ewakurz Re: Książka wchodków 22.04.05, 10:19 Ijaija tylko czesto za potrzeba wychodze. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Książka wchodków 22.04.05, 10:21 wyszłam na trawnik i symuluję pielenie Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 22.04.05, 10:26 kosiarka! kto zawiaduje tąże? Taka wiecie, bez obudowy, sam silnik z ostrzami, który jakimś sudem obłazi z kojenych warstw emalii młotkowej. I przyjmuje każde paliwo oprócz wody Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 22.04.05, 11:35 Przy warsztacie cienko przede i robie bokami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 22.04.05, 11:40 Prawda. Az swedzi zeby na chalture... Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 22.04.05, 11:42 za leniwa ostatnio. wolę chwilową ascezę Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 22.04.05, 11:49 Zmuszonam, z mej strony, do chwilowej ostentacji.... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wchodków 22.04.05, 17:00 pieranka napisała: > za leniwa ostatnio. wolę chwilową ascezę ------> czy aby koty sie na to zgadzaja?... Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 22.04.05, 17:04 anene, one mają zabezpieczony byt. czasem lepszy niż nasz. no i są myszy Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 22.04.05, 17:59 I Kąserwy na jeden kąsek, a pozniej na wybrzydzanie, fochy i odwroty protestacyjne od pelnej miski. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:34 i ostentacyjne zakopywanie miski, ale tylko wtedy, gdy wszyscy obecni patrzą Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:38 Az tak? Nawiasem, bo mnie jakby dwa problemy mecza. 1. Wy tych kotow to karmicie tak kocim jedzeniem typu Whiskas albo KiteKat? Czy tez tak bardziej ekologicznie, od rzeznika czy z rybnego? 2. Czy wy im jakos, ten tego eee, no ingerujecie w te, no, zycie plciowe? Wiecie o co mi chodzi. Bo tu jest jakby pewien problem myslowy dla nas. Bo my mozebysmy i chetnie takiego grubego Macka hodowali, ale mysl o ingerencji, ten tego. No, rozwiejcie te pytania, o tak. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 03.05.05, 22:27 1. chrupeczki firm ciut lepszych niż wymieniłeś. No i są myszy. Serio. 2. wszystkie są, że tak powiem, unplugged. Cała Trujca i Pies Prot. Wsztscy czują się świetnie, tyle PProt, ehem, skwadraciał z lekka. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 12:54 Ja jestem. Nie wiem co z teog wynika ale i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:11 V2OV, znaczy? No, pozyjemy zobaczymy. Mozesz go zapoznac rowniez z miejscowym "jein" jak nie zna :-). Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:37 oba, choć w mej relfeksji skupiłam się na jein. Niniejszym wprowadzono & imprimatur Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:40 Aha, dazwolieno cenzuraj. Wyczytalem ongi na polskim wydaniu Eddy Starszej, z cos 1805 roku. I nazwisko cenzora bylo. Jak roznie mozna przejsc do historii. Jak sie ten czlek musial meczyc, w sumie, tak mysle. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 13:59 Pewnie mieli ukaz. Czy domu panuajcego nie obraza i moralnosci. Czy Imperium nie zniewaza i do buntow nie naklania. Etc. To jest taka praca, ktora dobrze poddaje sie "formatowaniu" yhyhy. Przepisy, procedury - te sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 25.04.05, 14:13 np imiona, czy sie nie kojarzą, yhyhy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 25.04.05, 14:15 Albo wydarzenia, prawda. Ze jak koziol kulal, jesli gubernator kuleje, np. Znaczyt ,gubernator koziol, tak? Bylo w "Dudku" cos. O Moniuszce i takim cenzorze. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 25.04.05, 16:44 Ciekawe, jak Yossarian by sobie z tym zadaniem poradzil. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 25.04.05, 16:48 Dzien dobry panie Brezly, nie zauwazylam przedtem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 25.04.05, 16:46 Tak wlasciwie to chcialam wpisac wchod :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 26.04.05, 07:46 Donosze ze jestem. Ale jakos sennawo bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 26.04.05, 08:11 Dzien dobry, Brezly. U nas deszcz, mgla i ogolnie czyms bym rzucila w te aure. Choc z drugiej strony nie trzeba podlewac ogrodu, bo juz sie sam na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 26.04.05, 08:27 Wrocilem. Przeszlo mi. Nie doszedlem. Skrecilem do pokoju z maszyna do kawy. Postanowilem ze ten dzien bedzie piekny. Mam typowy dla siebie Pad Kwietniowy. Paddy go easy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 26.04.05, 09:17 Jestem. i susza też jest. niby dziś ma padać, bo barowa pogoda, ale jak znam życie to mój fyrtel znów deszcz ominie Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 26.04.05, 11:39 Tzn przy teoretycznym zalozeniu mozna osiagnac calkiem niezle wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wchodków 28.04.05, 16:12 Melduje ze jestem. I ze Matke Zalozycielke ciur przygniotl, tez melduje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 03.05.05, 22:04 Wpelzlam, chociaz hala pusta i bede sie podziewac. I sledzic przebieg. Tak w ogole to vivat dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
lodzka_przadka Re: Książka wchodków 03.05.05, 23:46 proszę bardzo. mówisz masz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 04.05.05, 00:16 ależ nie ma o czym mówić. zaglajszachtowano Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 05.05.05, 20:50 Ktos wysprzatal hale? Tak tu jakos jeszcze sliczniej? Nie dziwota, ze tylu gosci w dom :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 05.05.05, 21:37 Co do wysprzatania hali zaznaczam , ze to ja. W ramach mijania i oczekiwania. Poza tym zawsze mialam zaciecie spoleczne i najwiecej godzin prac spolecznych w ramach makulatury i kopania wroclawskich skwerkow. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 05.05.05, 21:47 Powages? Ja ze zbierania ziemniaków i innych podorywek na polach poznańskiego zoo nawiewałam czem prędzej Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wchodków 06.05.05, 03:11 praktyki robotnicze w fabryce zarowek. Piekne byly. Hale tam byly paskudne. A tu, jak Kran wysprzatal, to az milo. Dlatego przynioslam 3 donice z pelargoniami -rozowymi w roznych odcieniach- i stawiam przy tych czysciutkich oknach. Dzis juz podlane, ale potem nie zapomnijta o nich, jakbym byla na L4. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 10.05.05, 08:17 Pani Fodowa, podlalam, sie pani nie turbuje. Gnana potrzeba porzadku (duch Marioli wiecznie zywy) ide oporzadzic warsztat pracy. Takie tam: a to przetrzec, a to na czesci rozlozyc, przesmarowac, dokrecic, przybic i dobic, zwinac, ponaciagac, podociagac, fastrygi wypruc, papiery do wlasciwych teczek wpiac i napisami opatrzec, a guziki przyszyc i klawisze na glanc wypucowac. Mozna to nazwac akcja wspomagajaca proces zmniejszania czarnej dziury zawodowej, choc, tfu, na psa urok, w tej dziedzinie jakos wszystko sie trzyma swego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 10.05.05, 08:32 Nikt sie nie garnie do roboty. Moze to byc wplyw zimnych ogrodnikow i ozieblej Zoski? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 10.05.05, 08:41 Czesc Olo, az sie wdrygnelam na mysl o tych zimnych ogrodnikach, a oziebla Zoska wytracila mi mysz ze zgrabialych palcow:( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 10.05.05, 08:45 Oziebla Zoske na kaloryfer, w koce i herbatka z malinami. Na poty. Potem sie zobaczy, moze jeszcze biedna nie spotkala tego wlasciwego i sie jej kogos z zakladow, np. palacza, narai? Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 10.05.05, 08:51 Ciekawe ze ta ozieblosc ja tak co roku w polowie maja napada. Jest podobno nawet naukowe wytlumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 10.05.05, 09:22 Jak zwykle w takich naukach jak meteorologia nie do konca wszystko wiadomo. Nie chce nikogo w blad wprowadzac ale ma to cos wspolnego z masami powietrza arktycznego. Bardzo prosze nie pytac co te zimne masy zmusza w polowie maja itd. bo bede musial wymyslac nieistniejaca teorie. Jest jednak i na to wytlumaczenie naukowe i kiedys nawet o tym czytalem, tylko mi wylecialo. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 10.05.05, 09:26 Znaczy, na najblizsze noce nalezy dodatkowo zaopatrzec sie w czapke z pomponem, skarpety, rekawiczki, spiwor, pled, sweter goralski z golfem i goralska herbatke w termosie u wezglowia. Dakote naciagnac na uszy. Albo prosciej: pojsc do Anusi i odpalic ogrzewanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 13.05.05, 09:48 millefiori napisała: > Znaczy, na najblizsze noce nalezy dodatkowo zaopatrzec sie w czapke z pomponem, > skarpety, rekawiczki, spiwor, pled, sweter goralski z golfem i goralska herbatk > e > w termosie u wezglowia. Dakote naciagnac na uszy. > Albo prosciej: pojsc do Anusi i odpalic ogrzewanie. => I Anusi stowe odpalic, zeby nigdy nieee zagaslo. Dobre sa jeszcze termofory, cale pile termoforow, dla termofilow. Wiekszosc w nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wchodków 13.05.05, 09:35 pieranka napisała: > Ale się mijamy, co? Co prawda, to prawda. :) & :( Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 14:43 Ja raczej biernie , bo mnie się nazbierało dużo czytania na forumach różnistych. Dziewiarze też już nadziali dziś sporo. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 14:50 No u mnie nawet bardzo kiepsko. A co teraz będziemy dziać po węgiersku? Nie chcem, nie umiem ! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:32 Prawda? Potwierdzila Millefiori, wchodzac z taca parujacych golabkow. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:34 Jasne ze tak, a nie jakies osztomologotosz Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:36 Wszystko łatwiejsze niż węgierski. Fiori, dasz gołąbka ? Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:42 Gałąbki też przecież weszła przed chwilą z talerzem. Aromat aż do Oslo doleciał. U mnie dzis fajitas z potrójna porcją guacamole dla Krana. Dzieci robią:-)))))) Kran Wygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:51 Kurczę Kran, ale masz fajosko! Zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:01 Fajitas :nalesnki po meksykańsku. Z kurką , cebulką , papryka , do tego sos joghurtowy. Guacamole: avocado, cheddar, pomidory suszone na słońcu, ogórek. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:05 no i cebulka (do guacamole). Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:39 Nie jest az tak zle;) Mozna sie przyzwyczaic, od lat powtarzam, ze to szczescie, ze alfabet do tego jezyka zalaczono lacinski... Millefiori Wydawnictwa i ich obyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:43 Kran, Olo, na co czekacie, bierzcie sie za te golabki, bo wystygna! A szpinak dzis na kolacje:) Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 15.05.05, 15:48 Golabki lubie, nie powiem ale fajitas z potrójna porcją guacamole to cos dla mnie nowego, jaby to po polskiemu bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:00 Mnie sie zawsze myla, tortillas, fajitas i burritos; te pierwsze to jak nasze grube nalesniki, tylko ze z maki kukurydzianej, nafaszerowane grillowanym miesem, warzywami, fasola gotowana, co tam akurat sie ma. Do ziania ogniem. A guacamole ratuje spalone podniebienie, bo to przecier z awokado. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:06 Ani chybi, Mariolka serwer pucuje przy niedzieli, bo u mnie posty pojawiaja sie po 10 minutach. Kranie, zazdroszcze. Zdecydowanie, czas na emancypacje. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:08 Dziekuje za uswiadomienie, tego zgrilowanego z fasola to ja bardzo chetnie, nawet bym pozial, nalesniki odpadaja - nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:20 ale one nie są takie jak nasze, mniej tłuste takie, no i kukurydziane. Pomagają przy tym zionieciu, no i piwo Corona Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:28 A dobrej herbaty po posilku, z dodatkiem earl greya i cytryny? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:32 Bardzo dobra, uwielbiam, na ta intencje mam posadzony potezny krzak miety w ogrodzie, TataMillefiorowy doslal! A czerwona herbatke z hibiskusa z aronia i roza, dla odmiany kolorystycznej i smakowej? Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Książka wchodków 15.05.05, 16:57 Herbate rozana, tak, ale hibiskusa nie stwierdzono Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 17:01 Hibiskus dodaje aromatycznego, smakowego i kolorystycznego zakretasa:) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 19:34 zielona z korzeniami, z anyżkiem biała Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 19:37 Dziurawcowa, wytrawna, i ten kolor, ach! Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 19:45 ale to po dziurawcu nie można się opalać? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 22:12 millefiori napisała: > Otwieraj! No nie, przcież tu Pieranka kieruje ruchem:-)))) Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wchodków 15.05.05, 22:16 Cześć i papatki , bo Młodzież czyha. Kran:-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wchodków 15.05.05, 22:28 Kran, na Jowisza, ale już zakładaj wątek z Xięgą! No nie, tak nie mozna, jak ktoś chce załozyć wontek, to zakłada, nespa? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wchodków 15.05.05, 19:53 Zalezy, ile litrow herbatki dziennie pijesz:). Mozna, jak raz na jakis czas saczysz, szybciej sie opalisz.... Odpowiedz Link Zgłoś