Dodaj do ulubionych

dreszcz na plecach.....

19.11.04, 22:48
wątek specjalnie dla Brotonka : )
Obserwuj wątek
    • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 22:52
      to co z tymi dreszczami? bo ja nie wiem, uśmiechac się, czy nie?
      • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 22:54
        ... jeny - no jasne - uśmiechaj się w poczuciu ...
        • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 22:56
          broton napisał(a):

          > ... jeny - no jasne - uśmiechaj się w poczuciu ...

          ...w poczuciu winy..za dreszcze ; )
          • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 22:59
            ... czujesz się winna - swych dreszczy ... coś nie tak ...
            • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:01
              ....nie swych...Twych dreszczy...ale nie czuję się winna...w końcu - uśmiecham
              sie tylko : )
              • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:04
                moje dreszcze - moje zmartwienie - nawet jeśli na Twój widok - nie musisz się
                czuć winna ...

                ... a że drżę - to chyba oczywiste ....
                • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:05
                  ......może z zimna? ; )
                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:06
                    ... z zimna też ...
                • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:06
                  ... uśmiechnij się jeszcze ...
                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:10
                    ..no dobrze : ))))))))))))))))))))))
                    • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:11
                      ... nazbyt wirtualny ten uśmiech ...
                      • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:12
                        ....narazie wirtualny: )

                        a niedługo może realny....



                        a dlaczego nie było Cię w czwartek na winie?
                        • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:18
                          ... to przykre - byłem służbowo we Wrocławiu - wruciłem dość późno - ale
                          wracając zajechałem do żanta kupiłem trzy bożole nuvo , z czego dwie wypiliśmy
                          z moja kobietę ( syn się też podłączył ) - tak że święto było - może
                          kameralne ... ale zawsze ...
                          • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:19
                            ... ostatnimi czasy jakiś ciężki ten czas ...
                          • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:20
                            ...to w sumie miłe....u Eexxa też było kameralni...mało osób przyszło...troche
                            byłam zawiedziona...ale nie zawsze musi być hucznie
                            • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:23
                              ... rozumiem , iz najbardziej brakowało Ci mnie ...
                              • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:28
                                oczywiście!!! nie miałam o kogo się ocierać i mruczec....Eksik chyba się mnie
                                boi ; )))
                                • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:32
                                  ... no nie powiedziałby , że dotychczas się ocierałaś , ale traktuję to to
                                  jako słuszną deklarację ....
                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:34
                                    ...nie mogłam sie ocierac o Ciebie przy Twojej małżonce....nie wypada ; )
                                    • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:37
                                      ... no dobra jesteś usprawiedliwiona - następnym razem postaram się byc sam -
                                      zobaczymy ...
                                      • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:40
                                        ...wystawiasz mnie na próbę? ; )))
                                        • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:41
                                          ... sama chciałaś ...
                                          • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:43
                                            .... OK , idę spać ...
                                            • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:45
                                              ..słodki snów : ))))))))))))))))
                                              • broton Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:47
                                                ... niech mi ktoś przypomni słowa pisenki Niemena " dobranoc ..."
                                                • columbia Re: dreszcz na plecach..... 19.11.04, 23:49
                                                  ...niestety nie znam : (


                                                  ale mruczanki są mi nieobce... ; )
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 20.11.04, 16:55
                                                    ... "dobranoc" - fragmencik ...
                                                    www.vivid.pl/php/plyta_my.php3?nr=13021549

                                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 20.11.04, 18:49
                                                    ...miłe...
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 20.11.04, 19:17
                                                    .. nie mów że nie znasz...
                                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 20.11.04, 19:24
                                                    nie znam...Niemena nie znam prawie wogóle...
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:02
                                                    ... ech ta młodzież ...
                                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:05
                                                    ....ale znam Breakout... ; )
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:12
                                                    ... no ... zawsze coś ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:05
                                                    no wiedzisz takie czasy
                                                    ja też akurat tej piosenki nie znałam...
                                                    mam dużo płyt N, może sobie jakąś puszczę?
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:13
                                                    ... muszę pogadać EExxem , żeby wzioł pod uwagę taki repertuar w ufo ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:16
                                                    myślisz, że by pasował do wystroju?
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:19
                                                    ... każda muzyka pasuje do każdego wystroju ... wyobrażam sobie nawet koncert
                                                    metaliki w Łańcucie ...
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:16
                                                    ... jestem strasznie zmordowany - miałem wczoraj kolacyjkę ze starym
                                                    przyjacielem ... jeśli nas czytasz - pozdrawiam Ted ...

                                                    ... opowiadałem mu o naszych spotkaniach - zazdrościł nam ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:27
                                                    czyli jest czego!!
                                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:29
                                                    Czy Twój kolega Ted ma nicka? ; )
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:39
                                                    ... nie ma nica i raczej rzadko zagląda na forum ..
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:40
                                                    ... kinia jak możesz ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:43
                                                    co jak mogę?
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:44
                                                    ... powątpiewać w sens tego forum i sens spotkań ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:49
                                                    alez to nie było stwierdzenie powątpiewające, tylko potwierdzające
                                                    jakżebym śmiała...
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 13:57
                                                    ... no - wróciłaś mi wiarę w Ciebie ...
                                                  • broton Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 22:31
                                                    ... dreszcz na plecach -
                                                    - przy takiej pogodzie ...
                                                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 22:49
                                                    ja od 48 godzin nie byłam poza domem
                                                    tu mi ciepło
                                                  • columbia Re: dreszcz na plecach..... 21.11.04, 22:57
                                                    a ja od rana przy komputerze....już mnie oczy bola...
    • broton Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 12:27
      ...ach Colu , te Twoje kolana ...
      • tempe Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 13:30
        przypomniało ci się po miesiącu?
        • gradufka Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 14:43
          Przez miesiac na nie patrzyl, i dopiera teraz z oniemienia otrzezwial.
          • tempe Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 15:25
            przez miesiąc nie patrzył i teraz ocknął się bo wieczorem zobaczy

            cześć
            jak się miewasz
            i czy dreszcz na plecach?
            • gradufka Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 15:50
              Kleszcz na plecach- wielki garb.
              Od trzech dni remont w domu.
              Hydraulik szaleje w lazience.
              O wanne i kibelek trzeba zebrac u sasiadow.
              Jednym z sasiadow jest gluchoniemy chlopak.
              Porozumienie sie z nim jest fascynujaym doswiadczeniem.
              Oboje mowimy i rozumiemy mowe zle.

              • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:00
                a wciąż jesteś na obczyźnie??
              • tempe Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:03
                rozumiem
                hydraulik ma deszcz na plecach
                wanne i kibelek chcesz zabrac sasiadom
                z których jeden nieważne jest jakiej narodowości
                bo mówi bardzo źle
                ważna za to płeć i chęć dogadania się

                jeśli coś przekręciłem to przepraszam
                bo to moja wina ze się zdecydowałem na przekręty
                • gradufka Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:14
                  Przerwe z obczyzny zrobie sobie dopiero w okolicy swiat wiosennych.
                  Tempe, zrozumiales wszystko doskonale, ja po prostu mam klopoty z formulowaniem
                  wypowiedzi, ale ty czytasz w moich myslach.
                  Mam nadzieje, ze nie ma deszczu na plecach, bo to by moglo znaczyc, ze sobie
                  robi prysznic w mojej wannie, czego ja nie wiem, bo go nie widze.
                  Jak sie zebra o lazienke to plec rzeczywiscie moze byc wazna, np. w przypadku
                  obustronnego btraku czasu (oboje musimy wyjsc za 10 minut) i konieczniosci
                  rownoczesnego korzystania z lazienki.
                  Dostalam nawet klucz od mieszkania sasiadow. Dzis jednak hydraulik ma
                  skonczyc... Szczescie trwa tak krotko.
                  • tempe Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:28
                    mam nadzieję że przeświadczenie że czytam w Twoich myślach nie przeszkodzi Ci w
                    dalszym formułowaniu na piśmie
                    jeśli nie ma deszczu w plecach to moze mieć wiatr w oczy i skonczy później
                    zresztą słyszałem ze w hiszpanii tak właśnie się dzieje, dziwie się więc że
                    ktokolwiek z was m u s i wyjść za dziesięć minut - zostań jeszcze chwilę
                    jeśli chodzi o zebra w łazience to niech hydraulik sobie zachowa kaloryfer -
                    w polszcze były bardzo potrzebne jeszcze rok temu

                    a masz dolce far niente? /że się pochwalę znajomością zwrotu, że piniondz
                    amerykański na nic
                    • tempe Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:33
                      poniewczasie przyszło mi do głowy
                      że może chodzi o wyjście z łazienki
                      zwłaszcza gdy czas remontu
                      więc jak?
                      siedzicie z komputerem internetem na kolanach w kibelku
                      na to przychodzi hydraulik i mówi że musi skonczyć dzisiaj
                    • gradufka Re: dreszcz na plecach..... 29.12.04, 16:43
                      Wolalabym zeby nie mial wiatru w oczy.
                      Sasiedzi maja beznadziejna pseudowanne.
                      To prawda, to ze ktos musi wyjsc za dziesiec minut tu moze oznaczac, ze
                      powinien byl juz wyjsc pol godziny temu.
                      Dolce far niente ostatnio nie mam, a jesli juz to tylko w przeswitach, za to
                      sie nie nudze... (Przyznaje, ze nie moglam sie pochwalic znajomocia i musialam
                      pytac Kopalinskiego on-line, za to teraz juz wiem)


                      • gradufka Na poniewczasie 29.12.04, 16:50
                        Byles blisko.
                        Hydraulik szumi woda pietro wyzej. Czyli u mnie.
                        Ja na kiblu z komputerem na kolanach. Ronie lzy, bo zaraz musze wyjsc. Komputer
                        sypie iskry. To od lez.
                        On (nie hydraulik!) w pseudowannie. Patrzy na mnie. Widzi ze placze. Tlumacze
                        dlaczego. Nie rozumie bo nie slyszy. Pelen dramatyzm.
                        • tempe a to wszak pierwszy akt 29.12.04, 17:03
                          w drugim
                          mówicie źle słyszycie źle
                          wyżej hydraulik klnie
                          wchodzi ktoś aby wyjść mógł ktoś ślizga się coś
                          wycie
                          szelest
                          szum
                          hydraulik wyżej robi bum
                          spuszczana deska gruchocze komputer co skrzył
                          apogeum
                          ściskamy pośladki ze wszystkich sił
                          • broton Re: a to wszak pierwszy akt 29.12.04, 17:50
                            ...mylicie się -o kolanach jest a'propos wczorajszego posta ...
                            • columbia Re: a to wszak pierwszy akt 29.12.04, 18:12
                              a ja pakuje kolana w rajstopy popijajac zakupiony właśnie ballantines.....
                              • columbia kolejna postać dramatu 29.12.04, 18:15
                                columbia napisała:

                                > a ja pakuje kolana w rajstopy popijajac zakupiony właśnie ballantines.....
                                występuje tu jako postac dramatyczna - stara panna alkoholiczka z tłumem
                                adoratorów, z których zaden nie jest odpowiedni dla podstarzałej i podupadłej
                                rodziny......wychudzona, we wzorzastych rajstopach ide oczywiscie do baru pić i
                                podrywac małoletnichniezawszegentelmenów.....
                                • tempe Re: kolejna postać dramatu 29.12.04, 18:31
                                  dobrze że ich nie zapakowałaś w gazetę
                                  mogłabyś nie pakować; na miejscu
                                  idziesz na spotkanie z Brotonem

                                  widzowie telenoweli zagłosowali - jesteś ulubioną postacią
                                  po hydrauliku

                                  ps. czy balantines też idzie na spotkanie?
                                  • columbia ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:35
                                    ale mam nadzieję, że Ty będziesz....czekamy w ufo przy barze....
                                    • tempe Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:40
                                      errata: przed hydraulikiem - jak mogłem się tak pomylić

                                      nie zdecydowałem sie ale na 20 sie nie wyrobię
                                      jak was poznam później?
                                      ha
                                      • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:42
                                        wypijcie za mnie Martini z tonikiem!
                                        szlag mnie trafia że nie mogę przyjść
                                        • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:47
                                          na malutki momencik?....ja też nie posiedze długo...jutro mam spotkanie o 13.
                                      • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:43
                                        a na która się wyrobisz?...moze poczekamy na Ciebie w ufo
                                        • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:48
                                          tempe, columbii nie sposób nie rozpoznać!!
                                          • columbia Kiniu, 29.12.04, 18:52
                                            jednak to z Toba tworze najbardziej rozpoznawalny duet świata! ; )))
                                            • pinkpanther Re: Kiniu, 29.12.04, 18:54
                                              a jakże!
                                              • columbia Re: Kiniu, 29.12.04, 18:57
                                                to może jednak się skusisz? ; )))
                                                • pinkpanther Re: Kiniu, 29.12.04, 18:58
                                                  nie mogę, jeżeli chcę przeżyć do Sylwestra (a zwłaszcza do Nowego Roku, kiedy
                                                  wraca IKzP)
                                              • pinkpanther Re: Kiniu, 29.12.04, 18:58
                                                czyli tempe musi poszukiwać jednej boskiej kobiety, a nie dwóch (tu drew miał
                                                łatwiejsze zadanie)
                                                • columbia Re: Kiniu, 29.12.04, 18:59
                                                  .....razem taksóweczka wrócimy po północy do domku...grzeczniutko.....pliiiissss
                                                  • pinkpanther Re: Kiniu, 29.12.04, 19:00
                                                    kochana ale ja naprawdę jestem chora!
                                        • tempe Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 18:59
                                          Colu
                                          czy do 21 będziecie?
                                          • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:04
                                            jeżeli przyjdziesz ok. 21 - poczekamy na Ciebie...w ufo , przy barze.....ja we
                                            wzorkowych rajstopach i pasku z czarnego łańcuszka...; ))))))
                                            • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:07
                                              z charakterystycznym niskim głosem...
                                            • tempe Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:10
                                              jeśli to wszystko z ubiorów to poznam Cię bez pudła
                                              jeśli przyjdę:)
                                              • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:11
                                                znając Colę to doda jeszcze jakąś obcisłą spódniczkę i głęboki dekolt!
                                                • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:16
                                                  skąd wiedziałaś? ; )....niski głos?
                                                  • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:17
                                                    no przecież masz niski...
                                                    zwłaszcza w porównaniu z moim piskliwym
                                                    chociaż teraz mam chrypę i brzmię namiętnie....
                                                  • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:20
                                                    ...kiedy wreszcie skończą się te choróbska....ja wciąż kaszlę....
                                                  • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:23
                                                    jak się przestaniemy tak kuso ubierać!
                                                    swoją drogą to naprawdę pech jakiś, bo od lat nie chorowałam, a w tym roku od
                                                    miesiąca ciągle coś mi się dzieje
                                                    trzeba to będzie kiedyś porządnie zapić
                                                    zrobię z tej okzaji jakąś domówkę w karnawale, tak gdzieś pod koniec stycznia
                                                  • columbia Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:27
                                                    super.....zabiore ze soba mr p.
                                                  • pinkpanther Re: ballantines nie idzie.... 29.12.04, 19:27
                                                    :)))))))))))))))))))))))))
    • columbia kto przyjdzie? 29.12.04, 19:24
      Kinia - chora, Broton - mam nadzieje, że ..
      To.ya - wciąż w domu (gg)
      Tempe - może ok. 21...
      zadzwonie do Eexxa...
      • columbia Re: kto przyjdzie? 29.12.04, 19:27
        Eexx bedzie - tez ok. 21
      • broton Re: kto przyjdzie? 29.12.04, 19:34
        ...Colu , a Ty o której będziesz ...
      • nie_przyjdzie Re: kto nie przyjdzie? 29.12.04, 19:47
        tempe
        • pinkpanther Re: kto nie przyjdzie? 29.12.04, 19:48
          nie dość że tempe to jeszcze niedobre
          • pinkpanther Re: kto nie przyjdzie? 29.12.04, 20:35
            Cola mi właśnie przysłała smsa, że siedzi w UFO i czeka na was!
    • broton Re: dreszcz na plecach..... 11.01.05, 22:09
      ... protestuje ... z grzyba wychodzi zwykły sex ...

      ... a sexie , tez perwersyjnym piszemy TUTAJ ....
      • columbia Re: dreszcz na plecach..... 11.01.05, 22:15
        no to piszmy!
        • broton Re: dreszcz na plecach..... 14.01.05, 19:46
          ... no właśnie - niby jest zapotrzebowanie , a jakoś nikt nie pisze - nie mają
          śmiałości czy co ....

          ... nie ma się czego wstydzić - dr Wisłocka powiedziała , że 3 osoby na 5 , bez
          przerwy wyśli o sexie ( reszta trochę rzadziej ) ....
          • columbia Re: dreszcz na plecach..... 14.01.05, 19:55
            bo wszyscy myślą, że to nasz wątek prywatny...i tylko Ty możesz wywoływać
            dreszcze na moich plecach ... ; )))
            • broton Re: dreszcz na plecach..... 14.01.05, 21:21
              ... no przecież było nań jeszcze kilka innych osób ...
              • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 13:45
                ja od teorii wolę praktykę...
                • columbia Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 13:47
                  buuuuu....ja też....buuu...ale nie mogę.....
                  • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 13:49
                    poczekaj, noga się zagoi i będzie praktyka..
                    • columbia Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 14:04
                      no tak....ale nie piszmy o tym na forum
                      • pinkpanther Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 15:33
                        o czym? o chorych nogach? toż to nic przy grzybie!
    • columbia Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 15:40
      ...ech!.....te dreszcze na plecach.....tęsknię....
      • broton Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 15:43
        ...a czujesz moją rękę ...
        • pinkpanther a propos rąk 15.01.05, 16:04
          gdzie jest eksik?
        • columbia Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 16:05
          teraz już nic nie czuję.....jestem zmeczona....
          • broton Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 18:01
            ...i boli Cię głowa ...?
            • columbia Re: dreszcz na plecach..... 15.01.05, 18:08
              troche mnie boli ; )
              ale zaraz apirynke łyknę - to mi przejdzie
    • columbia Re: dreszcz na plecach..... 18.01.05, 22:33
      wymalowałam paznokcie ...ale nieładny kolor...już nie chce mi się zmieniac....
    • columbia ponieważ... 25.04.05, 18:47
      pogoda sprzyja łóżkowemu lenistwu podniosłam ten wątek...a dlaczego nie? ; )
      • pinkpanther Re: ponieważ... 25.04.05, 22:14
        wróciłam padnięta po całym dniu pracy
        Józio to rzeczywiście dobry pomysł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka