Dodaj do ulubionych

Nius od znajomej

06.05.04, 15:06
'Ponieważ lubisz mowę urzędową na 100% zachwyci Cię fakt, że w Unii będą
towary, które porzebują świadectwa zdolności do lotu. Niestety, nie
wyjaśniono jakie to będą towary. Czy ktoś ma jakieś propozycje? Czy może to
na przykład dotyczyć pantofla, którym ktoś rzuci?'
Obserwuj wątek
    • czarnajagoda Re: Nius od znajomej 06.05.04, 15:12
      lotka od badmingtona???
      • anchan Re: Nius od znajomej 06.05.04, 15:30
        talerze, dywany, myśli, Holendrzy...
        • millefiori Re: Nius od znajomej 06.05.04, 15:38

          Klonice, siekiery, pily lancuchowe, kartki,
          • czarnajagoda Re: Nius od znajomej 06.05.04, 15:57
            w każdym razie pingwiny nalezy wykluczyć...
            aha, a czy zdolność do latania to to samo co zdolność do odlotów???
            bo miałam kiedyś taką kartkę: stoją 2 pingwiny - pod jednym podpis: nielot, a
            drugi w łapce-skrzydełku trzema skręta a gęda jego się cieszy - i podpis:
            odlot...
    • vaud Re: Nius od znajomej 06.05.04, 20:08
      leciwe panie i leciwi panowie...?
      • millefiori tez poprosze o licencje 06.05.04, 20:28

        Millefiori
        • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 20:29

          Bo widze, ze calkiem nielegalnie latam, a anim planetnik, ani latawica, ani
          polatucha.
          • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 20:45
            Polatuchy maja wdzieczne faldki pod pachami.
            • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 20:46

              Te nocne zwlaszcza musza.
              Wyplul mnie serwer, wiec troche sie zmielam.
              • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 21:09
                sluze nowym, nieuzywanym zelazkiem!
                • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 21:10

                  Na pare?
                  • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 21:58
                    millefiori napisała:

                    >
                    > Na pare?

                    ----> na sto par! I wszystkie pary tancza!
                    • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:01

                      To poprosze! I rrrrrond! I passee! I pas de quatre! I taniec malych labedzi!
                      Juz mi sie piora prostuja!
                      • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:11
                        Z deska czy bez deski? ( znaczy o parkiecie mowa)
                        • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:13

                          Dzieki, mam klepki. Moze nie wszystkie, ale debowe.
                          • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:23
                            tu puszysta, jasna wykladzina. Nie przepadam. Rodzina astmatyczna. Ot, co.
                            • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:25
                              No to masz:
                              klimatyzacja +wykladzina + klimat od Delawaru na poludnie =
                              (z przeproszeniem) choralne smarki i charki
                              • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:33
                                Jak bys tu byla. Serdecznie zapraszmy pomimo!
                                • millefiori Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:35

                                  2 lata w Delawarze, zwanym nieoficjalnie Sinus State, tez z moketem i
                                  klimatyzacja.
                                  A dziekuje, z przyjemnoscia przybede, a zjade w tym roku do W pewnikiem.
                                  • vaud Re: tez poprosze o licencje 06.05.04, 22:43
                                    Good, bedziem dziac wespol w zespol.
                                    • millefiori Re: tez poprosze o licencje 07.05.04, 08:17

                                      To juz druty ostrze.
                                      • vaud Re: tez poprosze o licencje 07.05.04, 08:33
                                        a nie zapomnij szydelak wszystkich rozmiarow. Obdziergamy chusteczki na ten
                                        przyklad, albo inne kolnierzyki.
                                        • millefiori Re: tez poprosze o licencje 07.05.04, 09:03

                                          Przedze mam tez dowiezc? A trame masz, zeby jeszcze co po drodze podhaftowac
                                          krzyzykami slaskimi?

                                          Co mi znowu przypomina obrazek z dziecinstwa: dawno temu, kiedy w miescie P
                                          jeszcze w metrze byly lawki drewniane, to rodowite Francuzki podrozowaly z
                                          robotkami recznymi: motek pod pacha i sztrykowaly w drodze na drutach.
      • brezly Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 09:07
        Od tej samej znajomej:

        'Akta żywe w przerażającym tempie tyją, a następnie rozmnażają się przez
        pączkowanie, akta martwe leżą odłogiem, do momentu, gdy któremuś idiocie nie
        wpadnie do głowy, żeby je ożywić. I cała zabawa zaczyna się na nowo. Ktoś kiedyś
        mi tłumaczył, że akta żyją tylko 5 lat, ale zaczynam podejrzewać, że to była
        tylko taka zmyłka. Akta są wieczne.'

        Kocham caly swiat jak cos takiego czytam:-)) 'I tak warto zyc'
        • millefiori Re: Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 09:17

          5 lat to zmylka, stosowana przez archiwistow dla zmydlenia oczu. Archiwalia
          zyja dopoki ktos z nich korzysta, czyli fizycznie: dokad sie nie rozleca lub w
          proch nie obroca z przyczyn powolnego lub szybkiego utleniania (np. spalenie).
          I tak czesc z nich niezle sie miewa, majac przdedluzone zywoty na
          mikrofilmach, mikrofiszach, a ostatnio na CD.
          • vaud Re: Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 20:13
            to juz zakrawa na niesmiertelnosc!
            • millefiori Re: Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 20:51

              I po to sa archiwa
              • vaud Re: Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 21:41
                W Szwajcu pare lat temu kazdy mial na policji swoja teczke. Nielegalnie i z
                donosicielstwa, ale rowniez z podsluchow i inwigilacji. Jak bomba z tym
                wybuchla, udostepniono publicznosci kartoteki i bylo przykro, bo brat na brata(
                chociaz nazwiska informatorow pracowicie zamazano); no ale juz w Biblii... A
                potem nastapilo najlepsze: publicznosc domagala sie zunicestwienia owych
                papierow, historycy bronili historii, a rzad milczal ( bo juz sie pokajal) No i
                guess what: nikt nie wie, co sie dalej stalo z tymi dokumentami. Mozna sie
                domyslic, ze jak byly, tak sa. Amen.
                • brezly Re: Tytulem wyjasnienia 07.05.04, 22:14
                  Hehe, ja do dzis w domu mam tamonejszy Livret pour l'etranger czy
                  auslanderausweis. Kraik jest pod tym wzgledem zupelnie niewyjety.
                  I w dziedzinie denucjowania sie nawzajem. Usgecichnet:-0
                  • vaud Re: Tytulem wyjasnienia 08.05.04, 17:29
                    Gdzie i kiedy byles w Szwajcu? Moze sie okaze, ze w tym samym miejscu w tym
                    samym czasie; jak mi sie to juz nieraz zdazylo stwierdzic z roznymi pozniej
                    poznaznymi ludzmi. ;-))
                    • brezly Re: Tytulem wyjasnienia 09.05.04, 19:54
                      1992, 1993-4, Fribourg.
                      • vaud Re: Tytulem wyjasnienia 09.05.04, 21:29
                        brezly napisał:

                        > 1992, 1993-4, Fribourg.

                        ---> to ja wtedy bylam w Zug
                        • brezly Re: Tytulem wyjasnienia 09.05.04, 21:35
                          Aha, to ten kantun co w moim mnemotechnicznzm kodzie opanowywania nazw kantunow
                          byl za Glarus. Glarus, Zug, Obwalden, Niedwalden, duzo tego bylo, kurcze. A
                          polSzwajcar jest 1/2 Romand czy 1/2Szwicerdicz?
                          • vaud Re: Tytulem wyjasnienia 10.05.04, 00:32
                            brezly napisał:

                            > Aha, to ten kantun co w moim mnemotechnicznzm kodzie opanowywania nazw
                            kantunow
                            > byl za Glarus. Glarus, Zug, Obwalden, Niedwalden, duzo tego bylo, kurcze. A
                            > polSzwajcar jest 1/2 Romand czy 1/2Szwicerdicz?

                            -----> 1/2 Szwizerdicz
      • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 20:52
        vaud napisała:

        > leciwe panie i leciwi panowie...?

        Podlotki?
        • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 20:57
          ewakurz napisała:

          > vaud napisała:
          >
          > > leciwe panie i leciwi panowie...?
          >
          > Podlotki?
          Podfruwajki?

          PS: A w Szwajcu loty jak byly niskie, tak i som....
          • brezly Re: Nius od znajomej 09.05.04, 21:04
            Podfruwajki i podlotki dopiero sa na etapie wyrabiania certyfiaktu.
            A w Szwajcu za moich czasow to referendowali czy kupic 36 Hornetow F-18A, co dwa
            najbardziej odlegle w linii prostej punkty w tzm pieknym kraju w osiem minut
            przelatuja, ale jak maja skrecic to juz musza za granice. Ale jak pamietam
            baloniarstwo tam rozwiniete.

            Witam, czy kolezanka?kolega jest przelotem czy tez jut osoba bywala na tym forum.

            Gladzac szperklapy, jako pelniacy z braku kogo godniejszego honory domu.
            B/Y
            • vaud Re: Nius od znajomej 09.05.04, 21:34
              brezly napisał:

              > Podfruwajki i podlotki dopiero sa na etapie wyrabiania certyfiaktu.
              > A w Szwajcu za moich czasow to referendowali czy kupic 36 Hornetow F-18A, co
              dw
              > a
              > najbardziej odlegle w linii prostej punkty w tzm pieknym kraju w osiem minut
              > przelatuja, ale jak maja skrecic to juz musza za granice.

              --------> tak i kazdy pilot ma potem samolocik na parkingu przed domem, bo
              helwecka armia jest organizowana systemem milicji- z bronia i mundurkiem w domu
              na kazde zawolanie..;-)))


              Ale jak pamietam
              > baloniarstwo tam rozwiniete.

              -------> w chateau d'Oex , a robienie w balona wszedzie indziej...

              >
              > Witam, czy kolezanka?kolega jest przelotem czy tez jut osoba bywala na tym
              foru
              > m.
              >
              > Gladzac szperklapy, jako pelniacy z braku kogo godniejszego honory domu.
              > B/Y
            • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 21:52
              brezly napisał:

              > Podfruwajki i podlotki dopiero sa na etapie wyrabiania certyfiaktu.
              > A w Szwajcu za moich czasow to referendowali czy kupic 36 Hornetow F-18A, co
              dw
              ------>TAK BYLO, na glowy helweckich przodkow!
              Twraz zas debatuja nt "Z pustego i samolot nie naleje", czyli o ile zmniejszyc
              emerytury, ulzyc podatkom milionerow i przedluzyc czas pracy do emerytury tym,
              co ne moga inaczej. Nazwali to le paquet fiscal.
              > a
              > najbardziej odlegle w linii prostej punkty w tzm pieknym kraju w osiem minut
              > przelatuja, ale jak maja skrecic to juz musza za granice. Ale jak pamietam
              > baloniarstwo tam rozwiniete. --->Owszem, a nawet Balooniarstwo. I ciagle w
              sile obrasta :-D
              >
              > Witam, czy kolezanka?kolega jest przelotem czy tez jut osoba bywala na tym
              foru
              > m.
              > ---> Kolezanka. Rowniez witam i wyjasniam: nowa (=/= swieza), z nadzieja, ze
              raczej na dluzsza eskale niz przelotem.
              > Gladzac szperklapy, jako pelniacy z braku kogo godniejszego honory domu.
              ---> Alez nikogo godniejszego!... Coz za imponujaca skromnosc ;-)

              PS: czymz sa szperklapy?
              > B/Y
              • brezly Re: Nius od znajomej 09.05.04, 22:01
                ewakurz napisała:

                > > ---> Kolezanka. Rowniez witam i wyjasniam: nowa (=/= swieza), z nadziej
                > a, ze
                > raczej na dluzsza eskale niz przelotem.

                Aha, to zapraszamy w progi. Nadajesz z Konfederacji? A trafials po sladach
                niedzwiedzich lap?

                > > Gladzac szperklapy, jako pelniacy z braku kogo godniejszego honory domu.
                > ---> Alez nikogo godniejszego!... Coz za imponujaca skromnosc ;-)

                Z definicji. Sam bylem do pelnienia honorow.

                >
                > PS: czymz sa szperklapy?

                Ha, takie cos odziezowe (moga byc z dzianiny) za co sie lapie w chwilach
                podziwu, podnioslosci, zachwytu i temu podobnych. Pozytywne emocje z nutka
                niedowierzania wlasnym oczom tym wyrazam.




                > > B/Y
                • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 22:18
                  brezly napisał:

                  > ewakurz napisała:
                  >
                  > > > ---> Kolezanka. Rowniez witam i wyjasniam: nowa (=/= swieza), z na
                  > dziej
                  > > a, ze
                  > > raczej na dluzsza eskale niz przelotem.
                  >
                  > Aha, to zapraszamy w progi. Nadajesz z Konfederacji? A trafials po sladach
                  > niedzwiedzich lap?---->tak. Tropili, Gryzli i Strielali.
                  >
                  > > > Gladzac szperklapy, jako pelniacy z braku kogo godniejszego honory do
                  > mu.
                  > > ---> Alez nikogo godniejszego!... Coz za imponujaca skromnosc ;-)
                  >
                  > Z definicji. Sam bylem do pelnienia honorow. ------->??? Pani Domu? Maître
                  d'hôtel? Cialo dyplomatyczne? Czy nie za duzo pytan naraz, Wysoki Sadzie?
                  >
                  > >
                  > > PS: czymz sa szperklapy?
                  >
                  > Ha, takie cos odziezowe (moga byc z dzianiny) za co sie lapie w chwilach
                  > podziwu, podnioslosci, zachwytu i temu podobnych. Pozytywne emocje z nutka
                  > niedowierzania wlasnym oczom tym wyrazam.
                  --->Ciagle nie wiem. Rzeklabym: klapy, ale za owe sie chyba lapie wroga, zeby
                  onym potrzasnac i nawrzucac onemu roznych. A z podziwu, podnioslosci itp
                  osobiscie lapie sie za glowe. A nie mam z dzianiny. To jednak klapy?

                  ps-dziekuje za honory domu.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > > > B/Y
                  • brezly Re: Nius od znajomej 09.05.04, 22:32
                    ewakurz napisała:


                    > > Z definicji. Sam bylem do pelnienia honorow. ------->??? Pani Domu? Maî
                    > tre
                    > d'hôtel? Cialo dyplomatyczne? Czy nie za duzo pytan naraz, Wysoki Sadzie?

                    Nie, moze byc. Znaczy: wiele nas tu nie ma, taka koperatywa, prawie firma
                    rodzinna (dwie parY bliznikow plci obojga), kazden sie czuje odpowiedzialny.
                    Zalozycielki nie ma poki co, naszej Tkaczki Demiurgicznej, Osnowarka tez gdzies
                    daleko, ja sie paletalem, wiec powitac chcialem i na maniery mnie wzielo, miast
                    z paluchem w gebie patrzec jak kto nowy zajechal. Brata nie ma, Vaud sie
                    pojawila, siostry jej nie ma, bo w Budzie.

                    Wiec tak: hotel nie, bo tu zaklad pracy, pani domu nie, bo za duza roznica plci,
                    cialo dyplomatyczne - he he, no chyba tez nie bardzo. Jak juz musisz mnie jakos
                    miejscowic to proponuje potrakatowac jako Pierwszego Napotkanego Miejscowego
                    Prostego Czlowieka
                    > --->Ciagle nie wiem. Rzeklabym: klapy, ale za owe sie chyba lapie wroga, zeb
                    > y
                    > onym potrzasnac i nawrzucac onemu roznych. A z podziwu, podnioslosci itp
                    > osobiscie lapie sie za glowe. A nie mam z dzianiny. To jednak klapy?

                    Tak, ale szper-. Moze jedna z siostr lepiej wytlumaczy.
          • vaud Re: Nius od znajomej 09.05.04, 21:30
            Jak nas kolezanka namierzyla? Suwmiarka?
            • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 21:57
              Suwmiarka. I fakt, ze potomnosc miala aktywne 72 godziny, wiec dala spokoj. A
              kolezanka nie za kierownica bolida, ino dzierga?
              • vaud Re: Nius od znajomej 09.05.04, 22:32
                ewakurz napisała:

                > Suwmiarka. I fakt, ze potomnosc miala aktywne 72 godziny, wiec dala spokoj. A
                > kolezanka nie za kierownica bolida, ino dzierga?

                -----> bolid zajety przez slubnego i potomstwo, to przycupuje na chwilke i
                dziam prawe lewe.
                • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 23:00
                  vaud napisała:

                  > ewakurz napisała:
                  >
                  > > Suwmiarka. I fakt, ze potomnosc miala aktywne 72 godziny, wiec dala spokoj
                  > . A
                  > > kolezanka nie za kierownica bolida, ino dzierga?
                  >
                  > -----> bolid zajety przez slubnego i potomstwo, to przycupuje na chwilke i
                  > dziam prawe lewe.
                  >
                  > Skarpetki z palcami 5sztuk. To moze mi wyluszczysz, dlaczego klapy sa szper-?
                  Bo nie usne i sie do roboty spoznie. A gdziez slubny potomstwo skidnapil?
                  • brezly Re: Nius od znajomej 09.05.04, 23:12
                    Szperklapy sa przy ancugu. Bynajmniej te za ktore ja sie lapie.
                    • ewakurz Re: Nius od znajomej 09.05.04, 23:29
                      No to juz alles klar. Znaczy, moge szlafen, zeby jutro richtig do arbajtu
                      schnell.
                      Bardzo elitarnie tu u Was, Towarzysze dziergacze. Klaniam sie fpas i milej
                      nocy/dnia winszuje.

                      Szwajcarko Z, odcinam z paska.
                      • millefiori Re: Nius od znajomej 10.05.04, 00:03

                        Wychynelam z Budy, a tu juz ciemno...
                      • vaud Re: Nius od znajomej 10.05.04, 00:30
                        F pszerwie bylam ogladac mieszkanie, co to sie do niego jutro przeprowadzamy.
                        Na szczescie jest ono wizawi, to nie czeba bedzie daleko bambetli targac.
                        Lazienki som dwie to skonczom sie bitwy poranne o wchodek do wychodka.
                        • millefiori Re: Nius od znajomej 10.05.04, 08:02

                          Znaczy w standard trzech bedrumow cie wrzucilo? Mokety czy posadzki?
                          • vaud Re: Nius od znajomej 17.05.04, 16:19
                            millefiori napisała:

                            >
                            > Znaczy w standard trzech bedrumow cie wrzucilo?
                            ----> yhy

                            Mokety czy posadzki?
                            ---> mokety, niestety
                  • vaud Re: Nius od znajomej 10.05.04, 00:27
                    ewakurz napisała:

                    >> >
                    > > -----> bolid zajety przez slubnego i potomstwo, to przycupuje na chwilk
                    > e i
                    > > dziam prawe lewe.
                    > >
                    > > Skarpetki z palcami 5sztuk. To moze mi wyluszczysz, dlaczego klapy sa szpe
                    > r-?

                    ----------> z klapami do do Brezlego, bo ja tez ani-ani.


                    > Bo nie usne i sie do roboty spoznie. A gdziez slubny potomstwo skidnapil?

                    -------> najsampierw to na szkolny placyk zabaw ( jakas mile stad), a potem
                    oddac DVD obejrzane w weekend. Tymczasem przyszlo chinskie jedzenie i pachnie
                    sobie w przedpokoju w najlepsze. Mniam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka