madziulec
18.08.04, 12:57
same klopoty. Pewnego dnia zauwazylam, ze moj maly paskudnik kladzie glowke
tylko na jedna strone, dokladnie na prawa. oczywiscie w ruch poszly stare
babcine sposoby, czyli podkladanie pieluchy, ale.. maly w wieku okolo 2
miesiecy byl juz dosc cwany i tak manewrowal na lozeczku, ze w koncu ulozyl
glowke po swojemu. Przekladanie glowki na wlasciwa, lewa strone konczylo sie
budzeniem i placzem.
Od miesiaca chodzimy wiec raz w tygodniu na zajecia rehabilitacyjne, bo sie
okazalao, ze maly ma rzeczywiscie wzmozone napiecie miesniowe z jednej strony
i trzeba troszke go pocwiczyc. Poza tym pani rehabilitantka powiedzial, ze
czesciowo to jest na poziomie dziecka 2-miesiecznego, a ma 4 miesiaca. Po 2
zajeciach maly zaczal sie przekercac na boki. W domu staramy sie wykonywac
cwiczenia w zaleznosci od humoru Michalka.
Stosowane sa dwie metody: Vojty i Bobath. Pani rehabilitantka powiedziala, ze
akurat w jego przypadku Vojta da lepsze wyniki i rzeczywiscie widze, ze maly
juz coraz prosciej kladzie glowke i bardziej prostuje cialko.
Poza tym raz w tygodniu chodzimy na basen - pol godziny i staramy sie plywac
na plecach, by wzmocnic troche miesnie brzucha.
Mysle, ze troche zaniedbalam Michala, ale to dlatego, ze maly ma reflux
moczowy i troche byl w szpitalu i chorowity jest i wydawalo mi sie, ze moze
nalezy mu poblazac. Ale sie mylilam i teraz doszlam do innego wniosku.
Magda