Dodaj do ulubionych

Do mieszkańców górych lokali

01.02.05, 11:23
Witajcie,

nas niepokoi dach. Niestety w małym pokoiku na górze widać niewielkie ale
zawsze zacieki. Wcześniej widać było, że zacieka na ścianę tę vis a vis
wejścia do pokoju. Naprawiono tamtą usterkę. Niestety byliśmy wczoraj i
okazało się, że teraz mokro jest na styku sufitu i ściany z oknem.
Komu jeszcze dach przecieka?

Pozdrawiamy,
aga&paweł
Obserwuj wątek
      • lemontea Re: Do mieszkańców górych lokali 01.02.05, 13:33
        chyba żartujesz??? Zanim położyli/podwiesili sufity miałam uwagi do dachu a w
        zasadzie do obróbki dachu przy kominie i ścianie łazienkowej. Uspokajali nas,
        że to nie ma wpływu. Na razie nie widzę przecieków na tych ścianach ale w małym
        pokoju ewidentnie są. ;((((
        Współczuję Wam, ale mam nadzieję, że już wszystko będzie ok. Trzymam kciuki za
        dach i nasz i Wasz.
    • lemontea Re: Do mieszkańców górych lokali 03.03.05, 17:22
      Powracam do tamtu przeciekającego dachu.
      Jak wyglada sytuacja w Waszych mieszkaniach? u nas pojawiły się przecieki na
      ścianie w kuchni, bo na tarasie zawodzi izolacja. poza tym przemarza ściana w
      pokoju nad kuchnią. Teraz, kiedy mamy już wygładzone ściany chcą działać
      rozkuwać ścianę ;((((
      A jak jest u Was?
    • robert.popadyniec Re: Do mieszkańców górych lokali 04.03.05, 08:43
      witam,
      u nas podobnie zacieki powstają w małym pokoju na ścianie na przeciw okna i w
      sypialni też na tej ścianie przy suficie. Te ściany na górze są wyraźnie
      chłodniejsze od innych i na nich skrapla sie wilgoć. Mechanizm był taki, że
      przy włączonym ogrzewaniu zacieki sie pojawiały, przy otwartym oknie i
      wychłodzeniu pomieszczeń zanikały. Sądzilismy, że to kwestia zawilgocenia muru
      przed połozeniem dachu i że problem z czasem zniknie. Wczoraj odwidził nas
      kierownik budowy i zeznał, że to kwestia błędu architekta i braku ocieplenia
      szczytu ściany (tej głównej nośnej). Podobno już zaczęły się prace ocieplające,
      mają być nieinwazyjne, tzn. prowadzone na dachu bez wchodzenia do mieszkań. Mam
      ndzieję, że diagnoza i środki zaradcze są trafione.
      pzdr
      rpo
      • lemontea Re: Do mieszkańców górych lokali 04.03.05, 14:42
        no właśnie to samo nam powiedziano! Jakies popaprańce projektują a inne
        wykonują. Blachodachówka też nie była izolowana, bo podobno nie trzeba. Aż
        zaczęło zaciekać od zalegajacego na dachu śniegu ;) Założyli.
        Teraz problem ze ścianami! U nas ekipa robiła gładzie na ścianach i w tym
        malutkim pokoiku sciana vis a vis okna była do połowy mokra, podczas gdy
        pozostale wyschły!
        u nas w mówili ekipie, że będą musieli się dostać między sufit małego pokoju a
        dach. To smutne, bo kombinowali,żeby w suficie podwieszanym wyciąć dziurę na
        człowieka, który się przegramoli i zabezpieczy ścianę, dach etc.
        Czy ten problem dotyczy wszystkich mieszkań na górze?
    • jbielski Re: Do mieszkańców górych lokali 04.03.05, 16:30
      Moj dach poprawiano juz kilka razy. Na początku okazalo sie że nie ma uszczelek
      pod gąsiorem (tak sie to chyba nazywa) generalnie zacieki wyschły z wyjątkiem
      rogów pokojów (małego i tego z veluxami) Podobno jest to kwestia przemarzania
      ścian i właśnie dzisiaj wycięto mi sufit w garderobie i docieplano sciany.
      J.
      • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 06.03.05, 19:27
        U nas naprawili dach (mamy nadzieje że skutecznie). Przy tej operacji
        najprawdopodobniej sporo śniegu dostało się na sufit podwieszany i zrobił się
        zaciek, który już zniknął. Teraz jest spokojnie ale cały czas to monitorujemy.
        Poza tym docieplili nam ścianę "gabinetu" robiąc właz w suficie niżej. Do tego
        przenieśli nam grzejnik pod okna uchylne bo ciekła skroplona woda. Obie naprawy
        zasugerował Kierownik Budowy. Wykonano sprawnie i szybko więc ostatecznie można
        to zapisąc na plus. Taras nadal cieknie choć o wiele mniej niż kiedyś. Moim
        zdaniem jest tak spaprany że należy go skuć do stropu i zrobić od nowa ale to
        dopiero gdy będzie ciepło i sucho.

        Pozdrawiamy
        Ola i Olek
        • lemontea Re: Do mieszkańców górych lokali 07.03.05, 11:58
          U nas kwestia tarasu zaciekającego do kuchni została rozwiązana tak, że na
          ciepło "odprasowali" papę na dachu i doprasowali ją ponownie. Jak na moje oko
          to jest lipa i będzie się dalej paprać ale zobaczymy.

          Zminą ścianę między małym pokoikiem na górze a garderobą rozwiązano tak, że w w
          garderobie wycięli dziurę w suficie, wleźli i ocieplili ścianę. Podobno to
          pomoże. Współczuję tym, któym kolor niebieski zzieleniał w wyniku braku
          izolacji ściany i jej podmarzania.
      • jbielski Re: Do mieszkańców górych lokali 10.03.05, 10:27
        No cóż, ja tez sądziłem, że u nas jest naprawione ale pomimo montażu uszczelek,
        po każdych opadach śniegu w czasie których wieje wiatr mamy mokry sufit w
        większym górnym pokoju. Ostatnio również w łazience.
        Prezes obiecał mi do piątku, że przedstawi plan działań w tej kwestii. Obawiam
        się, że jak się ociepli będą musieli rozebrać gąsior i położyc uszczelki od
        nowa.
    • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 22.03.05, 14:21
      Witam!
      Temat izolacji tarasu powraca... Po krótkotrwałych ale intensywnych roztopach
      izolacja na naszym tarasie wygląd znacznie gorzej niż w momencie odbierania
      mieszkania. Powłoka która winna dokładnie przylegać do wylewki pełna jest
      bąbli, które popękały odsłaniając drogę wodzie. Obawiam się że zjawisko to może
      w podobnym stopniu dotyczyć też części pozostałych tarasów. Ewidentnie izolaca
      było ułożona nieprawidłowo a miejscowe naprawy nie rozwiązały problemu (obecne
      uszkodzenia pojawiają się w miejscach które wyglądały poprawnie)

      W trakcie różnych rozmów na ten temat usłyszałem że naprawy zostaną
      przeprowadzone gdy pogoda na to pozwoli. I słusznie. Niemniej jednak sposób
      przeprowadzenia planowanej nie jest dokładnie określony. Słyszałem nawet o
      koncepcji krycia powierzchni tarasu papą. Fachowiec który oglądał nasz taras
      stwierdził że nadaje się on wyłacznie do skucia, ponownego wylania i
      zaizolowania zgodnie z zasadami i wytycznymi producenta materiałów izolacynych.
      Czy ktoś z Was ustalił już sposób naprawy izolacji z ZPU Wola? Za chwilę
      będziemy wykańczać kuchnię i salon więc skutki przesiąkania wody zaczną być
      kosztowne :-(

      Pozdrawiam i z nadzieją czekam na jakąś radę...
      Olek
      • jbielski Re: Do mieszkańców górych lokali 23.03.05, 10:56
        U nas taras kilkakrotnie był poprawiany, ale nadal mokra plama naścianie
        widnieje. Prezes obiecał mi interwencję jak sie ociepli (a kuchnie mamy juz
        wykończoną). Wydaje mi sie, że podłoga tarasu to nie wszystko. Brak jest
        ocieplenia ścianek odgradzających tarasy ( w II etapie juz je ocieplają) przez
        to przemarzają ściany w kuchni - ja juz w tej chwili nie wiem czy cieknie mi
        woda czy skrapla się para - ściana jest bardzo zimna, bo cegły są puste w
        środku. Po wywierceniu otworu w ścianie kuchni dmucha z niej wiatr!
        Pozdrawiam
        Jacek 12B (dawne 9B)
        • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 23.03.05, 11:25
          Wykonawca prac wykończeniowych na podstawie moich i własnych obserwacji
          twierdzi iż jest duża szansa na przedostawanie się wody w warstwę pomiędzy
          wylewką a izolacją nad stropem kuchni. Jedną z możliwych dróg są właśnie
          powierzchnie ścian a nie tylko perforacje membrany na powierzchni tarasu.
          Izolacja powinna uszczelniać również styk powierzchni poziomej wylewki i
          materiału ściany POD tynkiem i to z użyciem specjalnych taśm wzmacniających.
          Zaproponował skucie całości i układanie od początku, być może włącznie z
          wymianą warstwy styropianu. Koszt takiej operacji z użyciem tych samych
          materiałów izolacyjnych (środki firmy Deiterman) oszacował wstępnie na 1650-
          1750 zł.

          Pozdrawiam,
          Olek
          • akuprian Re: Do mieszkańców górych lokali 23.03.05, 12:18
            Witam,
            co prawda my mamy dolne mieszkanie, ale z przerażeniem czytamy o problemach z
            tarasami. jak wiadomo jeden z tarasów górnego mieszkania (od ogórdka) znajduje
            się nad salonem dolnego mieszkania. czy tu tez występuja podobne problemy z
            zaciekami?? Moze mieszkancy dolnych lokali w I etapie cos powiedza na ten
            temat... ? Moze dzieki ich informacjom bedziemy mogli wczesiej zareagowac w II
            etapie?

            Pozdrawiam.
            M.A.P.iK.
            • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 23.03.05, 12:36
              Obawa o dolny apartament jest jak najbardziej słuszna. Woda przeciekająca z
              naszego tarasu w podobnym stopniu uszkodziła tynki u nas jak i u sąsiadów pod
              nami. Z naszego doświadczenia możemy doradzić aby na etapie prac budowlanych
              dopilnować:
              1. temperatury i pogody w jakiej prowadzne są prace. MUSI być > 5 stopni
              (również w nocy), MUSI być sucho i czysto
              2. warto dopilnować czy warstwa folii jest szczelna i niepodziurawiona
              3. izolacja ma być wywinięta pod tynk.
              4. na styku ze ścianą mają być taśmy
              Szczególy na: www.deitermann.pl/

              Olek
              • lemontea Re: Do mieszkańców górych lokali 23.03.05, 17:24
                No to co teraz robimy? Czekamy aż Prezes zadziała czy każdy niezależnie prosi
                o naprawę. U nas (12F/2)po poprawkach już ścianna w kuchni jest sucha ale nie
                sprawdzałam czy zimna. Nie ma też przecieków na innych ścianach czy sufitach,
                które wcześniej płakały przy śniegu i przy deszczu!


                • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 24.03.05, 08:40
                  Nie chcę tworzyć nastroju niepokoju, ale to że teraz nie cieknie niczego
                  niestety nie dowodzi. Nasz taras jest obecnie suchy i zaciek też znika. Ale
                  gołym okiem widać że izolacja się psuje, marszczy i dziurawi mimo że po tarasie
                  nikt nie chodzi. Nie wiem jeszcze jak ale będę starał się uzgodnić naprawę
                  kompleksową a nie łatanie bo po położeniu kafelków nie będzie już odwrotu. Mam
                  nadzieję że uda się nam wszystkim uzyskać porozumienie z ZPU Wola w tej
                  sprawie. Prawdziwa wiosna coraz bliżej i czas dogodny do naprawy nadchodzi. Na
                  razie jeszcze jest za zimno ale to dobry moment na wszelakie uzgodnienia.
                  Jeśli uda mi się coś ustalić - dam znać.
                  Pozdrawiam,
                  Olek
                  • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 06.04.05, 21:59
                    Zgodnie z obietnicą relacjonuję jak wygląda sprawa z naszym tarasem. Generalnie
                    w moim odczuciu próby doprwadzenia do sensownej naprawy skończyły się fiaskiem.
                    Naganny w moim odczuciu styl załatwienia sprawy spowodował że zebrałem zdjęcia
                    i opsiałem w jednym dokumencie przebieg "naprawiania tarasu". Żeby nie
                    zaśmiecać forum zainteresowanych odsyłam do strony:
                    www.naszawilla.waw.pl/taras.php
                    Przyznam że do tej pory skłonny byłem do daleko idącej wyrozumiałości ale myślę
                    że to był błąd naiwności z mojej strony. Wykonawca wykręca się od porządnego
                    naprawienia własnej fuszerki, kierownik budowy jednego dnia umawia się na
                    skucie wylewki, naprawę izolacji pod nią i wykonanie nowej wylewki z właściwym
                    spadkiem a następnego dnia słyszę że "mieszkanie już odebrane" i że " spadek
                    zrobi się klejem". Robotnicy wchodzą na taras bez mojej wiedzy i obecności...
                    Jak dla mnie to zwykła amatorszczyzna. Przestrzegam więc Szanownych Sąsiadów
                    przed jakimikolwiek słownymi ustaleniami.

                    Pozdrawiam,
                    Olek
                    • cinek_2000 Re: Do mieszkańców górych lokali 07.04.05, 10:11
                      Olek, super strona!
                      gratuluje!
                      Marcin

                      diveliusz napisał:

                      > Zgodnie z obietnicą relacjonuję jak wygląda sprawa z naszym tarasem.
                      Generalnie
                      >
                      > w moim odczuciu próby doprwadzenia do sensownej naprawy skończyły się
                      fiaskiem.
                      >
                      > Naganny w moim odczuciu styl załatwienia sprawy spowodował że zebrałem
                      zdjęcia
                      > i opsiałem w jednym dokumencie przebieg "naprawiania tarasu". Żeby nie
                      > zaśmiecać forum zainteresowanych odsyłam do strony:
                      > www.naszawilla.waw.pl/taras.php
                      > Przyznam że do tej pory skłonny byłem do daleko idącej wyrozumiałości ale
                      myślę
                      >
                      > że to był błąd naiwności z mojej strony. Wykonawca wykręca się od porządnego
                      > naprawienia własnej fuszerki, kierownik budowy jednego dnia umawia się na
                      > skucie wylewki, naprawę izolacji pod nią i wykonanie nowej wylewki z
                      właściwym
                      > spadkiem a następnego dnia słyszę że "mieszkanie już odebrane" i że " spadek
                      > zrobi się klejem". Robotnicy wchodzą na taras bez mojej wiedzy i obecności...
                      > Jak dla mnie to zwykła amatorszczyzna. Przestrzegam więc Szanownych Sąsiadów
                      > przed jakimikolwiek słownymi ustaleniami.
                      >
                      > Pozdrawiam,
                      > Olek
                    • jbielski Re: Do mieszkańców górych lokali 07.04.05, 16:32
                      To, że odebraliśmy mieszkania chyba jednak nie zwalnia naszego developera od
                      udzielonej nam 3-letniej gwarancji? Zdaje się, że przy odbiorach nie zawiewał
                      śnieg (to o dachach) i nie było roztopów czy obfitych opadów (to o tarasach),
                      więc nie mogliśmy wiedzieć, że są tak spaprane. Jak sie okaże, że nic się w
                      temacie nie dzieje to trzeba będzie zebrac sie razem i zobaczymy "Nec Herculec
                      contra plures" - co dla nie zorientowanych w wolnym tłumaczeniu ozacza: I
                      herkules dupa kiedy ludzi kupa ;-)
                      Jacek
                      • diveliusz Re: Do mieszkańców górych lokali 08.04.05, 08:14
                        Witam!
                        Głowny problem jaki widzę to nie "wykręcanie" się od naprawy tylko sposób jej
                        wykonania. Minimum kosztów, minimum wysiłku oby tylko nie było się można
                        przyczepić. Tyle że taka naprawa może okazać się tylko odsunięciem problemu w
                        czasie. Teraz jest ciepło i ładnie. Trudno sprawdzić szczelność. Jedyne co u
                        nas już widać to brak wystarczającego spadku - woda jak stała tak stoi.
                        Pozdrawiam,
                        Olek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka