i miała rację. Uważałam że wraz z urodzeniem dziecka strace wszystko i tak
było. rodzice kazali mi się wyprowadzić. nie miałam pieniędzy. ale Bóg tak
chciał że znalazłam pracę wynajełam pokoik i dawałam radę. wkoncu rodzice
podali mi rękę ale to trwało. za trzy tygodnie rodzę syna, i jestem
najszczęśliwsza na świecie. Co ma wisieć nie utonie, a co nas nie zabije to
wzmocni - zawsze sobie to powtarzam, Jeżeli chodzi o osoby które decydują się
na aborcję, to nie potępiach ich, to jest ich życie. oni też muszą dużo
przejść zanim zdecydują sie na aborcję - w pewnym sensie ich rozumiem
Osobiście znam kilka takich osób.
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: nie usunęłam 02.04.07, 19:08
      piękne świadectwo. Okazuje się, że można i warto.

      Życzę wam wszystkiego najlepszego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka