gradufka
10.02.05, 17:25
Wczoraj nie zdazylam skometntowac niektorych z Twoich wypowiedzi, co do
ktorych komentarz cisnie mi sie na klawiature.
Napisalas:
Wiesz Gradufko...trochę się boję dodać dalszą część w brzydkim erotyku. Nie
mam
wiary w moje "umiejętności literackie"
Masz sie nie bac. Odzyskaj wiare. wizja matki w stogu od ropy i potu jest po
prostu obrzydliwa. Bardzo mi sie podoba!!! "wychedozyc", "bol
niezaspokojonych ledzwi" oraz wiele innych, to wspaniale, pelne ekspresji
wyrazenia.
"z księdzem wdałaś się w dyskusję filozoficzną i obojgu wam się podobało i
byliście dla siebie partnerami. Myślę, że min. to świadczy o Twojej wielkiej
inteligencji."
Wprowadzone przez ciebie rysy charakteru bohatera zdradzaja jego, a zarazem i
Twoja, wielka wrazliwosc. Swiadczy o tym pragnienie chlopa wnikniecia w lona
przy jednoczesnym zaoszczedzeniu na dziewictwie, jego przywiazanie do matki,
jego poszukiwanie milosci.
Nazbyt laskawa jestes w swoich ocenach mojej osoby. Obecnie cierpie na
przedwczesny uwiad starczy mozgu.
Dom jak najbardzej moze byc z basenem. Ponadto chcialabym, zeby byla sauna.
Moze byc?
Martwi mnie Twoj romans z ksiedzem. Zobaczysz, on cie wykorzysta i zostawi
brzemienna. Bedzie tak samo jak w tym tragicznym dokumencie, co to niegdys
lecial w TeVale pt. "Ptaki ciernistych krzewow".