vaud
03.05.05, 03:08
Przedwczoraj sasiedzi znad naszego Jeziora Labedziego odkryli, ze
najpiekniejszy klon z ich ogrodu zostal prawie calkiem przegryziony i stoi
jeszcze tylko na slowo honoru. Trociny lezaly wokol, a sprawca zbiegl. Wrocil
nazajutrz i dokonczyl dziela zniszczenia. Znaczy klon runal w strone wody.
Bobry buduja albowiem domek na lato. Czy ja nadmienilam, ze mieszkamy w
miescie?