krzysztofplebs
10.11.04, 00:52
głos w dyskusji na Forum "Nasz Sulejowek":
Wysłany: Lis 9, 2004 23:48:28
Cytat Edytuj
Osobiście jestem jak najdalej od Radziszewskiego i spółki, ale w wielu
wątkach popieram Tanmara. Generalnie to muzeum miało zawsze pecha. O ironio
największego w demokratycznej Polsce! Co zrobili dla Muzeum "bezgraniczny
wielbiciel" Piłsudskiego Lech Wałęsa, ministrowie obrony narodowej Komorowski
i Onyszkiewicz ( w dodatku to wszak zięć rodziny Piłsudskich!)??? Nic!!! Ma
rację Tanmar, że nigdy też nie było komunikacji. W czasach ( a przecież nie
była to jedna kadencja) gdy pełniłem funkcję wiceprezesa Towarzystwa
Przyjaciół Sulejówka "nie lubiło TPS miasto, bo im przeszkadzała moja osoba.
Nie przeszkadzała im osoba mojego ojca, profesora Ludwika Maciąga, który
do "Milusina" ściągnął artystów na sławetny plener, z którego obrazy zasiliły
środki na muzeum. Mimo wręcz umizgów ze strony niektorych działaczy TPS był
dość długi okres chłodnych stosunków z Fundacją. Oczywiście zmieniły się
czasy, lepiej poznali się ludzie. Społeczeństwo Sulejówka jest jednak ciągle
czymś zaskakiwane. Najgorsze, że ludzie nie chcą się przyznać do popełnionych
błędów. Ostatni przykład ze spotkania: przypomniano nieobecnemu burmistrzowi,
że chciał zaraz na początku swojej kadencji sprzedać tereny wokół "Milusina",
został wydany folder, zamieszczono ofertę w internecie... To fakty i też
trzeba posypać Panie Waldemarze głowę popiołem. Myslę jednak, że wszelkie
swary i niejasności trzeba odłożyć w imię wielkiego celu powołania Muzeum. Są
i będą problemy: kwestia przychodni nr. 1 najważniejsza szczególnie dla
starszych ludzi, kwestia wykwaterownia rodzin, etc.I na koniec uwaga
do "obrońców" idei "Białego Domu" krzyczących ostatnio, że chcą do Warszawy.
W Warszawie Kaczyński gdyby tylko chciał, to takie tereny jednym podpisem
mógłby zwrócić rodzinie Marszałka, więc panowie Dąbrowski, Pietniczka i inni
jesteście po prostu niekonsekwentni