Dodaj do ulubionych

A może sport ekstremalny?

13.11.04, 22:05
Co tam piłka kopana!

Stań przed lustrem i zapytaj siebie czy robisz w życiu właśnie to, co chcesz
robić? Zastanów się czy czerpiesz ze swojej pracy satysfakcję. Nie
satysfakcjonuje Cię to, co robisz, nie bawi Cię siedzenie za biurkiem, a może
nowa kadrowa szczerzy na Ciebie swoje złote ząbki? Chcesz uciekać przez okno?
Nie ma sprawy. Nie zapomnij o spadochronie, to będzie Twój pierwszy skok B.A.S.E.

Kto z Was skakał ze spadochronem?
Obserwuj wątek
    • ormond Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 01:33

      > Kto z Was skakał ze spadochronem?

      Skok wewnatrz siebie wymaga wiecej odwagi... bo nie ma spadochronu.
      • all2 Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 01:42
        Ormond nie wstydź się, że nie skakałeś. Ja też nie :)
        • ormond Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 07:59
          all2 napisała:

          > Ormond nie wstydź się, że nie skakałeś. Ja też nie :)

          ...bys sie zdziwil...
          • all2 Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 14:12
            No to żem się zdziwił ;)
    • wolny_wilk Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 13:20
      gap_miejski napisał:

      > Kto z Was skakał ze spadochronem?

      Jeszcze nie miałem przyjemności. Alem wciąż młody i głupi, więc wszystko
      jeszcze przede mną. :)
    • aand Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 16:16
      Ja w wojsku rzucałem bojowym granatem. Chyba wolałbym skok na spadochronie. Ale
      potem rozmawiałem z kuzynem który był w Czerwonych Beretach - powiedział że też
      jak rzucał to mało w portki nie narobił ;)
    • anahella Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 16:30
      gap_miejski napisał:

      > Stań przed lustrem i zapytaj siebie czy robisz w życiu właśnie to, co chcesz
      > robić?

      Oczywiscie ze nie! Ja chce byc szczesliwym emerytem!

      > Zastanów się czy czerpiesz ze swojej pracy satysfakcję.

      Tak, ale tylko wtedy gdy koncze o 17.00. 17.05 i pozniejsze godziny wyjscia nie
      sa satysfakcjonujace.

      > Nie
      > satysfakcjonuje Cię to, co robisz, nie bawi Cię siedzenie za biurkiem,

      Na szczescie mam duzy monitor, za ktorym mozna sie schowac. Poza tym pomaga mi
      w pracy kilka giga empetrojek i sluchawki.

      > a może
      > nowa kadrowa szczerzy na Ciebie swoje złote ząbki?

      Eeeee nasze kadrowe sa spoko. Ladne, usmiechniete i eleganckie.

      > Chcesz uciekać przez okno?

      A wiesz, ze czasem tak? Za oknem u mnie w pracy jest ladny trawniczek, laweczka
      i plac zabaw. Nie raz chcialoby sie usiasc na laweczce, wyciagnac butelczyne i
      zagryzc lyk winka bulka z bialym serem. A po konsumpcji zjechac na zjezdzalni.

      > Kto z Was skakał ze spadochronem?

      Chetnie bym skoczyla, ale pod warunkiem ze bylby to skok o tyczce;)
      • habitus Re: A może sport ekstremalny? 14.11.04, 21:44
        Dziecko me Jurek, po zdanym egzaminie na pływaka podwodnego, ciągnąc płetwy po
        ziemi i szczękając zębami: Mamamamo, akolega mi mó..mó..wił, że jest kurs
        spadochronowy. Popozwolisz mi? Wiedziałem, że nie....
        • habitus Re: A może sport ekstremalny? 19.11.04, 22:39
          Komentarz Ali z WF na studiach: "Babka, to prowadzi tak jakby prowadziła kabaret
          z udziałem publiczności. Te żarty: "Madam, ruchy, oddychamy, oddychamy..." :))))
          • wolny_wilk Re: A może sport ekstremalny? 21.11.04, 16:54
            habitus napisała:

            > Te żarty: "Madam, ruchy, oddychamy, oddychamy..." :))))

            Mi bardziej odpowiada podejście mojego magistra od wf ;). Mam zwolnienie na ten
            semestr. Z tego wynika, że, aby zaliczyć wf, muszę teoretycznie nie dość, że
            siedzieć na każdych zajęciach to i referat napisać. Pan magister załatwił nas z
            kolegą tak: "Po co referat? Jeszcze nie daj Boże będę go musiał przeczytać!" A
            potem - "No gdzie pan stawia tę kreskę! (na liście obecności, bo u nas każdy
            odhacza się sam) No gdzie! No czemu tylko jedną! No wstawi pan we wszystkie
            pola! Do zobaczenia na ostatnich zajęciach." :)
    • aanneett Re: A może sport ekstremalny? 15.11.04, 23:15
      gap_miejski napisał:

      > Kto z Was skakał ze spadochronem?

      ... z sygnaturki wnioskuję, że ty próbowałeś :)
      _______________________________________________________
      "Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie."
    • all2 Re: A może sport ekstremalny? 20.11.04, 21:45
      Aktualnie najpopularniejszym sportem ekstremalnym jest jazda po mieście.
      • wolny_wilk Re: A może sport ekstremalny? 21.11.04, 16:55
        all2 napisała:

        > Aktualnie najpopularniejszym sportem ekstremalnym jest jazda po mieście.

        W opancerzeniu? I co to za sport ekstremalny. Phi. Przechodzenie przez ulicę to
        dopiero hardkor. :)
        • all2 Re: A może sport ekstremalny? 22.11.04, 01:50
          A to, to już nawet nie hardkor, tylko całkiem horror show... ale jak się włączy
          wycieraczki to można jechać dalej ;)
          • wolny_wilk Re: A może sport ekstremalny? 22.11.04, 13:09
            all2 napisała:

            > A to, to już nawet nie hardkor, tylko całkiem horror show... ale jak się
            > włączy wycieraczki to można jechać dalej ;)

            A jak pieszy nie daj Boże miał pod ubraniem zbroję? Toż to lakier bezczelnie
            porysuje! Jestem oburzony! :)
            • all2 Re: A może sport ekstremalny? 22.11.04, 19:51
              E tam. Mój superterenowy pojazd jest zahartowany w bojach i takich drobiazgów
              się nie boi :) Zbroje to pryszcz. Gorzej, ż eniektórzy piesi zachowują się tak,
              jakby mieli opuszczone przyłbice :(
              • ralston Re: A może sport ekstremalny? 22.11.04, 19:56
                A w każdym razie - zakute łby ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka