Dodaj do ulubionych

Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza???

16.12.04, 21:33
Moja córeczka, ktora teraz ma 6.5 miesiąca nie obraca się sama na brzuszek
ani odwrtnie. Z drobną pomoca owszem - sama nie.
Moja Mała sięga po zabawki, obraca się na boczki, obraca się nawet na
brzuszek, ale nie do końca sama (samej udało się może z 10 razy). Odwrotnie
nie potrafi bo ma dziwną technikę: leżąc na brzuszku, kładzie główkę na
podłożu, rozkada ręce na boki (ćwiczyłam z nią przewracanie, biorąc jedną
raczkę do tyłu, do ciała) i podnosi pupę dając ją na bok, jak do przewrotu,
jednak przewrotu zrobić nie może, bo hamują ją ręce.
Dlatego też się nie obraca, nie turla.
Nie bawi się tez stópkami, sporadycznie je chwyci, ale jakoś nie stanowią dla
niej zainteresowania, może dlatego, że to ja je całuję i pieszczę, ona
stwierdziła, że nie warto się nimi zajmować :-)
Może któraś mama poleci jakieś ćwiczenie, które pomogłoby Małej nauczyć się
sprawnego obracania?
Czy mam się niepokoić i lecieć do lekarza?
Obserwuj wątek
    • mami2 Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 16.12.04, 22:41
      Widziałam ją na fotkach. Trudno to oczywiście stwierdzic za pomocą internetu,
      ale na moje oko wszystko z nia ok:)Ładnie wyciąga rączki do przodu, bawi się
      zabawkami. Osobiście jednak uważam ze chyba za szybko ją sadzacie (ale to takie
      moje skrzywienie). A próbowałas ją nosic na tzw. fasolkę? Jak ona się wtedy
      zachowuje? Prezy się czy jest raczej spokojna. Gdzies tam przeczytałam ze nie
      lubi lezec w lezaczku, daltego pytam bo dzieci ze wnm nielubią
      takich "przygiętych" pozycji. Nie wiem doprawdy co ci poradzic z tymi rączkami.
      Mateusz (20 mies) do dzisiaj nie potrafi położyc wzdłuż ciała wyprostowanej
      rączki tylko ugina ją w łokciu i z trudem się przewraca z brzucha na plecy. Tak
      juz mu chyba zostanie. Dla świętego spokoju pokazałabym ją jakiemus
      rehabilitantowi. Ale to raczej w ramach "chuchania na zimne". Spróbowac nie
      zaszkodzi...:)
      • estocek Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 17.12.04, 07:47
        Mami2 dzieki za odpowiedz. Mnie tez sie ywdaje, ze z nia wszystko oki.
        Ale chcialabym zeby sie turlala.Za wczesnie ja sadzamy???
        A jesli chodzi o przerwcanie, to moze dziewczyna nie miala jak pocwiczyc, bo
        wiekszosc czasu lezy na sofie. Wlasnie stwierdzilam ze przemebluje mieszkanko
        by zrobic jej dogodne miejsce do lezeni ana podlodze. Mmay problem, ze wieje :-)
        Dzieki za odpowiedz, pozdrawiam
        • mami2 Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 17.12.04, 09:24
          Z tym sadzaniem to jest tak, ze większość specjalistów uważa, że dziecka nie
          powinno się sadzać dopóki samo nie usiądzie. Ja oczywiscie nie jestem
          specjalistką ale trochę mam skrzywienie na tym punkcie;) To dobry pomysl z
          przemeblowaniem. Ona powinna większość czasu teraz spędzać własnie na podłodze
          (Ja dawałam młodemu kołdrę, zeby nie zmarzł:) Jak ją będziecie kłaść na kanapie
          lub sadzać albo nosić to się raczej nie nauczy. Mozesz jej oczywiscie pomagać
          przy tych przewrotach. Ważne zeby robiła je odpowiednio (chodzi o ułozenie
          ciała)a nie powielała jakiegos nieprawidłowego wzorca. Ja ci niestety tego nie
          powiem "wirtualnie" czy ona przewraca się prawidłowo czy nie.
          • mami2 Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 17.12.04, 09:41
            Estocek, jeszcze raz przeczytałam twojego pierwszego posta. I wydaje mi się że:
            o ile dzieci przewracając się z pleców na brzuch trzymają głowę na podłożu
            to przewracając się z brzucha na plecy raczej trzymają głowkę w górze.
            Więc,
            jak u dziecka z podporem. Czy ona opiera się na wyprostowanych rączkach? Zwróc
            uwagę na jej dłonie przy tym podporze. Sa rozlużnione czy nie? Mozesz z nią
            cwiczy ć w ten sposób ze kiedy ona lezy na brzuchu i opiera się na
            wyprostowanych rączkach ty jej przed główką na wysokości oczu trzymasz jakąs
            zabawkę. Oan powinna przeniesć cięzar ciała na jedną rączkę, a drugą próbowac
            chwycic zabawkę. Dziecko wtedy zazwyczaj traci równowagę i się przewraca z
            brzucha na plecy. Takie sa początki. Ta pupa uniesiona w górze a główka na
            podłożu to raczej nie jest prawidłowy wzorzec. Tak robią starsze dzieci, które
            np. są zmęczone, ale chyba nie powinno to być normą.
    • magda_poland Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 17.12.04, 10:51
      Mnie się też wydaje, tak jak Mami, że wszystko jest OK. Mój urodził się 10.05.04, więc jest trochę starszy od Twojej i w ogóle się jeszcze nie obraca. Oporny przypadek. Może mu to nie jest do życia potrzebne ? A uczymy go tak: jak leży na brzuchu, pokazujemy mu zabawkę i jak sięga rączką po nią, w tym momencie turlamy go na plecy. I zasada jest taka: ręka ma wyć wyprostowana do góry. Pisałaś,że rączkę dajesz na dół, wzdłóż ciała, ale to nie jest naturalna pozycja. Spróbuj sama, w jak sposób się obracasz na plecy :-). Ja swojego Antka jeszcze nie sadzam zbyt długo np. fotelika do karmienia jeszcze nie mam, a o kubku nie-kapku nie wspomnę-porażka.
      • estocek Zamieszanie rehabilitanta 17.12.04, 20:12
        Dzieki za te podpowiedzi i za odpowiedzi.
        Ja z tą rączką do tyłu, to dlatego, że rehabilitant tak pokazał mojej
        koleżance, ale mówiąc szczerze strasznie ciężko się wtedy obrócić.
        Muszę spróbować z zabawką. Ona naprawdę jest ruchliwa, obraca się sięga po
        zabawki. Tylko wydaje mi się, że jakoś nie może wymysleć jak tu się obracać.
        Zdziwiłyście mnie też z sadzaniem. Ja sadzam, bo Mała to b. lubi. No i wydawało
        mi sie, ze jak ma pół roku, to już nie jest za wczesnie.
        Och, tyle tych spraw do przemyśliwań :-)
        Czemu kubek-niekapek to porażka?
        Pozdrawiam
        • magda_poland Re: Zamieszanie rehabilitanta 17.12.04, 20:47
          Hej,
          co do ręki wzdłóż ciała dziecka, to tak obraca się noworodka lub niemowlaczka do przewinięcia, tak zalecają rehabilitanci. Ale obroty to już uczą inaczej.
          Mój mały macha bez przerwy łapkami, więc jak patrzę na zdjęcie Twojej córuni, jak siedzi sobie przy talerzyku, to mam zachwyt na twarzy. Mój zaraz próbował capnąć talerzyk, robiąc zamach i zrzucając go na ziemię. Podobnie kubek-nie chwyta go, kiepsko wychodzi mu picie.
          Co do sadzania, to mam skrzywienie rehabilitacyjne, jak większość mam na tym forum, po prostu jesteśmy ostrożne. Mój siedzi na leżaczku, na kolanach, ale np. w wózku leży. Ale absolutnie się tym nie sugeruj, widocznie Twoja jest już na to gotowa i czuje się pewnie w tej pozycji. Ja swojego starszego też już woziłam na siedząco. Magda
    • osmag Re: Czy mam sie niepokoić i biec do lekarza??? 19.12.04, 16:01
      Jeżeli dziecko nie potrafi samo z płaskiej pozycji przyjąć pozycji siedzącej to
      nie sadza się dziecka.A książkowo robię to dzieci ok.8 mies.
      • estocek Obraca sie:-) 20.12.04, 16:01
        Witajcie,
        w piatek postanowilam zrobic przemeblowanie, tak by stworzyc dogodne miejsce do
        lezenia dla Małej. Jak postanowiłam, tak i zrobiłam. teraz Inga większość czsu
        spędza na podłodze i... już w pierwszy dzień zupełnie sama, o mało a bym to
        przegapiła, obróciła się n brzuszke. Do dziś zrobiła to ok. 10 razy. Nie
        potrafi jeszcze z powrotem, ale jestem dobrej mysli.
        Dlatego dzieci - na podłogę!!!!!!!!! Pozdrawiam:-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka