brezly 21.07.05, 11:01 Dokladny, solidny, wydajny, nieustajacy w wykonywaniu swych obowiazkow, niestrudzony, rytmiczny, nieskonczony. Deszcz pracoholik. Do tego gigant ciagnacy sie gdzies od Morza Polnocnego po Wegry. Do was tez dotarl? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrug Re: Czy jest cos nudniejszego jak deszcz 21.07.05, 11:13 Słoneczko właśnie wyszło...:) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Czy jest cos nudniejszego jak deszcz 21.07.05, 21:15 no ale jakis taki ziewny był dzisiejszy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Czy jest cos nudniejszego niż kran 29.07.05, 15:28 nieszczelny "niestrudzony, rytmiczny, nieskonczony" niedokończony a powinien to byc jezioro morze las Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Czy jest cos nudniejszego niż kran 29.07.05, 15:31 Jeśli deszcz jest nudny, to jest jednym z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: O kurde! Gradufka! 29.07.05, 15:38 Tempe, ty byś mógł od dziś każdy post, tak jak ten powyższy tytułować. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe O kurde! Gradufka! 29.07.05, 15:45 tak właśnie robię wpadłem na to zupełnie niezależnie i mimo tego że mózg mi się lasuje i jezioruje i morzuje żuje - to pewne Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Dawne to czasy 29.07.05, 16:00 Kiedy na deszcz sie narzekalo. Teraz narzeakmy na upal. To znaczy my to tak sobie, bo tylko ze 30 C, ale na poludnie od nas to hoho, 36 w porywach. PS. Gradufka, znudzilas sie dramatem? Pilka na twojej polowie jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Dawne to czasy 29.07.05, 16:05 i ja też sie będę jeaiorować ,bo pogoda taka ładna i jeziorność bedzie stadna. A to będzie jezioro grozy. Ja sie dramatem nie znudziłąm. Tylk otroche ostatnio zapomniałam, bo wpisuję sie na ogół na te wątki , ktore są na wierzchu. Teraz sie idę wykąpać w cywilizacji bo nad jeziorem grozy nie będzie gdzie (ponoć nawet zardzewiała pompa zniknęła), a potem mam nadzieję,ze zdążę jeszce piłkę odbić z mojej połówki. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Dawne to czasy 29.07.05, 16:11 Sie nie spiesz, bo ja i tak beznetowy jestem w przyszlym tygodniu, jako jednostka urlopujaca, tylko tak, nie zebym ci chcial bobu zadac :-)) Czemu jezioro jest grozy? Dresiarze motorowkami, tzw. szyici? A propos, czy to prawda jest ze w warunakch lesisto-jeziornych (no co, tak mnie w wojsku uczyli) Mazur i Warmii mozna sobie wykupic dzialke nad jeziorem i plotem i rotweilerami zabronic swietego w swiecie prawa przejscia? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Dawne to czasy 29.07.05, 16:51 Biedna jednostko urlopująca. Będziesz wystawiał sie na rakotwórcze promienie słoneczne,ryzykował zdrowiem jedząc lody z gronkowca,tułał po jakichś obcych ziemiach, gdzie być może nawet bób nie rośnie. A jezioro grozy jest ze względu na wysoki stopień brudności wody oraz konflikty między ludnościa autochtoniczną i napływowymi wakacyjnie plemionami harcerskimi. O oburzającym naruszeniu świętości przechodu nie wiem nic, ale wolałabym.żeby była realizowana przy pomocy owczarka niemieckiego, którego mogłabym im wypożyczać za grubą kasę, choć do Warmii i Mazur to mi kawał drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Dawne to czasy 29.07.05, 17:03 Tak zle nie jest :-)) Bob rosnie, choc jest do kupienia z rzadka. Miejscowa ludnosc natomiast zazera sie jarmuzem. Mozna po tym pozanc, kto stad a kto naplynal. Jarmuzu nie jest w stanie zjesc moje Najblisze Otoczenie, ktore normalnie wcina wszystko co roslinne, ze szpinakiem i brukselka na czele. Harcerze od zawsze byli skonflikowani z miejscowa ludnoscia podbnie jak reszta wczasowiczow. Ma to praprzczyne natury konfliktu o nisze ekologiczna datujace sie zamierzchlych czasow niedoborow gospodarki planowej. W takim np. Augustowie jak tylko pojawialy sie pierwzse jednostki z kajakami to znikal ze sklepow chleb. Wogole wszystko znikalo. Chociaz np. w Bieszczadach mozna bylo kupic bardzo porzadne konserwy, ktore miejscowa ludnosc uwazala za niejadalne. Ale ten brak konfliktu byl wyjatkeim raczej od reguly. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Dawne to czasy 29.07.05, 17:06 I odsłoniłeś mi zasłonę niewiedzy, harcerstwo to po prostu wrzód na pośladku narodu polskiego, jak szarańcza wszystko wyżre i ogołoci i przenosi się na nowe tereny ,aby i tam siać spustoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Dawne to czasy 29.07.05, 17:12 Ale teraz to chyba dobrze nie? Koniunkture nakreca. Z drugiej strony, fakt, Mercedesow nie wypozyczaja, na pola golfowe nie chodza, ser zolty i dzem, a, no i piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: Dawne to czasy 29.07.05, 17:17 A ja słyszałam,ze harcerstwo to organizacja paramilitarna. Najedzą sie sera, muskuł w kajaku wyćwiczą, piwsko na czystość nerek chlapną i nikt ich nie zwycieży. Naród bezbronny wobec harcerstwa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Dawne to czasy 29.07.05, 17:24 Tylko w dresiarstwie nadzieja? I Wszechpolakach? Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: Czy jest cos nudniejszego jak deszcz 27.07.06, 10:19 Ciekawe, kto by się nudził jakby deszczyk spadł :) Odpowiedz Link Zgłoś
chamae Re: Czy jest cos nudniejszego jak deszcz 27.07.06, 16:01 wszyscy ci co z nadmiaru pracy nie zdążyli się jeszcze opalać - ja! Odpowiedz Link Zgłoś