Gość: kalkos Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.rz.uni-potsdam.de 29.05.02, 11:27 Mieszkam od dwoch lat w Niemczech i pisze jednoczesnie prace magisterska na polskiej uczelni. Z moim promotorem, dystyngowanym, starszym profesorem mam kontakt sporadyczny. Pewnego dnia dzwoni telefon. Jakis glos mowi cos po niemiecku ale ni w zab nie moge zrozumiec. Proba dialogu trwa czas jakis, kiedy wreszcie zrozumialem, ze to moj promotor. Gwaltownie zaczalem szukac w glowie polskich zwrotow odpowiednich do okolicznosci i niestety wypalilem: o! pan Roman, dzien dobry panie Romanie! Potraktowalem go jak milego dozorce klatki. Dlugo nie moglem sie po tym wydarzeniu pozbierac psychicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judyt Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.wszif.wroc.pl / 192.168.134.* 29.05.02, 11:30 Re:Czarna Gafa Autor: Gość portalu: judyt Data: 29-05-2002 11:28 ----------------------------------------------------------------------- wymsknęły mi się kiedyś do znajomego, (który pochodzi z Ghany i jest tzw. Murzynem) wchodzącego do mojego pokoju, nastepujące słowa: "o, ale się jakoś ciemno zrobiło..." sic! tylko się uśmiechnął... -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: just. Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.160.236.* 29.05.02, 11:30 Parę dni temu wysyłałam z okazji Dnia Matki życzenia wszystkim znajowym kobietom. Życzenia były w formie wirtualnej kartki "Gazety" - tej z testem ciążowym i napisem: "sprawdź, może to również twoje święto?". Między innymi wysłałam ją do p. Ani - koleżanki z pracy. I właśnie niedawno dowiedziałam się, że dawno temu miała operację i nie może mieć dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkos Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.rz.uni-potsdam.de 29.05.02, 11:40 Przypomina mi sie jeszcze jedna anegdota moze niekoniecznie bedaca gafa ale zawsze smieszna. Dwie rodziny mieszkaly obok siebie w domkach jednorodzinnych. Obie posesje odzielal plot. Rodziny byly przy tym ze soba nieprzytomnie sklocone. Panstwo x mieli krolika a panstwo y psa. Pewnego poznego wieczoru bardzo zadowolony pies panstwa y przynosi do domu prezent w postaci niemilosiernie brudnego, wytarmoszonego i oczywiscie jak najbardziej martwego krolika panstwa x. Po gwaltownej naradzie panstwo y postanowili krolika "podrasowac", mianowicie wyprac, wysuszyc, uczesac i wlozyc po cichu do klatki na podworku panstwa x. Nastepnego dnia rano slychac przerazliwy krzyk pani x. Co sie okazalo krolik zmarl smiercia naturalna i zostal pochowany pod odpowiednia warstwa ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trot. Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 13:08 Dobre :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.05.02, 13:09 Na początek gafa mego męża. Poszedł do fotolabu oddać negatyw do wywołania. Pani uprzejmie pyta go o coś i mężuś słyszy:" Czy film był maskowany?" Mąż na to: "Słucham?" "Czy film był maskowany?" Mąż (ze słodkim uśmiechem i lekkim zawstydzeniem): " A co to znaczy?" Na to pani "CZY FILM BYŁ U NAS KUPOWANY???" Teraz moja gafa. 12-14 lat temu, koniec podstawówki. Pojechałam z mamą i jej znajomą na wycieczkę do (jeszcze) Leningradu. Między zwiedzaniem pilotka zrobiła czas wolny i wycieczka udała się do domu towarowego. Mama ze znajomą coś oglądała, ja w innym stoisku. Jeszcze w Polsce mama coś wspominała o kupnie zegara. Po kilkunastu minutach spotykamy się w dziale "zegary", mama trzyma w ręku b. brzydki zegar. Ja na to: "Mamo, ale to ohydne, chyba nie będziesz tego kupować, ale szmira itd." W autokarze dowiedziałam się, ze właśnie znajoma mamy z dumą prezentowała jej swój nabytek :-)))) Gafa zasłyszana: znajomi rodziców mieli córeczkę ok. 6letnią. Dziecko na podwórku nauczyło się od innych dzieci różnych określeń części ciała nie wiedząc o ich wulgarności. Pewnego razu rodzice wyprawiali imieniny, córeczka została poproszona o samodzielne umycie się. Po chwili otwiera drzwi od łazienki i krzyczy na cały dom: Mama! P...ę już umyłam, co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.05.02, 13:20 Wspomnienia taty ze studiów: kolega bał się kolokwium u pewnej ostrej profesorki i na sprawdzian przyszedł z zagipsowaną ręką. Pani się ulitowała i nie musiał pisać. Po zajęciach grupa poszła na piwo i kolega radośnie pohukując rozbijał gips o budkę z piwem, przy okazji wykrzykiwał wyrazy "uwielbienia" dla pani prof. Niestety, pani przechodziła właśnie obok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poto Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.25.39.* 29.05.02, 13:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poto Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.25.39.* 29.05.02, 13:52 Historia świeżutka, z zeszłego tygodnia. Część kierownictwa mojej firmy była na szkoleniu (Zarządzanie zmianą). W jego trakcie uszłyszeli historyjke o tym, jak w firmie prowadzącej szkolenie klasyfikuje się pracowników: single bagger - taki co to nie lubi swojej pracy i w kontaktach z innymi pracownikami jest niezbyt przyjazny, oraz double bagger - taki co to jest pozytywnie nastawiony do wszystkiego. (określenia w skrócie pochodzą od nazwy zawodu: "BAGGER" to taki gość, który w USA stoi za kasą w supermarkecie i pakuje do toreb zakupy klientom, "SINGLE" - pakuje do jednej torby i wszystko rozpieprza, "DOUBLE" - wkłada torbę do torby żeby były bardziej wytrzymałe, jest miły dla klientów itp, itd.). Otóż, po powrocie do firmy miała miejsce wymiana maili pomiędzy kierownikami dwóch zespołów, którzy nie uczestniczyli w szkoleniu. Na nieszczęście jeden z nich napisał do drugiego,że "Nakazuje wykonanie tego i tego w terminie takim i takim ..." umieszczając w kopii kilku "przeszkolonych". I tutaj apogeum: jeden z tych "przeszkolonych" wysłał swój komentarz, że nie można w taki sposób zwracać się do kolegów z pracy bo to jest postawa "SINGLE BUGGERA". Facet, który to dostał mało nie dostał zawału - po pierwsze nie był na szkoleniu więc nie mógł skapować o co chodzi a jak sięgnął po słownik to się okazało, że nazwano go PEDERASTĄ (bugger zamiast bagger) Ale był ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ipartners.pl / 157.25.86.* 29.05.02, 15:11 To bylo w liceum. Kolezanka miala podbramkowa sytuacje z geografii. Zakuwala bidula pare dni. Szczegolnie upodobala sobie jeden temat i gdy tylko uslyszala swoje nazwisko, wyczytane przez prof., od razu zaczela swoj wywod. Profesor uwaznie jej wysluchal, podziekowal za wyczerpujaca wypowiedz i wreszcie ..... zadal pytanie. Niestety nie trafil w gust kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 217.153.24.* 29.05.02, 15:11 Jakiś czas temu pomagałam przy organizacji konferencji na ważki temat z udziałem międzynarodowych gości. Zaproszeni byli tez ambasadorowie. Kolezanka, ktora obdzwaniała wszystkich VIP-ów, wykręciła numer Nuncjatury Apostolskiej w przekonaniu, ze dzwoni do Ambasady Słowacji. Pyta, czy pan Ambasador zaszczyci nas swoją obecnością. Sekretarz odpowiada, że książę nuncjusz niestety nie będzie mógł z powodu wcześniej podjętych zobowiązań itp. Mówił szybko, albo do dziewczyny jakoś nie dotarł ten książę nuncjusz, więc niezrażona ciągnie: może w takim razie małżonka Pana Ambasadora... Na co sekretarz z przekąsem: "Nie wiem, czy pani się orientuje, ale Książę Nuncjusz jako duchowny Kościoła Katolickiego nie posiada małżonki..." Kolejna gafa, tym razem mojego autorstwa: kiedyś na międzynarodowych warsztatach studenckich zastąpiłam chorą koleżankę przy prowadzeniu dyskusji (w języku angielskim). Na wstępie chciałam powiedzieć, że ona źle się czuje i potrzebuje odpoczynku, stąd zmiana, a grupa usłyszała "let her rest in peace"... (niech spoczywa w pokoju) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.36.38.* 29.05.02, 15:57 Gość portalu: Jaga napisał(a): > Jakiś czas temu pomagałam przy organizacji konferencji na ważki temat z > udziałem międzynarodowych gości. Zaproszeni byli tez ambasadorowie. Kolezanka, > ktora obdzwaniała wszystkich VIP-ów, wykręciła numer Nuncjatury Apostolskiej w > przekonaniu, ze dzwoni do Ambasady Słowacji. Pyta, czy pan Ambasador zaszczyci > nas swoją obecnością. Sekretarz odpowiada, że książę nuncjusz niestety nie > będzie mógł z powodu wcześniej podjętych zobowiązań itp. Mówił szybko, albo do > dziewczyny jakoś nie dotarł ten książę nuncjusz, więc niezrażona ciągnie: może > w takim razie małżonka Pana Ambasadora... Na co sekretarz z przekąsem: "Nie > wiem, czy pani się orientuje, ale Książę Nuncjusz jako duchowny Kościoła > Katolickiego nie posiada małżonki..." > > Kolejna gafa, tym razem mojego autorstwa: kiedyś na międzynarodowych > warsztatach studenckich zastąpiłam chorą koleżankę przy prowadzeniu dyskusji (w > > języku angielskim). Na wstępie chciałam powiedzieć, że ona źle się czuje i > potrzebuje odpoczynku, stąd zmiana, a grupa usłyszała "let her rest in > peace"... (niech spoczywa w pokoju) Sorry, ale czy moglabys sie nie podszywac pod mojego nicka? Jest to bardzo denerwujace :( Jaga (212.36.38) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga1 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.226.133.* 02.06.02, 09:50 Gość portalu: Jaga napisał(a): > Sorry, ale czy moglabys sie nie podszywac pod mojego nicka? Jest to bardzo > denerwujace :( > > Jaga (212.36.38) > Przepraszam, nie zauwazylam, ze juz zajety...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: so Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.man.poznan.pl / *.gammanet.pl 31.05.02, 08:34 Gość portalu: Jaga napisał(a): > Jakiś czas temu pomagałam przy organizacji konferencji na ważki temat z > udziałem międzynarodowych gości. Zaproszeni byli tez ambasadorowie. Kolezanka, > ktora obdzwaniała wszystkich VIP-ów, wykręciła numer Nuncjatury Apostolskiej w > przekonaniu, ze dzwoni do Ambasady Słowacji. Pyta, czy pan Ambasador zaszczyci > nas swoją obecnością. Sekretarz odpowiada, że książę nuncjusz niestety nie > będzie mógł z powodu wcześniej podjętych zobowiązań itp. Mówił szybko, albo do > dziewczyny jakoś nie dotarł ten książę nuncjusz, więc niezrażona ciągnie: może > w takim razie małżonka Pana Ambasadora... Na co sekretarz z przekąsem: "Nie > wiem, czy pani się orientuje, ale Książę Nuncjusz jako duchowny Kościoła > Katolickiego nie posiada małżonki..." biedactwo, jak juz to Ksiadz Nuncjusz, a nie Ksiaze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga1 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.226.133.* 02.06.02, 09:47 > > biedactwo, jak juz to Ksiadz Nuncjusz, a nie Ksiaze.... Dzieki za sprostowanie...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandwich Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 04.06.02, 10:35 Książe ! Biskupom przysługuje tytuł książęcy. Tak przypuszczam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: so Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.man.poznan.pl / *.gammanet.pl 06.06.02, 08:23 tak, natomiast proboszczom przysluguje tytul hrabiowski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 07.08.03, 22:03 mowi sie ksieze np.ksieze proboszczu Odpowiedz Link Zgłoś
brzydula13 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 19.01.04, 13:12 Gość portalu: hania napisał(a): > mowi sie ksieze np.ksieze proboszczu owszem, ale ksieze to forma slowa ksiadz, a nie ksiaze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaba Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dyn.optonline.net 31.05.02, 03:47 To jest dowcip z dluga broda:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaba Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dyn.optonline.net 31.05.02, 03:54 Gość portalu: kalkos napisał(a): > Przypomina mi sie jeszcze jedna anegdota moze niekoniecznie bedaca gafa ale > zawsze smieszna. > Dwie rodziny mieszkaly obok siebie w domkach jednorodzinnych. Obie posesje > odzielal plot. Rodziny byly przy tym ze soba nieprzytomnie sklocone. Panstwo x > mieli krolika a panstwo y psa. Pewnego poznego wieczoru bardzo zadowolony pies > panstwa y przynosi do domu prezent w postaci niemilosiernie brudnego, > wytarmoszonego i oczywiscie jak najbardziej martwego krolika panstwa x. Po > gwaltownej naradzie panstwo y postanowili krolika "podrasowac", mianowicie > wyprac, wysuszyc, uczesac i wlozyc po cichu do klatki na podworku panstwa x. > Nastepnego dnia rano slychac przerazliwy krzyk pani x. Co sie okazalo krolik > zmarl smiercia naturalna i zostal pochowany pod odpowiednia warstwa ziemi... To jest dowcip z dluga broda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkos Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 141.89.80.* 03.06.02, 13:43 Zaba, dzieki, zastanawialem sie wlasnie nad pochodzeniem tej historii. Pierwszy raz uslyszalem ja kilka lat temu w Polsce a ostatnio w Niemczech. Jednak za kazdym razem bawila mocno wiec postanowilem ja przytoczyc. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vesna Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 14.06.02, 12:27 Właśnie wczoraj przeczytałam ją w opowiadaniu Jonathana Carolla "Ale karuzela"... Odsyłam - pełniejsza wersja, bardziej bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
dupa.wolowa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 05.06.02, 08:45 Gość portalu: kalkos napisał(a): > Przypomina mi sie jeszcze jedna anegdota moze niekoniecznie bedaca gafa ale > zawsze smieszna. > Dwie rodziny mieszkaly obok siebie w domkach jednorodzinnych. Obie posesje > odzielal plot. Rodziny byly przy tym ze soba nieprzytomnie sklocone. Panstwo x > mieli krolika a panstwo y psa. Pewnego poznego wieczoru bardzo zadowolony pies > panstwa y przynosi do domu prezent w postaci niemilosiernie brudnego, > wytarmoszonego i oczywiscie jak najbardziej martwego krolika panstwa x. Po > gwaltownej naradzie panstwo y postanowili krolika "podrasowac", mianowicie > wyprac, wysuszyc, uczesac i wlozyc po cichu do klatki na podworku panstwa x. > Nastepnego dnia rano slychac przerazliwy krzyk pani x. Co sie okazalo krolik > zmarl smiercia naturalna i zostal pochowany pod odpowiednia warstwa ziemi... CHA CHA CHA, ALE ŚMIESZNE!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max7760 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.CHCGILGM.covad.net 29.05.02, 15:28 Bylo to tak: Kilka dni wczesniej do biura firmy przyszla panna, salesmanka jakichs tam materialow budowlanych, bardzo ladna, zgrabna laska z dosc obfitym biustem. Z kolega, kierownikiem budowy, komentowalismy ze jest niezla dupa itp. Po kilku dniach ten kumpel dzwoni do mnie i mowi: - Z mojego pokoju wlasnie wyszla ta panienka (tu pada imie), salesmanka tego i tego, biore to, zatwierdzilem kontrakt, potrzebny jest tylko twoj podpis, ona idzie do ciebie z tym kontraktem. Ja na to: - O, ta (tu znowu pada imie), wiem, wiem, ta fajna dupa co ma niezle cycki... A bylem odwrocony tylem do drzwi wgapiony w monitor komputera. Odwracam sie zeby odlozyc sluchawke, a panna w drzwiach mojego pokoju (byly otwarte): - Hi! Ooooppppssss!!!!! Musialem sie zrobic strasznie czerwony z zazenowania, bo panienka sie usmiechnela i mowi: - Don't worry, wszyscy faceci mi to mowia. Bez slowa, w jednej sekundzie podpisalem ten kontrakt, chociaz mam w zwyczaju czytac co podpisuje. Pozdr, Max Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vertigo Murzyn a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 29.05.02, 15:54 no wiec podobno bylo tak: do metra niedaleko londynskiego Heathrow wsiada wielki Murzyn w afrykanskim stroju. Dwie starsze panie emigrantki zaczynaja glosno po polsku komentowac jego wyglad licytujac sie w opowiesciach, co tez taki straszny dzikus moze im uczynic. Po kilku stacjach i kwadransie dyskusji zbieraja sie do wyjscia, gdy wtem Afrykanczyk chwyta torbe jednej z nich i nienaganna polszczyzna (kursy w Lodzi?) mowi "panie pozwola, ze pomoge?" Panie pozwalaja skofundowane, ale jedna nie wytrzymuje i wprost pyta "panie, kto pan jest wlasciwie?" A na to Murzyn: "Ja, prosze Pani? Ja jestem polski Zyd..." Jesli nawet nie jest prawdziwe to za to fajne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małopola Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.AlfaOmega.PL 29.05.02, 18:28 a ja se kiedyś na wakacjach pierdłem na stołówce HE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Philips Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ipt.aol.com 29.05.02, 18:52 Bedac na przyjeciu dla pracownikow, pozwolilem sobie na komentarz, iz szefostwo firmy nie postaralo sie zrobic dobrego wrazenia. Moja rozmowczynia byla zona syna szefa, o czym wowczas jeszcze nie wiedzialem...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sharky Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.02, 19:20 Do mojego ojca zadzwonila niespodziewanie jego stara przyjaciolka i zaczela marudzic i narzekac ze jest jej zle. Widac bylo ze chciala zeby ja ktos pocieszyl. Na to moj ojciec powiedzial, zartujac zeby znalazla sobie nowego meza bo widac jej 'stary' juz jej nie rusza. Na to ona odparla, ze jej maz zmarl 2 tygodnie wczesniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.160.155.* 29.05.02, 20:50 1. Nasza nauczycielka biologii w liceum powiedziała kiedyś na zakończenie lekcji (chcąc zwrócić nam uwagę na to, z czego będzie pytać): - A na następną lekcję miejcie w pogotowiu narządy płciowe męskie i żeńskie... Rzecz jasna, w tym momencie klasa już leżała pod ławkami ze śmiechu. 2. Gafa mojego taty z lat wczesnej młodości. Na tej samej ulicy, na której mieszkał mój tata, mieszkał też jego wychowawca ze szkoły podstawowej. Pewnego dnia, wracając ze szkoły, tata zauważył, że ów wychowawca idzie przed nim. Pomyślał więc, że nie będzie go wyprzedzał, żeby nie musieć się ukłonić (jak to dziecko). Akurat była zima i leżał śnieg. W pewnym momencie nauczyciel się poślizgnął i przewrócił. Nie było wyjścia - tata musiał go minąć. Nie przyszło mu do głowy, żeby pomóc nauczycielowi wstać, ale jako dobrze wychowany chłopiec, grzecznie powiedział leżącemu psorowi "dzień dobry"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dialup.online.ge 29.05.02, 23:03 Bedaca pierwszy raz na wsi 4 -letnia corka znajomych z zaciekawieniem, ale i ze strachem oglada kury. Wlascicielka kurnika, bardzo starsza pani zacheca mala - no, zawolaj jedna, cip, cip, cip, no, nie boj sie, poglaszcz cipcie. Nie musze chyba puentowac co zrobila baaardzo zdziwiona dziewczynka ;) Rodzice dlugo wyjasniali jej, ze czasem starsi ludzie na wsiach tak nazywaja kury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zmaq Koleżanki przy obiedzie IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 30.05.02, 00:33 Pewnego razu na obozie sportowym przed podaniem zupy na obiedzie, koleżanka, patrząc na trenera posypującego talerz pieprzem (a robił to bardzo intensywnie), spytała, czy zawsze tak wszystko pieprzy!!!! A on jej na to ... że tylko jedzenie... azn@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GUTEK KIBEL IP: *.pcz.czest.pl / 192.168.1.* 30.05.02, 11:07 Kiedys jak byłem mały siedzielismy sobie z kumplami bawiac sie na trzepaku.W pewnym momencie ktos zauwazył, że nieopodal kosza stoi kibel.Po krutkich przymiarkach, wraz z kumplami zaczęliśmy rzucac w niego kamieniami.Po kilku trafieniach kibel potrzaskał się doszczetnie.My dalej bawilismy się na trzepaku.5 min pozniej z klatki naszego bloku wychodzi gosc z widerkiem wody z pianą i szczotka.Staje jak wryty, bo zamaiast kibla do umycia zobaczyl groz.A my oczywiscie wszyscy - w nogi!!! Myśle że on popełnił gafe - gdzie zostawiac kibel do umycia niedaleko kosza :=) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Koleżanki przy obiedzie IP: *.krakow.topware.pl 30.05.02, 12:44 Podobna tematyka: Mały osiedlowy sklepik. Klientka (młoda dziewczyna) do sprzedawcy: -Czy ma Pan jajka? -Tak -A czy mógłby Pan pokazać? - .... Tutaj !? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 195.116.167.* 30.05.02, 11:56 GAfa znana z opowiadań mojego ojca: bardzo wytworna mamusia kolegi mojego ojca idzie z tymże kolegą w wieku szczenięcym ulicą. Paniusia ma wytworny kapelusz, modnego małego pieska, wszystko ą, ę , bułkę przez bibułkę. Nagle na ulicy pojawia sie murzyn. Dziecko paniusi ( późniejszy kolego mojego ojca) na ten widok krzyczy na cały głos: _ mama! mama! Patrz, kurwa, jaki murzyn!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olunia Anglicy i jedzenie IP: *.toya.net.pl 30.05.02, 13:27 Moj znajomy Anglik przyjechal do Polski w interesach. Umowilismy sie wieczorem na drinka. Wypytuje go wiec co widzial, co jadl. On mowi, ze byl w tradycyjnej Polskiej knajpie i tam jedli obiad. Pytam, co jadles (rozmowa toczy sie po ANGIELSKU), na co on mowi, ze psa - 'dog' - i ze bardzo mu smakowal i ze dawno nie jadl i caly jest zadowolony. Patrze na niego zdegustowana, mowie, ze to taka malo Polska potrawa, on sie usmiecha. Troche jestem zdziwiona, troche mi nie dobrze, wiec sie nie odzywam. Za chwile mowie mu, wiesz, ja mam psa w domu i chyba nigdy bym nie zjadla psa. Na co on staje na srodku ulicy i zaczyna sie smiac. Mowi, przeciez ja nie zjadlem psa! Tylko kaczke - 'duck'! Tak to jest jak ktos mowi z BARDZO brytyjskim akcentem...a ja myslalam, ze go rozumiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.univ / *.c2m.univ-st-etienne.fr 30.05.02, 14:06 Historia swiateczna: W czasie swiat odbieram domofon i slysze: "Czy kupia Panstwo kalendarz?" Myslalam, ze to sprzedawcy obwozni i odpowiedzialam: "nie, dziekuje, juz mamy". Potem okazalo sie, ze to kolednicy pytali "czy przyjma Panstwo kolede?", a ja sie przeslyszalam i odprawilam ich z kwitkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T.G. Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 14:07 odprowadziłem moją dziewczynę ( obecnie żonę ) zamiast o 23 o godz. 11 nstepnego dnia do domu . Drzwi otwarli zdenerwowani rodzice a ja do nich "dobry wieczór" - zbaranieli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 14:44 Poszłam kiedys ze znajomymi do niewielkiego klubu na dyskotekę. Jestem blondynką i dla odmiany założyłam efektowną perukę w kolorze prawie czarnym. Hmmm... miałam straszne powodzenie u płci przeciwnej, do czasu... Pewien tancerz, który mnie od dłuższego czasu adorował, przechylił mnie i SPADŁA MI PERUKA!!! Tylko kątem oka widziałam, jaką miał mine, bo zwiałam zbierając po drodze sztuczne włosy z podłogi!! (acha, a wokół nas tańczyli jego koledzy,najwyraźniej dodając mu odwagi w podrywie!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 15:15 Było to dawno dawno. Miałam wtedy 17 lat i długo, namiętnie kochałam się w szkolnym koledze. W końcu, po paru spotkaniach, umówiliśmy się u niego w domu. Kiedy się zjawiłam on wręczył mi czekoladki (z okazji Dnia Kobiet). Potem, jak się można domyśleć (tylko nie ja wtedy :-) zaczynało być coraz bardziej ciekawie, przytulanie, taniec... I pocałunki. Po których dostałam nagłej chęci ucieczki. Zaczęłam się szybko zbierać, tłumaczyć że coś tam muszę. I wyszłam, zostawiając go chyba dość zaskoczonego. I wiecie co? Kiedy tak "uciekałam", po paru minutach jednak zatrzymałam się i ... wróciłam z powrotem pod jego drzwi. Otworzył mi mówiąc proszę i gestem zapraszając do środka. A ja ? A ja na to : "Wiesz.... zapomniałam czekoladek" I potem zwiałam na dobre... Nigdy tego nie zapomnę :-) Pozdrawiam Tomka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.chello.pl 30.05.02, 16:02 gdy miałam 17 lat pojechałam do NRD. Poszłam na zakupy do sklepu gospodaratwa domowego żeby cos kupić do domu dla rodziców,a tam same cuda kolorowo i wszystko na pókach-poezja, u nas wtedy nie było nic.Chodzę po sklepie ,ogladam i wybrałam czajnik ale nie wiedziałam czy mam go kupić, bo miałam małą torbę i zastanawiałam się czy mi się do niej zmieści.Więc co zaczełam robić?.Na środku sklepu zaczełam wpychać go do torby, nieświadoma jak to może wyglądać....a wygladało tak, że za dwie sekundy zjawiła sie cała ochrona sklepu wyrzucając mnie z niego wyzywając mnie od złodziejek.Do tej pory gdy sobie to przypomnę ciarki mi chodzą po plecach, wcale im sie nie dziwie bo co można powiedzieć o osobie która stoi na środku sklepu i z całej siły usiłuje wepchnąc towar z półki do torby!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.usc.es 30.05.02, 16:53 To nie moja gafa, ale smieszna za to:-). Bylam kiedys w kinie w Jankach kolo W- wy, bylo bardzo pozno, gdy z tego kina wychodzilam (ok. 2 w nocy). Tam jest taki duzy parking, ktory o tej porze byl pusty. Przez parking idzie facet i rozmawia przez komorke: Dobry wieczor, chcialem zglosic kradziez bialego Seata Cordoby nr rejestracyjny... O, przepraszam znalazl sie. Facet zgubil samochod na pustym parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 18:09 gdy chodziłam do liceum, codziennie w tramwaju, codziennie w tym samym miejscu na końcu wagonu spotykałam pewnego chłopaka, który też dojeżdzał do szkoły, tyleże parę przystanków dalej. Hmmm... no strasznie mi się podobał, no ale że byłam nieśmiała, patrzyłam tylko na niego ukradkiem (on, jak mi się wydawało, też), niekiedy zbyt głośno rozmawiałam przy nim z koleżankami itp.itd. no i toczyła się ta cała gra. Że była to klasa maturalna, to wieczorami jeździłam na fakultety no i kiedyś też spotkałam obiekt mych westchnień w tramwaju. Jestem już pod szkołą-oczom nie wierzę- stoi przed bramą. Godzine później wyglądam przez okno-ciągle stoi. Kolejna przerwa-ciągle jest. Serce zaczęło mi się tłuc- mój Romeo czeka na mnie! Pewnie wysledził gdzie się uczę!! Wydedukował, jakie mam plany!!! Co sie wtedy ze mną działo! jak tylko zajęcia się skończyły, ruszyłam do wyjścia. wyszłam cała pąsowa, ze spuszczoną głową, ale gorącym sercem, w kłowie kołatało się- jestem twoja- na zawsze! i... potoczył się taki mniej więcej dialog: -Przepraszam... -Chyba się pomyliłeś... -Nie, nie pomyliłem się... - no przecież nie czekasz tu na mnie... I... poszłam sobie! Do tej pory nie wiem, co chłopak miał na mysli, na kogo czekał, no i na ile wszystko uroiło się w mojej biednej zakochanej głowie. Chłopak nigdy więcej (całe szczęście, że rok szkolny się skończył, bo nie wytrzymałabym już tego wstydu)już mnie nie zaczepił. Ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela u optyka IP: 132.198.175.* 30.05.02, 17:17 u optyka mialam dopasowywane okulary. Pomimo kilku prob doginania ciagle byly luzne. Zdesperowany optyk mowi"ma pani mala glowe" a ja na to niewiele myslac (to musi bys po angielsku - inaczej idiom nie jest smieszny) "but it is dense" wyjasniam ze slowo "dense" w tym kontekscie oznacza glupka. a chcialam powiedziec ze moja glowa jest upakowana szarymi komorkami no coz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamaro Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.05.02, 18:47 MŁODY WYGLĄD Mój brat po III roku studiów odbywał praktykę pedagogiczną w podstawówce.Pierwszego dnia przy wejściu do szkoły zaczepił go woźny mówiąc: Gdzie masz kapcie na zmianę, gówniarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodek Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.telia.com 30.05.02, 19:54 MLODY WYGLAD. moze to nie gafa ale... Wchodze do owczesnego pewexu i mowie: Baltycka poprosze. Pani mowi: Dowod. A ja z satysfakcja zmiji: Taki?!? I pokazalem moj dowod osobisty w ktorym bylo napisane ze mam 18 lat i jeden dzien. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max7760 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.CHCGILGM.covad.net 30.05.02, 20:05 Mnie sie zdarzylo cos podobnego kilka lat temu, zgolilem wasy, mialem krotkie wlosy - wygladalem rzeczywiscie mlodo. Panienka w monopolowym chciala dokumenty, ja mialem wtedy 29 lat, mocno sie zdziwila. Pozdr, Max Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAK Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:09 Na studiach mieliśmy praktyki z historii i "pnos" w szkołach. W podstawówce byłem z dwoma kumplami. Jeden z nich, prowadząc lekcję o zjednoczeniu Włoch w XIX wieku, powtarzał to co wyczytał w podręczniku. M.in. powiedział takie o to zdanie:" w zjednoczeniu Włoch dużą rolę odegrał król włoski " Z Historii nie był orłem, a podręcznik milczał, że król nazywał się Wiktor Emanuel II. Miał pecha i szczęście. Szczęście, że nauczycielki która nadzorowała lekcję nie było w klasie. Pecha, gdyż jeden z uczniów zadał nieszczęśnemu pytanie, jak ten król się nazywał. Kumpel zdezorientowany i przerażony patrzy na nas ( my w ostatniej ławce - podpowiadać trudno, po za tym nie wiemy, że ten jest takim neptykiem). Stoi przed całą klasą, zawiesił głos i powiedział : "siedź cicho gówniarzu" - ale obciach - a dzieci ( siódma klasa podstawówki) zupełnie zamurowało. pozdrawiam PAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.05.02, 21:30 Znajomy poszedł na wakacjach do sklepu, aby nabyć tanie wino. Wypatrzył takie na półce i poprosił sprzedawcę o wino "OK USA". Sprzedawca twierdził, że nie ma takiego w sklepie. Tak się przekonywali, aż w końcu kolega policzył, na której pozycji na półce trunek ten stoi. Sprzedawca podszedł, odwrócił lekko butelkę i na etykiecie ukazał się napis: "POKUSA". Odpowiedz Link Zgłoś
fxx Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 03.06.02, 12:20 Gość portalu: max7760 napisał(a): > Mnie sie zdarzylo cos podobnego kilka lat temu, zgolilem wasy, mialem krotkie > wlosy - wygladalem rzeczywiscie mlodo. Panienka w monopolowym chciala > dokumenty, ja mialem wtedy 29 lat, mocno sie zdziwila. > > Pozdr, > > Max Jako barman spytałem kiedyś o dowód "dziewczynę", która okazała się mieć 28 lat i dwójkę dzieci. Fakt, późno już było i zmęczenie dawało znać o sobie. Laska podziękowała za komplement ale mi na jej widok już zawsze było trochę głupio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghapfa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.chello.pl 31.05.02, 18:54 Gość portalu: Bodek napisał(a): > MLODY WYGLAD. > moze to nie gafa ale... > Wchodze do owczesnego pewexu i mowie: > Baltycka poprosze. Pani mowi: Dowod. > A ja z satysfakcja zmiji: Taki?!? > I pokazalem moj dowod osobisty w ktorym bylo napisane ze mam 18 lat i jeden > dzien. PZDR Trudno sobie to wyobrazić, bo wyrobienie dowodu trwa trochę czasu, a składając papiery trzeba chyba mieć skończone 18 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodek Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.telia.com 01.06.02, 09:02 Przepraszam, nie bede sie sprzeczal kiedy sie sklada wniosek na dowod bo nie pamietam. Za to na pewno moge powiedziec ze wykazalem sie dowodem tozsamosci ktory mial 1 dzien. I byl tak nowy az w oczy bilo. Zadowolony(a)? Odpowiedz Link Zgłoś
raisa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 01.06.02, 22:41 ja dostalam dowod nawet wczesniej-jakies kilka miesiecy przed 18-tka- powiedzialam,ze potrzebuje na prawo jazdy- i to wcale nie jest tymczasowy:-)))) A papiery przeciez zazwyczaj sklada sie jakis miesiac przed urodiznami,zeby miec akurat na czas..przynajmniej w moich stronach tak sie robilo:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: create Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 11:21 Gość portalu: ghapfa napisał(a): > Gość portalu: Bodek napisał(a): > > > MLODY WYGLAD. > > moze to nie gafa ale... > > Wchodze do owczesnego pewexu i mowie: > > Baltycka poprosze. Pani mowi: Dowod. > > A ja z satysfakcja zmiji: Taki?!? > > I pokazalem moj dowod osobisty w ktorym bylo napisane ze mam 18 lat i jede > n > > dzien. PZDR > > Trudno sobie to wyobrazić, bo wyrobienie dowodu trwa trochę czasu, a składając > papiery trzeba chyba mieć skończone 18 lat? Nie mozna skladac podanie przed ukonczeniem 18lat, ja odebralem dowod w dzien swoich urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ulka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 15:06 Guzik prawda, ja swój dowód odbierałam w dniu urodzin (zakładałam działalność i było mi plno) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwucha Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.76.47.* 30.05.02, 21:42 a.d. napisał(a): > Każdy z nas, choć czasami uważa się za ideał ma za sobą jakąś popełnioną > gafę.Czasami nie chcemy o niej mówić, bo wstyd się przyznać.Czasami opowiadamy > to w formie dowcipu i tym samym pokazujemy, że potrafimy się śmiać nie tylko z > innych.przysyłajcie swoje gafy, a ja postaram się je rozreklamować- będzie > fajosko:))) Po bardzo "ciekawej" nocy zostawilam swoje majtki w domku babci mojego kolegi. Ciekawe, jaka miala mine, gdy je znalazla? Z drugiej strony, nie takie majtki straszne jak je malują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: billa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 195.219.6.* 30.05.02, 21:47 To bylo jeszcze na studiach, ja mieszkalam w akademiku a moj chlopak normalnie w domu z rodzicami. Zostalam zaproszona na obiod do niego. Ubralam efektowna robiona na drutach kamizelke. Mama chlopaka chcac byc mila zadala mi pytanie skad mam taka ladna kamizelke? Nie wiem co mi strzelilo do glowy zeby powiedziec ze babcia mi ja zrobila. Mama chlopaka poprosila zebym ja zdjela i wtedy ku mojemu przerazeniu ukazala sie wielka, lomaczoca jak sztandar METKA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzychu Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.rzepicha.ds.polsl.gliwice.pl 31.05.02, 06:19 01 to było na początku podstawówki, najpóźniej trzecia klasa bo wszystkie lekcje prowadziła jedna nauczycielka. byliśmy bardzo zżyci z naszą wychowawczynią (fajna babka). lekcja. pamiętam, że panował hałas, pani w tym czasie zajęta była swoimi sprawami, dzieciaki ze sobą rozmawiały, a ja chciałem się o coś zapytać. krzyknąłem, i zamiast zacząć od "proszę pani" powiedziało mi się "MAMO". po tym jednym słowie już nic więcej, ze wstydu, z siebie nie wydobyłem. do dziś nie wiem skąd ta pomyłka. 02 studia ze trzy lata temu. na wydział przywieziono plansze prac dyplomowych z wystawy podyplomowej i trzeba było je wnieść na któreś tam piętro. a że plansze były duże-A0 i bardzo ciężkie( albo w antyramach albo na płytach pilśniowych) stwierdziliśmy, że na jakiś czas zablokujemy jedyną w budynku windę. ja akurat stałem w dźwiach windy i pakowałem do niej tą całą stertę prac. w pewnym momencie dwóch jegomościjedentrochę łysiejący stoją pod tą windą i czekają na nią. widząc to stanowczo lecz uprzejmie poinformowałem ich że tą windą nie pojadą bo chyba widzą, że jest nam potrzebna i się w niej nie zmieszczą. lecz oni kompletnie mnie "olali" i dalej stoją pod nią i o czymś tam rozmawiają. więc jeszcze raz do nich te same słowa a oni nic. więc się już lekko wkurzyłem i już mało uprzejmie do braci studentów, że co, nie widzą, że winda cała załadowana, że niech nawet nie śnią, że nią pojadą. mówiłem to już lekko podniesionym głosem. jak te słowa wypowiadałem, kumple, którzy mi pomagali a którzy właśnie przyszli zaczeli robić jakis dziwne ruchy. tylko, że ja nie zwacałem na nich uwagi. dwójka tych jegomości jeszcze chwilę postała aż w końcu poszli schodami. jak tylko znikneli kumpel uzmysłowił mi, że właśnie potraktowałem "z buta" prowadzącego. w dodatku musiał iść na ostatnie 5 piętro. nie wyglądał za młodo. ale pomyślałem, że to jakiś spadachronarz(jakch u nas wielu)z młodszym kolegą nie mogą sobie odmówić wygodnego transportu. na szczęście nie musiałem się nigdy u niego konsultować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plumsky gafy w Mc Donaldzie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.05.02, 09:54 Najwięcej gaf i przedziwnych sytuacji przydarzyło mi się w Mc Donaldach. Nie wiem, dlaczego. Może Wam również? Podzielę się pierwszą i chyba najśmieszniejszą. Otwierano Mc Donalda w Lublinie na Placu Litewskim. Od pół roku media "patronowały" budowie nowej kamienicy i restauracji, w końcu nadszedł czerwiec i dzień otwarcia. A że były jakieś tam promocje, a ja zwykle bez grosza, jak tu nie skorzystać z takiej okazji. A więc pierwszego dnia, zaraz po otwarciu, tuż po dziewiątej zbliżam się do restauracji, łapię za uchwyt, pociągam i... drzwi, jak były, tak są zamknięte, a duży, ciężki uchwyt trzymam w ręku. Ludzie tak dziwnie na to wszystko patrzą, pojawiły się już pierwsze komenatrze, że nowa restauracja i już takie usterki, a ja jakby nigdy nic popchnąłem te drzwi i zanoszę uchwyt do kasy. Pani zza kasy krzyczy: - Kasa wolna, zapraszam, słucham, czym mogę służyć? Podchodzę i mówię: - Ja tutaj uchwyt przyniosłem - i podaję pani ten uchwyt. Jaką ona miała minę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plumsky Re: gafy w Mc Donaldzie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.05.02, 09:56 ach, i jeszcze jedno: do dzisiaj ten uchwyt w lubelskim Mc Donaldzie jest taki... chwiejny. Sprawdźcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkos Re: gafy w Mc Donaldzie IP: 141.89.80.* 03.06.02, 14:02 Gość portalu: plumsky napisał(a): > Najwięcej gaf i przedziwnych sytuacji przydarzyło mi się w Mc Donaldach. Nie > wiem, dlaczego. Może Wam również? > Podzielę się pierwszą i chyba najśmieszniejszą. > Otwierano Mc Donalda w Lublinie na Placu Litewskim. Od pół roku > media "patronowały" budowie nowej kamienicy i restauracji, RESTAURACJI !??!?! OD KIEDY TO JEST RESTAURACJA; SORRY ALE JESTEM ZDRUZGOTANY w końcu nadszedł > czerwiec i dzień otwarcia. A że były jakieś tam promocje, a ja zwykle bez > grosza, jak tu nie skorzystać z takiej okazji. A więc pierwszego dnia, zaraz po > > otwarciu, tuż po dziewiątej zbliżam się do restauracji, łapię za uchwyt, > pociągam i... drzwi, jak były, tak są zamknięte, a duży, ciężki uchwyt trzymam > w ręku. Ludzie tak dziwnie na to wszystko patrzą, pojawiły się już pierwsze > komenatrze, że nowa restauracja i już takie usterki, a ja jakby nigdy nic > popchnąłem te drzwi i zanoszę uchwyt do kasy. Pani zza kasy krzyczy: > - Kasa wolna, zapraszam, słucham, czym mogę służyć? > Podchodzę i mówię: > - Ja tutaj uchwyt przyniosłem - i podaję pani ten uchwyt. > Jaką ona miała minę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renata27 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.wsisiz.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 10:09 Odpowiedz Link Zgłoś
ina3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 31.05.02, 10:24 To raczej nie jest gafa tylko historyjka, na dodatek zasłyszana, niemniej chętnie się podzielę. Pewni państwo wyjechali w odwiedziny do Niemiec z dość leciwym juz dziadkiem. Pech chciał, że dziadek zszedł był za granicą. Chcąc uniknąć problemów i kosztów związanych z transportem zwłok do Polski, postanowili przewieźć dziadka przez granicę, licząc na to, że celników nie zainteresuje, dlaczego staruszek tak twardo śpi. Udało się, jednak, że było ciepło, postanowili ulokować dziadka w bagażniku. Dojechali na miejsce, wypakowali bagaże i kiedy wrócili, żeby zabrać dziadka, okazało się, że skradziono im samochód. Podobno do dziś nie odnaleziono ani auta ani dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
tgd Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 31.05.02, 11:42 Znam ze slyszenia, niestety nie bylo mnie przy tym. Kolega opowiadal dowcip, w wiekszym towarzystwie, nie najlepszy zreszta, taki: "Co to jest : widze... psst... nie widze... ? Jurand ze Spychowa" No i opowiedzial: "Co to jest : widze... psst... nie widze... ? Zbyszko z Bogdańca" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba Jag Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.191.133.* 31.05.02, 11:50 To było już dość dawno, miał przyjechać kuzyn, na którego opinii jeszcze wtedy dość mi zależało. Zrobiłam znakomity torcik jabłkowy, sezon bowiem był w pełni, wstawiłam tortownicę do lodówki. Po obiedzie, do kawy chciałam podac ten deser, na stole kuchennym otworzyłam tortownicę i torcik się rozpełzł po całym stole! Zapomniałam dodać żelatyny! Od tej pory kuzyn nic u nas nie jadł,a teraz nawet nas nie odwiedza (może nie lubi być głodny?) Torcik zyskał w rodzinie nazwę "Pełzakowicy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCY Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 213.17.202.* 31.05.02, 13:30 ZASŁYSZANE: Do baru weszła kobieta z siatkami, kupiła przy ladzie zupę oraz kluski i usiadła przy stoliku. Przed konsumpcją wyszła do toalety żeby umyć ręce. Zajęło jej to kilka chwil a kiedy wróciła zobaczyła, że przy jej stoliku siedzi Murzyn i zabiera się do jedzenia jej obiadu!!!!! Usiadła szybko obok niego, chwyciła łyżkę i zaczęła jeść zupę, zadowolona z siebie, że nie dała się wyrolować Murzynowi!!! Kiedy dotarła do klusek spojrzała kątem oka na Murzyna a on z otawrtymi ustami obserwował jej zachowanie. Co za bezczelny typ, pomyślała, najpierw chciał mi zjeść obiad a teraZ się na mnie gapi jakbym to ja mu zjadła!!! Coś ją tknęło, rzuciła okiem na stolik obok: a tam talerz z zupą, talerz z kluskami a na krześle siatki, jej siatki..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgd Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.clinternal / 10.10.1.* 31.05.02, 13:53 Rzecz dzieje sie pare lat temu - moi znajomi są na nartach gdzies w Tatrach. W pewnym momencie taki widok: z niewielkiego lasku wyjechała pani w pozycji 'kucznej', z gołą pupą (kombinezon opuszczony do kolan) i z piskiem (i podobno wrzaskiem: 'ja jade') przmknela obok nich gdzies w dół. Nieszczęsna chciała zrobic siku - i ustawila się wzdłuż stoku ;) Odpowiedz Link Zgłoś