Dodaj do ulubionych

Leczenie lambii

24.06.05, 16:52
Moje dziecko 4 l. ma nieliczne cysty gardii i w jednym badaniu stwierdzono
lambie. Byliśmy u lekarza , który zaproponował III etapowe leczenia
1/ metronidazol 1/2 tabX 2 dziennie przez 7- 10 dni potem przerwa i w tym
czasie zrobimy morfologia +rozmaz.
2/ Furazolidon 10 dni
3/ Tinidozol 5 dni
Nazwy mogą się troszkę różnic od rzeczywistych - tak rozszyfrowałam pismo
lekarskie. Oczywiście delikatna dieta bez słodyczowa, małomleczna.
Zdziwiło mnie to, że dziecko może chodzić do przedszkola. Co myślicie
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Leczenie lambii 25.06.05, 00:22
      Jestem tu już potępiana za zdecydowane opinie, często sprzeczne z tym co mówią
      lekarze.
      Ale tutaj ..
      U Was.
      Metronidazol to lek najsilniejszy na lamblie. Nie dałabym go swojemu dziecku w
      tym wieku.
      Podawanie mu PO METRONIDAZOLU Furazolidonu to absurd. Po co? Lek silniejszy
      (metronidazol) wybije wszystko, po co podać lek słabszy???
      Jeśli metronidazol nie wybił tego ... to podanie tylko leku słabszego uodporni
      lamblie na oba leki....

      To co pisze może być nic nie warte, jeśli już leczono Was na lamblie!!!!

      Dieta kompletnie bezłodyczowa i ABSOLUTNIE BEZMLECZNA. Tylko preparaty
      mlekozastępcze i bezmleczne.
      Dziecko może chodzić do przedszkola. Jeśli jego dyrektor wie o lambiozie i wie
      co to jest . Podejmie właściwe kroki. Jesli nie wie o co chodzi...
      Fakt z tym przedszkolem masz problem.
        • sigvaris Re: Leczenie lambii 28.06.05, 01:22
          Do trawienia, rozkładania mleka potrzebne są silne kosmki jelitowe. Lamblia
          wydala cysty (nie jaja), one obklejają przewód pokarmowy właśnie czepiając się
          tych kosmków. W ten sposób niszczą je. Mleko nie mogąc być trawione w
          prawidłowy sposób niszczy przewód pokarmowy. Inne pasożyty jak grzyby działają
          podobnie. Robaki - tu wiem o kosmkach najmnie, ale chyba też.
          Więc wszystkie grupy pasożytnicze nie sa dobre ... z mlekiem w komplecie.
          Po przeleczeniu dziecka też nie od razu ten przewód pokarmowy sie regeneruje.
          Odczekaj 1,5 miesiąca? Obserwuj. Ale pamiętaj mleko jest w wielu produktach...
          sery, danonki, - lepiej odstawić.
    • wiga1968 Re: Leczenie lambii 25.06.05, 15:30
      U nas dzieci miały tabletki Tinidazolu (jednorazowo w iości zależnej od wieku).
      Tabletki są baaaardzo gorzkie i był spory kłopot z połknięciem ich, nawet po
      rozkruszeniu. Furazlidon miał tylko najmłodszy 10 miesięczniak i ja- matka
      karmiąca. Takie dawki, o jakich piszesz wystarczyłyby pewnie do wybicia całej
      kolonii lamblii. Słyszałam, że lamblie trudno wytępić, ale takie ilości leków
      dla 4 latka, to chyba lekka przesada. A może lekarz wypisał leki dla całej
      rodziny na jednej recepcie?
      • sigvaris Re: Leczenie lambii 25.06.05, 22:17
        Wiga1968 może masz rację!! Qrcze nie wpadłam na to!
        Może to chodzi o cała rodzinę?

        Musisz leczyc wszystkich. To wiesz?
        Musisz wszystko uprać, zabawki przelać wrzątkiem i co się da ... jak przy
        wielkim świątecznym sprzątaniu.
        Niektóre zabawki jak się nie da przelać wrzątkiem - wyrzuć.
        Pisze celowo przelać - przy lamblii skuteczne jest spłukiwanie. Nawet bardziej
        niż mycie spirytusem. A.. Chlor na nie nie działa. Domestos jest więc tu
        bezużyteczny.
        • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii 26.06.05, 07:59
          dzięki za odpowiedzi.
          Oczywiście, że leczymy się wszyscy. My 3x1 tabletak przez 5 dni a dziecko 1/2
          x2 przez 7-10 dni (takie są dane zalecenia producenta). P.Doktor twierdziła, że
          taka metoda przez nia przepisana byla stosowana w IMiD gdzie pracowala i
          przynosiła dobre wyniki. Dziewczyny mam pytania o dietę wiem, że bez cukru bez
          mleka lekkostrawną. Czy chodzi tu o obciążenie organizmu czy sa inne powody ?
          Nie jestem pewna co z sokami, kompotami czy mozna dziecku dawać ? Ciężko
          dziecku dawać tylko wodę.
          Mam też problem, bo dziecie mi zaczyna chorować - katar i kaszel zwykle dałabym
          sok z cebuli, ale tam tona cukru. Skoro sprawa dot. flory bakteryjnej zazwyczaj
          pije się jakieś jogurty a tu nie można jak tu ustrzec się od tego typu
          problemów - trical.
          Oczywiście różne rzeczy nasuwają się po wyjściu od lekarza. Z góry dzięki za
          wszelkie odpowiedzi.
          • sigvaris Re: Leczenie lambii 28.06.05, 01:28
            Dlaczego bez mleka napisał powyżej. Tu nie chodzi o obciążenie organizmu, tylko
            regenerację tego co lamblia zniszczyła. To potrwa do ok. 2 miesięcy. Sama
            zobaczysz.
            Wiedz, że po leczeniu zawsze, prawie zawsze następuje pogorszenie. Podając
            probiotyk osłonowo też wystrzegaj się czegoś z mlekiem.
            Soki, kompoty, syropy. Lepiej nie. Takie leczenie to przecież chwila. A woda mu
            nie zaszkosdzi. Jest ciepło. Słodkie nie gasi tak pragnienia.
            Mamusiu... ale Tyś zakochana. Wow. Ale to dobrze smile))
          • sigvaris Re: Leczenie lambii 28.06.05, 01:17
            Nie Neomi. Lamblia jest też chloroporna. Domestos jej nie rusza. Najbardziej
            działa na nią spłukiwanie. Nawet mycie spirytusem nie jest tak skuteczne. Ja co
            się dało przelewałam nad zlewem, wanną wrzątkiem. Resztę prałam i prałam,
            płukałam, płukałam. Co się dałao wrzuciłam do wyparzacza. Co nie szło w ten
            sposób a mała miała kontakt - wyrzuciłam.
            Zimna temperatuta przechowuje cysty lamblii... Dlatego zaleca sie trzymanie
            kału w lodówce.
            • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii - prawie po I etapie 01.07.05, 10:48
              niedługo skończy dziecko brać metronizadol. I co widzę (a raczej co czuje),
              juz na początku brania specyfiku, że dziecie ma w końcu normalny nie cuchnący
              oddech z ranka. Starsznie mnie to cieszy (puk,puk). W tym czasie staram się
              stosować dietę bezcukrową, bezmleczna. Choć to w przypadku 4l czasem ciężko, bo
              cyt. "mamo czuje, że potrzebuje się napić soku". Czy tak od razu po skończeniu
              brania specyfiku wrócić do normalnego jedzenia ?
              Lekarka w trakcie przerwy od leku (a może końca leczenia) zaleciła zrobienie
              wymazu+morfologię. Jednak jako nadgorliwa mama chce zrobić badanie kału.
              Zastanawiam się, kiedy zrobić badania kału. Czy od razu w 1 tyg czy 2 ?
              • sigvaris Re: Leczenie lambii - prawie po I etapie 02.07.05, 15:59
                Teraz etap 2.
                Trzymaj dietę. Pamiętałaś o porządkach w domu? Przelaniu wrzątkiem zabawek?
                Czy dorośli tez kończą kurację?
                Etap 2 - powinien trwać ok. miesiąca. Niestety. Najgorsze w lambliozie są
                nawroty. Wtórne zarażnie tym samym szczepem może powodować uodpornienie się
                tego szczepu na metronidazol. Wtedy może być spory problem...

                Wiedz, że w czasie etapu 2 może nastąpić pogorszenie stanu zdrowia. Skóra,
                przeziębienia, bóle brzucha itp.

                Na końcu etapu 2 - zrób badanie. Wcześniej nie ma po co.


                • asik_w Re: Leczenie lambii - prawie po I etapie 02.07.05, 17:06
                  Hej! mam jeszcze pytanko, chodzi mi o 2 etap leczenia!
                  porzadki, kiedy splukac zabawki?prac pluszaki itd zaraz po zakonczeniu
                  leczenia np, dzisiaj osatni raz lek, jutro akcja sprzatanie??a co z dywanem?
                  meblami?posciela?a co z kotem??podloga w kuchni itd???
                  dieta, synek hmmm codziennie je kaszke, serki, jest tez na cycusiu, owszem ja
                  na diecie ale co z cyckiem??i kiedy diete zaczac od razu przy podawaniu leku
                  czy po??
                  My juz leczylismy lamblie, ale tylko synek o diecie, przelewaniu wrzatkiem,
                  leczeniu nas nie mialam pojecia dopoki tutaj nie zajrzalam, w przyszlym tyg
                  wioze probki do lablatorium polecanego przez Ladiwesmileco bedzie jak lamblie sa?
                  czy furazolidon pomoze?synek wlasniej wlasnie to przymowal!
                  pozdrawiamy
                • bim-bam-bom Leczenie lambii-prawie po I etapie-do Sigvaris 03.07.05, 15:06
                  Jasne wszystko pięknie wyprałam, miare mozliwości wyparzyłam.
                  Co do dorosłych - mieli bardziej intensywną a krótszą terapie w związku z tym
                  skończyli juz kilka dni temu.
                  Lekarka powiedziała, że jest szansa, że pierwszy etap wytłucze paskudztwa,
                  dzięki czemu nie byłoby potrzeby rozpoczynać kolejnego etapu. Dlatego mamy
                  zrobić te badania wymaz i morfologia. Badanie kału jest moją własna inicjatywą.
                  Ciekawa jestem czy to, że zacapik z buzi zniklną może stanowić dla mnie
                  nadzieje, że paskudy padły czy tylko są przyczajone i czekaja, żeby znów
                  zaatakować ?
                  Czy może są jakieś metody uodpornienia na wredne lambie ? jak gdzieś wyczytałam
                  to europie zach prawie nie ma tego problemu a u nas i w rosji oczywiście panuje
                  epidemia.
                  • sigvaris Re: Leczenie lambii-prawie po I etapie-do Sigvari 03.07.05, 23:34
                    Lamblia ma swoje terytorium m.in. w Polsce. Fakt w Niemczech zachodnich juz jej
                    prawie nie ma. Występuje jednak jeszcze w kilku miejscach na świecie (np.
                    niektórych stanach USA i jeszcze gdzieś..).
                    Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale podobny do lamblii pierwotniak - no "brat"
                    pierwotniak ... to w innej strefie klimatycznej niż nasza... to powód malarii.
                    Jak wiesz malarię komary roznoszą. Więc może i tak mamy szczęście?
                    Chociaz malaria ma tak ewidentne objawy, że od razu wiadomo co leczyć... U
                    nas, przy lambiozie - niespecjalnie.

                    Jeśli chodzi o badania. Odczekaj choć ze 4 dni i zrób tylko morfologię z
                    rozmazem. Nie mogę tego doczytać teraz, ale jestem pewna że czytałam wcześniej,
                    że w tak krótkim okresie badanie z kału nie będzie wiarygodne. Na pewno
                    czytałam, bo myśmy odważyli się robić pierwsze badanie u Martuni, jakoś po 4
                    tygodniach, może nawet 5-ciu...
                    Morfologia tez może pokazywać jeszcze nie tyle lamblię, co toksyny po niej....
                    Ale jeśli lekarka Ci tak zaleciła.
                    Cóż ja. Lekarza trzeba się trzymać, jeśli nie popełnia jakichś ewidentnych
                    błędów...
                    Napisz tylko jak Wam poszły te badania, może się to bardzo przydać i mnie i
                    innym mamom.
                    Pozdrawiam
                  • sigvaris Re: Leczenie lambii-prawie po I etapie-do Sigvari 03.07.05, 23:39
                    Aaaa, co do zniknięcia zapachu z buzi. Jest za wcześnie niestety żeby ...
                    Niestety. Zawsze w czase leczenia i krótko po leczeniu następuję poprawa.
                    Jakieś 2-10 dni od leczenia możesz obserwować ... że gorzej się dzieje. To
                    bardziej jest dowód na to, że gada wybiłaś. Ale też wcale tak nie musi być.. Z
                    lamblią jest przeróżnie!

                    Czy coś może uodparniać? Nie wiem. Okresowe badania, pomogą - to pewne. Srebro
                    koloidalne? Podawanie citroseptu? Nie wiem. Będziemy tu szukać metod.
                    • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii-prawie po I etapie-do Sigvari 04.07.05, 09:45
                      dzięki Sigvari.
                      Kolejną rzeczą którą od wczoraj obserwuje problemy skórne. Jednak coś o tym
                      pisałaś. Pojawiły się na pupci i buzi plamy. Oczywiście martwi mnie to, bo juz
                      od jakiegoś czasu nie było skórnych kłopotów. Czy podawane specyfiki przez
                      Ciebie na dłuższą metę nie zaszkodzą ? Z tego co wiem citrosept nie został
                      zatwierdzony w Instytucie Leków (chyba, że się coś zmieniło).
                      • sigvaris Re: Leczenie lambii-prawie po I etapie-do Sigvari 04.07.05, 10:05
                        Nie będę Cię kłąmac. Moja Marta ma 9 mesięcy i jest ciągle na rekonwalescencji
                        po leczeniu - 3 miesiąc. Nie podaję jej jeszcze niczego.
                        O citrosepcie pisała Izia30 - i ona pewnie wie więcej. Nie sprawdzałam tego
                        ponieważ nie podaję Marcie cytrusów na razie jest za mała.
                        Ale to srebro koloidalne będę sprawdzać.
                        Jest to jakies rozwiązanie, bo jak inaczej chronić dzieci przed tym koszmarem
                        chorób?
    • mamusia_niuni Re: Leczenie lambii - pytanie 04.07.05, 10:12
      Wątek spadł mi z nieba!!!!!!
      Leczę córkę na lamblie, zmiany skórne szybko się wyleczyly, ale zaczął się
      pojawiać dziwny zapach - zarówno z buzi jak i przez ciałko. Doszło duże
      swędzenie - ale tylko w nocy. Czego moga to być objawy? Wydalania toksyn?
      Ponownej infekcji?
      Dodam ze lekarz podjął taką decyzję ze leczymy na razie homeopatycznie, a po
      jakims czasie -jesli w posiewei nadal będą sie pojawiać zastosujemy
      furazolidon (dziecko ma 4 miesiące). Nie wiem czy to mam sens, nie znam się i
      nie chcę wchodzić w kompetencje lekarza. Efekty są wręcz spektakularne, po
      kilku dniach stosowania specyfików skóra jest idealna.. Zastanawiają mnie tylko
      te symptomy o ktorych piszę wyżej.
      I czy homeopatia faktycznie może zwalczyć tak silnego pasożyta?
      • sigvaris Re: Leczenie lambii - pytanie 04.07.05, 19:14
        Niestety lekarz, który nas leczył odradzał nam leczenie lamblii homeopatycznie.
        Chociaż - uwaga- leczy lekami i homeopatycznymi i izopatycznymi.
        Lamblie trzeba leczyć lekami niszczącymi pierwotniaka. Myślę że u Was ten
        szczep tylko sie uodpornił... na podawany lek.
        Wiedz, że leczenie lamblii powinno odbywać się wg. zasady:
        - leczą się wszyscy (dorośli tylko dostają silniejszy lek od Furazolidonu, np.
        Macmiror),
        - w końcówie leczenia, przelewanie wrzątkiem wszystkich zabawek, mycie i
        spłukiwanie wszystkiego (spłukiwanie jest najskuteczniejsze, lamblia jest
        chlorooporna, Domestos dla niej to NIC), porządki prawie świąteczne w domu.
        - po leczeniu może nastąpić pogorszenie, ale to tylko dowód na wydzielanie się
        toksyn (myślę, że brzydki zapach nie należy do objawów pogorszenia po leczeniu,
        co raczej jest to nawrót).

        Przy takim leczeniu teraz powinnaś odczekać ze 4-5 tygodni, żeby lamblia się
        znów zacząła mnożyć przez cysty i dopiero znów zrobić badanie kału. Lamblia jak
        sie jej chce człowiek pozbyć (i mu się nie udaje) przyczaja sie i nie
        daje "znaków". Mówił mi to zaprzyjaźniony chirurg, specjalista od wycinania
        woreczków żółciowych (lamblia zamieszkuje woreczek żółciowy).
        Nie wiem, czy warto tyle czekać, szkoda dziecka.
        • bim-bam-bom Re: Leczenie lamblii 12.07.05, 21:11
          Tak się cieszyłam, ze zapach z buzi znikł. Gdy nagle rano w poniedziałek
          (tydzień po odstawieniu metronidazolu) dziecko obudziło się z zacapkiem. Dziś
          kiedy szłam po schodach za dziecięciem czułam straszny smordek - niestety muszę
          to napisać nieprzymierzając kloaczny. Niestety moje dziecie taki ze swej
          paszczęki rozsiewało. Strasznie mi smutno, bo miałam nadzieje, że będzie
          lepiej. Co dziwne wcześniej był po obudzeniu a teraz ... Cóż pewnie czekają na
          nas kolejne etapy. W tym tyg zrobimy badania i oczywiście podzielę się
          wynikami. Jest mi strasznie zle ...
          • sigvaris Re: Leczenie lamblii - nawrót!? 12.07.05, 23:42
            bim-bam-bom?
            leczyliście się wszyscy?
            sprzątanie w domu było? przelałaś zabawki wrzątkiem?
            czym się leczyliście, Wy tez metronidazolem?

            Może to nie nawrót, tylko wydalanie toksyn? Czy nie było grzybka, przy okazji
            tej lamblii? Inne pasożyty wykluczyliście?
    • nona_n Re: Leczenie lambii 13.07.05, 09:54
      Nie jestem ekspertem, nie wiem czy to nawrót czy nie, ale jak u mojej córci w
      jakiś czas po zakończeniu leczenia pojawił się nieciekawy zapaszek, nie tylko z
      buzi ale przez całe ciałko, i zaniepokojona zapytałam panią doktor to
      powiedziala ze to normalne - m. innymi w ten sposób organizm oczyszcza się z
      toksyn.
      Dodam ze to ta sama pani doktor, która leczyła córeczkę Sigvaris.
      Więc może to toskyny?
      Pozdrawiam cieplutko
      • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii 13.07.05, 10:13
        U dziecka rozpoznano nieliczne cysty Giarida i w jednym z tzrech badnań lambie.
        W związku z tym oczywiście leczyliśmy się wszyscy. Parzyliśmy zabawki, ubranka,
        pościel i co było możliwe. Z resztą bardzo słusznie, bo muszę przyznać, że i u
        nas zauważyłam jakiś rezultat (choć się nie badaliśmy.
        Mąż który rankiem zabijał zapachem z ust po stosowaniu metronizadolu już nie
        zabija wink, niestety dziecko tak.
        • sigvaris Re: Leczenie lambii 13.07.05, 11:13
          Cysty Giardia i lamblie to to samo. Giardia cośtam to łacińska nazwa tego
          paskudztwa, a że namnaża się przez cysty (nie jaja) - to tak piszą.

          Sprawę robaków rozważaliście? Leki na lamblie nie ruszają robaków niestety.
          Może u synka dokoptowały jeszcze inni pasażerowie?
          Jasny gwint z robalami nigdy nie jest prosto. Jak nie problem z laboratorium,
          to z lekarzem. Potem jazda ze sprzątaniem. Potem człowiek męczy się przy
          pogorszeniach i wydalaniu toksyn. A na koniec nie ma pewności...
          Piszę o własnych przejściach, ale chyba coś w tym jest!!
            • sigvaris Re: Leczenie lambii 13.07.05, 21:39
              To by mogło pasować. Wiesz lamblia nie lubi "chodzić" sama. Stąd grzyb candida
              albicans.
              Wrzuć teraz wszystkich na dietę antygrzybiczną.
              Po przeleczeniu na lamblie zrobiło się "więcej miejsca" dla grzyba. Odorek może
              być tego efektem, zwłaszcza że im młodsze dziecko tym bardziej narażone na taki
              efekt. Dorosły, zdrowy człowiek radzi sobie z patogenną candidą. Malutkim idzie
              to gorzej i trzeba im pomóc.
              Nie jestem specem od diet, ale zasada jest taka:
              zero słodyczy (ale ZERO, NIC!)
              ogranicz węglowodany
              także owoce (te najsłodsze też i przede wszystkim)
              zwiększ ilość tłuszczy ( w tym słynny rosół Izado)
              także białka (ryby, mięso)
              Przemyśl czy nie podawać całej rodzinie srebra koloidalnego. Was wzmocni, a
              dziecku pomoże dojść do ładu z grzybicą. Nie próbuję Was tu leczyć. Potraktuj
              to jako porady kogoś kto z tym dziadostwem walczył ( i lamblią i candidą
              dokładnie ja Wy). U nas było identycznie, tylko wtedy nie wiedziałam o srebrze
              koloidalnym. Dowiedziałam się dzięki temu forum.
              • dorismam Re: Leczenie lambii 14.07.05, 10:27
                Sigvaris - czy zwalajacy zapach z ust dziadka może być objawem "robali" - do
                tej pory tłumacza lekarze, ze ma to zwiazek z problemami z trawieniem - nie
                wiem co mysleć na ten temat. Wczewsniej prosiłam o namiary na sprawdzine
                labolatorium.Ale twoja skrzynka priva - odbija (adresat nie znany). Proszę
                odpisz.

                pozdr. Dorota
                • sigvaris Re: Leczenie lambii 14.07.05, 10:44
                  Dostałam i odpisałam na privie. To nie tyle moja skrzynka, tylko gazecie
                  czasami coś dolega.
                  A o Dziadku... Brzydki zapach z ust jest na liście tego "miliona" objawów co
                  dają pasozyty. U Ladiwy niedawno wyszło, że jej Tata chyba miał Mucora (taki
                  grzyb). Więc wszystko jest możliwe.
                  Dopóki nie sprawdzisz nic nie wymyślimy dalej..
                  A koszt za osobę tych badań to 60 zł. Może by tak dziadka też sprawdzić?
                  Z zaznaczeniem tego zapachu? Tylko musisz dopytać tam jak przygotować próbki.
                  To ważne.
                    • bim-bam-bom Leczenie lambii -wyniki morfologii + pyt dot srebr 15.07.05, 10:12
                      Morfologia z wymazem zrobiona. Mamy wyniki - mnie niestety nic to nie mówi. W
                      przyszłym tyg idziemy do lekarza, ale może w międzyczasie ktoś mi wytłumaczy
                      wyniki.
                      WBC-5.1
                      RBC-4.83
                      HGB-12.5
                      HTC-37.7
                      PLT-287
                      PCT-0.272
                      MCHC-33
                      RDW-14.7
                      MPV-9.5
                      PDW-15.7
                      LYM-46,3
                      MON-5.4
                      GRA-48.3
                      LYM-2.3
                      MON-0.2
                      GRA-2.6
                      Wszystko to w normach oprócz :
                      MCV-78
                      MCH-25,8, które są poniżej.
                      Jeszcze mam pyt. dotyczące owego srebra koloidalnego. zauważyłam, że kilka firm
                      ma je w ofercie. Nie wiem które wybrać. Może ktoś mi podpowie gdzie w warszawie
                      najlepiej je kupić ?
                      Z góry dzięki.
                      • eris1977 Re: Leczenie lambii -wyniki morfologii + pyt dot 15.07.05, 17:15
                        Też dołączam się do pytania o srebro koloidalne-czy mozna go podawać na własną
                        rekę dziecko 21 miesieczemu cz skonsultować z homeopatą u którego sie leczymy?
                        Jutro zaczynamy leczenie lambii-czy srebro podać po leczeniu?
                        Jeszcze odnośnie sprzątania-moze to dziwne pytanie, ale czy myślicie, że
                        długotrwałe działanie słońca może to wytepić?Chodzi mi głównie o wywieszeniu
                        ubrań, zostawienie dywanu, czy zabawek?
                        pozdrawiam
                        Marta
                        • sigvaris Re: Leczenie lambii -wyniki morfologii + pyt dot 15.07.05, 21:36
                          W sprawie wyników Wam nie pomogę, bo za mało wiem. Ale co do niszczenia lamblii
                          i jej cyst przez słońce... Wydaje mi się, ze to może nie być skuteczna metoda.
                          Nigdzie o tym nie czytałam, ale skoro spłukiwanie cyst wodą bieżącą jest
                          bardziej skuteczne od przecierania spitytusem.... Wszędzie gdzie tylko pisali o
                          usuwaniu tego paskudztwa pisano o spłukiwaniu, jako najskuteczniejszej
                          metodzie. Może jeszcze intensywne trzepanie (pewnie dywanów, materacy, kocy).
                          Dodam jeszcze do znudzenia/przypomnienia, że lamblia jest chlorooporna
                          (domestos won!) i trzeba te ZABAWKI przelać wrzątkiem. Lub wyprać co się da i
                          płukać ze dwa razy. W sprawie zabawek nie ma innej metody, bo one często bywały
                          w buzi.. albo rączki od nich prosto trafiały do buzi. Niestety te których nijak
                          nie można przelać lub wyprać... może trzeba będzie wyrzucić (lepsze to od
                          zarażenia wtórnego).

                          Co do srebra to 21 miesięcy myślę, że to spoko. Baba2 (z forum homeopatia) też
                          tu pisała już że srebro można podawać nawet starszym niemowlakom. Ale
                          oczywiście skonsultuj przy okazji. W czasie leczenia lamblii i chwilę po -
                          lepiej nic nie podawać. Jelita są mocno obciążone. Więc nawet myślę to srebro
                          najwczesniej 2-3 tygodnie po zakończeniu leczenia.
                          Nie bój się także pogorszenia tuż po leczeniu, jeśli się przytrafi, znaczy
                          zadziałało. Wtedy spokojnie.
                            • nowajulka Re: Leczenie lambii -+ pyt dot srebra koloidalneg 16.07.05, 14:17
                              Ja stosowałam srebro Laboratoria Natury............jesli Lolkowi wyjdą te
                              lamlie (odbieram wyniki w środę0 to chyba spróbuje zastosowac najpierw
                              srebro......skoro poradziło sobie z pneumocytozą to poradzi sobie z
                              robalami......poza tym srebro rewelacyjnie wzmacnia odporność.......do niedawna
                              ilekroć miałam kontakt z kimś chorym za pare dni sie rozkladalam.po 2-
                              tygodniowej kuracji srebrem, nie zarazilam się od naszej chorej niani......
                              • sigvaris Re: Leczenie lambii -+ pyt dot srebra koloidalneg 16.07.05, 21:16
                                Srebro jest dobre dla wzmocnienia i pewnie antybakteryjnie, antygrzybicznie.
                                Ale robaków i pierwotniaków (w tym lamblii) nim nie usuniesz. To zbyt duże
                                organizmy i funkcjonujące całkiem niezależnie.. Nie jestem ekspertem, ale kiedy
                                sama chciałam zastowsować na swoim dziecku (wtedy 6 miesięcznym!) metody
                                łagodnego pozbywania się lamblii, odradziła mi to lekarka lecząca głównie
                                lekami homeopatycznymi i izopatycznymi. Ten kaliber pasożyta trzeba niszczyć
                                skutecznie i szybko. Srebro może przeciwdziałać i pomóc organizmowi usunąć
                                obcych pasażerów przy zarażeniu, ale przy istniejącej lambiozie lub robaczycy
                                nie da rady.
                                  • sigvaris Re: Leczenie lambii - Nowajulka 17.07.05, 21:52
                                    Jedno jest pewne, co do leków - mają mniej szkodliwe działanie niż lamblia w
                                    woreczku żółciowym (tam mieszka ten pierwotniak) i jej cysty oklejające cały
                                    przewód pokarmowy (niszczą kosmki jelitowe, czasami baaaardzo niszczą).

                                    To nie są witaminy, ale ich czas brania jest krótki (5 do 7 dni) i jeśli nie
                                    ma nawrotów (czyli dom i otoczenie zostało oczyszczone właściwie) to organizm
                                    dziecka zregeneruje się błyskawicznie. Dla dorosłych nie są to też leki małego
                                    kalibru, ale ze względu na dziecko trzeba się przeleczyć. Inaczej nie można.
      • sigvaris Re: Leczenie lambii 17.07.05, 22:05
        Środki czystości używane w szpitalach są najczęściej oparte albo na spirytusie
        albo na chlorze. Dane o lamblii są takie:
        - lamblia i jej cysty sa chlorooporne. Czyli domestos i inne środki oparte na
        chlorze są kompletnie NIE skuteczne.
        - przemywanie spirytusem jest mniej skuteczne od przelewania wodą. Tak mówią
        poradniki.

        Zabawki więc najlepiej przelewac wrzątkiem. Lub prać i podwójnie płukać w
        pralce. Potem skuteczne będzie trzepanie (dywany, nmaterace). Potem przemywanie
        spirytusem. Potem odkurzanie i mycie.
        Czego nie da się taką metodą zwłaszcza z zabawek... nalezy wyrzucić.
        Zarażenia wtórne są paskudne w skutkach.
        • eris1977 Re: Leczenie lambii 17.07.05, 22:56
          sigvaris - dzięki za wszystkie rady. Prawdę mówiąc to jestem przerażona tymi
          wszystkimi zabiegami-przecież nie da się zrobic sterylnego
          mieszkania.....łatwiej byłoby wszytsko wyrzucić i zburzyć mieszkanie .....
          czy skupic sie szczególnie na zabawkach? czy prasowanie też jest skuteczne?
          Marta
          • sigvaris Re: Leczenie lambii -eris 18.07.05, 08:13
            Myślę, że prasowanie do kompletu z praniem i podwójnym płukaniem to to!
            Nie chodzi o sterylne mieszkanie, raczej przepłukane. Wiesz to zarażenie wtórne
            jest okropne. To przez nie mówi się, że lamblie trudno wyleczyć... Ale to nie
            prawda. Wielu lekarzy nie zaleca tego czyszczenia i.. dochodzi do zarażenia co
            i rusz. Jednak ten leczony szczep lamblii się wtedy uodparnia na wcześniej
            podany lek i ... zaczyna byc nie do pokonania. To jest okropne w lambiozie.
    • jjmucha Re: Leczenie lambii 17.07.05, 22:55
      chciałabym się zapytać jak objawiją się lambie , czy są objawy które 100%
      pokazują , ile razy muszę zrobić badanie kałumójsynma 3 latka objawy skórne
      wiązane przez lekarzy z alergią a od kilku tygodni napady kaszluażdoataków
      wymiotnych,jaktojestz tym zapaszkiem z ust i ciałka . mama huberta
      • sigvaris Re: Leczenie lambii -jjmucha 18.07.05, 08:10
        objawy o których piszesz są wystarczające do wykonania badań. Objawy pasożytów
        ( w tym lamblii) dają przeróżne objawy, u każdego niemalże inny osobniczo
        objaw. Ale są pewne powtarzające się standarty: "alergiczne" objawy, zapaszek,
        kaszel.
        Przy tym kaszlu zbadaj kał jeszce pod kątem robaków. Bo pasożyty to trzy grupy:
        1. grzyby (badanie kału w kierunku grzybów i pleśni (próbka powinna stać 2,5
        tygodnia NIE KRÓCEJ !)
        2. badanie w kierunku lamblii (to grupa pierwotniaków)
        3. robaki (to badanie zwyczajowo nazywa się na "pasozyty", ale jak widzisz to
        1/3 pasożytów).
        Zrób wszystkie badania. Tylko wiedz, że nie wszystkie laboratoria potrafią je
        robić. Poczytaj o tym na forum. Hasło: lamblia.
        • jjmucha Re: Leczenie lambii -jjmucha 18.07.05, 09:04
          bzrdzo dzięękuj za odpoiedż, nasz pediatrra uznał że dzicku trzeba dać
          inhalator bo to pewnie ppoczątki astmy. Moje prośby o badania pominął
          milczeniem. Samodzielnie (odpłatnie ) zrobiłam kał na lambie, ale teraz słyszę
          że raz nie wystarczy i nie tylko na to. dziekuję za odpowiedż
          • sigvaris Re: Leczenie lambii -jjmucha 18.07.05, 17:44
            Niestety postawa Twojego pediatry to obowiązujący "kanon" wśród większości
            lekarzy. To smutne. Ale prawdziwe.
            Powodzenia. Oby to były jednak pasożyty.
            Sprawdź jednak koniecznie laboratorium. Wiele z nich szczyci się, że nie ma
            chorych na lambiozę. To sygnał do poszukiwania innego miejsca. Szukaj dobrego
            laboratorium. To podstawa tych badań!
              • sigvaris Re: Leczenie lambii - 18.07.05, 21:59
                Od zakończenia leczenia badanie najwcześniej powinno robić się po 3 tygodniach.
                Jeśli gad nie jest wybity lubi się przyczajać w woreczku żółciowym, wtedy nie
                wydala cyst i nijak go nie można znaleźć. Więc na badanie lepiej poczekać.
                Szkoda i kasy i złudzeń.
    • muska5 Re: Leczenie lambii 28.07.05, 14:45
      Mam pytanko odnośnie pozbywania sie tego cholerstwa. Czytałam wasze posty i tak
      sie zastanawiam ( bo już wiem że tego nie da sie wyplenić chlorem czy innymi
      płynami) czy np materace których nie można zlać wrzatkiem można np wyprasować??
      Tak samo jeśli chodzi o dywany pozostałe duże powierzchnie?? Co myślicie??
      Pozdrawiam
      • kwiatek223 Re: Leczenie lambii 28.07.05, 16:52
        Dziewczyny a co z dietą w czasie kuracji przeciw lambliom??? Czy jest ona tak
        samo ważna jak przy candidzie??? Co jesc a czego unikac??? Czy ma to wogole
        jakies znaczenie, bo w polskiej mentalnosci nadal istnieje przekonanie ze w
        bananach jest mnostwo lambli, w co ja osobiscie nie wierzę
        • kwiatek223 Re: Leczenie lambii 28.07.05, 18:53
          Jeszcze jedno pytanie- czy np srebro koloidalne Citrosept,aloes pomagają w
          walce z lambliami, czy te obrzydliwe robale sie niczego nie boją??? Przeciez
          muszą miec jakis slaby punkt tak jak np grzybica ktora niszczy np olejek
          herbaciany, czosnek itp
          • sigvaris Re: Leczenie lambii 28.07.05, 21:11
            1.na grzyby jest faktycznie metoda "na dietę", srebro (?) i inne "dietetyczne"
            wynalazki,

            2.na robaki niby tez jest coś co je zniechęca : pestki dyni, czosnek, cebula,
            srebro (?). Ale żadna wymieniona rzecz ich nie zabije! Ona tylko np. zniechęci
            do rozwoju w totalną robaczycę.Zniechęci do nawrotu, ale czy zapobiegnie??? na
            100%????? Śmiem wątpić.

            3.na pierwotniaki i ameby (tu jest lamblia, to nie robal!) - powiem
            szczerze .... nie wiem, czy jest COŚ czego ona nie lubi. Może trochę czosnek i
            cebula. Ale też nic ze spożywczych preparatów jej nie zabije.

            Dodam, że polska lamblia (tak, prawie można tak powiedzieć w sensie
            uproszczonym dalece) jest podobna do pierwotniaka, który wywołuje malarię w
            innej strefie klimatycznej. I tak mamy dobrze, że coś (leki) go wybija. Z
            malarią jest zdaje się gorzej...
    • gagaw Re: Leczenie lambii 28.07.05, 22:42
      Ja mam takie pytanie do doświadczonych.
      Czy jeśli ma się te okropne pasożyty, to rozmaz z krwi zawsze wychodzi zły?
      Tzn. czy można mieć te lamblie i wyniki z krwi ok?
      • gagaw Re: Leczenie lambii 28.07.05, 22:55
        o sorki, przeczytałam o tym właśnie na innym wątku.
        Ale inne pytanie. Kiedyś "pomieszkiwały" u nas dzieci z domu dziecka. Jedna
        miała lamblie, a drugi owsiki. Owsiki odkryłam u siebie, więc leczyliśmy na nie
        całą rodzinę. Ale kiedy wspomniałam, że drugie dziecko miało lamblie, lekarka
        machnęła ręką i powiedziała: nie. Czy oba pasożyty mogą występować u tego
        samego człowieka? Ta lekarka zasugerowała mi, że skoro leczymy owsiki, nie
        trzeba sprawdzać lambli.
        Coś mi się nie wydaje....
        • sigvaris Re: Leczenie lambii 29.07.05, 00:35
          Dobrze Ci się wydaje. Lekarka nie za barzdo miała pojęcie. Lamblia też jest
          łatwo przenoszona... To jej jedno podobieństwo do owsików. Drugie jest takie,
          że oba są pasożytami.
          Lamblia to pierwotniak - owsiki to robaki obłe.
          Kompletnie inne leki na nie działają.
          Lamblie np: metronidazol, furazolidon, macmirror.
          Robaki obłe: Zentel, Pyrantelum, Vermox.

          Jest jeszcze jedno. Pasożyty lubią występować "parami". Jeden (jak go już masz)
          osłabia organizm, a to najlepszy moment, żeby sie coś znów podczepiło...
          No jedno jest pewne, lekarka .... oj poczytać powinna.
          • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii 19.09.05, 14:23
            Skończyliśmy kuracje w połowie sierpnia i teraz zrobiłam badanie (wcześniej nie
            mogłyśmy - wakacje). Wynik lambii - brak a candida pozostała na + --. Cieszę
            się z braku tych paskud. Jednak niepokoi mnie czy nie zrobić jeszcze za jakiś
            tydzień czy 1, 5 ponownego badania. Dopiero na początek października jesteśmy
            umówione do dr. M. (ma w międzyczasie urlop). Wg mnie ów smrodek z buzi jest
            inny niż wcześniej (przed kuracją). I jeśli miałabym oceniać chyba bardziej
            paskudny. Co o tym myśleć ?
            • sigvaris Re: Leczenie lambii 19.09.05, 20:31
              A jak badania w kierunku robaków? Kinowa rozumiem szukała, ale nie znalazła?
              Oni teraz dają szkiełka z plasterkiem do lepienia na pupie (owsiki).
              Ten smrodek może mieć jeszcze poza robakami inną przyczynę. Jakąś bakterię w
              gardle. Robiłaś wymaz z gardła? Jest takie laboratorium na Inżynierskiej, może
              jeszcze tam poszukać. Są nieźli.
              Wiesz, że do lamblii czasami dołącza towarzystwo, przeróżnej maści. Nie tylko
              grzyby, nie tylko robaki. Czasami łapie się do kompletu gronkowiec, albo inny
              pneumokok. Zdecydujesz się na taki wymaz przed pójsciem do M.?
              • kacperka-mama Re: Leczenie lambii 19.09.05, 22:53
                mam pytanko do ..p. ekspert,jak widzę.. synek ma niedokrwitość(niska HB) dostał
                ferrum(kiedyś hemofer ponad 5 tygodni,kinder biovtal-niewiele pomogło) B6, i
                kw.foliowy, ale poza tym miał już 2 biegunki (ma 14 m-cy). i tak tu czytam, o
                tych lambliach,ze też moga powodowac takie choroby. czy te objawy (choroby) to
                wystarczające, zeby np. "posądzą" synka o lamblioze? co bym musiała zrobić,
                zeby to wykluczyć (jeżeli jeszcze lekarka mi nic nie zasugerowała akurat w tym
                kierunku). czy w ogóle są to wskazania do jakichś badań w tym kierunku?
                dziękuję za odpowiedź.
                • sigvaris Re: Leczenie lambii - kacperka-mama 19.09.05, 23:30
                  Przeczytaj w tym poście pkt. 6
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=29205949&a=29216713
                  I są na stronie głównej forum "najczęściej zadawane pytania", kliknij tam. A w
                  środku wątek "pasożyty a alergia". Tam też zerknij.
                  Masz wystarczający powód do zrobienia badań w kierunku pasożytów. Powinno się
                  je robić okresowo. A anemia (poza alergią) też powinna byc wskazaniem dla
                  lekarza w wykonaniu takich badań. Bez zbednych ceregieli. Jednak wiem, że tego
                  nie robią....
              • bim-bam-bom Re: Leczenie lambii do Sigvaris 20.09.05, 09:48
                Oczywiście zrobiłyśmy komplet badań na wszystko co się przy okazji lambii da.
                Na "szczęscie" tylko te grzyby. Jak pisałam, mamy troszkę czasu do wizyty u dr.
                M, więc możemy zrobić inne badania. Proponujesz wymaz z gardła coś może jeszcze
                (jak szaleć to szaleć)? Znasz jakiś namiar na tą Inżynierską ?
                • sigvaris Re: Leczenie lambii do Sigvaris 20.09.05, 10:16
                  Kiedyś już coś szukałam i znalazłam. Wklejam Ci mój stary post o tym, z kopią
                  innego postu z innego forum:

                  Ponieważ staram się jak mogę, żeby jakoś, czegoś się nauczyć... W tym diabelnym
                  temacie pasożytów, a nie mogę przestać myśleć o gronkowcu jak o pasożycie i też
                  go drążę, ostatnio natrafiłam na forum zdrowie na taki post. Nie mogę wkleić
                  linku - nie wiem dlaczego. Skopiowałam i wklejam Ci post:

                  "Nie wiem czy to komuś przyda się ale mam listę miejsc gdzie zajmują się
                  gronkowcem. Powstała ona na forum na temat gronkowca, jest wynikiem doświadczeń
                  forumowiczów, każdy podawał miejsca gdzie sie leczył. Pozdrawiam

                  - Kraków Instytut Mikrobiologii przy UJ, ul.. Czysta (naprzeciwko AGH, róg al.
                  Mickiewicza). Koszt 162 zł
                  - Laboratorium "ALAB" we Wrocławiu przy szpitalu klinicznym. Trzeba mieć
                  skierowanie od lekarza. Wrocław ul. Chałbińskiego 4 ( Akademia Medyczna ).
                  - Liliana Jeżowa, Poznań, ul. Włodkowiaka 34-mikrobiolog. Specjalistyczny
                  Gabinet Mikrobilogi Pediatrycznej ul. Włodkowica 34 60-334 Poznań tel (0 61)
                  867-33-89
                  - Dorota Kostrzeńska, gabinet- Warszawa, ul. Inżynierska 1/17, naprzeciwko
                  studia TVp, tel.0226192394-bakteriolog
                  - Katedra i Zakład Mikrobiologii Lekarskiej Akademii Medycznej im Prof.
                  Feliksa Skubiszewskiego, Lublin, ul. Chodźki 1 tel.0817405839-zajmują się
                  leczeniem przewlekłych zakażeń gronkowcowych i paciorkowcowych, wykonują
                  autoszczepionki.
                  - Pracownia Mikrobiologii Sl. Akademii Medycznej ul. Medyków, Katowice- Ligota.
                  Koszt ok 250-300 PLN.

                  PODANE CENY MOGĄ NIE BYĆ AKTUALNE


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka