szubad
21.04.10, 12:19
w pewnej z pozoru niepozornej książeczce wyczytałam właśnie równie pozornie niepozorną maksymkę i nagle poczułam się jak rażona palcem bożym w sam środek źrenicy trzeciego oka, Pan wie. Aż mię zatchło.
"Lepiej spaść z obłoków niż z trzeciego piętra"
nosz nie dość ze głębokie to cały czas leżało na samym wierzchu!
nie wiem czy istnieje pogodniejszy plasterek na ot(d)arcia ze złudzeń :-)
to wkładam do apteczki zakładowej i lecę szukać jakiejś ekonomicznej i energooszczędnej koncepcji obiadowej