Dodaj do ulubionych

fajni jesteście

12.03.05, 00:31
ale hermetyczni
Obserwuj wątek
    • awee Re: fajni jesteście 12.03.05, 00:49
      hermetyczność traktujesz jako wadę ?
    • anahella Re: fajni jesteście 12.03.05, 02:14
      Czasem trzeba sie hermetycznie zamknac zeby nie splesniec;)
    • all2 Re: fajni jesteście 12.03.05, 02:43
      Bo tu same indywidua ;)
    • aand Re: fajni jesteście 12.03.05, 11:09
      Bo Ty Wojtek to tylko Těšín i Těšín... ;)
      • juliettamasina Re: fajni jesteście 12.03.05, 13:23
        bo Cieszyn pięknym miastem jest, tam nastąpiło rozstanie trzech braci, Piasta,
        Czecha i ...Rusa? Niepamiętam już. Ale polecam wszystkim udającym się na
        południe Europy przejazd przez to urocze miasteczko, w którym zachował się
        klimat CK prowincji, a nad brzegiem Olzy co wiosnę kwitną magnolie.

        z Cieszyna do rumcajsowego Jiczyna tylko 20 km

        a Ty Andrzej nic tylko Warszawa i Warszawa ;)
        • juliettamasina Re: fajni jesteście 12.03.05, 13:26
          nie pamiętam :)
        • anahella Re: fajni jesteście 12.03.05, 21:47
          juliettamasina napisała:

          > tam nastąpiło rozstanie trzech braci, Piasta,
          > Czecha i ...Rusa?

          Braci bylo czterech: Lech, Czech, Rus i Prus (czyli enerdowiec) ;) (to z
          Pietrzaka)
        • all2 Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:21
          Magnolie...
          Stoiku, czy już kwitną?
          • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:25
            A w Lublinie już? Pamiętam jak kiedyś kwitły już w lutym...
            • all2 Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:28
              Kurcze, nie wiem, musiałabym się przejechać do ogrodu botanicznego... na razie
              zaspy mnie zniechęcały :) Jak śnieg stopnieje to napiszę.
              • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:33
                Fajny pomysł z tym botanicznym. Będę się musiał znowu z dzieciakami wybrać. Nie
                byliśmy od jesieni...
    • juliettamasina Re: fajni jesteście 12.03.05, 13:10
      nie przejmuj się, nawet indywidua potrzebują dialogu

    • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 09:50
      stoik1 napisał:

      > ale hermetyczni


      Chyba się z tym nie zgodzę. Są tu różne osoby, które dochodziły w różnym
      czasie. Ci, którym pasowało zostawali, ci którym nie po prostu przestawali się
      pojawiać - ale nigdy barier nikt nie tworzył przed nowymi uczestnikami. Co
      sprawia, że czujesz hermetyczność?
      • all2 Re: fajni jesteście 14.03.05, 10:15
        A może Stoik chciał tak tylko zagadać? :)
        • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 11:02
          No to dla poddzierżenia razgowora zadałem pytanie.
          A Ty All - miałaś poczucie hermetycznosci jak się tu zjawiłaś? Zresztą akurat w
          niezły kocioł wpadłaś ;)
          • all2 Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:18
            Bo ja wiem? Chyba trochę tak, bo wszyscy się tu wtedy znali z FB, a ja wpadłam
            tylko na konkretny temat. Ale wtedy działał bardzo silny czynnik integracyjny w
            postaci Aleksa :)
            Zresztą ja lubię czuć się kimś z zewnątrz, lubię sytuacje gdzie jestem zupełnie
            anonimowa, jeszcze-nie-ometkowana. Nie przerażają mnie, przeciwnie.
            • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:24
              Chyba zawsze występuje taki czynnik, jak się wchodzi do grupy osób, która zna
              się nieco dłużej. Takie poczucie, że oto ma się doczynienia z jakąś grupą. Nie
              rozumie się niektórych aluzji, bo te wynikają z jakichś starszych historii, czy
              wątków. Ale chyba nie ma u nas problemów z aklimatyzacją co?
              • all2 Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:30
                A to już nie do mnie pytanie. Ja się tu siwej brody zdążyłam dorobić. Młodsi
                niech się wypowiedzą :)
                • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 12:32
                  No dobra babciu. Młodzi - wypowiadać się!
                  • karokaro Re: fajni jesteście 14.03.05, 15:24
                    Młoda stażem bytowniczym ... fajni jesteście :-))

                    Dopóki nie ma dla wstepujących szlabanu nie ma tez hermetyczności ...

                    K.
                    • ralston Re: fajni jesteście 14.03.05, 15:36
                      Nie, no - jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, że nie ma szlabanu
                      formalnego ale hermetyczność jest. Wtedy kiedy grupa np. odrzuca nowe osoby,
                      daje wyraz swej niechęci albo manifestuje całkowity brak zainteresowania.
                      Zacząłem się obawiać, czy ktoś nie dostrzega tego typu oznak hermetyczności.
                      Stąd pytanie do Stoika. Do innych również, jeśli są spostrzeżenia jakoweś w tej
                      materii...
    • stoik1 moja subiektywna opinia 15.03.05, 09:44
      nie tłumaczę ani nie oceniam
      może chcialem sprowokować dyskusję ?
      a zdania - jak widać - podzielone : )

      ( magnolie w cieszynie kwitną na całego )
      • ralston Re: moja subiektywna opinia 15.03.05, 09:48
        Jeśliś chciał sprowokować dyskusję, to czemu się teraz uchylasz od zabrania
        głosu. Szanuję oczywiście Twoje prawo do milczenia, ale chętnie poznałbym
        odczucia.
        A magnolii troszkę zazdroszczę. I w Cieszynie już bardzo dawno nie byłem...
        • habitus Re: moja subiektywna opinia 15.03.05, 09:50
          Każdy słoik chce być hermetyczny. To był komplement a ty tak...
      • stoik1 eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:15
        rzuciłem hasłowo i również jestem ciekaw innych opinii,
        nie tylko o możliwym negatywnym aspekcie tego słowa
        bo bynajmniej nie czuję się odrzucony, czy cuś, żeby ktoś nie myślał : )
        a skoro już rals tak się bardzo upierasz, żebm rozwinął tę złotą myśl, to
        podpowiem, że każde forum wykształca swój język, etykietę, grupuje pewien typ
        ludzi ( zresztą o to chyba chodzi ) itd itp i może być to ciekawe jak postrzega
        to ktoś z zewnątrz
        są to czynniki pewnej selekcji
        o znaczeniu stricte negatywnym nie będę się wypowiadał bo go tu nie ma, a ja
        przynajmniej go nie zauważyłem
        weźmy zresztą długie, wysoce odpowiedzialne i pełne skrupułów obrady na temat
        zabanowania jednego z forumowiczów... : )
        • ralston Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:32
          No więc właśnie dlatego pytam, bom jest ciekaw, jak to jest postrzegane z
          zewnątrz. Sformułowanie "hermetyczni" wzbudziło wszakże pewien niepokój, bo nie
          wydawało mi się, żebyśmy się zamykali na kogoś nowego, a tu może się okazać, że
          z zewnątrz wyglądać to może inaczej. Ale jeśli chodzi tylko o mechanizm
          grupowania ludzi, wspólny język i etykietę - to chyba jest dość normalne w
          kazdej grupie społecznej. Nawet jeśli jest tylko wirtualna :)
          Rozumiem, że w takiej sytuacji poczucie hermetyczności maleje wraz z czasem
          przebywania na forum, rozumienia języka i aluzji. Pod warunkiem oczywiście, że
          ktoś się w takiej strukturze społecznej odnajduje i pasują mu przyjęte zasady.
          • habitus Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:39
            Rals, bierz pod uwagę że każdy przybiera pewną wirtualną osobowość i pod tym
            nickiem jest miłym kulturalnym i błyskotliwym człowiekiem a pod innym -
            chuliganem. Jest to i słabość rzeczywistości netowej i jej wielka siła
            uzdrowicielska. Bezkarnie można pobyć raz tym, raz owym i sprawdzić jak to jest.
            Lec napisał, żę schizofrenia jest to taka ciężka choroba, w której człowiek musi
            funkcjonować z ograniczeniem do tylko dwu osobowości :)))

            • ralston Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:41
              No nie wiem... Nigdy nie chuliganiłem pod innymi nickami. Jeśli już, to tylko
              pod swoim. :)
              • habitus Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:52
                Bo ty, Ralsiku to jakimś kwakrem jesteś :)))
                • ralston Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:53
                  Tak podejrzewałem, że to musi być jakaś poważna choroba...
                  • habitus Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 10:57
                    Proszę, nie lecz się! Muszą być jakieś stałe punkty we Wszechświecie :)
                    • ralston Re: eee, nie uchylam się 15.03.05, 11:03
                      No bez przesady. Nieprzemijający to ja nie jestem. Z tą stałością to też bywa
                      różnie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka