kindddzia
28.08.12, 19:44
bardzo prosze o rade, albo pocieszenie.
Mala urodzila sie w 38 tyg, z waga 3070.
Dzis ma 5 tyg, od 2 tyg zaczely sie cyrki z brzuszkiem. od poczatku karmiona mieszanie, od 2 tyg juz tylko mm.
lekarka kazala wyregulowac jedzenie, nie czesciej niz co 3 godziny, rutyna - nie pomoglo. Teraz je bebilon comfort, dostaje bobotic, delicol, biogaje i dicoflor. Masuje brzuszek, robie cieple oklady, nosze na rekach, klade na brzuszku ( od kilku dni juz nawet spi na brzuszku, bo na pelcach i boku sie nie dalo po prostu tak sie dziecko miotalo i probowalo baki puszczac).
Ona najpierw ma chyba kolke zwykla, bo bardzo boli brzuszek, ale nie ida baczki, a potem dwa dni wychodzi ten gaz. Brzuch ma wydety do granic mozliwosci, baki bola strsznie. dziecko ma chrype od placzu, robi sie purpurowe. Juz jest tak zestresowana, ze przez sen nawet zaplacze czasami. Spi bardzo niespokojnie, co chwilke cos cisnie. Kupka tez ciezko idzie, dziecko cisnie cisnie i nic, w koncu zaczyna ryczec i sie prezyc, az jej pomoge czopkiem glicerynowym, ktory nei zdarzy sie rozpuscic, wystarczy go wsadzic i zaraz kupka idzie. Ale jak juz pojdzie, to nastepna sie chyba zaczyna przesuwac i znowu jest placz :(:(:(
Kupka jest zolta, raz sie zdarzyla zielona z pasmem sluzu. Trosze smierdza te kupki. Ma troszke wysypke na buzi, ale wydaje mi sie, ze potowki, bo zaczelo sie po spacerze w upale. Tak pod oczkami i wzdluz noska i czolko sie troche luszczy.
Nikt w rodzinei nie byl alergikiem, lekarz mowi, ze gdyby to alergia miala byc, to kupka byla rzadka.
Slychac jak Jej sie gazy przelewaja. Dziecko starsznie cierpi. Czy naprawde nic sie z tym nie da zrobic?
Sab simplex pogarszal sprawe, chociaz dzis znowu podala po 2 tyg przerwie, moze tym razem zadziala.
Blagam, jest cos co jeszcze moge zrobic? Albo prosze pocieszcie, ze tak moze byc, ze to normlane, ze Jej nie porozrywa jelit, ze nie bedzie miala traumy i ze to sie skonczy niedlugo, bo jestem bliska obledu :(:(:(
aa i pepuszek od tego placzu juz wyskakuje :(