Dodaj do ulubionych

No i jak było?

30.12.04, 09:20
czekam na relację!
Obserwuj wątek
    • columbia Re: No i jak było? 30.12.04, 11:54
      pospałabym jeszcze troszkę......a nie mogę.....
      jestem wściekła na sama siebie, że tak duzo wczoraj wypiłam
      • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 16:54
        musiałaś - w końcu piłaś za moje zdrowie!
        • columbia Re: No i jak było? 30.12.04, 17:49
          i lepiej sie czujesz? sądząc po moim kacu - musisz być już zdrowa!
          • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 18:53
            katar już się zmniejszył, a raczej przeszedł w stadium mniej płynne. Kasszel
            pozostał, ale do niego już się przyzwyczaiłam, bo mi towarzyszy od połowy
            listopada
            idę zatem jutro na Sylwestra
    • broton Re: No i jak było? 30.12.04, 19:34
      ...przy okazji opijałem swoje urodziny ( 27.12 ) ...
      ... było bardzo miło - tempe - ciekawy człowiek ...
      • broton Re: No i jak było? 30.12.04, 22:14
        ..Cola - jak zwykle - była okazem sexu - te kolana , ten dekold ...
        ... jeszcze ślina leje mi się pobrodzie ...

        ... exxee ... spokojny wyważony ... teraz młodszy ( musiałem pytać o dowód
        osobisty ) , żeby się napił we włsnej knajpie ...

        tylko brakowało nam sexu "filigranowego" ... żeby nie rzec KINI .... no i
        jeszcze paru innych zasmarkańców ...
        • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 22:15
          ojojoj jak żałuję - obiecuję, że następnym razem mignę wam gołą nerką!
          • broton Re: No i jak było? 30.12.04, 22:19
            ....czym - nie wiem czy to dość sexy , żeby migać ...
            • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 22:24
              plecem, to chyba seksi...
              • broton Re: No i jak było? 30.12.04, 22:27
                ple ...-co
                ...pamiętam wątróbka była sexy ...
                • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 22:28
                  a ty znowu kanibalizujesz...
                  • broton Re: No i jak było? 30.12.04, 22:34
                    ... nie to portnoj ... nieuważnie śledzisz forum ...
                    • pinkpanther Re: No i jak było? 30.12.04, 22:36
                      jakoś nie mam czasu śledzić dokładnie - niektórych wątków po prostu nie
                      czytam...
                      a jak długo balowałeś? też miałeś dzisiaj kaca?
      • tempe Re: No i jak było? 31.12.04, 18:51
        wszystkiego najlepszego z okazji
        z powiąszowaniem urorurodzin
        szkoda ze nie wiedzieliśmy ...-

        było bardzo miło - za miłe słowo dziękuję miłemu Brotonowi -
        pozostaję z miłą nadzieją na następne miłe spotkanie - oby więcej miłych spotkan -
        mam miłą nadzieję
        nadużywając słowa pozostanę w zgodzie z swoją naturą
        • gradufka Po przeczytaniu 04.01.05, 15:12
          watku o spotkaniu, o ktorym moglam tylko pomarzyc i gotowac sie tu z zazdrosci,
          ze Wy juz sie znacie a ja was nie znam, musze napisac, ze jedyna osoba, ktora
          udzielila dosc wyczerpujacego opisu osob zapoznanych jest Broton, za co, Ci,
          Brotonie, dziekuje.
          • columbia Re: Po przeczytaniu 04.01.05, 16:39
            Broton troszkę koloryzuje...np. z tą śliną ; )))
            • gradufka Re: Po przeczytaniu 04.01.05, 17:22
              Tego nie wiemy Colu, moze Broton pisal: "... jeszcze ślina leje mi się
              pobrodzie ... " scierajac sline nie tylko z brody ale i z klawiatury. Jesli
              tak bylo, wierze, ze mial powody.
              • columbia Re: Po przeczytaniu 04.01.05, 17:40
                ..ja tam nie wiem...jak się leje ślina, to chyba ma się problem ze śliniankami?
                • gradufka Re: Po przeczytaniu 04.01.05, 17:41
                  A ja myslalam, ze chodzi o slinotok o podlozu psychologicznym.
                  • broton Re: Po przeczytaniu 04.01.05, 23:58
                    .... i tu trafiłaś - ślinotok był o podłożu psychologicznym ...
                    • tempe Re: Po przeczytaniu 05.01.05, 00:07
                      a mi się wydaje że nie
                      drżenie rąk było o podłożu psychologicznym
                      a ślinotok był funkcją dezorganizacji ślinianek /wiało przez otwarte usta
                      • gradufka Re: Po przeczytaniu 05.01.05, 15:02
                        To ja juz sobie wyobrazam Brotona na waszym spotkaniu znudzonych: tresawica w
                        rekach, slinotok do kolan...
                        • broton Re: Po przeczytaniu 06.01.05, 20:32
                          ... ta ślina.. po brodzie to taka , ta , no poetika liciencia ... a Wy mi tu
                          zaraz jakiegoś ślinotoka dorabiacie .... z drzeniem rąk -to nie wiem, ale jeśli
                          przeszło po drugim drinku to na tle alkoholowym , jeśli nie to pewnie Tempe ma
                          rację -muszę się przyglądnąć swojemu podłożu ...
                          • columbia Re: Po przeczytaniu 06.01.05, 20:38
                            ..no tak..musimy się pilniej obserwowac ; )))
    • columbia tempe, 09.01.05, 22:46
      doszedłeś juz do siebie? ; )
      jak zdrowie?
      • tempe Colu! 09.01.05, 22:56
        sądzę, ze powinnaś zapytać o to w innym wątku
        niemniej odpowiem
        powoli budzę się za stuporu
        świąteczno-sylwestrowo-ostatniopiątkowego

        czyli zacznie się drżenie rąk
        i czarna melankolija

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka