02.12.10, 17:39
Witam Szanownych Forumowiczów,
Zastanawiam się dlaczego wiele z inteligentnych osób wdaje się tutaj w pyskówki z takim indywiduum jak jzb? Przecież zdrowo myślący człowiek wiedziałby, jak on "przegina", potrafiłby zrozumieć swoje położenie, przyjąłby krytykę i zmienił się. Panowie i Panie jzb jest prawdopodobnie chory i jakiekolwiek, próby przemówienia mu do rozsądku spełzną na niczym - czy potraficie jakiemukolwiek umysłowo choremu człowiekowi coś wytłumaczyć? Swoją drogą, tylu tu mądrych i doświadczonych ludzi a nikt nie wystąpił do Stowarzyszenia Wydawców Prasy (itp.) by zabrać mu licencję! Przecież on pomawia ludzi, wykorzystuje cudze dobra, posługuje się językiem nieprzystającym do profesji, którą wykonuje itp. itd. Jesteście BEZSILNI i piszę to z rozgoryczeniem.... Wasza pre-fix ;-)
Obserwuj wątek
    • maciej.partyka Re: jzb? 02.12.10, 18:53
      jzp, a nie jzb. Och, za taka pomyłke ja bym chyba z domu nie wychodził :PP

      nie wiedziałem, że można pozbawić dziennikarza licencji takim sposobem. Poczytam o tym :) ciekawy temat
    • marcinkrolik123 Re: jzb? 02.12.10, 18:56
      Myślę, że działa tu syndrom zwartych społeczności: nasze brudy pierzmy we własnym zakresie tak długo, jak się da. A co do sparingów z jzp... mam wrażenie, że stały się one czymś w rodzaju forumowego sportu, a po ostatnich wpisach Jacka.El, recenzenta, hrabiegopotockiego i eliota_nessa zaczynam się zastanawiać, czy nie ma w tym sporo mojej winy. W końcu to ja stworzyłem ten najbardziej poczytny swego czasu wątek, otwierając nim przestrzeń do tej nawalanki. Nawet jak dziś pisałem tę polemikę z felietonem z ostatniego numeru, miałem takie dziwne poczucie, ze zostanie odczytana nie w kontekście tematu, który podejmuje, tylko jako kolejna rundka bokserska z jzp. Że niby Królik znowu jedzie po swoim byłym Naczelnym - nihil novi, ha ha, można położyć nogi na stół i czekać na rozwój wypadków. Być może więc muszę uderzyć się w piersi. Cholera, miało być krótko - nie dało się, ni po prostu się nie dało.
      • pre-fix Re: jzb? 02.12.10, 19:11
        Znam poprawny skrót ale to indywiduum nie zasługuje nawet na skrót ;-)... Tak, panie Marcinie, jest Pan zbyt "cenny" by wdawać się w pyskówki z takim alienem... Co zaś do licencji... przecie jest Stowarzyszenie Wydawców Prasy, które chyba coś może, nie wiem, nie znam się... jak jzb ;-)... pre-fix
        • marcinkrolik123 Re: jzb? 02.12.10, 19:16
          Ja dzisiejszego wpisu nie traktowałem jak pyskówki. Dla mnie możliwość polemizowania z kimś to gimnastyka umysłowa. Żebyście słyszeli, jak czasem ścieram się z Markiem! Jak wpadniemy w dyskusyjny szwung, lepiej, żeby nigdzie w pobliżu nie leżał żaden nóż. A w tej okropnej aurze mózg potrzebuje stymulacji. Pozdrawiam.
          • jacek.el Re: jzb? 03.12.10, 14:21
            Do pre-fix'a:
            Nie tyle Stowarzyszenie Wydawców Pracy, ile Rada Etyki Mediów. Ta Rada może nie tylko spowodować zachowanie poprawności języka oraz obiektywizmu dziennikarskiego. R.E.M.może także (w drastycznych przypadkach) ZAMKNĄĆ gazetę, jak również zakzać redaktorowi naczelnemu pełnienia tej funkcji przez wiele lat.
            • jacek.el Re: jzb? 03.12.10, 14:35
              Dalszy ciągmojego wcześniejszego wpisu:
              Rada Etyki Mediów
              Powołała do życia Konferencja Mediów Polskich w 1996 r. Według regulaminu Rady do jej kompetencji należy wypowiadanie się w sprawach związanych z przestrzeganiem Karty Etycznej Mediów z 1995 r. Karta mówi, że dziennikarz powinien kierować się siedmioma zasadami:
              Zasadą prawdy - co znaczy, że dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumiennie i bez zniekształceń relacjonują fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania
              Zasadą obiektywizmu - co znaczy, że autor przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów, rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia.
              Zasadą oddzielania informacji od komentarza - co znaczy, że wypowiedź ma umożliwiać odbiorcy odróżnianie faktów od opinii i poglądów.
              Zasadą uczciwości - co znaczy działanie w zgodzie z własnym sumieniem i dobrem odbiorcy, nieuleganie wpływom, nieprzekupność, odmowę działania niezgodnego z przekonaniami.
              Zasadą szacunku i tolerancji - czyli poszanowania ludzkiej godności, praw dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia.
              Zasadą pierwszeństwa dobra odbiorcy - co znaczy, że podstawowe prawa czytelników, widzów, słuchaczy są nadrzędne wobec interesów redakcji, dziennikarzy, wydawców, producentów i nadawców.
              Zasadą wolności i odpowiedzialności - co znaczy, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy, wydawców, producentów, nadawców odpowiedzialność za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje.

              To chyba wystarczy do oceny jzp.
          • marek_mroz Re: jzb? 05.12.10, 13:26
            Eeee, przesadzasz. Spieramy się ze sobą, pewnie nawet stosunkowo często, bo przecież nie we wszystkim się zgadzamy. Ale nigdy nasze polemiki nie są gwałtowne. Wymieniamy się argumentami, konsekwentnie trzymając swoją stronę, i wzajemnie się do swoich argumentów odnosimy (co znaczy, że w polemice słuchamy wzajemnych kontrargumentów). Lecz nigdy się o to nie pokłóciliśmy czy choćby w najmniejszym stopniu obraziliśmy. A przecież dotyczy to dla nas rzeczy najistotniejszych, np. literatury, która zarówno dla Ciebie jak i dla mnie jest najważniejsza, a jednak mamy jej dwie skrajne wizje i obaj inaczej ją uprawiamy.
    • eliot_ness01 Re: jzb? 03.12.10, 16:05
      Już na innym wątku informowałem, że Rada Etyki Mediówuważnie śledzi "dokonania" Zbigniewa Piątkowskiego.Jak widzicie, Redaktor Z.Piątkowski złamał WSZELKIE ZASADY kodeksu etycznego opracowanego przez REM. I to nie tylko na łamach własnej gazety, ale także na tym forum. Ocena (nie tylko merytoryczna, ale także moralne) Redaktora należy nie tylko do Rady, ale także do czytelników gazety.Tak na prawdę to oni decydują o poczytności danego tytułu. Oni też mogąwpływać na zmianę jegoformy; czy to przez ŻĄDANIE zamieszczania sprostowań, czy też (w ostateczności) dochodzenia zadośćuczynienia doznanych szkód na drodze sądowej. Ale najlepszą i najskuteczniejszą metodą jest po prostu BOJKOTOWANIE gazet zamieszczających informacje łamiące kodeks etyczny.
      • pre-fix Re: jzb? 03.12.10, 18:41
        Witam,
        To może w końcu ktoś z Was szanownych forumowiczów zbierze te wszystkie występki "do kupy" i napiszemy oficjalne pismo do REM! Sama pracuję dla prasy (inna tematyka) więc nie jest mi obojętne takie traktowanie tejże profesji! pre-fix
        • urfe77 Re: jzb? 03.12.10, 18:56
          No właśnie. Eliot już bodaj od września chwali się jak to jzp jest obserwowany przez REM a oni tak chyba tylko patrzą patrza a on pluł jak pluje. Może by tak jakieś konkrety panie eliocie? Chyba że Marcin Królik miał rację i jest pan poprostu jeszcze jednym wcieleniem jacka el który tylko dużo gada a nie może nic???
          • maciej.partyka Re: jzb? 04.12.10, 00:39
            poszperałem i okazało się, że mam dojście do REM. Wypytam co i jak i mam nadzieję, że forumowicze pomogą mi pozbierać to wszystko do kupy i ułożyć jakieś pismo. Szczególnie liczę na Pana Panie Marcinie w tym względzie, gdy będę miał jakieś konkrety to dam znać.
            • pre-fix Re: jzb? 04.12.10, 10:21
              Z niecierpliwością czekam! Tylko by znowu nie skończyło się jak zwykle...! Sama spytam swojego naczelnego co z takim bęcwałem zrobić...pre-fix
              • mortal_kombat11 Re: jzb? 04.12.10, 18:47
                jak najbardziej jestem za taką inicjatywą i na pewno możecie liczyć na moje wsparcie:)
                • marcinkrolik123 Re: jzb? 04.12.10, 18:54
                  Na mnie też. I nie dlatego, że odczuwam chęć zemsty. Bo nie odczuwam.
          • jacek.el Re: jzb? 15.12.10, 16:54
            No właśnie. Eliot już bodaj od września chwali się jak to jzp jest obserwowany
            > przez REM a oni tak chyba tylko patrzą patrza a on pluł jak pluje. Może by tak
            > jakieś konkrety panie eliocie? Chyba że Marcin Królik miał rację i jest pan pop
            > rostu jeszcze jednym wcieleniem jacka el który tylko dużo gada a nie może nic??
            > ?

            @urfe77
            Rozumiem twoje rozżalenie. Sprawę gazety musiałem (niestety nie tylko dla mnie) odpuścić z uwagi na sprawy rodzinne, osobiste i zawodowe.Być może wrócę do tego później. Teraz nie czas i pora.
            A co do R.E.M. Nie jest tak łatwo zamknąć gazetę. Muszą być na to MOCNE atuty.A ich "zbieranie" trochę trwa. To nie jest zbieranie grzybów czy jagód w lesie. Potrzeba jednak więcej czasu. Nieraz nawet kilka miesięcy. Cierpliwość wszak jest jedną z cnót. Trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość.
    • jarex7x Re: jzb? 04.12.10, 20:03
      Nie jestem zwolennikiem jzp, ale wobec takiego "pospolitego ruszenia" na forum gazety, którego członkowie prześcigają się jak dopiec jzp nie dziwi mnie, że "wiedźmin" tu i ówdzie odetnie się w mniej lub bardziej nieelegancki sposób.
      A to co uprawiacie przypomina mi czasem sąd kapturowy... Zalecam umiar.
      • pre-fix Re: jzb? 05.12.10, 08:34
        Ni, no bardzo elegancko nasz redaktorzyna się odzywa. Mały sampelek:

        Przestańcie wlazidupy pisać te brednie, bo ludzie zaczną rzygać na kandydata Jakubowskiego. Czy wy - o imbecyle polityki - nie rozumiecie, ze takimi panegirykami robcie krzywdę człowiekowi, który moze zostać burmistrzem. To jawna prostytucja. WSTYD jak cholera.

        To jeden z bardziej eleganckich. No ale jemu można... pre-fix
        • tygryskowaty Re: jzb? 05.12.10, 10:41
          pre-fix napisała:

          > Ni, no bardzo elegancko nasz redaktorzyna się odzywa. Mały sampelek:
          >
          > Przestańcie wlazidupy pisać te brednie, bo ludzie zaczną rzygać na kandydata Ja
          > kubowskiego. Czy wy - o imbecyle polityki - nie rozumiecie, ze takimi panegiryk
          > ami robcie krzywdę człowiekowi, który moze zostać burmistrzem. To jawna prostyt
          > ucja. WSTYD jak cholera.
          >
          > To jeden z bardziej eleganckich. No ale jemu można... pre-fix

          Myślę, że spokojnie można nie kupować takiej gazety.
          jest wiele serwisów o Mińsku, np. www.minskmaz.com
          www.minskmaz.tv
          www.lokalna.pl
          no i to forum;)
          Wystarczy żeby dowiedzieć się co w Mińsku.

    • marek_mroz Umiar 05.12.10, 13:17
      Rzeczywiście, można mieć pretensje do red. Piątkowskiego za pewne wpisy na różnych wątkach tego forum. W moim przekonaniu dość zasadnie. Bo – chyba się zgodzimy – wiele z jego emocjonalnych wypowiedzi poniża go jeszcze bardziej, niż krytyka do której stara się nimi odnieść.
      Ale rzeczą zupełnie inną jest to, aby kogoś atakować w taki sposób, jaki na tym wątku proponujecie. Bo czym innym jest bojkotować gazetę, a nawet publicznie namawiać do jej bojkotowania (byle były w tym racjonalne argumenty, które mogłyby zilustrować i uzasadnić ten bojkot), a czym innym jest namawiać REM wręcz do zawieszenia gazety i odsunięcie człowieka od zawodu, który uprawia. Bo bez względu na to jak oceniacie red. Piątkowskiego za wpisy na formach i jego zachowanie (np. pisanie na adres mailowy niezbyt przystojnych tekstów), tak nie ma to chyba wiele wspólnego z samą gazetą, do której się odnosicie. Bo – z tego co pamiętam – takiego języka nie używa jednak w Cs. Tak jak i Cs – mimo takich głosów na forum – nie jest tabloidem. Przynajmniej nie było, gdy robiłem tam korektę jeszcze ponad rok temu.
      Wykazujcie słabość Cs – w porządku, to mieści się w dobrze pojętej polemice, możemy też prosić red. Piątkowskiego, aby w języku takiej polemiki pozostawały jego teksty na formach, ale nie detonujcie od razu bomb, które mogłyby zmieść wszystko!
      • pre-fix Re: Umiar 05.12.10, 16:06
        Ten zawód, jak zawód lekarza, prawnika, stanowisko prezydenta, burmistrza itp itd, jednym słowem osoba publiczna kształtująca opinie innych DO CZEGOŚ zobowiązuje! Nie chcę wdawać się w polemiki z takim indywiduum zadufanym we własnej wielkości więc poprzestanę na tym krótkim acz treściwym stwierdzeniu. PRECZ z mediów... pre-fix
      • zbyszko_cs Umiar i prawda 05.12.10, 16:48
        Witam
        To ważne, że kilku piszacym tu osobom (Mróz, Królik, Jurex ,itp) nie brakuje trzeźwej wyobrażni w ocenie mojej działalności zawodowej i społecznej, a szczególnie odróznienia treści praowych i lirycznych od dyskusji na tym forum. To przyjemne i mam nadzieję, ze szczere.
        Jednak w zaden sposob nie weryfikują one negatywnych sadów o anonimowych autorach wpisów, które zasługuja nie tylko na potepienie ale i sprawiedliwosć. Ona się dokona niezaleznie od woli nadawców, a wszystko zostanie upublicznione i to nie tylko na tym forum.

        Moje, czasami rzeczywiscie ostre oceny dotyczyły nade wszystko owych anonimów, ktorzy z ukrycia nieslusznie i bezprawnie atakują kazdego, kto coś znaczy lub inaczej mysli niż ta zboczona i tchórzliwa chołota. Vide - atak na Dariusza Kulmę, Roberta Slusarczyka...

        To prawda - przyznaję się do intelektualnej prowokacji, której celem było odsłoniecie prawdziwych celów krytykantów i pociągniecie ich w stronę ostrzejszych ataków i - co za tym idzie - jednoznacznej prawnej odpowiedzialnści.
        Przynęta okazala sie trafna, a dywagacje o interwencji w radzie etyki mediow czy gdziekolwiek indziej nie są warte funta kłaków. W tygodniku "Co słychać?" nie ma niczego, co uraga etyce dziennikarza lub wydawcy. I tak jest od 15 lat, co potwierdzaja nasi wierni czytelnicy.
        Co innego jawne posądzenia o chorobę psychczną... Ta kalumnia wymaga indywidualnego podejscia do tego anonimowego indywiduum.
        Jawna agitacja przeciwko firmie i jej produktom też jest karalna, o czym kilka osob juz niebawem sie przekona.

        I na koniec - przepraszam ujawnionych personalnie dyskutantów za być może mocne slowa, choć nie wszystkie były kierowane do nich.
        Były przede wszystkim dla tych, którzy na nie zasłuzyli.
        A normalnie myslacych zapraszam do rzeczowej dyskusji. Oczywiscie TYLKO na łamach Cs, bo tutaj bedę jedynie zamieszczał ważne komunikaty.


        ***-------------------------------.
        Wiele można zdziałać nienawiścią, ale jeszcze więcej - miłością.
        Kochaj więc i czyń, co chcesz...
        • marek_mroz Re: Umiar i prawda 05.12.10, 18:16
          Myślę, Panie Redaktorze, że ten w miarę rozsądny tekst, który Pan tutaj zamieścił, pozwoli nam też rzeczowiej rozmawiać. Wspólnie. Dlatego też zachęcam, aby Pan nie uciekał z tego forum ograniczając się do komunikatów, bo przecież nie od tego jest forum.

          Zgodzę się z Panem, że nie każda krytyka jest warta rozważenia, a też dodam od siebie, że czasem pod mało przyjazną warstwą językową mogą być warte rozważenia argumenty, do których przez sam język ich prezentacji nie chce się nam docierać. Ale nie zgadzam się z Panem, ze każdego kto anonimowo zamieszcza swoje teksty na forum trzeba potępiać. Każdy ma prawo do swojej wypowiedzi, i każda wypowiedź jest pewną wartością, i też taka wypowiedź sama w sobie określa człowieka jako autora słów, które padają. Mnie na tym forum też krytykowano. Nie zawsze się zgadzałem z tą krytyką, jak i nie zawsze uważałem ją za zasadną, ale przecież do głowy mi nie przychodziło, aby kogoś za to potępiać.

          Więc jeśli argumenty są nietrafione to się sprzeczajmy, ale z szacunkiem. Jeżeli będzie Pan używał mniej tego co nazywa Pan "prowokacją intelektualną" to i będzie mniej krytyki, a i ta będzie bardziej rzeczowa.
          Choć będzie. Nikt z nas nie jest omnibusem i wszyscy popełniamy mniejsze i (nie "lub" lecz "i") większe błędy. Nie obrażajmy się za to, lecz spróbujmy się z nimi zmierzyć. Choć nie zawsze to łatwe. Także dla mnie.
          • pre-fix Re: Umiar i prawda 05.12.10, 20:05
            Oczywiście, że trzeba dyskutować i robić to na poziomie ale trudno przejść obok słownictwa, obrażania wszystkich dookoła itd. które reprezentuje pan redaktorzyna, wszak łatwo jest użyć wyszukiwarki i znaleźć tego przykłady przy okazji uświadamiając sobie, jeśli ktokolwiek ma wątpliwości, kto zaczął te bluźnierstwo i jak traktuje ten osobnik innych.

            Bardzo chętnie zobaczyłbym wyniki sprzedaży tego poczytnego czasopisma przez ostatnie 15 lat. Na szczęście coraz więcej ludzi ma dostęp do netu i nie musi "myśleć" przez pryzmat wierszoklectwa szanownego...

            Rozumiem, że wypowiedź szanownego to wynik zapadania się gruntu po nogami? Wasza pre-fix ;-)
            • zbyszko_cs Re: Umiar i prawda 05.12.10, 21:26
              Komunikat 1/2010
              Informuję sz.p pre-fix, ze dalsze jej obrazajace wpisy skończą się wymierzeniem kary.

              ***-------------------------------.
              Wiele można zdziałać nienawiścią,
              ale jeszcze więcej - miłością.
              Kochaj więc i czyń, co chcesz...
              • pre-fix Re: Umiar i prawda 06.12.10, 08:12
                Dobrze tato :-P. Chłopie daruj sobie ten swój język i zejdź w końcu na ziemię. Daj wzór innym...pre-fix
              • lewusonly Re: Umiar i prawda 06.12.10, 08:38
                nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz............
                • pre-fix Re: Umiar i prawda 06.12.10, 19:17
                  Cytuję maila, którego dostałam:

                  "Myslisz, ze ci wszystko wolno, bo jesteś anonimowa...
                  Jesteś pierwsza na liście do rozliczenia za wszystkie oszczerstwa.
                  Co ja ci takiego zrobilem, ze zachowujesz się jak wirtualna ku...a?
                  Nie będzie litości!Pamietaj."

                  Ktoś ma jakieś pytania, wątpliwości? pre-fix
            • elle1100 Re: Umiar i prawda 05.12.10, 21:40
              pre-fix napisała:
              > Bardzo chętnie zobaczyłbym wyniki sprzedaży tego poczytnego czasopisma przez os
              > tatnie 15 lat. Na szczęście coraz więcej ludzi ma dostęp do netu i nie musi "my
              > śleć" przez pryzmat wierszoklectwa szanownego...

              Nie wiem jakie są wyniki sprzedaży, ale ostatnio gdy przeglądałam Cs zdziwiło mnie że pan redaktor napisał że ma 30.000 czytelników. Patrzę na okładkę, a tam "nakład 7000 egz".... Nie bardzo rozumiem, no ale co ja mogę, należę w końcu do niechlubnego grona internetowych opluwaczy :)

              Swoją drogą, Nowy Dzwon ma nakład 13.000 egzemplarzy i rzadko kiedy starcza dla mnie rano w klepie... wrrr...
              • kaskakarolina Re: Umiar i prawda 06.12.10, 19:28
                Pan redaktor zakłada że każda rodzina ma co najmniej 4 członków i wieczorami zamiast bajki na dobranoc rodzina czyta CS.A te pozostałe dwa tysiące czyta w czyteniach albo świetlicach wiejskich:)
    • markizaeli Re: jzb? 20.12.10, 22:05
      Tak sobie czytam te wątki dotyczące mniej lub bardziej p. Piątkowskiego i nie mogę wyjść z podziwu nad tym, że dorośli, wykształceni, inteligentni i wrażliwi ludzie (sądząc z treści postów) pozwalają się bezkarnie obrażać. Publicznie. Jest to dla mnie niepojęte i nadprzyrodzone. Szanowni Państwo, prawo polskie naprawdę daje Wam do ręki wiele instrumentów, dzięki którym można ukrócić takie praktyki i co ważne, może to być dość przykre dla takiego beztroskiego "obrażacza" wszystkich i wszystkiego. Nie pozwólcie się mieszać z błotem, bo to jest niegodne człowieka. Mam nadzieję, że chociaż pre-fix nie pozostawi sprawy maila, który otrzymała prywatnie, na zasadzie "nie rusz ... bo śmierdzi". Bo tolerowanie tego typu zachowań przez kilka ostatnich lat doprowadziło do tego, że p. Piątkowski czuje się nie tylko upoważniony do oceny moralnej wszystkich, a w szczególności tych, którzy odważą się mieć inne zdanie niż On, ale przede wszystkim do tego, aby te "oceny" publicznie wypowiadać posługując się nazwiskami. I wydaje się mieć na to społeczne przyzwolenie. Przynajmniej tak z boku wygląda. A tak naprawdę, to z całym dla Państwa szacunkiem, myślę, że po prostu nie ma odważnego, który by z p. Piątkowskim nie bał się iść do sądu w Mińsku Mazowieckim. Bo sąd, niestety z urzędu działać nie może, a szkoda ...
      • fastidious Re: jzb? 20.12.10, 22:49
        No właśnie. Szanowny pan redaktor nastąpił na odcisk tylu ludziom, ale nikt nie robi z tym porządku. Dlaczego ?
        • marcinkrolik123 Re: jzb? 21.12.10, 12:52
          Dla mnie dużym aktem cywilnej odwagi, obarczonym mnóstwem etycznych wątpliwości, było ujawnienie tutaj na forum tej sprawy z lipca. Nie dlatego, że bałem się reakcji Piątkowskiego (choć nie powiem, odgrażał się), ale ponieważ w pewnym sensie było to samoobnażenie. Nie znoszę mówić o mojej niepełnosprawności, a tym bardziej używać jej jako argumentu w jakichkolwiek sporach. Uznałem jednak, że będzie to miało dobre skutki w wymiarze publicznym. I chyba jednak miało - nawet jeśli, jak ktoś gdzieś tu napisał, redaktor znów bryluje na salonach. Też nie chodziło o to, by sprowadzić na niego jakiś ostracyzm czy anatemę, bo poniżył kalekę. Z procesowania się z nim o zniesławienie zrezygnowałem, bo wydało mi się, że ten aspekt - by go tak nieudolnie określić - komunikacyjny ma znacznie donioślejszą wymowę. Pan Piątkowski w zasadzie za każdym razem, gdy występuje na tym forum, a także często w swoich felietonach, dyskredytuje się, i to w przestrzeni już zostanie. Pan Piątkowski musi zrozumieć, że rok 1995 już dawno się skończył, a "Co słychać?" nie ma monopolu na kształtowanie opinii. Nikt też nie jest na tyle głupi, by puścić przez palce jego nagłą polityczną konwersję. A jeśli ja tutaj z nim polemizuję, czy zadaję mu jakieś pytania - co, zgoda, może wydać się nużące - też ma swoje znaczenie. Bo to - jak już komuś odpowiadałem - nawet nie chodzi o to, żeby wywołać go do tablicy. Jego brak odpowiedzi, czy odpowiedź wymijająca, też jest odpowiedzią. I to również zostanie jako świadectwo. Oczywiście, mógłbym prowadzić ten dialog w pustkę na swoim blogu i nie zaśmiecać forum przydługimi wpisami, ale to mijałoby się z celem, bo "sprawa Piątkowskiego" jest swoiście lokalna, a mój blog czytają ludzie spoza Mińska, którzy nie znają kontekstu, ani to w ogóle ich nie obejdzie. Zamieszczając tu polemikę z felietonem pana Piątkowskiego, czy List Otwarty, symbolicznie biorę na świadków wszystkich forumowiczów (także tych, którzy już nie mogą znieść moich elaboratów), jego zaś zmuszam do zajęcia stanowiska. Jak do tej pory wyszedł z tej próby, każdy widzi. Nie odniósł się merytorycznie do żadnego z moich tekstów, robił jedynie śmieszne uniki. I to też zostanie - Google pamięta.
          • eliot_ness01 Re: jzb? 21.12.10, 14:38
            @fastidius
            Jest takie powiedzenie, że g..alepiej nie ruszać.Niech przyschnie, to przestanie śmierdzieć. Sorry za te, zbyt ostre może stwierdzenie, ale może lepiej nie ruszać p. Piątkowskiego. Przynajmniej nie może zrobić z siebie "męczennika za wolność mediów". Poza tym, świadomość, że mimo tylu "komplementów" nikt nie chce się z nim procesować też jest dla Piątkowskiego policzkiem. I to może bardziej bolesnym, niż ewentualny wyrok. On tu ludziom "dowala", a oni NIC. Jak w "Rejsie". Nuda. Nic się nie dzieje. I oto to właśnie chodzi. To Piątkowskiego najbardziej boli. Ten sądowy ostracyzm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka