emeelka
29.01.07, 19:20
Jestem bardzo zniesmaczona, więc musze się podzielić.
Wczoraj miałam wątpliwą przyjemność zjedzenia pizzy w Avatni na 11-listopada.
Wiem, ze zaraz ktos napisze, ze jak mi sie nie p0odoba to mam nie chodzić (i
ma rację - napewno tam juz nie pojdę).
Pierwszą rzeczą na minus jest obrzydliwy smród papierosów - uważam, ze w
miejscach gdzie się je wogóle nie powinno się palić. Fuj.
Druga rzecz to toaleta - fatalnie... Nie ma papieru, nie ma mydła, nie ma
ręczników (może żeby ktoś nie ukradł?). Woda zimna. Na podłodze powódź. Fuj.
Kolejna rzecz to czystość stolików. Zajęłam stolik (innego nie było) gdzie
nie zostało jeszcze posprzątane po poprzednich konsumentach. Po kilku
minutach przyszedł Pan (stolik był już wcześniej wolny), zabrał talerze,
porozrzucane zużyte serwetki i nawet nie raczył przetrzeć stolika
czymkolwiek!!!!! Fuj. Aż strach pomyśleć do tam się na kuchni dzieje.
Jaka cena taka jakość. Zastanawiam sie tylko dlaczego tyle ludzi tam
przychodzi.
Zadziwiające, że w pizzerii na deptaku sytuacja wygląda dużo lepiej.
Pozdrawiam.